Czym zastapic Kirschwaser...

02.03.08, 16:06
...w ciescie dla dzieci?
W przepisie na marchewkowe ciasto mam i sie zastanawiam czy ta
Kirschwasser (nalewka na wisniach?) ze wzgledow smakowych czy tez ma
jakies inne wlasciwosci? I czym ewentualnie ja zastapic
Dzieki z gory za propozycjesmile
Ania
    • fettinia Re: Czym zastapic Kirschwaser... 02.03.08, 16:17
      AniusmileKirschwasser to nie nalewka to wodka.
      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4e/Fuersteneck_Kirschwasser.jpg/279px-Fuersteneck_Kirschwasser.jpg
      Mysle,ze moze byc podobnie jak z faworkami-tam tez nie o smakowe wzgledy chodzi.
      Moze tak jak w faworkach dobrym octem?smile
      • aniaiewa Re: Czym zastapic KirschwasSer... 02.03.08, 16:29
        No od razu widac, ze ze mna gadka o alkoholach to jak ze slepym o
        kolorachwink
        W kazdym razie widzialam, ze to jakis alkoholsmile
        I chyba jednak nie jak w faworkach, bo do nich dodaje sie spirytus,
        zeby dzieki niemu ciasto nie wchlanialo tak tluszczu A w tym
        przepisnie ktory mam, nie ma ani grama tluszczu!
        www.chefkoch.de/rezepte/201421084974680/Aargauer-Rueeblitorte.html

        Nic, zastapie jakims zapachem, chybasmile
        Ania
        • fettinia Re: Czym zastapic KirschwasSer... 02.03.08, 16:35
          Wiem,ze w faworkach spirytussmile
          Ale w tym przepisie tylko jedna lyzka.Moze mozna ja po prostu pominac?Nie wiem
          czy alk ma jakies zdolnosci spulchniania ciasta,bo tu dodaje sie ta wodke do makismile
          • turzyca ale o sso chodzi? ;) 02.03.08, 18:56
            Lyzke kirchwasseru spokojnie mozna dodac nawet do ciasta dla dzieci. Przeciez
            alkohol paruje duzo szybciej niz woda, po upieczeniu w ciescie nie bedzie go ani
            grama.
            • aniaiewa Re: ale o sso chodzi? ;) 02.03.08, 19:21
              No niby masz racje, ale...
              Jakos tak mi niezrecznie ten alkohol do ciasta dla dzieci Tym
              bardziej ze to nie tylko moje, ale cala grupa przedszkolna Tym
              bardziej ze przyrzeklam sobe, ze do 18 r.z moj dziecie o.d.e
              m.n.i.e nie dostanie ani gramawink)))
              Ania
              PS. Wiem, wiem ze Wasser pisze sie przez 2 x s A tu w tytule
              taaaaaka literowka <wstydzi sie> wink
              A.
              • fettinia Re: ale o sso chodzi? ;) 02.03.08, 19:25
                Nie wstydz siesmileKazdemu sie moze zdarzycsmile
                Wywal po prostu ta Kirschwasser z przepisu i juzbig_grin
                Ja tez staram sie unikac przepisow z alkiem dla dzieci,chociaz wiem,ze niby on
                wyparowujesmileAle jakis tam posmaczek zostajesmile
                • aniaiewa Re: ale o sso chodzi? ;) 02.03.08, 19:31
                  No i chyba tak zrobie
                  Bo podobnie jak Wy oprocz walorow smakowych i
                  ewentualnie "odciagania" tluszczu (ale tu nie zachodzi ten
                  przypadek) jakos nie moge znalezc dla tego skladnika innego super
                  szczegolnego zastosowaniasmile
                  Dzieki raz jeszczesmile
                  Ania
                  • fettinia Re: ale o sso chodzi? ;) 02.03.08, 19:36
                    smile) A kiedy Ewa ma urodziny?smile
                    • aniaiewa Re: ale o sso chodzi? ;) 02.03.08, 19:59
                      11.03
                      Niby jeszcze troche czasu, ale musze obmyslec 2 przyjecia Jedno
                      przedszkolne, drugie domowe, wiec menu ukladamwink)))) A to nie latwa
                      sprawa, zwlaszcza dla tak wymagajacych gosciwink
                      Ania
                      • fettinia Re: ale o sso chodzi? ;) 02.03.08, 20:07
                        aaa Rybcia jak ja i moje smarkatesmileNo ja w tym roku nie robie imprezysmileDopiero w
                        przyszlym jak juz bedzie(mam nadzieje)ten domsmile
                        • aniaiewa Re: ale o sso chodzi? ;) 02.03.08, 20:28
                          Rybcia, rybcia... indywidualistka i zyjaca w swoim swieciewink))) Co
                          czasami mnie, mame spod upartego i dosc energicznego znaku barana
                          doprowadza do szalu Ale tak naprawde nie moglabym sobie wymarzyc
                          cudowniejszej corkismile
                          Fetti, no to juz po, ale z calego serca zycze Ci spelnienia marzen o
                          TYM domu, a potem radosnych przyjec w nimsmile
                          Ania
                          • pasqoodnikowo najcudowniejsze dziecko na świecie :) 04.03.08, 11:52
                            O Ewci piszę smile Nawet z tą jedną wadą co jakby po mnie jej się
                            dostała, niechcący hihihi

