dla Mysiulka zeznanie o herezji ;)

05.01.09, 13:07
barszczykowej (je.pl/vimz )
Zrobiłam. Jak w przepisie z jednym odstępstwem - buraki pokroiłam na
kuchennym "hebelku" na cieniuteńkie plasterki zamiast je trzeć.
Kolor cudny! Niestety smak moim zdaniem dość nijaki. Buraczany
owszem, ale za słaby i ogólnie dość jałowy. Gyby nie zakwas nie wiem
co bym zrobiła. Po zmieszaniu, przyprawieniu, i dodaniu kostki
rosołowej - csiiii... wink wyszedł pyszny i skończył się stanowczo za
szybko.

Wstawiłam już buraki na kolejną porcję zakwasu smile
    • mysiulek08 Re: dla Mysiulka zeznanie o herezji ;) 05.01.09, 19:03
      ha, czyli bez dosmaczania sie nie obylo smile
      Pozostaje wiec przy swoim, babcinym, bezzakwasowym.

      Dzieki za relacje.
Pełna wersja