kuchenne wpadki :)

13.06.08, 10:55
Zainspirowana wątkiem Fetti postanowiłam się "pochwalić" wpadką jaką
udało mi się ostatnio zaliczyć.

Wróciliśmy z wyjazdu, wiadomo, rozpakowywanie, pranie, rozkładanie.
Czyli to czego tygrysy nie lubią najbardziej. Do tego mężuś zażyczył
sobie wstawienia chleba. Wstawiłam i poszłam. Po odpowiednim czasie
zaczęło pięknie pachnieć, ślinianki poszły w ruch, mężuś poszedł
sprawdzić ile tego pieczenia jeszcze zostało.
- Chodź zobacz, on wcale nie wyrósł.

Miał rację. Nie wyrósł, bo... nie włożyłam do automatu mieszadła.

*********

A Wy? Macie równie inteligentne zagrania na swoim koncie? wink
    • fettinia :D Watek z Kuchni-gigantyczny:) 13.06.08, 16:20
      i ciagnacy sie prawie od poczatku forumsmile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=5019338&a=5019338
      • ciociapolcia Re: :D Watek z Kuchni-gigantyczny:) 14.06.08, 16:07
        Jak Puma tu zajrzy, to potwierdzi moją wpadkę z chlebem i drożdżami. wink
        W każdym razie dodałam ich stanowczo za dużo. ;P
        • zlota-puma Re: :D Watek z Kuchni-gigantyczny:) 15.06.08, 07:35
          Potwierdzam smile))
          Pamiętam do dziś, wypieki na twarzy miałam takie, jakby to w mojej kuchni się
          działo big_grinDD

          Polcia nie dopisała, ale chleb się udał smile
          Nie wiem tylko, bo nic Polciu nie piszesz, czy próbowałaś po raz kolejny ?
Pełna wersja