Swojskie ;)

21.08.12, 20:30
Po swojskich , wedzonych wedlinach - czasd na swojski ser wink

Robie wlasnie z tego
ucztujac.blox.pl/2008/05/Domowy-bialy-ser.html
przepisu, ale tak na zas - moze ktos ma sprawdzony, bardzo szczegolowy przepis?
    • kanuk Re: Swojskie ;) 21.08.12, 21:10
      a propos serow.. wczoraj bylem w drogerii i dostrzeglem tam na polce krem do stop. oznaczony slowem -tester.
      zastanawialem sie ,czy mam sobie posmarowac nim stope ,tak jak sie testuje krem do rak ?
    • matya Re: Swojskie ;) 21.08.12, 22:07
      ja korzystam z tego przepisu, zwykle pomijam smietane, mleko i maslanke daje tluste.
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,64088246,64088246.html
      • czekolada72 Re: Swojskie ;) 22.08.12, 07:54
        Generalnie sam prces ten sam, ja mam "prawdziwe" kwasne mleko, od tzw krowy, wiec chodzi mi o ten 2 etap, podgrzewanie, i chyba poleglam, za wczesnie zlalam, bo wlasnie taka kremowo-budyniowa konsystencja sad
        • daxter Re: Swojskie ;) 22.08.12, 18:32
          Ja robie maslankowo jogurtowy proporcja na nieduza gomulke sera ok 400-500 g
          1litr maslanki i jogurt grecki 2 op po 400 g wlewam do garnka emaliowanego i na malenkim ogniu podgrzewam caly czas trzeba obserwowac jak sie zaczyna scinac to wylaczam gaz i jeszcze pod przykryciem stoi ok 15 min i na geste plotno wylewam ( uszylam sobie taki rozek )
          Wieszam na hak nad zlewozmywakiem podstawiam garnek na serwatke super plyn fo wypieku bulek i chleba i teraz to trzeba kilka godzin czekac az zupelnie odkapie nie wyciskac musi samo odkapac .Potem na talerzyk przykryc folia mozna obciazyc i mudi schlodxic sie w lodowce kilka godzin ,pyszny i mniej kaloryczny.Mozna tez zutylixowac jogurty zalegajace lodowke z tym , ze postawa u mnie jest maslanka smile
          No i najwazniesze nie mozna toto zagotowac bo wyjdzie suchy wior.
          • daxter Re: Swojskie ;) 22.08.12, 18:36
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,116924172,121440140.html tez tez jest fajny smile
            • daxter Re: Swojskie ;) 22.08.12, 18:45
              Dziolcha z lasu tez duzo fajnych serkow produkuje moze Cie cos zainspiruje
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,122195404,122195404.html
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,122629927,122629927.html
    • czekolada72 Re: Swojskie ;) 23.08.12, 11:19
      Dzieki za wszystkie podpowiedzi, chociaz tej najcenniejszej brak - JAK ocenic czy juz zlewac czy nie.....
      Moj ser z kwasnego mleka prosto od krowy - znaczy mleko od krowy, nie kwasne od krowy, wyszedl, hmmmm, niezly, acz nieco suchawy, i jakos tak malo z 2 litrow wyszlo go sad
      Pomogl dodatek lyzki smietany, zebranej wczesniej z zsiadlego mleka.
      • daxter Re: Swojskie ;) 23.08.12, 13:00
        Trzeba stac i patrzec jak na malenkim ogniu sie zagotowuje ale nie dac sie temu zagotowac, jak zagotujesz to wtedy jest suchy wiorsmile
        • czekolada72 Re: Swojskie ;) 23.08.12, 14:05
          ano wlasnie - na pewno sie nie zagotowal, raczej podejrzewam, ze przesadzilam w druga strone - za wczesnie .
          A mimo to - suchy...
          • daxter Re: Swojskie ;) 23.08.12, 18:44
            N w druga strone to mnie sie ostatnio zdarzylo za wczesnie wylaczylam bo juz serwatka sie oddzielala skrzep sie ladny uformowal no to ja lu do mojego woreczka i okazalo sie ze za wczesnie podpieszylam sie i ser wyszedl miekko maziowaty.a ja robie na bazie maslanki i to juz samo w sobie jest chude dodatek jogurtu nadaje serkowi smietankowosc. Nie wiem podejrzewam ,ze za szybko i w za wysokiej temp .Dlatego wyszedl suchy bo swojskie mleko to musialby wyjsc super. To jak z rosolem musi na najmniejszym plomieniu ledwo mrugac i trzeba pilnowac.Pozdrawiamsmile
            • czekolada72 Re: Swojskie ;) 24.08.12, 08:33
              daxter napisała:

              > N w druga strone to mnie sie ostatnio zdarzylo za wczesnie wylaczylam bo juz se
              > rwatka sie oddzielala skrzep sie ladny uformowal no to ja lu do mojego woreczka
              > i okazalo sie ze za wczesnie podpieszylam sie i ser wyszedl miekko maziowaty.
              Do tego momentu wlasnie wszystko bylo tak jak piszesz sad

              a
              > ja robie na bazie maslanki i to juz samo w sobie jest chude dodatek jogurtu na
              > daje serkowi smietankowosc. Nie wiem podejrzewam ,ze za szybko i w za wysokiej
              > temp .Dlatego wyszedl suchy bo swojskie mleko to musialby wyjsc super. To jak z
              > rosolem musi na najmniejszym plomieniu ledwo mrugac i trzeba pilnowac.Pozdrawi
              > amsmile
              A moze za dlugo byl na tym sitku i "wysechl"?
              No nie wiem. Poki co zawieszam dzialalnosc mleczarska.
              Mnie bardzo zniechecaja takie porazki, niestety.
              • daxter Re: Swojskie ;) 25.08.12, 09:05
                Dlatego uszylam woreczek tak sobie kapie i nie wysycha mozliwie ,
                ze na sitku odslonietym wysechl.Ja nie robie czesto sera czasem w ramach utylizacji jogurtow ,ktore sie zapodzialy w lodowce ale zawsze zastanawia mnie fakt ,ze z takiej chudej maslanki i jogurtu nie zawsze to jest grecki wychodzi taki fajny ser.
                A w sklepie kupilam niedawno ser po tytulem ser tlusty i mozna by sie klocic tam ile tam jest tego tluszczu.Na pewno nastepny Ci sie uda bede trzymac kciuki smile
                • czekolada72 Re: Swojskie ;) 25.08.12, 16:39
                  Ale ja mialam durszlak wylozony pielucha (pielucha odnowowsci przeznaczona do kuchni) i serek zawiniety od gory elegancko.
                  Ja robie tez sporadycznie, kiedy mam taki nadmiar kwasnego mleka, ze nie jestem z Mala w stanie go spozyc, a teraz byl upal, a nie mialam gdzie w lodowce trzymac - i stad pomysl...
                  • daxter Re: Swojskie ;) 29.08.12, 17:10
                    Tu masz jak ma wygladac konsystencja skrzepu
                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,77975833,77975833.htm
                    Ja jestem wzrokowiec i wole widziec moze i tobie to pomoze smile
                    • daxter Re: Swojskie ;) 29.08.12, 17:14
                      Mialo byc l na koncu
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,77975833,77975833.html
                      • czekolada72 Re: Swojskie ;) 29.08.12, 21:58
                        No powiem Ci, ze tak jakby byl takiiiiii
                        • daxter Re: Swojskie ;) 30.08.12, 09:02
                          smile
                          • daxter Re: Swojskie ;) 05.10.12, 19:38
                            dancia.bloog.pl/kat,41181063,index.html
                            Fajny blog znalazłam same swojskie rzeczy smileno i sery smilei wędlinki smile
                            juz mi ślinka cieknie tylko gdzie by dostać jelita wieprzowe ja supermarkecie nie widziałam a na alegro jakos nie bardzo mi sie widzi smile
                            • momas Re: Swojskie ;) 07.10.12, 15:13
                              masz w okolicy Real?
                              Tam mozna kupić jelita wieprzowe. Między podrobami, a jedzeniem dla zwierząt tongue_out

                              A tak poza tym - sa sklepy internetowe. Jelita sa zasolone, opakowane próżniowo. Mozna kupowac przez internet smile
                              Ja poszykuję krwi do ozorków z szynkowara.... U nie rzezni w okolicy nie ma.
                              • daxter Re: Swojskie ;) 07.10.12, 15:25
                                Ja zastepuje krew w kaszance lub salcesonie drobno zielona lub wrzucona do blendera watrobka ,z zasady indycza lub drobiowa i przetarta przez sito.
                                Ponoc mozna kupic krew suszona .
                                allegro.pl/krew-wieprzowa-suszona-do-kaszanki-salcesonu-500g-i2640268890.html.
                                Ja nie probowalam.dzieki do reala zajrze moze uda mi sie kupic.
                                • daxter Re: Swojskie ;) 07.10.12, 15:26
                                  Jezu mialo byc drobno mielona smile
                                  • momas Re: Swojskie ;) 07.10.12, 15:42
                                    o pomysł z watróką jest wart spróbowania smile ciekawe, cy sprawdzi sie w tym przepsie:wedlinydomowe.pl/wszystko-o-szynkowarach/przepisy-szynkowarowe/1322-blok-ozorkowy-dziadka
                                    a jelita w Realu sa u mnie ( w zasadzie) w ciągłej sprzedaży. Jeszcze niedawno pojawiałay sie tylko w okolicach świąt..
                                    • daxter Re: Swojskie ;) 07.10.12, 16:26
                                      No salceson jak marzenie smile
                                      A jakby tak bialy zrobic ?
                                      No i szynkowarze chyba lepiej bedzie wygladac okragly .
                                      • momas Re: Swojskie ;) 07.10.12, 16:46
                                        no biały jest opcjonalny smile czytałam, ze ktoś próbował bez krwi...
                                        Moze zaczne od takiego, choc chciałabym taki klasyczny blok ozorkowy, a nie ozorki w galarecie big_grin. Okrągly becie chyba fanie wyglądał, tylko zastanawiam sie jak upchąć te ozorki by sie nie zdeformowały smile
                                        • daxter Re: Swojskie ;) 07.10.12, 17:16
                                          Pokroilabym wzdluz w pasy i ciasno ulozyla ,
                                          w poprzek bedziesz kroic i bedzie fajnie wygladac oko tez musi cieszyc zoladek smile
                                          Ale w szynkowarze poprzez docisniecie sprezyny moze sie jednak zdeformowac.
                                          • momas Re: Swojskie ;) 07.10.12, 18:07
                                            smile tez lubię gdy jedzenie i stół oko cieszy.
                                            Rozważam opcję pokrojenia ozorków na średnie kawałki. Powinien wyjść zlepieniec zygmuntowski smile
                                            (ze się tak geologicznie wyrażę - czyli takie kamień, z którego robi(ło) się płyty podłogowe, najcześciej w starych kościołach, parapety oraz pierwszą kolumnę Zygmunta w Warszawie)
                                            • daxter Re: Swojskie ;) 08.10.12, 08:59
                                              Jak zrobisz to koniecznie wrzuc fotke niech ja tez oko naciesze.smile
                                              • momas Re: Swojskie ;) 10.10.12, 07:53
                                                składniki od poniedziałku czekają, dopiero dzisiaj będę peklowac ( w miedzyczasie złapałam rotawirusa od dziecka, co w połączeniu z anginą spowodowało całkowity zanik sił).
                                                Niepokoję sie troche o wątróbkę, czy podczas parzenia nie zsinieje....No cóż - zobaczymy...
                                                W koncu trzeba próbowac!
                                                • daxter Re: Swojskie ;) 10.10.12, 09:08
                                                  Chyba nie zsinieje ,ja robilam kaszanke i bulczanke w blaszce bo nie bylo jelit w realu i wyszly brazowe ale to bylo zapiekane smile trzymam kciuki smile
                                                  Zdrowka zycze smile
                                                  • momas Re: Swojskie ;) 16.10.12, 12:09
                                                    Zrobiłam.
                                                    Z efektu nie do konca jestem zadowolona, więc nie bedę dawała zdjęć.
                                                    Co zrobiłam i dlaczego nie jestem zadowolona?
                                                    1 - za mało ozorków zrobiłam, a wydawało mi się, że jeszcze zostaną.... Wyszło mi tyle, że szynkowar napełniony był w połowie.
                                                    2 - ozorki niedopeklowały sie do końca, mimo 5 dni i nastrzyków. martwiło mnie to, ale po parzeniu, wszystkie wyszły jakby sie zapeklowały dokładnie.
                                                    3 - nóżkę wieprzową gotowałam ze trzy godziny (co najmniej) wyszła twardawa... Nie przepusciłam jej przez maszynkę, tylko zmiksowałam az do uzyskania (z wywarem) takiej białej (piankowatej) konsystencji.
                                                    4 - dodałam wątróbki drobiowej zmiksowanej i przetartej przez sito (aby usunąć resztki błon) do białego wywaru w takiej ilosci by całość uzyskała odpowiedni kolor.
                                                    5- ozorki po obraniu ze skóry pokroiłam na kawałki i ułożyłam w szynkowarze zalewajać masą.
                                                    6 - parzyłam ok 1,5 h w temp 80 stopni c
                                                    Wyszedł mi blok: kawałki ozorkków w mazi watróbkowo-wieprzowej smile
                                                    Smak bardzo OK, ale za nic nie da sie pokroic na plastry.
                                                    Moze dokładne zmiksowanie wywaru zaszkodziło ?
                                                    Moze powinnam dodac zelatyny?
                                                    Moze było za duzo spoiwa w stosunku do ozorków ?

                                                    Jezeli mialabym powtórzyc to ozorki pokroiłabym drobniej, tak aby wszystko dało sie ładnie smarowac. Bo teraz spoiwo sie smaruje, ale ozorki nie - trzeba je pokroić.
                                                    Watróbka nie zsiniała. Tylko z wierzchu troche....

                                                    Ale w smaku jest to bardzo dobre. W kazdym razie nie poddaję sie, i będę próbowac dalej big_grin
                                                  • daxter Re: Swojskie ;) 16.10.12, 13:56
                                                    Wydaje mi sie ,ze moze za krotko parzylas w szynkowarze no zelatyna tez by nie pomogla chyba ,ze masz taka do gotowania.
                                                    Wywar z nozek mial za malo kleju i nie zwiazalo wszystkiego dokladnie za malo nozek i zbyt slaby wywar byl nie zwiazal wszystkiego.
                                                  • momas Re: Swojskie ;) 16.10.12, 14:37
                                                    właściwie parzyłam 100 monut (1 h i 40 min) zgodnie z przepisem. Obstawiam kiepską nóżkę tongue_out
                                                    Nastepnym razem bede gotowac ją dluzej.... i moze wezmę dwie a nie jedną, choc w przepisie jest jednasmile
                                                    No zrobie ten blok!
                                                  • momas Re: Swojskie ;) 16.10.12, 14:39
                                                    a co do zelatyny - parze w wodzie ok 80 stopni, czyli wewnątrz bedzie jakies 70. Zelatyna w tych temperaturach jest uzyteczna jeszcze smile
                                                  • daxter Re: Swojskie ;) 16.10.12, 18:23
                                                    Nie wiem ja mam taka ,ktora sie rozpuszcza w goracej wodzie lub bulionie i sie juz nie gotuje.
                                                    Sto lat temu jak byla zelatyna wolowa a nie wieprzowa to nie bylo napisane na opakowaniu nie gotowac .Gotowac to 100 st i wiecej.
                                                    Mysle ,ze powinnas zrobic probe rozpuscic zelatyne w np wodzie i ponownie zagotowac i pogotowac w temp ok 80 jakies 30 min a nastepnie zastudzic i spr czy stezeje po takiej operacji gotowania.
                                                    Najwyzej stracisz tylko zelatyne .
                                                    Flaczka (jelita) nie dostalam zrobilam kaszanke (krupniok)w keksowce w piekarniku w kapieli wodnej,
                                                    Pysznosci wyszly , bulczanke tez zrobilam czyli zymlok , przymierzam sie do tych ozorkow .
                                                    Pozdrawiam smile
                                                  • daxter Re: Swojskie ;) 17.10.12, 11:00
                                                    https://www.winiary.pl/m/image.ashx?fileID=158&width=240&height=250&frame=False&quality=100&bg=0
                                                    Moze ta by sie nadala bo po napecznieniu w zimne j wodzie kaza ja zagotowac smile
    • roseanne kapusta kiszona 21.10.12, 22:12
      dobra muzyka - plyty z lista 3ki smile
      kapusta- 5 glowek
      sol koszerna, gruboziarnista - taka najbardziej w domu lubimy, ok 5 lyzek na glowke kapusty
      deska,
      ostry noz

      i do dziela

      mam 9 sloikow litrowych, powinno na zimowe surowki wystarczyc
      • daxter Re: kapusta kiszona 22.10.12, 11:08
        Plus kminek i wspaniala kapusta gotowa ,ogorki teraz trudniej kiszone zrobic bo za duzo nawozu sypia smile
        • roseanne Re: kapusta kiszona 22.10.12, 15:46
          u mnie kminek nie nalezy do ulubionych przypraw sad
    • czekolada72 Re: Swojskie ;) 22.10.12, 15:53
      My zas, znaczy M wlasciwie, rozkochal sie w produkcji wedlin, wedzonych smile
      Niedlugo to chyba bedzie mogl handlowac nimi, bo nie "przerobimy" sami wink

      A czy ktos ma doswiadczenia w produkcji masla ze smietany? bo go to teraz zaczyna kusic....
      • roseanne Re: Swojskie ;) 22.10.12, 17:39
        byl czas, gdy w rodzinie byla krowa, znaczy ktos posiadal krowe i znaczne ilosci mleka, smietany z tej krowiny byly
        nadmair mlkeka przerawbiany byl na ser, smietane na masla metoda sloikowa
        sloj litrowy, nalac smietany do polowy i potrzasac
        powstala grude masla odcisnac z maslanki, oplukac i gotowe
        maslanke wypic lub dodac do ciasta,
        • czekolada72 Re: Swojskie ;) 22.10.12, 18:12
          Kochana, wiec M ta metoda wlasnie!
          Tyle, ze.... z 3 kubkow 18.....
          • daxter Re: Swojskie ;) 22.10.12, 18:29
            I jak mu sie udalo z 18 ? ja robilam z 36 procentowej smietanki i tez metoda sloikowa.
            • czekolada72 Re: Swojskie ;) 22.10.12, 19:21
              Daj spokoj - mam 1,5 l smietany kwasnej do zuzycia.....
              Mala przypomniala sobie, ze jak ubijala slodka ok 30% mikserem na bita - to wyszlo jej prawie, ze maslo, zaprzestala ubijac, jak sie zorientowala smile
              Nieopatrznie przypomnialam ten fakt na glos - no i juz wiem co i z czego bedzie tworzyl M przy najblizszej okazji.... O matko!
              wink))
              • daxter Re: Swojskie ;) 23.10.12, 20:40
                Chyba ,ze tak smile
                • czekolada72 Re: Swojskie ;) 26.10.12, 12:37
                  Ha!
                  Udalo mu sie wykonac 30 dag masla z duzego kubka 30% kwasnej smietany.
                  Matko jedyna, nie wiem nawet ile w plecy jestesmy, ale chyba ok 1/2.
                  • daxter Re: Swojskie ;) 28.10.12, 15:43
                    Gratulacje smile
                    Ja dzis mam pracowita niedziele pieczywo pieke i jogurt robie w jogurtownicy)
Pełna wersja