kupiłam kasztany

08.11.08, 15:46
i gruszki.Czy jak napcham kuraka kasztanami i gruszką,to będzie
miało sens ? A jeśli nie,to jak ?
    • fettinia Re: kupiłam kasztany 08.11.08, 16:03
      Hmm-masz juz gotowe czy w lupinach?Ja bym nadziala tradycyjnie z kasztanami a
      osobno skarmeliowala gruszki z reszta posiekanych kasztanow jako sos.
      Ale mozesz sprobowac nadziac i z gruszka-w koncu najlepsze przepisy to dzielo
      przypadkusmile
      • pietnacha40 Re: kupiłam kasztany 08.11.08, 16:31
        Akurat nie u mnie ta teoria o najlepszych przepisach big_grin Kasztany mam
        w łupinach.Napisz mi dokładniej o tym sosie.Brzmi super.Do wypchania
        kuraka mam obrać kasztany ?
        • fettinia Re: kupiłam kasztany 08.11.08, 16:49
          Jesli masz surowe to najpierw musisz je upiec lub ugotowac w mleku.Naciac na
          krzyz i do piekarnika lub do mleka.Dopiero wtedy beda sie nadawaly do dalszej
          obrobkiwink
          A ten sos w oryginale to z jablkami i selerem.Seler naciowy pociac na
          krazki,jablko/tu gruszka/ w plasterki,kasztany posiekac.Na patelni skarmelizowac
          cukier puder dodac reszte skladnikow i slodka smietane.Mozesz doprawic jeszcze
          np pieprzem lub czyms innym jak lubiszsmileA nadzienie z
          kasztanow,cebuli,grzanek,mleka i przypraw.
        • fettinia Re: kupiłam kasztany 08.11.08, 16:50
          ps-oczywiscie kasztany po ugotowaniu lub pieczeniu obrac i posiekacbig_grin
          wiesz co by bylo gdybys w lupinach nadziwala?tongue_outP wybuch piekarnikatongue_out
          • wiolunia79 Re: kupiłam kasztany 08.11.08, 17:10
            a jak w ogóle smakują kasztany bo nigdy nie jadłam i do czego się ich używa
            oprócz nadzienia?
            • pietnacha40 Re: kupiłam kasztany 08.11.08, 18:12
              Łomatko !!!!! Widzisz fetti czym się u mnie kończy samowolka ? Ja
              bym je całe w kuraka włożyła.Ja się muszę trzymać skrulatnie
              przepisu.Za grosz polotu i talentu big_grin Zamiast romantycznej kolacji
              kolejna piękna katastrofa by była.Ja te gruszki upcham ,bo mam z
              pogaduszek przepis pachnący.Są tam jeszcze śliwki,ale nie było
              śliwek.A kasztany ugotuję osobno.I zjemy jako dodatek.Będzie
              bezpiecznie big_grin
              Ale troszkę mnie ciekawi jak by kura wybuchła.Malowniczo pewnie.
              • fettinia Re: kupiłam kasztany 08.11.08, 18:23
                no bardzo malowniczotongue_outP Twoja piekna wyspa zbryzgana resztkami kuraka hihismile
                • pietnacha40 Re: kupiłam kasztany 09.11.08, 01:52
                  kurak super,kasztany nie super big_grin marketowe były.Rumik zawsze dobry.
                  • kika2705 Re: kupiłam kasztany 10.11.08, 13:44
                    Ola, pierwsze koty za płoty smile

                    przeczytałam i zamarzyły mi się takie ciepłe (i duże, a nie te pokurcze
                    sprzedawane w supermarketach) kasztany sprzedawane "z ulicy"...
                    • keepersmaid Re: kupiłam kasztany 10.11.08, 16:30
                      U mnie takie sa - 2 euro za tuzin, peczone na weglach w czyms na
                      ksztalt dzbanka z durszlakowym dnem.
                      W domu nalezy umyc, naciac skorupy, wysypac na blache, posypac gruba
                      sola i piec w piekarniku albo tez naciete gotowac w wodzie z
                      dodtatkiem "slodkiego ziela" czyli suszonych ziaren kopru wloskiego.
                      Jak kto ma talent to moze jeszcze robic kasztany glacé albo po
                      ugotowaniu zemplec i tworzyc z nich np. krem kasztanowy.

                      farm4.static.flickr.com/3155/3016741855_0b7367f168.jpg
                      A wogole to najlepsze kasztany sa na Piazza Navona tongue_out
                      • ewa9717 Re: kupiłam kasztany 10.11.08, 16:42
                        Tylko z pieczeniem uważaj. Jak piekłam pierwszy raz, chyba nie
                        nacięłam. Przeraziła mnie kanonada z kuchni, a piekarnik dłuuuuuugo
                        myłam wink))
                        • pietnacha40 Re: kupiłam kasztany 10.11.08, 19:05
                          Ja tych moich nie nasoliłam.Ale były malutkie,w środku jakieś
                          ciemne.Nieciekawie wyglądały.Nigdy nie widziałam kasztanów
                          sprzedawanych na ulicy.Jedyne jakie jadłam ,to robione przez Włocha
                          w świeto Marcina.Były duże,po obraniu białe ,pyszne i popijane
                          młodym winem.
                      • kika2705 Re: kupiłam kasztany 10.11.08, 22:15
                        ooo, to się znowu rozmarzyłam, jak przeczytałam, co Keeper napisała
                        bo mi te kasztany z jedną bardzo miłą i długą jesienią sprzed paru lat się
                        kojarzą, tylko że wtedy jeszcze euro nie było tylko szylingi...

                        a potem próbowałam odświeżać wspomnienia i kupiłam parę razy w supermarkecie i
                        to jest kompletnie inna jakość, szkoda czasu i atłasu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja