Dziwaczenia kulinarnego ciąg dalszy..;-)

07.02.08, 22:18
fajny temat,szkoda go ,ot tak zamykaćwinka widzę,że nie ja jedna mam dziwne
nawyki.Kupiłam świeże jajka,takie mocno "eko",smaki z dzieciństwa dały znać o
sobie.Uwielbiałam oczywiście kogel-mogel,ale również surowe żółtko posypane
solą,w nim maczało się chleb i podjadało.Dzisiaj zeżarłam takie dwa,no pycha!
    • ciociapolcia Re: Dziwaczenia kulinarnego ciąg dalszy..;-) 08.02.08, 18:27
      Ojej, Aza... Właśnie jestem w szczytowej formie pms i tak się
      nażarłam (najpierw mały słoiczek wiśni z konfitury, później 2
      kanapki z pastą twarożek-cebula-jajka.na.twardo-pasta.paprykowa),
      że to żółtko... surowe... z solą... chyba już dzisiaj nic nie
      zjem. ;PPP
      • irishcream Re: Dziwaczenia kulinarnego ciąg dalszy..;-) 09.02.08, 20:36
        Oj, nie jestem jedyna, która w okolicach tych dni się objada... Od razu mi się
        lepiej zrobiło big_grin
        • ciociapolcia Re: Dziwaczenia kulinarnego ciąg dalszy..;-) 10.02.08, 00:25
          Jest nas więcej. wink
          Jak to się nie skończy, to chyba pęknę... Dzisiaj zapobiegawczo
          zrobiłam małe zakupy, aż chłop stwierdził, że w domu nie ma co
          jeść. wink
Pełna wersja