                            Też chcę taką córeczkę. Jak będę kiedyś miała to oddam Ani na
                            wychowanie smile



              • turzyca Re: ale o sso chodzi? ;) 03.03.08, 01:38
                aniaiewa napisała:

                Tym
                > bardziej ze przyrzeklam sobe, ze do 18 r.z moj dziecie o.d.e
                > m.n.i.e nie dostanie ani gramawink)))

                W Niemczech mieszkasz? Od 16 roku zycia alkohol mozna kupic legalnie? I masz
                nadzieje, ze Twoje dziecko dozyje 18 urodzin w abstynencji?

                Przepraszam za brutalnosc, ale ja sama jeszcze jestem mlodka, w Niemczech bywam
                od 10 lat i dosc dobrze wiem, jak wyglada zycie mlodziezowe. Jesli nie jestes
                absolutnie wyjatkowa matka, o niewiarygodnym wplywie na wlasne dziecko, to
                raczej zajmij sie uswiadamianiem go w domu, zanim zrobia to koledzy. Upicie sie
                na prywatce moze pociagac dalsze skomplikowane konsekwencje.
                • fettinia Turzyca 03.03.08, 07:59
                  Po pierwsze zmiana przepisow i teraz od 18 dopiero sprzedaja.Po drugie Ania
                  pytala czym zastapic alkohol w przepisie a nie jak wychowywac corke.
                • aniaiewa Re: ale o sso chodzi? ;) 03.03.08, 09:15
                  turzyca napisała:

                  > aniaiewa napisała:
                  >
                  > Tym
                  > > bardziej ze przyrzeklam sobe, ze do 18 r.z moj dziecie o.d.e
                  > > m.n.i.e nie dostanie ani gramawink)))
                  >
                  > W Niemczech mieszkasz? Od 16 roku zycia alkohol mozna kupic
                  legalnie? I masz
                  > nadzieje, ze Twoje dziecko dozyje 18 urodzin w abstynencji?
                  >
                  > Przepraszam za brutalnosc, ale ja sama jeszcze jestem mlodka, w
                  Niemczech bywam
                  > od 10 lat i dosc dobrze wiem, jak wyglada zycie mlodziezowe. Jesli
                  nie jestes
                  > absolutnie wyjatkowa matka, o niewiarygodnym wplywie na wlasne
                  dziecko, to
                  > raczej zajmij sie uswiadamianiem go w domu, zanim zrobia to
                  koledzy. Upicie sie
                  > na prywatce moze pociagac dalsze skomplikowane konsekwencje.

                  Turzyco,
                  Jak napisalam wyzej, ODE MNIE moje dziecko nie dostanie ani grama
                  To co zrobi poza domem to calkiem inna sprawa i historia, i
                  rzeczywiscie tu duzo zalezy od jej wlasnych pogladow, dojrzalosci a
                  przde wszystkim srodowiska i jej przyjaciol
                  A ja nie przeceniam swojej roli jako matki, ale mam nadzieje dobrze
                  przygotowac corke do podjecia odpowiedniej decyzji A odpowiedniej
                  nie znaczy sie, ze ma nie sprobowac alkoholu albo zyc w absolutnej
                  abstynencji Wiesz, ja wychodze z zalozenia ze wszystko jest dla
                  ludzi, tyle ze madrych...
                  Ania
                  • turzyca Re: ale o sso chodzi? ;) 03.03.08, 16:42
                    Wiem, ze wszystko jest dla ludzi, byle tylko zachowywac sie madrze.
                    Ale wiem tez, ze bardzo trudno zachowywac sie madrze, gdy alkohol jest latwo dostepny (a w Niemczech jest moim zdaniem duzo latwiej dostepny niz w Polsce), a presja srodowiska silna (a wsrod nastolatkow jest bardzo silna.)
                    Ja nie jestem przeciwko Wam, nie chce sie klocic o sensownosc jakiegos modelu wychowania, raczej dziele sie watpliwosciami. Wciaz jestem po tej mlodszej stronie barykady, prowadze zycie studenckie, chodze na imprezy i widze co sie dzieje - ze po 24 stan upojenia alholowego przecietnego uzytkownika imprezy gwaltownie spada, bo wlasnie o polnocy nastolatki wracaja do domu (co zwiazane jest ze sposobem kursowania autobusow). Pare razy zrobilam ten blad i poszlam na impreze przed 24 i mam coraz wieksze wrazenie, ze ja jestem jakims totalnym dinozaurem. My tez miewalismy glupie pomysly, a podczas wyjazdow do Niemiec korzystalismy z wolnosci, ale jednak do pewnych granic. A to co widze naprawa mnie przerazeniem, ja teraz nie bylabym sklonna sobie na takie cos pozwolic, a co dopiero w czasach gimnazjalno-licealnych.
                    Stad moje watpliwosci czy pozwolic dziecku na uczenie sie picia alkoholu od kolegow, bo widze regularnie do jak oplakanych skutkow to prowadzi.

                    Ale oczywiscie nie namawiam do podawania wodki przedszkolakom, ;P choc bez wahania dolalabym ja do ciasta, bo jednak lyzka wodki trzymana przez 20 minut w rozgrzanym piekarniku wyparuje w calosci i nie ma prawa byc inaczej.
                    • fettinia Re: ale o sso chodzi? ;) 03.03.08, 17:09
                      Troche sie nie zgadzamsmileJestem mama nastolatkow wiec te problemy mam na codzien
                      od dawna.Piszesz,ze tu latwiej o alkohol?Nie-dopiero od 18 lat.Jasne,ze starszy
                      kolega moze kupic.Ale podobnie w Polsce-konczy sie dyskoteka to przeciez multum
                      nocnych sklepow zaopatrzonych po brzegi.Tutaj wchodzac na dyskoteke(ktora trwa
                      dluzej niz do 22) trzeba miec te 18lat bo nie zostanie sie wpuszczonym.Mam te
                      informacje z pierwszej reki,bo moja najstarsza corka tam pracuje.
                      Jasne,ze moje dzieci tez nie sa swiete-zaden z nas nie byl pewnie w tym wiekubig_grin
                      Ale mam wrazenie,ze to co wpajalam do tych mozgownic cale lata teraz procentujesmile
                      Nie jestem jakas stara ciocia-klociatongue_out Czasem i ze mna sie lampke wina napija.A
                      to czy beda pic z kolegami po kryjomu czy nie-to jednak w duzej mierze kwestia
                      podejscia do zycia rodzicow i przekazania im podobnego spojrzenia.Wtedy nawet w
                      towarzystwie nie beda szpanowac i udawac doroslych zalewajac sie w trupa.
                      I szczerze mowiac bedac na wakacjach w PL wiecej widzialam pijanych nastolatkow
                      niz tu.
                      Czasy Dzikiego Zachodu juz minelybig_grin
                      • turzyca Re: ale o sso chodzi? ;) 03.03.08, 20:08
                        www.alcohol-encyclopedia.eu/AL_GE/juschg.shtml
                        Dopiero od 18 roku zycia? Moze Wy macie jakies ograniczenia wewnatrzlandowe? Bo
                        prawo federalne cytowane powyzej wciaz ustanawia granice na 16 roku zycia (z
                        pewnymi wyjatkami.) I to sie ogolnie zgadza z tym co widze, oczywiscie moge sie
                        mylic oceniaja czyjs wiek na oko, ale chyba nie w tylu wypadkach?
                        A poza tym masz racje, ze umiejetnosc spozycia alkoholu to przede wszystkim
                        kwestia wychowania. smile
                        Co do ilosci pijanych nastolatkow - w wakacje owszem w Polsce jest strasznie.
                        Ale na co dzien to jednak tu widze wiecej pijanych nastolatkow.
                    • aniaiewa Re: ale o sso chodzi? ;) 03.03.08, 18:12
                      turzyca napisała:

                      > Ale oczywiscie nie namawiam do podawania wodki przedszkolakom, ;P
                      choc bez waha
                      > nia dolalabym ja do ciasta, bo jednak lyzka wodki trzymana przez
                      20 minut w roz
                      > grzanym piekarniku wyparuje w calosci i nie ma prawa byc inaczej.

                      Turzyco,
                      Przede wszystkim na samym poczytku bardzo prosze Cie, zebys nie
                      wziela tego bardzo do siebie co napisze, ale ja rownie lekko
                      myslalam nie majac wlasnego dziecka
                      Po urodzeniu corki na wiele spraw i rzeczy spojrzalam inaczej I jak
                      najbardziej, masz racje, lyzka alkoholu w pieczonym ciescie nie
                      powinna robic wilkiej roznicy Ale skoro moge ja pominac, to czemu
                      mialabym tego nie zrobic?
                      Mysle ze za pare lat, bedac matka spojrzysz na to inaczej, i
                      zapewniam Cie ze nie ma to nic wspolnego z wychowaniem dziecka w
                      trzezwosciwink
                      Myslac "dzieciowo" Twoja niepewnosc moze wzbudzic nawet podanie
                      dziecku marchewki z uprawy nieekologicznej (ok, celowo wyolbrzymilam
                      problem, ale tylko troche...) I uwazam ze w pewnym okresie zycia
                      kobiety jest to normalne i zrozumiale
                      smile
                      Ania
                      • turzyca Re: ale o sso chodzi? ;) 03.03.08, 19:47
                        Wezme Twoje przemyslenia pod uwage i zdam raport za piec lat, do tego czasu
                        powinnam znalezc sie po drugiej stronie barykady. smile

                        Swoja droga kwestia zywnosci ekologicznej to temat na zupelnie inny, zapewnie
                        calkiem fascynujacy, watek.
    • mala300 Aniaiewa 07.03.08, 21:08
      robilas juz marchewkowe bez tej wisniowki? wyszlo?
      a moze zastapilas ja czyms?
      • aniaiewa Re: Aniaiewa 07.03.08, 21:43
        Ania,
        jeszcze nie, bede robila dopiero w pn.
        Ale zamierzam pominac alkohol
        Czy wyszlo optycznie moge napisac w pn wieczorem, natomiast smaku
        nie opisze bo ciasto w calosci wedruje do przedszkola
        smile
        Ania
        • mala300 Re: Aniaiewa 07.03.08, 22:05
          oki, to czekamwink)
          • aniaiewa Ania 11.03.08, 19:36
            Z relacji "dzieciow" i pan przedszkolanek - przepyszne, wilgotne,
            i... za malosmile
            A tu zdjecie, choc nie oddaje niestety zapachu i smaku
            tiny.pl/4mfr
            Moze na swoje urodziny zrobie takie samo, tyle ze "dla domu"?smile
            Ania
            • mala300 Re: Ania 11.03.08, 20:33
              Twoj udekorowanywink)

              ja tez zrobilam bez kirchwasser i wyszedl pychaaaa!!

              cudne ciasto to jest po prostu
            • fettinia Re: Ania-ale ladne to ciasto:) 12.03.08, 08:35
              A jeszcze ladniej wyglada wraz z glowna bohaterkasmilePodziwialam na NKsmile
              • aniaiewa Re: Ania-ale ladne to ciasto:) 12.03.08, 10:41
                Dziekuje bardzo w imieniu swoim i jubilatkismile
                A ciasto podobno jeszcze o niebo lepsze niz wyglada
                A do eo prosciutkiei szybkie do zroiena I jakie zdroooowe
                Tak szczerze mowiac myslalam jednie, ze mnie cos wezmi przy polewie
                czekoladowej, bo czekolada mi sie wazyla i robily grudki i smugisad Ostatnia
                tabliczka jednak "rozlala" sie prawie dobrzesmile
                Ania
                • fettinia Re: Ania-ale ladne to ciasto:) 12.03.08, 10:47
                  To wyglada jak zielonesmileCzyzby biala czekolada z barwnikiem?
                  • fettinia Fetti daltonistka:DD 12.03.08, 10:48
                    To serwetka zielonasmile
                    A moze do Galerii wrzucisz ten tort?smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja