"francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku?:)

15.04.08, 10:40
Temat dotyczy naszych potomkowsmileBo u mnie wszystkie trzy gatunki wystepujasmile
Najtrudniej z najmlodszym bo on to by sie tylko pizza i frytkami zywilbig_grin Ale i
z srednim tez nielatwo-ile jest tyle zje,fakt ze bez marudzenia,ale czasem
nie nadazamtongue_outsmileReszta jest umiarkowana i niewybrednasmile
A jak u Was?smile
    • ilekobietamalat Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 15.04.08, 10:44
      hmm, a ja nie posiadam potomkow;>
      ale moge cos o sobie;P jak bylam mala, to potrafilam jesc obiad 3
      godzinysmile i przechowywac jakies niedobre rzeczy w roznych
      policzkowych skrytkachwink
      a teraz zjadam wszystko w ilosciach przeogromnychsmile. czyli przeszlam
      przez wszystkie typy chybawink

      ale to napewno w zwiazku z moja miloscia do gotowania. generalnie
      jem,odkad sama sobie gotujesmile
      • fettinia no wiem:) 15.04.08, 10:46
        Moglam napisac nie tylko o potomkachsmile
        • ciociapolcia Re: no wiem:) 15.04.08, 10:52
          Mój jak był mały mial fazę odkurzacza, a teraz francuski piesek (4
          lata). Pizza, kluski/ryż ze śmietną i cukrem (nie mogę na to
          patrzec, takie fuj wink), spaghetti z sosem bolońskim, lasagne,
          placki, frytki i od czasu do czasu napady na jakiś konkretny
          produkt, który katuje tak, że później patrzeć nie może. wink
    • aniaiewa Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 15.04.08, 11:22
      U mnie okresowo zmiany
      Sa okresy, kiedy dziecie sprzata jak odkurzacz, nie patrzac na rodzaj i ilosc Sa
      okresy posuchy, kiedy awantura przy sniadaniu, bo pol kromczki je pol godziny i
      przy 2 gryzie juz wola ze nie moze wiecej
      Jedno co niezmienne - jogurty i twarozki zawsze w kazdej ilosci (dla niej samej
      wychodzie ze sklepu 2 razy w tygodniu z pelnymi zgrzewkami, bo panna przecietnie
      w ciagu dnia pochlania 2 jogurty, napoj jogurtowy, 2-3 male serki typu danonek)
      No i nie umie jesc kanapek, nie rozkladajac na czesci pierwsze - najpierw
      ozdobki, potem wedlinka/serek, na koncu chlebek Walcze z tym, ale efekty miernesad
      Ale zgrzeszylabym, gdybym powidziala, ze byly z nia kiedykolwiek jakies problemy
      Jak kazdy ma swoje upodobania, ale generalnie na apetyt nie narzekasmile
      Ania
      • pasqoodnikowo Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 15.04.08, 12:09
        sushi też robiera na kawałki wink ten typ tak ma i już! i jest
        najgenialniejszym dzieckiem jakie znam smile
        • aniaiewa Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 15.04.08, 12:31
          A dziekuje Ci Adus Takie slowa to miod na serce matkismile
          Ale to prawda, najwieksza miloscia dziecie moje dazy sushi Mimo ze tez przed
          konsumpcja czesto rozpracowuje na poszczegolne skladnikismile
          Ania
      • ilekobietamalat Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 15.04.08, 12:14
        o! a ja nie potrafilam tknac obiadu jesli na tym samym talerzu
        mialam salatke i ziemniaki! salatka/surowka musiala byc osobno i
        koniec.. z reszta dopiero niedawno sie odzwyczailam od tegosmile ..
        chociaz nie, buraczki nadal musza byc w osobnej miseczncesmile
        • ciociapolcia Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 15.04.08, 12:23
          Ilekobietamalat - wiesz, ja miałam podobnie z sałatkami. smile No i
          nienawidziłam kompotów do obiadu. Niejadkiem byłam strasznym, też
          przechowywałam w policzkowych zakamarkach, siedziałam nad talerzem
          aż wszystko zastygło i pokryło się skorupką. wink Jednak jakaś tam
          moja kuzynka, piąta woda po kisielu, słynie w rodzinie osiągnięciem
          w przetrzymywaniu kotleta w policzku przez całą noc. ;P
          • ilekobietamalat Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 15.04.08, 12:26
            w mojej rodzinie zawsze opowiadana jest historia jak moja mama ze
            swoimi rodzicami jechala na wakacje, przed wyjazdem zjedli jeszcze
            obiad, i nie wiem co to bylo,brukselka czy groszek czy cos, tak czy
            inaczej moja mama tego nie znosila, nie miala okazji wyrzucic,bo
            ciagle rodzicie byli obok, to tak z tym czyms w ustach przejechala z
            warszawy nad morze;> miala wtedy pewnie jakies 12 lat.
    • wiolunia79 Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 15.04.08, 20:03
      Chłop mój i jego brat(żywię obydwu) jedzą wszystko i co 2 godziny(chyba jak
      niemowlaki?).Nie wiem gdzie to mieszcza bo strasznie szczupli są.
      a jeśli o surówki chodzi to też muszą mieć w osobnej miseczce,mnie jest wsio
      ryba gdzie,oby była smile
    • czekolada72 Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 16.04.08, 08:48
      Moja jakos tak od pierwszej butelkowek zupki byla odkurzaczem, i
      trwało to baaardzo długo, przy czym raz, ze dot. to ilości, ale
      troche ta ilosc z czasem zwiazana stała sie z uprawianym sportem, 2 -
      jadała od wczesnego dziecinstwa potrawy "dorosłe"
      Potem nagle sie okazalo - jakies 2-3 lata temu, ze jest kilka dan
      niejadalnych (m. in rosol i watrobka), ale, niech tam wink
      A teraz - jada generalnie wszystko, ale ma swoje "ulubione" -
      okreslone jogurty, serki, generalnie nabiał, oraz tradycyjne zupy,
      drugie dania, duzo surowek i sałatek.
      • kaszatkow Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 17.04.08, 22:46
        No to i ja sie wypowiem! U mnie obiady rodzinne to horror! Dla gotującego ofkors.Jedna lala jest wegą, raz w miesiącu krzyczy: mięsa, drugie tylko mięsko nienawidzi ziemniaków, trzecie wszystko byle bez grzybków, koperku i jajek, itp., itd., etc. A tak wogóle to mają okresy jedzenia i niejedzenia, na zmianę, a to znaczy, że NIGDY nie wiem które i co aktualnie je lub nie. Dla matki (znaczy mnie) to koszmar, ale mam nadzieję, że z tego się wyrasta! Nie zmuszam, cierpliwie czekam do osiemnastki.
    • danutaessen Re: "francuskie pieski","odkurzacze" czy posrodku 18.04.08, 01:22
      Ja ma dwa francuzkie pieski w domu chodz Adas je lepiej jak Asia to i tak mnie
      to wkurza, kiedys po trzy kolacje robilam zeby tylko jedli az wrescie zmadrzalam
      i teraz z tym walcze, jak nie chca jesc to nie, nie ma nic do nastepnego
      posilku, woda herbatka do picia i koniec.
      Moja Asia to potrafi w buzi godzinami kawalki miesa lub chleba trzymac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja