aniaiewa
27.11.08, 16:28
Odpytalam dzis mame na okolicznosc i... powiedziala mi, ze nie pamieta zeby u
niej w domu (a pieklo sie chleby) nastawialo sie zakwas w takim sensie jak ten
na zurek. Co prawde nie psmirta skad bralo sie ten pierwszy, ale pozniej po
prostu w czasie wyrabiania chleba na zakwasie zawsze odrywalo sie mala
"buleczke" surowego ciasta i odkladalo do drewnianej miseczki Odrobine
posypywalo maka i "buleczka" sobie schla do nastepnego pieczenia Przy
nastepnym pieczeniu moczylo sie sucha "buleczke" w wodzie i tak rozrobiona
dodawalo do nowego ciasta chlebowego Wyrabialo i znow odrywalo nowa buleczke
zakwasowa itd, itd.
Myslicie ze moznaby bylo w ten sposob? I czy wogole ma to szanse na powodzenie
w wilgotnych, ale ogrzewanych kaloryferami mieszkaniach?
Ania