kubki, kubeczki, filizanki...

08.02.08, 10:21
lubie duze zwykle kubki, a w nich herbate, lubie cappuccino z duzej
filizanki, lubie male filizaneczki do espresso i moja piekna
filizanke z rosyjskiej porcelany...
szybko mi sie nudza, a podobaja inne. ale czasami tamte stare
zaczynaja mi sie podobac na nowo... musze sie bardzo hamowac, zeby
ich ciagle nie kupowac, bo brak miejsca. czasami wydaje komus na
jakas dzialke, wymieniam w pracy. wlasnie znowu wypatrzylam cos
ciekawego i bije sie sama z soba smile)
    • fettinia Re: kubki, kubeczki, filizanki... 08.02.08, 11:16
      Linka proszesmileAlbo cie bedziemy namawiac albo przemowimy do rozszadkusmile
      • fettinia Re: kubki, kubeczki, filizanki... 08.02.08, 11:16
        rozsadkubig_grin
    • zwiatrem Re: kubki, kubeczki, filizanki... 08.02.08, 12:02
      ja z kolei kawe pijam o 7 lat w jednym kubku, a wode tylko w szklance, z kubka
      wody bym sie nie napila, a kawy ze szklanki
    • kika2705 Re: kubki, kubeczki, filizanki... 08.02.08, 12:52
      ja to chyba wypiję wszystko we wszystkim, choć nie zawsze będzie smakowało, ale
      faktycznie woda w kubku jakoś tak nie teges jest, choć pamiętam wodę ze studni
      pitą w kubku emaliowym i była bardzo smaczna

      ale niedawno byłam na drugim śniadaniu u pewnych państwa w wieku dalece
      dojrzałym i przypomniałam sobie smak herbaty w cienkiej szklance ze spodeczkiem
      i było bardzo sympatycznie, taki powrót do czasów dawnych...
      • fettinia Re: kubki, kubeczki, filizanki... 08.02.08, 13:19
        W eamliowanym kubku ze studni to inksza inkszoscsmile
        A herbata ze szklanki(mocna)to tez wspomnienie dziecinstwasmile
    • aniaiewa Re: kubki, kubeczki, filizanki... 08.02.08, 15:00
      Ja podobnie jak Wy, kawa, herbata z kubka, woda ze szklanki,
      najlepiej z grubego szkla, ale szkla bialego
      Herbata z zaroodpornych cieniutkich szklaneczek, podawana na
      szklanym spodeczku to wspomnienie obiadow, a wlasciwie podwieczorkow
      u babci...
      Az mi sie lezka zakrecila...Tego smaku nie jestem w stanie
      odtworzyc, byc moze ze wzgledu tez na stary aluminiowy i ciezki do
      nieprzytomnosci od kamienia czajnik, w ktorym babcia wode gotowala
      Ech...
      A co do zbiorow, ja sie bronie jak potrafie, ale chyba nie potrafie,
      kiedy dosc czesto wracam do domu choc z jednym nowym kubkiem I tylko
      jakos domostwo nie bedzo chce sie rozrosnac
      To przy okazji zapytam - macie jakis patent na
      przechowywanie "skorup" i szkla? Poza utykaniem w szafkach,
      wewntualnie eksponowaniem w kredensach?
      Ania
    • ciociapolcia Re: kubki, kubeczki, filizanki... 08.02.08, 18:24
      Ja uwielbiam filiżanki. smile
      Chociaż i tak częściej używam małego porcelanowego kubka z targu
      staroci. A woda oczywiście tylko w szklance. smile
Pełna wersja