pasqoodnikowo 25.11.08, 10:13 Wygląda na to, ze pojutrze polecimy w ciepłko do kraju herbaty Wiadomo, że nakupuję herbaty ile mi się w walizkę zmieści. Ale czy coś jeszcze warto stamtąd mieć? Wie ktoś coś? To ja o porady poproszę Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
fettinia Re: Sri Lanka czyli Cejlon - co przywieźć? 25.11.08, 10:30 aaaaaaano nie moge-jedna do Jerozolimy druga do Sri lLanki takim to dobrze znalazlam to: traveltips.pl/tips,992,Co_przywie_c_ze_Sri_Lanki_ www.travelland.com.pl/index.php/off/1/3/41/0/0 www.gotowanie.wkl.pl/artykul.php?id=590 www.traveligo.pl/x.php/1,641/Kuchnia-Sri-Lanki.html czyli przyprwy przyprawy przyprawy Odpowiedz Link
pasqoodnikowo Re: Sri Lanka czyli Cejlon - co przywieźć? 25.11.08, 11:13 Fetti, to taka ucieczka przed swiatecznym szalenstwem Odpowiedz Link
aniaiewa Re: Sri Lanka czyli Cejlon - co przywieźć? 25.11.08, 10:33 Adus, To ja tylko ciesze sie z Waszych wakacji i niezawistnie zazdraszaczam Co przywiezc nie wiem, ale poprosze kartke A. Odpowiedz Link
pasqoodnikowo Re: Sri Lanka czyli Cejlon - co przywieźć? 25.11.08, 11:14 Sama sobie zazdroszcze Oczywiscie - dobrze, ze przypomnialas, musze notes z adresami zabrac Odpowiedz Link
kreola Re: Sri Lanka czyli Cejlon - co przywieźć? 25.11.08, 11:40 Ja bylam rozczarowana herbata na Sri Lance. Przywiozlam jej sporo, ale okazalo sie, ze mimo iz bralismy najlepsza to wcale nie byla taka rewelacyjna. Popatrz lepiej na produkty zwiazane z ajurweda - olejki rozne, ziolka, kosmetyki ajurwedyjskie, itp. Poza tym jesli lubisz klimaty wschodnie to mozna tam niedrogo kupic wszelkie figurki zwiazane z kultem buddy albo bostw hiduskich. W ogole moje wspomnienia ze Sri Lanki sa raczej smutne. Jak bedziesz miala ochote, to tu mozesz poczytac: pinezka.pl/podroze-archiwum/206-sri-lanka Nie wiem jakie masz podroznicze zwyczaje, ale ja jestem typem backpackera, wiec duzo czasu spedzam zawsze w lokalnych srodkach transportu publicznego, ulicznych knajpkach i roznych malo turystycznych zakamarkach. Doswiadczenia ze Sri Lanki byly naprawde smutne a czasem przerazajace - tyle zywnosci i pieniedzy nie rozdalam nigdzie na swiecie (a jezdze duzo). Po powrocie nadawalam sie na turnus z psychoterapia, mam chyba zbyt wysoki poziom empatii. Oczywiscie wyspa ogladana z poziomu luksusowego kurortu i klimatyzowanego autokaru wyglada zupelnie inaczej Odpowiedz Link
kreola Re: Sri Lanka czyli Cejlon - co przywieźć? 25.11.08, 11:43 I jeszcze zapomnialabym o waznej rzeczy - dziewczyny, ktore szyja kupowaly na Sri Lance tkaniny. W stolicy, Colombo, jest sporo roznych sklepikow z materialami i gotowymi ubraniami tez. Ale ja nie kupowalam, bo sie nie znam. Kupilam za to kilka par butow (lubie buty) oraz bardzo fajne torebki i portfele. Wszystko bylo bardzo tanie. Odpowiedz Link
pasqoodnikowo i po co mówiłas mi o butach i torebkach? ;) 25.11.08, 11:48 W takim razie rozwód murowany po powrocie Uwielbiam jedno i drugie i na pewno będę miała problem z oparciem się pokusom ps. lepsze dolary czy euro? Odpowiedz Link
kreola Re: i po co mówiłas mi o butach i torebkach? ;) 25.11.08, 11:53 Buty mnie tam mniej zachwycaly, ale w Colombo znalazlysmy fajny outlet z kilkoma stoiskami, na ktorych byly bosssskie torebki. Do dzis je mam I potrfele byly przepiekne. Nie pamietam jaka walute bralismy, bo ja tam bylam z 5 lat temu. Natomiast ja zwykle mam taka zasade, ze biore troche kasy (jakiejkolwiek byle wymienialnej) na poczatek a potem korzystam z bankomatow. Sa wszedzie w miastach, wiec nie ma klopotu. Odpowiedz Link
pasqoodnikowo Re: i po co mówiłas mi o butach i torebkach? ;) 25.11.08, 11:56 I to się nazywa informacja praktyczna - znaczy się są bankomaty Niby oczywiste, ale nawet w Polsce znam miejsca, gdzie jest z tym klopot. ps. też tak robię - na początek trochę gotówki, później bankomaty. Odpowiedz Link
kreola Re: i po co mówiłas mi o butach i torebkach? ;) 25.11.08, 13:26 Wiesz co, ja tak dokladnie nie pamietam w jakich miejscowosciach bankomaty byly, bo to juz szmat czasu minal. Z pewnoscia beda w Colombo a i w wiekszych turystycznych resortach tez sa. Gdzie bedziecie mieszkali? Odpowiedz Link
pasqoodnikowo Re: i po co mówiłas mi o butach i torebkach? ;) 25.11.08, 14:29 W Beruwela chyba. Dzis idziemy do biura podrozy i jeszcze ten cel moze sie zmienic Odpowiedz Link
kreola Re: i po co mówiłas mi o butach i torebkach? ;) 26.11.08, 15:16 No i co? Byliscie w biurze podrozy? My mieszkalismy w Hikkaduwa, to jest dalej na poludnie. Beruwela jest niedaleko Colombo, wiec polecam wyprawe do Colombo lokalnym pociagiem - naprawde mocne przezycie, ludzie mieszkaja po drodze niemal na torach kolejowych, same tory to swietny trakt komunikacyjny, a i w samym pociagu niezle widoki. Mnie odwiedzili wszyscy chorzy z calego skladu. Obejrzalam wrzody, przepukliny, ropniaki, obciete rece i nogi i co tylko mozesz sobie w koszmarach wymyslec. W druga strone mozecie pojechac np. lokalnym autobusem do Galle, ciekawe miejsce, na samym niemal poludniu. Tu kolejne przezycie to dworzec autobusowy, ktory jest domem setek osob. Byc moze duzo sie zmienilo, bo po tsunami tamte okolice tez ucierpialy mocno. Sa jeszcze dwa miejsca, ktore polecam zobaczyc, ale warto miec tam przewodnika - to Kandy oraz Nuwara Eliya. Zwykle po drodze odwiedza sie kilka miejsc swietych dla hidnu i buddystow, to naprawde fajna sprawa. My sobie wzielismy indywidualna wycieczke, dla 3 osob mielismy vana osmioosobowego, kierowce i przewodnika. Cene podalam w Pinezce, ale to tez sie pewnie zmienilo przez te lata. Aha, jesli lubisz roslinki to warto sie wybrac do jednego z wielu tam ogrodow botanicznych albo hodowli orchidei. Odpowiedz Link
pasqoodnikowo Re: Sri Lanka czyli Cejlon - co przywieźć? 25.11.08, 11:46 Dzięki Kreola Nikłą świadomośc tego dokąd się wybieram mam, bo po pierwsze mamy znajomą prosto stamtąd i trochę nam poopowiadała. Po drugie byliśmy już na Bali - dla jednych to rajska wyspa (oczywiście jest taka) ale jak się ma szeroko otwarte oczy to w oczy rzuca się bieda, bieda i jeszcze raz bieda. Nawet targować się tam nie miałam sumienia, pomijając to, że nie lubię. Dobrze, że wspomniałaś o olejkach i kadzidełkach. Absolutnym fanem jest mój mąż Ja mam uczulenie na niektóre, ale odkryłam, że bardziej na te kupowane w RP niż oryginalne, przywożone "przy okazji" My jesteśmy takie połączenie plażowicza za podróżnikiem. Bo zwiedzamy na własną rękę i razem z tubylcami (broń boziu przed autokarówkami) i rownoczesnie lubimy troche luksusu w postaci pokoju hotelowego. Zmykam czytać Twoje relacje z podróży. Odpowiedz Link