fettinia 15.02.08, 19:39 Taki sobie watek na piatek Lubie kulac kluski,obierac szparagi,ziemniaki,kroic warzywa,lepic pierogi Nie lubie-panierowac kotletow,mielic miesa,filetowac ryb No kolej na Was Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
legwan4 Re: Lubie/nie lubie:) 15.02.08, 19:55 Fajny wątek.Oj,nie lubię kroić mięsa,wykrawać kości,mielić mięsa,kroić kiszonej kapusty Więcej chwilowo,nie pamiętam Odpowiedz Link
wiolunia79 Re: Lubie/nie lubie:) 15.02.08, 20:12 Lubię obierać pieczarki,marchewkę i inne warzywa, smażyć naleśniki,placki ziemniaczane,myć naczynia.Nie lubię kroić mięsa, obierać jaj gotowanych,lepić pierogów,zbierać naczynia brudne ze stołu np po imprezie Odpowiedz Link
buka007 Re: Lubie/nie lubie:) 15.02.08, 20:38 o, fajny wątek! nie lubie: kontaktu z surowym mięsem, panierowania kotletow (tez) po kazdym kotlecie musze umyc ręce.. nie cierpie po prostu jak mi sie to wszystko na palcach osadza.. / lubie: robic kopytka na razie wiecej nie pamiętam.. Odpowiedz Link
aniaiewa Re: Lubie/nie lubie:) 15.02.08, 22:01 No to ja: Lubie zmywac naczynia, smazyc konfitury, parzyc herbate, przyprawiac potrawy (czyli dosmaczac), kroic chude mieso, piec Nienawidze wrecz ukladac w szafkach, jak pryska mi z patelni, obierac, dotykac masla i innych tluszczy Chwilowo cala reszte uznaje za neutralna Ania Odpowiedz Link
buka007 Re: Lubie/nie lubie:) 15.02.08, 22:43 o!o! tez nienawidze, jak mi pryska z patelni!! Odpowiedz Link
wiolunia79 Re: Lubie/nie lubie:) 16.02.08, 10:08 i smrodu ryb surowych nie lubię i smrodu popcornu Odpowiedz Link
ciociapolcia Re: Lubie/nie lubie:) 16.02.08, 12:32 Nie lubię: (oj dużo tego będzie ) obierać: marchewki, pietruszki, ziemniaki, cebulę obrabiać mięs, które przypominają jakieś części ciała, czy też całe ciało (całe ryby, krewetki, homary, kurczaki, nóżki, boczek ze skórą, skrzydełka...) trzeć na tarce (marchewki, ziemniaki, buraki, jabłka) panierować kotletów, lepić mielonych - też po każdym myję ręce zmywać, rozmrażać lodówkę, myć piekarnik lepić pierogi, smażyć naleśniki Za to lubię jeść dobre rzeczy. )) Lubię babrać się w ciastach, wyrabiać ciasto na pizzę, robić pavlovą, bananowca, sterczeć przy grillu, pichcić "włoską" kuchnię i pipijać reńskie albo gruzińskie wina. Odpowiedz Link
aniaiewa Re: Lubie/nie lubie:) 17.02.08, 09:15 ciociapolcia napisała: > trzeć na tarce (marchewki, ziemniaki, buraki, jabłka) Zdecydowanie dolaczam sie do frkacji nie lubiacych trzec... Na sama mysl mnie wzdryga, tej najdrobniejszej tarki nie uzywalam juz od lat, bo wg mnie wiecej na niej zostaje niz wpadnie do miski Surowke z marchewki i placki ziemniaczane co najwyzej na tej sredniej A wogole jak juz moge to obchodze to tarcie "jak moge" Ania Odpowiedz Link
e._ Re: Lubie/nie lubie:) 16.02.08, 14:05 Ciociupolciu! Z tym ciałem to ja taż tak mam, i z panierowaniem także. Nie dotykam niczego, co żyle w wodzie, brzydzi mnie też ten zapach podczas przygotowań i obróbki. No, ewentualnie nie robię problemów z gotowymi filetami ryb ale pod warunkiem, ze się wcześniej moczyły w jakiejś marynacie lub chocby są obficie skropione cytryną. Lubię wszystko, co robi się szybko i wesoło a smakuje świetnie. Lubię, gdy w kuchni ładnie pachnie, więc nie lubię gotowania flaków, rosołów, bigosu. Lubię smażyć konfitury i dżemy, piec mięsiwa i ciasta ale zwłaszcza zapiekanki wszelakie, lubię robić sałatki, lubię kiedy w kuchni kręci się dużo osób i ze mną rozmawia. Lubię robić kawę. Odpowiedz Link
ciociapolcia Re: Lubie/nie lubie:) 16.02.08, 18:48 Mnie to raczej nie z obrzydzenia, a z żalu. Sercem jestem wegetą ;P ale pewnych smaków nie potrafię się wyrzec. Przypomniałam sobie jeszcze o szprycowaniu flaka farszem kiełbasianym - nie lubię tego robić, ale jak pomyślę o TYM smaku później... ;P Odpowiedz Link
kaszatkow Re: Lubie/nie lubie:) 16.02.08, 19:43 ciociapolcia napisała: > Mnie to raczej nie z obrzydzenia, a z żalu. Sercem jestem wegetą ;P > ale pewnych smaków nie potrafię się wyrzec. To tak jak ja, taksamiusieńko!!! A nie lubię a raczej NIENAWIDZĘ: obierania ziemniaków, tarcia ich na placki (oj moje paluszki biedne), mycia naczyń (bo i tak zaraz robią się brudne),smrodu kapusty gotowanej i pochodnych (bigos itp, choć zjadłoby się!),niedosmażonej ryby, rozgotowanych jarzyn na dodatek zagęszczonych mąką (brrr!)i tak dalej, i tak dalej... Lubię: jarzyny wszystkie (poza tymi rozgotowanymi), lepienie mielonych (może skojarzenie z dziecinną plasteliną?!), jak mi się ciasto uda, albo chlebek, kuchnie wszelakie od polskiej po tajską z włoską, chińską, francuską, rosyjską... Odpowiedz Link
kaszatkow Re: Lubie/nie lubie:) 16.02.08, 19:44 A, no i nienawidzę skubania drobiu. Mam jednorazowe doświadczenie - straszne to było! Odpowiedz Link
ciociapolcia Re: Lubie/nie lubie:) 16.02.08, 20:06 Skubanie drobiu... Osobiście tego nie robiłam, ale widziałam kiedyś będąc na wakacjach na wsi... o nie, ten smród i widok... Dlatego też nie lubie piec kaczek - zawsze są niedoskubane, a poza tym zawsze płaczę podczas nadziewania (czy to kaczki czy kurczaka). Ech, taka kuchara ze mnie wrażliwa. ;P Odpowiedz Link
turzyca nie musze :) 18.02.08, 01:24 Dotykac surowego miesa i podrobow, filetowac ryb. Panierka akurat byla dosc do przezycia, ale jak wiekszosc forum nie przepadam za tymi czynnosciami. No i mi sie wegetarianin trafil, wiec nikt ode mnie nie oczekuje regularnego przygotowywania miesa. Wielka ulga. A swoje nieuspokojone jeszcze do konca apetyty zaspokajam co pewien czas na stolowce, ktora jest na zaskakujaco dobrym poziomie. Zmywanie jest malo ciekawe, ale istnieja zmywarki. Nie przepadam za tarciem, ale to tez mozna obejsc - malaksery albo chocby reczne mlynki. Obieranie warzyw nie jest zle, jesli tylko mam obieraczke do warzyw, a nie musze tego robic nozem. I jeszcze nie mam zaciecia do krojenia w drobniutka kostke. Ale jak moj polowek dzis pokroil cebule w kosteczke to poczulam sie jak u Babci - rowniutko, drobniutko. Zdaje sie, ze bedzie czesciej dostawal takie ambitne zadania. A poza tym naprawde lubie chyba wszystkie czynnosci kuchenne. Uwielbiam lepic pierogi. Wszystkie inne kluski tez sa fajne. Uwielbiam robic wszelkie ciasta, a pieczenie drozdzowego to juz w ogole pelnia szczescia - zawsze jak widze rosnace drozdze mam wrazenie, ze to albo magia albo cud. Lubie dotyk masla czy dobrego oleju - taki jedwabisty. Ja po prostu lubie kuchnie. Szczegolnie taka duza z duza iloscia osob, gadaniem i ciepla atmosfera. PS a moja ulubiona absurdalna czynnoscia jest rozpoznawanie pietruszki po zapachu. Nie wiem czemu wrzucana jest do koszyka z pasternakiem, ktory zreszta tez jest fajny, ale jednak to nie to. Wachanie jest najszybszym sposobem. Odpowiedz Link
kaszatkow Re: nie musze :) 18.02.08, 09:48 Turzyco, zaintrygował mnie twój PS dot pasternaku. Czyli co,. wciskają nam w warzywniaku pasternak zamiast pietruszki?! Jak rozróżnić jedno od drugiego? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: nie musze :) 18.02.08, 11:38 Coz, generalnie w kuchni moge, a nawet lubie robic wsio oprocz w sumie 3 spraw; Nie cierpie!! babrac się z wszelkiegotypu zwlokami ryb, ptakow i zwierzatek, moge przyrzadzic prawie wsio, ale z "porcji gotowego miesa" Nie znoszę, gdu ktoś wtrąca sie do mojego gotowania/pieczenia/smazenia itd Nie znoszę, gdy ktos gotujacy/pieczacy/smazacy itd domaga sie bym skosztowala/doprawila/ocenila w trakcie jego kucharzena Odpowiedz Link
turzyca Re: nie musze :) 18.02.08, 22:33 Tu wciskaja pietruszke zamiast pasternaku (na czym ja korzystam, bo pietruszki jako takiej nie ma.) W Polsce, szczegolnie w supermarketach, zdarza sie sytuacja odwrotna. Pasternak jest przecietnie ciun wiekszy, ma zdecydowanie inny zapach i smak, brakuje mu tej pietruszkowej ostrosci. Ale w sumie to bardzo dobre warzywo i puree z pasternaku zagoscilo w mojej kuchni, bo jest naprawde pyszne. Czasami jednak czlowiek woli pietruszke i wtedy naprawde nie ma nic lepszego od nosa, zeby szybko odroznic te dwa warzywa. Odpowiedz Link
fettinia Re: nie musze :) 18.02.08, 22:52 Tak masz racjePietruczke nosem trzeba Wizualnie mozna sie pomylic-czasem z pietruszki odcinaja calkiem czubek www.landwirtschaft-mlr.baden-wuerttemberg.de/servlet/PB/show/1111097_l1/ern_Pastinaken_aid.jpg www.izz.waw.pl/wwzz/images/pietruszka.gif Odpowiedz Link
azaheca Re: nie musze :) 18.02.08, 23:41 A ja myślałam,że tu o zieleninę chodzi,u nas chyba nie ma pasternaku,nie spotkałam się.A nie wiecie skąd pochodzi powiedzenie:figa z makiem z pasternakiem? Odpowiedz Link
fettinia Re: nie musze :) 18.02.08, 23:55 Skad pochodzi nie wiemAle znalazlam takie cus www.frazeologia.pl/frazeologia/forum/read.php?f=4&i=2113&t=2113 i chyba ten pasternak(jako kiedys jadlo ubogich)ma potegowac to wyrazenie Odpowiedz Link
turzyca Re: nie musze :) 19.02.08, 01:51 U nas raczej nie sprzedaje sie pasternaku jako takiego - chyba za malo chetnych. Ale bywa upychany jako pietruszka, sama na takie cos trafilam. Ale jakbyscie trafily to naprawde warto kupic. Delikatny ale interesujacy smak. A co do powiedzenia - figi byly drogie, mak rowniez, pasternak tani. W sumie totalny absurd, wiec moze o to chodzi? Ze dana idea czy szanse na realizacje czegos sa takie jak w tym przypadku? kuchnia fushion nie byla znana... Odpowiedz Link
koniczynka777 Re: 13.03.08, 14:04 Lubie:piec ciasta,robic zapiekanki,salatki. Nie lubie :obierac pyrek,kroic watrobki,smazyc kotletow Odpowiedz Link
kasia_bzdeta_wons Re: Lubie/nie lubie:) 19.02.08, 14:12 lubie/uwielbiam: mięso, szczególnie kawał mięcha surowego jako wyzwanie i pole do popisu. wszelkie zabawy w krojenie, filetowanie , obrabianie, pozniej przyprawianie, bejcowanie, pozniej podsmazanie, duszenie, gotowanie, pieczenie - uwielbiam. znoszę: krojenie wazyw gorzej obieranie i tarcie (na tarcie ziemniaków na placki mam sposób- przewalam je przez sokowirówkę a pózniej "wióry" łączę z sokiem i wychodzi bardzo dobrze) nienawidzę: sprzatania, zmywania, nie lubię: ugniatania ciasta, no chyba ze na pizzę to lubię, ale na słodko to juz nie lubię Odpowiedz Link
irishcream Re: Lubie/nie lubie:) 23.02.08, 10:49 Jestem prosta: nie lubię zmywać naczyń i panierować w jajku i bułce (bo np. maślanka i krakersy są ok). Resztę raczej lubię Odpowiedz Link
almohada Re: Lubie/nie lubie:) 23.02.08, 16:09 Witam. Ja tu nowa, za sygnaturką Fetti z innego forum zajrzałam i widzę, że zostanę Nie lubię zmywać garów, obierać szparagów, smażyć i jeść wątróbki, ugniatać ziemniaków na puree. Nienawidzę obierać jaj ugotowanych na twardo! Lubię przygotowywać włoskie jedzenie, piec chleb, robić sałatki warzywne i słodkości. Odpowiedz Link
fettinia witaj Almohada:) 23.02.08, 16:18 Fajnie,ze jestes i ciesze sie ze ten rosol wreszcie sie udal Odpowiedz Link
almohada Re: witaj Almohada:) 26.02.08, 15:26 Dzięki. Udał się i smakował rodzinie, ale mnie jakoś od rosołu odrzuciło. Jak już ugotowałam to nie zjadłam Odpowiedz Link
an20 Re: Lubie/nie lubie:) 25.02.08, 14:22 Nie lubię : zmywać garów, myć śledzie, patroszyć ryb,odlewać wodę z ziemniaków i odparowywać je, robić galaretę do mięs. Lubię : piec ciasteczka, robić moje ulubione ciasto i różne mięsa, sałatki, zupy-kremy, przetwory z dyni i owoców Odpowiedz Link
irishcream Re: Lubie/nie lubie:) 27.02.08, 14:07 Zapomniałam o odlewaniu wody z ziemniaków! Toż to koszmar! Odpowiedz Link
turzyca Re: Lubie/nie lubie:) 25.02.08, 21:10 Jaja do gotowania na twardo nie powinny byc zbyt swieze inaczej obieraja sie z kawalami bialka. Nalezy je obtlukiwac dokladnie dookola na drobne kawalki, obierac razem z blonka. W razie dalszych problemow obierac w pojemniku z chlodna woda. Lubie obierac jajka, jesli ladnie sie obieraja. To takie czyste zajecie. Odpowiedz Link
miseczka.0 Re: Lubie/nie lubie:) 27.02.08, 12:57 widzę, że panie w porażajacej większości nie wspomniały o myciu lodówki - ja NIENAWIDZĘ! Wszyskie tarcia, szatkowania, obierania i mycie naczyń zmninimalizowałam zakupując sprzęt i stało się to przyjemne widząc szybkość i efekt. Uwielbiam zapach smażonej cebuli, czosnku a gotujący sie bigos to dla mnie pachnidło. Moja córka ma za to obseję na punkcie dotykania surowego mięsa (pozytywną) i nurzania rąk w masie na kotlety mielone. Odpowiedz Link
ciociapolcia Re: Lubie/nie lubie:) 27.02.08, 16:18 miseczka.0 napisała: > Moja córka ma za to obseję na punkcie dotykania surowego mięsa > (pozytywną) i nurzania rąk w masie na kotlety mielone. No to nieźle! DD A ja dzisiaj szorowałam płytę grzewczą... Coś mi się ostatnio pozalewała, źle wytarłam i teraz było trudno usunąć - makabra. No i oczywiście mycie piekarnika (nie pamiętam czy pisałam o tym). A lubie jeszcze siekać cebulę. Odpowiedz Link