a co byscie zaserwowaly na kolacje?

24.02.08, 00:31
taka wiecie - ze niby luzik, ale moze troche randka... oprocz wina,
oczywiscie. cos lekkiego, zeby bylo gotowe raz-dwa, zeby nie trzeba
bylo pilnowac piekarnika, ew. tylko zamieszac w garnku.
tiramisu albo lody na deser, a co przed???
    • buka007 Re: a co byscie zaserwowaly na kolacje? 24.02.08, 09:14
      bardzo fajne danie, podpatrzone na Alfredissimo:
      rozłozyc na blaszce płaty ciasta francuskiego, połozyc na nie
      plasterki zółtego sera, na nie plasterki pomidorow, posypac oregano,
      zapiec, jesc, popijac winem, mniam..
      Danie jest bardzo proste, ale naprawde godne polecenia.
    • irishcream Re: a co byscie zaserwowaly na kolacje? 24.02.08, 12:58
      W takiej sytuacji zawsze makaron, do którego sos robi się w trakcie gotowania
      makaronu.

      Czyli jak dla mnie - cebulka, czosnek (jak we dwoje to można) lekko podsmazyć na
      oliwie, dodać wędzonego łososia w kawałkach, zalać śmietanką (najlepsza gęsta i
      tłusta), doprawić białym pieprzem, gałką muszkatołową. Albo dorzucić kaparów.
      Albo zielonego pieprzu z zalewy. I pogotować do czasu aż makaron się ugotuje, to
      sos się zredukuje i już.
    • fettinia Julsza pytan kilka:) 24.02.08, 15:41
      Czy ta osoba jest wege czy miesozerna?Czy kolacja ewntualnie moze skonczyc sie
      sniadaniem?tongue_out,czy jest cos co uwielbia najbardziej?
      Cos wymyslimy ale trzeba znac podstawysmile
      • julsza Re: Julsza pytan kilka:) 24.02.08, 21:16
        moze sie zakonczyc sniadanem, a chlopak jest fajny, bo niewybredny i
        tylko ryb nie rusza smile
        • kasia_bzdeta_wons Re: Julsza pytan kilka:) 25.02.08, 07:55
          że, sie wtracę niepytany. zrobiłbym canelloni, niby makaron a jak wyjezdza z pieca to jakos tak od razu odświętnie się robi. smile
          moge przyblizyć, ale juz i tak za duzo napisałem w watku skierowanym do kobiet
          wink
          W.
          • fettinia i dobrze,ze sie wtracasz:) 25.02.08, 09:44
            Meski punkt widzenia jest w tym watku mile widzianysmileNo Julsza nie wie,ze Kasia
            to nie Kasiabig_grin
          • julsza co z piekarnika to odpada 25.02.08, 20:41
            bo za duzo tam mam napakowane roznych blach i innych foremek i jak
            tam beda te canneloni sie zapiekac to blachy trzeba gdzies wetkac, a
            nie bardzo mam gdzie, kuchnia waska, a przeciez nie bede ich
            eksponowac na stoliczku smile
        • fettinia Re: Julsza pytan kilka:) 25.02.08, 10:09
          Dlatego pytalamsmileJakies afrodyzjaki powinny wystapicsmile
          No moj M to raczej miesozernytongue_out
          To moze zupa cebulowa zapiekana(z duza iloscia lubczykubig_grin) albo jakies
          tarty,albo placek lotarynski,albo faktycznie jakies nudle z fajnym sosem.Tu
          kilka inspiracji
          www.we-dwoje.pl/walentynkowe;menu;milosci,artykul,5252.html
          www.we-dwoje.pl/przepisy;kulinarne,kategoria,186.html
          www.pinezka.pl/content/view/1327/202/
          albo karczochy z sosem do karmienia sie wzajemniesmile
          i jeszcze afrodyzjaki
          www.we-dwoje.pl/afrodyzjaki;w;kuchni,artykul,592.html
          www.insomnia.pl/Afrodyzjaki_w_kuchni-t180297.html
          sorry ze dzisiaj tak linkowo,ale dzieciary chore i mam lekka pustke w glowiesmile
          • ciociapolcia Re: Julsza pytan kilka:) 25.02.08, 13:56
            Ja tam jak zwykle proponuję "maczanki" czyli różne sosidła i różne
            produkty do taplania w nich... Tak mi się zdaje, że na romantyczną
            kolację z możliwością wydłużenia jej do śniadania, maczanie
            różności w sosach może być na miejscu. wink A może jakieś fondue?
            • fettinia Re: Julsza pytan kilka:) 25.02.08, 16:14
              Fondue tez dobre-zawsze i wszedzie polecamsmileA do maczania tez podalam karczochy
              przecieztongue_out
              • ciociapolcia Re: Julsza pytan kilka:) 25.02.08, 22:08
                Słowo "karczoch" jakoś źle mi się kojarzy, ale "szparag" juz jest
                całkiem ok... tongue_outPP
                • an20 Re: Julsza pytan kilka:) 26.02.08, 10:24
                  Ja bym zrobila jakas zapiekanke warzywno- miesna np z makaronem ,a pozniej
                  deser. Ale jak nic nie do pieczenia, to sama nie wiem. Moze rzeczywiscie jakies
                  warzywa do maczania w sosach rozniastych smile
                  • jan.kran Re: Julsza pytan kilka:) 28.02.08, 08:00
                    Jako wstep caprese.
                    Potem spagetti z sosem , np.ricotta z porami, przygotownie piec minut a efekt
                    piorunujacy.
                    Na deser lody albo tiramisu.
                    Ksmile
                    • julsza Re: Julsza pytan kilka:) 28.02.08, 21:05
                      jan.kran napisała:

                      > Jako wstep caprese.
                      > Potem spagetti z sosem , np.ricotta z porami, przygotownie piec
                      minut a efekt
                      > piorunujacy.
                      > Na deser lody albo tiramisu.
                      > Ksmile

                      no prawie tak samo wymyslilam - tylko w srodku inny ten makaron
                      bedzie
                      dziekuje wszystkim za inspiracje
Pełna wersja