prowiant na narciarski tydzień

30.01.09, 16:08
Wybieramy się na tydzień na narty. Pobyt bez wyżywienia. W Austrii.
Towarzystwo orzekło, że na miejscu drogo i że trzeba zabrać
prowiant. I tu Was proszę ślicznie o rady. Co zabrać? W jakiej
ilości biorąc pod uwagę fakt, że jedzie nas 6 osób. I żeby nie
trzeba było ani przed wyjazdem ani na miejscu poświęcić dużo czasu
na przygotowanie.

Nie ukrywam, że liczę bardzo na Wasze doświadczenie smile
    • turzyca Re: prowiant na narciarski tydzień 30.01.09, 19:17
      A moze zacznij od sprawdzenia cen i ustalenia, co warto zabrac z Polski, a co
      kupowac na miejscu. Mozemy Ci sprawdzic ceny w Niemczech, zakladam, ze w Austrii
      beda porownywalne. Albo mozesz sama pogooglac. W Austrii jest Billa i Penny. Bo
      niektorych rzeczy naprawde nie ma sensu wozic, z trwalych rzeczy nic mi nie
      przychodzi do glowy, ale np. maslo w Niemczech jest wrecz tansze niz w Polsce.
      Nie ma sensu, zebys wozila rzeczy, na ktorych roznica w cenie jest groszowa.

      Na pewno za to warto wziac domowy smalczyk. Ale to zawsze warto. smile
      • fettinia Re: prowiant na narciarski tydzień 30.01.09, 19:30
        Masz racjesmileNiektore produkty tu sa o wiele tansze niz w PLsmile
        No i pytanie-czy w kwaterze macie kuchnie?Sami bedziecie gotowac?
        • pasqoodnikowo Re: prowiant na narciarski tydzień 31.01.09, 15:21
          Wiem, wiem, zapytałam mało precyzyjnie wink

          Jajek, pasztetow i wekow nie zamierzam robic. Wychodze z zalozenia,
          ze jade do bardziej cywilizowanego kraju wink Ale czesc z naszej grupy
          bardzo liczy kasiorke i musze znalezc "zloty srodek" - czyli troche
          zawiezc, troche kupowac na miejscu...

          Zakupy to raz. A menu na 7 dni to dwa. Żeby sie nie narobic, tylko
          po powrocie ze stoku wrzucic do garnka, wymieszac i za pol godziny
          miec gotowe. Cos w stylu pesto smile

          Kuchnie - czyli dwupalnikowa kuchenke x 2 (bo 2 pokoje) i 2 lodowki
          + wszystkie sztucce, garnki i patelnie - bedziemy miec.

          Pomocy!
          • fettinia Re: prowiant na narciarski tydzień 31.01.09, 17:36
            oki to juz bardziej precyzyjniesmilenapisze jutro bo wlasnie gosci bede miec za
            chwilesmile
          • fettinia Re: prowiant na narciarski tydzień 01.02.09, 15:24
            Zakladam,ze po calym dniu na nartach nie bedzie Wam sie chcialo tworzyc
            wykwintnego menu z pieciu dantongue_outP Zloty srodek to bedzie zabranie np dobrych
            "gotowcow" jak fasolka po bretonsku Pudliszek i flachki z owych.Poza tym zurek w
            butelce.Jesli jedziecie samochodem mozecie wziac ziemniaki-tu sa o wiele drozsze
            niz w PL.Jakies kabanosy i suszone kielbachy.Wtedy i zurek i "chlopska"
            zapiekanka bedzie oksmilePoza tym tu sa bardzo dobre,niedrogie i bez chemii zupy w
            puszkach-kartoflanka,meksykanska,makaronowa.Wiadomo,ze lepsze swojskie
            jedzenie,ale przez te pare dni nikt nie umrze jak gotowce zjesmile
            No i chociaz raz wybierzcie sie do austriackiej knajpki na pyszne regionalne
            jedzeniesmileCeny wahaja sie od ca 4euro za zupy do ca 10-13 za dania miesne(grille
            itp)Nabial i warzywa czy owoce wiadomo na miejscu.To akurat nie jest drogie.Np u
            nas kostka dobrego masla jet juz za 73centy.W Austrii bedzie ciut drozej.Np
            angebot z Lidla
            www.lidl.at/at/home.nsf/pages/c.o.wa.VORSCHAU
            • pasqoodnikowo Re: prowiant na narciarski tydzień 02.02.09, 11:33
              Fetti, jesteś wspaniała!!! Jak zawsze oczywiście smile

              Oczywiście, że na obiady z 5 dań nie będziemy mieli... sił. Bo
              ochoty pewnie by nam wystarczyło, jakby nam ktoś pod nos podstawił.
              Dzięki za info o ziemniakach, to dobra baza pod obiad, a nie
              wpadłabym na to, że droższe. Żurek i fasolka już zapisane na liście.
              Dzięki!

              Na regionalne pójdziemy na pewno! Co polecasz? Bo choć byłam w
              Austrii, to raz, że ekipa była gotująca a dwa to były czasy
              studenckie wink
              • fettinia Re: prowiant na narciarski tydzień 02.02.09, 11:54
                Przypomnialo mi sie cossmileJak bylismy w Kufstein(duze turystyczne
                miasto)weszlismy do jakiegos marketu i tam byl bar.Za 6.90 bylo kompletne
                menu-zupa do wyboru,sznycel z frytkami,salatka do wyboru,kawa,mineralna i
                keksy.Wszystko swieze i pysznesmileJesli nie bedziecie szukac knajpki blisko stoku
                to rownie tanio mozecie cos zjescsmile
                No sznycla trzeba koniecznie sprobowac-niby mamy schabowe ale to jednak tam
                smakuje inaczejsmileWszelkie miecha utopione w sosach lub grillowane.Maja niezle
                ryby i ciekawe przystawki.A na slodko koniecznie kluchy na parze z sosem
                waniliowym,Apfelstrudel,knedle z morelami i Kaiserschmarrn
                www.marions-kochbuch.de/rezept/0352.htm
                I oczywiscie kawa i winosmile
                Jesli towarzystwo miesozerne sprobujcie rowniez Leberkäse-mozna jesc na cieplo i
                na zimno do chleba.Kupisz w kazdym supermarkecie.Tojest cos pomiedzy pieczenia a
                pasztetemsmile
                tu najbardziej znane potrawysmile
                de.wikipedia.org/wiki/%C3%96sterreichische_K%C3%BCche
                • pasqoodnikowo Re: prowiant na narciarski tydzień 02.02.09, 12:14
                  Fetti, mówiłam Ci, że Cię uwielbiam? smile
                  • fettinia Re: prowiant na narciarski tydzień 02.02.09, 13:31
                    smile))
                    zapomnialam jeszcze o przyprawach-sol tu kupisz i za 20centow,ale taki pieprz
                    czy papryka to juz od 1,70 wzwyzsmile
                    • pasqoodnikowo Re: prowiant na narciarski tydzień 02.02.09, 15:42
                      O, widzisz! Przyprawy będę zabierać ze swojej półeczki. Sól to nawet
                      mam taką podróżną w młynką. Pieprz też. I zioła prowansalskie, bo to
                      podstawa dla mojego małżonka smile Ale za podpowiedź oczywiście
                      dzięki!!!
    • egipcjanka15 Re: prowiant na narciarski tydzień 30.01.09, 22:24
      oooooooch, skojarzylo mi sie z dawnymi wyjazdami narciarskimi z
      rodzicami na Hale szrenicka, czy Pod Labski Szczyt. Zabieralismy
      wtedy plastikowe wiaderko z jajkami, kazde w kawalek gazety
      zawiniete. 80 sztuk tam wchodzilo. Butle gazowa z palnikiem, boczek
      (najlepiej wlasnej produkcji) i cebule. Jajecznica na boczku to bylo
      podstawowe cieple danie smile bo trudno bylo cos innego w tych
      warunkach przyrzadzic, a stolowanie sie w schronisku grozilo czasem
      smiercia badz kalectwem wink. A jeszcze bralismy pasztet, tez domowej
      produkcji, wekowany w sloiki. I ogorki. Ach, to byly wyjazdy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja