uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka"? :(

05.02.09, 15:22
Próbowałam zrobić wg zalinkowanego tu przepisu
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48129&w=89945039
(wersja w workach foliowych)
Niestety worek przykleił się punktowo do dna garnka i zrobiła się w
nim dziurka. Maleńka, ale i tak schab wyszedł z tej operacji twardy
i suchy sad(

Macie jakieś pomysły?
    • fettinia Re: uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka 05.02.09, 15:33
      Hmm teraz to chyba tylko uduszenie w jakims sosie go uratuje..Albo w oliwe i
      przyprawy go i do piekarnika.Bo to z linka juz nie wyjdzie.
      • la.felina Re: uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka 05.02.09, 15:48
        > Bo to z linka juz nie wyjdzie.
        To wiem. Chodzi mi wlaśnie o to czy cokolwiek jadalnego wogóle da
        się niego zrobić..

        Myślisz, że duszenie daje szansę, że zmięknie?
        • fettinia Re: uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka 05.02.09, 15:53
          Jesli bedzie mial czym "naciagnac" to powinien zmieknacsmile
          • la.felina no to idę go dusić ;) 05.02.09, 15:57
            A jak Ty Fetti zrobiłabyś taki sos "do naciągania"?
            • fettinia Re: no to idę go dusić ;) 05.02.09, 20:06
              napisalam wlasnie w watku walentynkowym-najlepiej w grzybowymsmile
    • wadera3 Re: uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka 05.02.09, 15:47
      Nie wiem, czy uda się od nowa, bez worka, ale możesz faktycznie pokroić w
      plastry i "prymitywnie" udusić, jako danie obiadowe.
      Ja te "wędliny" robię, od dłuższego czasu i są przepyszne.
      • la.felina Re: uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka 05.02.09, 15:51
        > Nie wiem, czy uda się od nowa, bez worka, ale możesz faktycznie
        pokroić w
        > plastry i "prymitywnie" udusić, jako danie obiadowe.
        W sumie niewiele ryzukuję, wyrzucić zawsze zdążę wink

        > Ja te "wędliny" robię, od dłuższego czasu i są przepyszne.
        A jakiej folii używasz?.. Te worki w które zawinęłam mięso były dość
        grube, jestem bardzo rozczarowana tym przywarciem do dna
        • wadera3 Re: uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka 06.02.09, 15:36
          Nie używam żadnej folii, wkładam jednolity kawałek mięsa, więc folia temu
          całkiem nie potrzebna.
    • melka133 Re: uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka 05.02.09, 20:03
      może po prostu wzięłaś za mały garnek i dlatego się przykleiło? (czyli że to nie
      wina worka)
      • la.felina Re: uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka 06.02.09, 14:54
        Garnek nie był wielki, ale na tyle duży by schab mógł w nim
        swobodnie "pływać" Worek przywarł do dna punktowo. W jednym, jedynym
        miejscu. Chyba miałam po prostu pecha. Ale i tak będę jeszcze
        póbować smile
    • 363636r Re: uratujecie ze mną kilogram "schabu z woreczka 06.02.09, 15:54
      A może spróbuj zmielić, dołóż uduszonego podgardla, wątroby, namoczonych bułek,
      jajek i wszystkiego co tam jeszcze trzeba i upiecz pasztet.Tylko, zdaje mi się,
      tłustości sporo będzie trzeba, bo schab suchy jest i chudy.
Pełna wersja