morele, kleska urodzaju!

05.01.09, 20:32
galezie sie lamia pod iloscia owocow! Problem w tym, ze morele w tym roku mimo, ze obrodzily okrutnie to z powodu braku wody wiosna (nie doplywala woda w kanalach do podlewania) owoce sa raczej male i malo soczyste.
Jak dotad nie mam pomyslu jak przerobic ten ogrom (jak na nas) owocow. Ciasta juz powoli wylaza nam bokiem (a wlaza w biodra smile), na konfiture jednak za malo soku, chutney robilam w zeszlym roku i jakos dlugo nie schodzil.

Na dlugotrwale smazenie marmolady czasu nie mam, a cukier zelujacy znikl ze sklepow.
Zywcem morele jm tylko ja, ale ile mozna?
Za chwile beda sliwki a potem, o zgrozo multum migdalow.

Pomysly niepracochlonnego przerobstwa chetnie przyjme smile
    • ewa9717 Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 20:46
      Pomysłu nie mam, ale jakże egzotycznie wygląda ten wątek, kiedy u
      nas mrozy i biaaaaało! Matko, klęska urodzaju migdałów! Chciałabym
      to mieć wink
      • legwan4 Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 21:16
        Przyłączam się do wątkubig_grin nie pomogę,ale kurna urodzaj migdałów? toż to sioksmilehttps://www.madzik.pl/gify/dla%20dzieci/anim059.gif
        Już szykuję się do wylotu,do Ciebiebig_grin
        • ilekobietamalat Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 21:51
          ja proponuje,zebys nas tak forumowo zaprosila, a my sobie juz z tym
          urodzajem poradzimysuspicious>> kuuurcze,a ja brodze w sniegu, a szanowny
          niemaz z soplami na brodzie chodzi;> kurcze;>
    • mysiulek08 Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 22:00
      alez ja Was z checia zapraszam, zawsze smile Do zbioru migdalow kazda para rak sie przyda a miejsca jest sporo do przenocowania smile
      • ewa9717 Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 22:04
        Gdybym to ja miała skrzydełka jak gąska...
        • mysiulek08 Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 22:06
          > Gdybym to ja miała skrzydełka jak gąska...

          .. po co skrzydelka, ocean taakiii duzyyy.
          Jakies tysiac ziela z kawalkiem starczy. Na bilet smile
          • ewa9717 Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 22:20
            A wiesz, bardzo lubię pływać na piechotę wink)) A i ziela by się
            przyoszczędziło...
            • mysiulek08 Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 22:49
              a chyba, ze tak smile To na kiedy chalupe posprzatac? smile
              • ewa9717 Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 22:56
                Najpierw muszę dojść do brzegu, potem się rzucić wpław, no to na
                Dzień Dziecka może? wink
                • mysiulek08 Re: morele, kleska urodzaju! 05.01.09, 23:18
                  to juz po migdalach bedzie sad
                  • ewa9717 Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 00:04
                    A to na razie nie płynę wink
                    • panna.pola Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 07:26
                      Mysiulek, czy Ty wiesz, ze u mnie obecnie jest -24,1st?! Idz z tymi morelami
                      zlosliwcze. ;P
                      A sprzet do destylacji masz? Bimber morelowy, taka wegierska palinka np. smile A
                      jezeli nie, to suszyc moze? Morele suszone chyba sa najsmaczniejsze.
                      Na zbior migdalow chetnie bym wpadla...
    • legwan4 Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 10:06
      Mysiulku,dlaczego Ty lubisz się pastwić nad nami??Ty sadystkobig_grin Opowiadasz o
      ciepełku,o morelkach,o......migdałkach.To powinno być karalne,szczególnie w
      naszym kraju/póki co/.Zima,śnieg i wredne mrozisko....a tu takie opisy,rozkminy
      i jeszcze te.....migdały.... big_grin big_grin I ślina ścieka na klawiturę,a wyobraźnia
      intensywniej pracuje i kombinuje..co by tu zrobić,by skubnąć migdałka i cieszyć
      się ciepełkiembig_grin
      • ilekobietamalat Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 10:26
        jejuuu ale zbierac migdaly,to musi byc fascynujacesmile nie moge przestac
        o tym myslecbig_grin wczoraj lubemu caly wieczor opowiadalam jak to ludzie
        maja fajnie;> a u nas to tylko tory zamarzajasuspicious
    • tosia_4 Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 10:46
      To ja się podpinam pod protesty - o morelach i migdałach w styczniu
      przy śniegu i mrozie????
      Może nalewkę jakąś?
    • momas Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 11:16
      Szkoda, że nie masz czasu na smażenie powideł.... do ciast, i do
      mięsa (o ile mqasz dostep do chrzenu to połączenie powideł
      morelowych z chrzanem, np do indyka jest rewelacyjne).
      Przychodzą mi na myśl kompoty i takie morele w zalewie słodkiej (jak
      brzoskwinie w puszce).
      Kiedyś robiłam likier morelowy - najpierw nlew morele plus spirytus
      (chyba, nie pamietam - musiałabym sprawdzic przepis) to sobie stało
      tak trochę, a potem dodawałam syropu. po leżakowaniu wychodziła
      rewelacja. Ale to zależało też od moreli... nie każdego roku są
      takie same... Twoje małe, a czy słodkie????"
      • bodzia50 Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 17:18
        Momas ma rację , nalewka/ likier to dobry pomysł
        potem to może stać i stać
        a powidła ja robię w piekarniku,jak morele suche ,to na początek
        można podlać wodą, podusić po pokrywką, potem na małym
        ogniu( gaz ,prąd)bez przykrycia.
    • julsza Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 19:36
      a nie da sie ich jakos domowym sposobem ususzyc?
      • czarna9610 Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 20:47
        może jakaś morelówka? dziewczyno u mnie - 14 w tej chwili i poczułam się
        egzotycznie Do zbierania migdałów się nie nadaję , połowę bym zjadła bo lubię i
        jestem z tych łakomych.Suszone też albo kompot z moreli jest dobry o przecier
        szybko się robi mało cukru a można do naleśników czy innych takich
        • julsza Re: morele, kleska urodzaju! 06.01.09, 21:21
          czarna9610 napisała:

          > może jakaś morelówka?
          to jest swietny pomysl!!
          czy pytalam juz jak smakuja migdaly prosto z drzewa?
          PS. od lat rozwazam wersje pomieszkiwania u cioci w Buenos Aires
          przez pol roku smile
    • mysiulek08 Zbiorczo :) 06.01.09, 22:15
      Przeca ja sie pastwie, tylko mieszkam na drugiej polkuli gdzie kiedy Was mrozi mnie grzeje smile
      Poczekajcie chwile, jak Was bedzie grzalo i bedziecie snuc plany wakacyjne, ja bede trzesla sie zimna przy 0 stp, bedzie wialo, padalo, wilgosc wlazic bedzie kazda szczelina, a i piecu trza bedzie palic. Na pocieche, Wasza, dodam ze budownictwo tutaj jest skandaliczne (np pojedyncze aluminiowe okna i brak ogrzewania) wiec zimy przyjemne nie sa. No i czasami tez pada snieg, brrrr

      Morele sa male, bardzo slodkie, ale jakies takie "suche". Morelowke jeszcze mam, z suszeniem jest klopot, bo fauna dosc bogata i troche mam opory przed suszeniem na sloncu, na dworze. Zrobie chyba powidla, z niewielka iloscia cukru, najlatwiej, bo smazyc moge na raty smile

      Destylat morelowy bym z checia zrobila, ale sprzeta brak sad

      Migdaly sa bardzo upierdliwe w zbieraniu. To raczej niskie drzewka, a kruchych, cienkich galazkach, wlezc sie na to nie da i trzeba dluga tyczka zrzucac migdaly na rozlozona pod drzewem folie. Potem obrac z lupinki (tak jak z orzecha wloskiego) i z raczej cienkiej, ale bardzo chropowatej skorupki, ale ten etap po przeschnieciu.

      z grubsza to wyglada tak:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67679375,67679375.html
      Migdaly z drzewa smakuja ciut bardziej migdalowo od tych z torebki smile Teraz, gdy sa jeszcze miekkie sa najlepsze, najbardziej migdalow.

      Haa, do Buenos blisko nie jest, ale zawsze to ten sam kontynent smile

      Chrzan mam, w sloiczku, niemiecki.

      Chyba wszystkim odpowiedzialam? smile
      • mysiulek08 NIE PASTWIE! 06.01.09, 22:16

        • legwan4 Re: NIE PASTWIE! 06.01.09, 23:38
          Rany boskie,jakie zdjęcia......nic nie powiem,tylko tongue_out
      • turzyca Powidla dla leniwcow? 07.01.09, 13:44
        Moja Matus przy urodzaju sliwkowym - duzo, tanie i strasznie slodkie -
        wyprobowala metode smazenia powidel dla leniwcow. Wypestkowane sliwki trzeba
        wsadzic do metalowego garnka, przesypujac je ew. nieco cukrem (wtedy wyszla nam
        chyba szklanka cukru na 3 kilo sliwek, slodkie byly same z siebie), i nastepnie
        wlozyc calosc do cieplego piekarnika. I niech to sobie pyka, od czasu do czasu
        przemieszac, wyjac jak beda usmazone i normalnie wsadzic do sloikow. Akcje ze
        sliwkami powtarzamy prawie co roku, z innymi owocami nie probowalysmy. Zadnych
        szczegolow wiecej Ci nie podam, bo my to wszystko robimy na oko, ale mozesz
        zrobic na malej porcji.
        Tylko pamietaj, ze plastikowe ucha garnka nie lubia byc pieczone.
        • mysiulek08 Re: Powidla dla leniwcow? 07.01.09, 16:02
          piekarnik odpada, mam tylko garnki z plastikowymi uszami, ale moze cos dokupie smile
          Morele jeszcze z dwa-trzy dni na drzewach powisza
          • julsza Re: Powidla dla leniwcow? 07.01.09, 18:24
            mysiulek08 napisała:

            > piekarnik odpada, mam tylko garnki z plastikowymi uszami, ale moze
            cos dokupie

            nie musi byc garnek - ludzie tak robia powidla w naczyniach
            zaroodpornych do zapiekania.
          • almohada Re: Powidla dla leniwcow? 08.01.09, 11:48
            A może molerele w occie. Pestkować nawet nie trzeba - zalewa jak do
            ogórków i ładować do słoików i ciepłe zakrecać. Dobre do mięs i na
            przegryzkę.
            A ty w Chile jesteś?
            Właśnie skończyłam czytadło Allende o Ines Suarez i konkwiście
            Chile i w związku z tym zamówiłam sobie w Casa del Libro w Madrycie
            książkę historyczną na ten temat. Jakoś zawsze dużo mówi się o
            Valdivii a o niej nie. Ines zaitrygowała mnie na tyle, że aż muszę
            poczytać coś poważniejszego smile
            • mysiulek08 Re: Powidla dla leniwcow? 09.01.09, 00:31
              do octu wsadze te najmniejsze, o ile na drzewie sie utrzymaja

              Ano, w Chile smile

              Powiescidel nie czytamy, szeroko pojeta literatura faktu bardziej nam pasuje smile

              Ostatnio jestesmy pod wrazeniem "Sobrevivir a un fusilamiento
              ocho historias reales" Cherie Zalaquet.Mocna rzecz, opisujaca historie ludzi, ktorzy przezyli egzegucje w czasach Generala. Ksiazka o dziwo wydana przez El Mercurio, tube prasowa Generala.

              MD byl zachwycony listami/pamietnikami O'Higginsa, niestety ksiazka byla pozyczona, czytana dosc dawno, nie pamietam tytulu.

              Na marginesie, nie mam pojecia z czego utrzymuja sie tutaj ksiegarnie, ksiazki sa drogie, naklady niskie, duza czesc sprowadzana z Hiszpanii, Meksyku, Argentyny w niewielkich ilosciach. W ksiegarniach pustki.
              • almohada Re: Powidla dla leniwcow? 09.01.09, 12:17
                smile A ja własnie robię oddech od ciężkich książek, które zawodowo
                czytam i odmóżdżam się przy czytadłach smile)
                Właśnie przeglądam ofertę mojej ukochanej Casa del Libro
                i chyba się skuszę na najnowszą Carmen Martin Gaite ”Retahilas”
                oraz pozamawiam kilka tytułów Marujy Torres - wczoraj jej
                powieść ”Esperadme en el cielo” zdobyła Premio Nadal
                Sama nie wiem smile odbiór wykonam dopiero w maju, bo wtedy mam
                nadzieję wylądować na Półwyspie smile Raz do roku uzupełniam sobie
                książki a potem czytam i czytam sobie przez cały rok.
                A Zalaquet zanotowałam i też poszukam. Masz jeszcze jakieś lektury
                godne polecenia? Literatura faktu jak najbardziej!
                • mysiulek08 Re: Powidla dla leniwcow? 11.01.09, 00:26
                  Ja odpoczywam przy czytadlach polskich smile Widzisz, nie zbyt lubie hiszpanski a
                  jak go mam ciagle wkolo za duzo to najlepszym odpoczynkiem sa polskie literki smile

                  To co czytamy z dokumentow dotyczy Chile a wiec nie wiem czy beda dostepne po za
                  granicami.

                  Patricia Verdugo "Allende Como La Casa Blanca Provoco su muerte"

                  Adolfo Cozzi "Estadio Nacional"

                  Abelino Tolosa Calderon "Historia De Un Desastre"

                  Ta ostatnia to naprawde wstrzasajacy dokument o tragedii mlodych zolnierzy jaka
                  sie rozegrala 18 maja 2005 roku po wulkanem Antuco.
      • fettinia Re: Zbiorczo :) 18.01.09, 14:40
        Jesli one takie malo soczyste to do suszenia najlepsze.Nie musisz na
        dworze-mozesz w domusmileA potem na suszonych nalewkasmile
    • 363636r Re: morele, kleska urodzaju! 08.01.09, 19:10
      Ja bym się jednak za aparaturą rozejrzał i destylat upędził.Morelowy jest
      przepyszny!!!
      Wiem bo piłem.
      • mysiulek08 Re: morele, kleska urodzaju! 09.01.09, 00:32
        narod zbyt praworzadny by aparature zdobyc smile
        • anyel Re: morele, kleska urodzaju! 09.01.09, 13:46
          o i nalewka morelowa jest rewelacyjna. Ze swiezych ale i z suszonych tez
    • k6sic6 Re: morele, kleska urodzaju! 18.01.09, 11:05
      Właśnie ostatnio myślałam o morelach i nie mogę się doczekać by
      zrobić z nich nalewkę.Nawet znalazłam przepis w internecie tylko u
      nas trzeba jeszcze długo na nie czekać.
Pełna wersja