fettinia 29.12.08, 18:48 Przeprowadzka juz mi uszami wylaziP Ale widze,ze swietnie sobie radzicieWroce niebawem jak juz sie ogarne Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mysiulek08 Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 18:52 wracaj, wracaj Jutro nowa dostawa wina Odpowiedz Link
sylwia1607 Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 18:53 Jak Cie nie ma jak jestes, Fetti) Wspolczuje Ci przeprowadzki, nie cierpie..ale "znajac" Ciebie uwiniesz sie szybko. Czekamy.. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 19:24 Przeprowadzka to nic, potem jeszcze trzeba się uczyć co gdzie jest... Odpowiedz Link
fettinia Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 20:10 no i to jest najgorsze ale mam wprawe-to moja 18!! przeprowadzka hehe-znaczy od urodzenia liczac Odpowiedz Link
sylwia1607 Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 20:44 18-ta, niezle ja mialam 4-ry i to byla ostatnia, nie mam zamiaru sie ruszac stad, tu czuje sie dobrze i to jest to czego szukalismy. Tyle tylko, ze kupa roboty w domu byla i nadal jest, zawsze cos sie znajdzie. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 21:09 No normalnie medal się należy!!!! Ja policzyłam swoje (łącznie z adresami studenckimi) i wyszło osiem. Bijesz mnie o dychę Odpowiedz Link
czarna9610 Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 21:24 jesteś lepsza ja mam za sobą 15 Przed 16 będę się broniła rękami i pazurami (czytajcie ,ja nie chcę domku na wiosce!!!!) Odpowiedz Link
ewa9717 Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 21:29 E, to ja bym wzięła, nawet za cenę dziewiątej... Odpowiedz Link
czarna9610 Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 22:55 ja pracuję od 10 do 18 i musiałabym wyjechać koło 9 wracałabym koło 19 a przy domku jest sporo roboty. Nie miałabym an to czasu. Pracuję też co drugą sobotę. A szkoda by mi było zrezygnować z pracy. To znaczy jeśli mi wyjdzie i za jakieś dwa lata otworzę coś swojego to i tak będę pracować więcej i dłużej Odpowiedz Link
arim28 Re: chwilowo mnie nie ma:) 29.12.08, 22:58 Ja jestem po 17 "przeniesieniach" i wspolczuje. Mam tylko nadzieje, ze poprzedni lokatorzy zrobili wreszcie porzadek. U Ciebie wyjatkowo Nowy Rok - nowy porzadek Odpowiedz Link
szpulkaa Re: chwilowo mnie nie ma:) 30.12.08, 08:57 Trzymaj sie dzielnie i nie daj sie pudłom Odpowiedz Link
almohada Re: chwilowo mnie nie ma:) 30.12.08, 12:51 Samo pakowanie i przeprowadzanie nie jest takie złe. W ostatniej przeprowadzce pomagała nam cała ferajna kolegów M. Dość specyficzny zwód wszyscy wykonują, więc było dokumentowanie, wspólny konwój wielkiego busa pożyczonego od ojca jednego ze znajomych. Potem impreza na kartonach - jajecznica, ogurasy, chleb ze smalcem ) no i trunki, dla tych, co nie prowadzili aut. Świetnie się bawiłam, zarówno pakując, segregując i wyrzucając część dobytku. Gorzej było z rozpakowywaniem oj gorzej. Długo nie mogłam wszystkiego ogarnąć. Jeszcze kilka miesięcy po przeprowadzce w przedpokoju stały kartony z książkami, bo wciąż zamawialiśmy półki... Życzę wytrwałości w rozpakowywaniu!! Odpowiedz Link
lunaa7 Re: chwilowo mnie nie ma:) 30.12.08, 15:32 No,no,no 18-sta......ja mialam chyba 9 i myslalam,ze to duzo (hahahaha)-milej i przede wszystkim sprawnej przeprowadzki zycze i wracaj szybciutko )) Odpowiedz Link
czarna9610 Re: chwilowo mnie nie ma:) 01.01.09, 23:50 z ostatniej przeprowadzki najbardziej pamiętam to, że co nam się udało trochę tych kartonów rozpakować to nagle się pojawiały nowe (rozłożyło się to na 5 dni) niespodziewanie maż postanowił że pomaluje ściany pokoju- już myślałam że ja do końca życia tego wszystkiego nie poukładam, ale gdzieś po miesiącu już było całkiem fajnie i prawie oswoiliśmy to mieszkanie Odpowiedz Link
misia72 Re: chwilowo mnie nie ma:) 02.01.09, 10:07 ja sie przeprowadzalam latem i niestety ciagle nadal sa kartony i materac zamiast lozka. Fetti, dobrego zaadoptowania nowego miejsca! Fajny taki nowy poczatek z nowym rokiem ))) Czy to TEN domek, na ktory czekalas ? Odpowiedz Link
fettinia Re: chwilowo mnie nie ma:) 02.01.09, 17:04 Misiu niestety jeszcze nieAle moze za pol roku?No i kolejna przeprowadzka Odpowiedz Link
aniaiewa Re: chwilowo mnie nie ma:) 02.01.09, 10:29 Fetti, Spojrz na fajna strone przeprowadzek Ja zawsze przy tej okazji robie przeglad i polowa wynoszonych gratow ze starego mieszkania do nowego nawet nie dociera A serio, tez nie jestem fanka, wiec trzymam kciuki za szybkie zadomowienie sie na dobre A. Odpowiedz Link
fettinia Re: chwilowo mnie nie ma:) 02.01.09, 17:05 ba zeby polowa przyznam ze czlowiek to straszny chomik-ledwo co graciarstwo wywalam i znowu sie nazbieralo Odpowiedz Link
qubraq Re: chwilowo mnie nie ma:) 02.01.09, 17:40 fettinia napisała: > ba zeby polowa przyznam ze czlowiek to straszny chomik-ledwo co > graciarstwo wywalam i znowu sie nazbieralo Czyżbyś była większym chomikiem ode mnie??? Fetti... ) Odpowiedz Link
ewa9717 Re: chwilowo mnie nie ma:) 02.01.09, 18:54 Kiedyś wywalałam bez sentymentów. Im jestem starsza, tym trudniej mi się wyzbywać duperelek. Najlepiej idzie z łachami - zamykam oczy, pcham do worów i do pojemnika PCK. Całą resztę udaję tylko, że wyrzucam, a tak naprawdę zmieniam różnym duperelkom miejsce tymczasowego pobytu )) Odpowiedz Link