lubię tzw wyniki "najnowszych badań"

20.02.09, 14:21

teraz kolej na wino czerwone....

www.rp.pl/artykul/2,266146_Czerwone_potepione_.html
no cóż - mnie problem nie dotyczt smile, ale wiem, że tu są smakoszesmile

tzn, żeby było jasne.... pewnie za kilka lat najnowsze badania
zmienia sposóbpatrzenia na wino znów o jakieś 180 stopni...

znacie inne przykłady?


kojarzy mi się masło/margaryna
garnki aluminiowe
kawa (teraz ok, bo ma mnóstwo przeciwutleniaczy)
mleko pite przez dorosłych ....
    • fettinia Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 20.02.09, 15:33
      taa i zakaz jedzenia cieplego ciastatongue_out
      Naukowcy sie nudza czy cus?smileCo chwile co innego szkodzi i co innego wychwalane
      pod niebiosa.A wino i tak bede pila hehesmile
      • pietnacha40 Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 20.02.09, 16:26
        A co z mlekiem dla dorosłych,bo właśnie prowadzę dyskusję z
        koleżanką na temata mleka.Ona twierdzi,ze dorosłym szkodzi.
        • pinkcake Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 20.02.09, 19:33
          Jeśli jeszcze mogę słowo o mleku. Dorośli nie mają enzymów potrzebnych do
          trawienia białek mleka, ale to jeszcze nie świadczy o szkodliwości tylko o
          bezsensie picia mleka.
          Natomiast problemem jest nietolerancja laktozy, która dotyczy ponad połowy
          populacji dorosłych ludziów. Dlatego dla pewności lepiej jeść i pić fermentowane
          produkty mleczne: żółty ser, kefir, jogurt.
      • pietnacha40 Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 20.02.09, 16:31
        trochę się zdenerwowałam,bo od dość dawna stałam się posiadaczką
        chrypki.I mam zaplanowaną wizytę u laryngologa w związku z tym.Na
        kiedyś.No to teraz chyba przyspieszę.
        Wyklęty olej rzepakowy wraca do łask.
        • fettinia Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 20.02.09, 17:05
          Olej rzepakowy byl w PL wyklety poniewaz zawieral szkodliwy skladnik-zapomnialam
          dokladnej nazywy-euryna?czy cus.Jak zaczeli inaczej produkowac okazalo sie,ze to
          rownie swietny a tanszy niz np oliwasmile
          • fettinia Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 20.02.09, 17:58
            Eruk-nie eurynatongue_outP
    • julsza nie bede tego czytac 20.02.09, 19:07
      ide sobie nalac czerwonego wina i obejrzec jakis fajny film tongue_out
    • pinkcake Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 20.02.09, 19:28
      Z tym alkoholem to nic nowegosmile Tyle że polifenole z czerwonego wina równoważą
      niedobre właściwości alkoholu. Ale z tego wniosek, że wystarczyłoby pić sok z
      winogron, polifenole są a alkoholu nie ma ;P
      A z resztą badań, to wyniki zależą od tego, kto je sponsoruje. Te od kawy
      opłacało m.in. tchibo.
      Tak jak koncerny nikotynowe opłacały badania, z których wynikło, że nikotyna
      zabezpiecza przed chorobami neurodegeneracyjnymi.
    • mysiulek08 Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 21.02.09, 00:06
      e tam. Jajka tez szkodzily i cukier i sol i maslo i olej rzepakowy i co tam jeszcze.
      A i herbata czarna tez szkodzi wink
      Czyli nie pozostaje nam nic innego jak zyc wyjacznie powietrzem, bo woda tez
      niezdrowa tongue_outPP

      Chyba sie czerwonca napije smile
      • alinka_li Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 21.02.09, 00:30
        Niestety, powietrze też szkodzi, szczególnie takie zanieczyszczonewink
    • kwiecienka1 Re: lubię tzw wyniki "najnowszych badań" 22.02.09, 00:38
      smile
      a i woda grozna jest...

      pozdrawiam
      Kwiecienka w Odpowiedzi na Rewelacje
    • momas do listy dorzucam 27.02.09, 11:00
      jajka....
      nie mam dostępu do internetowej pełnej wersji. Zainteresowanych
      odsylam do papierowego wydania (wiem, wiem, tych w PL)
      www.wprost.pl/ar/154119/Zrobieni-w-jajko/?I=1364
      • shachar Re: do listy dorzucam 27.02.09, 13:05
        owoce,inne weglowodany...
        cala piramida zywieniowa w jednych badaniach stoi na podstawie, a w drugich na
        czubku
        • pinkcake Re: do listy dorzucam 27.02.09, 20:35
          To jeszcze ryby, niby trzeba jeść 3 razy w tygodniu a ekolodzy krzyczą, że ilość
          rtęci, kadmu, herbicydów i innych w rybach ma takie stężenie, że nie wolno ich
          jeść częściej niż 2 razy na tydzień.
          • wedrowiec2 Re: do listy dorzucam 27.02.09, 21:10
            "Czyste" ryby powinno się jeść częste, a pozostałe, szczególnie z
            delty Mekongu rzadziej.
            Należy ograniczyć sól, białą mąkę i cukier, a właściwie cukry, bo
            fruktoza z owoców jest sporą paskudą.
            Alkohol wyeliminować!!!
            Jajka jeść!!! Od lat pokrzykuję na forach, że więcej jest pożytku z
            lecytyny i żelaza zawartych w żółtku czy albuminy w białku niż
            potencjalnej krzywdy z obecności cholesterolu. Z drugiej strony
            cholesterol z diety w minimalnym stopniu wpływa na jego stężenie we
            krwi. Łatwiej powstają zaburzenia gospodarki lipidowej z cukrów
            (węglowodanów) pokarmowych niż z pożartego cholesteroluwink
            A i tak najważniejsza jest równowagasmile
            • kasia_bzdeta_wons Re: do listy dorzucam 03.03.09, 10:47
              wedrowiec2 napisała:
              > Należy ograniczyć sól, białą mąkę i cukier, a właściwie cukry, bo
              > fruktoza z owoców jest sporą paskudą
              fruktoza jest odżywką dla plemników, wiec smakoszki/smakosze francuskich przyjemnosci do prowadzonych do końca, powinny/i swoim ulubieńcom podawac owoce, szczególnie dobry z tego co słyszałem jest ananas smile))
            • pinkcake Re: do listy dorzucam 03.03.09, 11:06
              A gdzie dostać czyste ryby, skoro Bałtyk jest niecka wypełniony bronią chemiczną
              z II Wojny?
              Pierwszy raz w życiu słyszę, że fruktoza szkodzi.
              Co do jajek się zgadzam, ale nie lubię pokrzykiwania.
              • wedrowiec2 Re: do listy dorzucam 03.03.09, 18:07
                pinkcake napisała:

                > A gdzie dostać czyste ryby, skoro Bałtyk jest niecka wypełniony
                bronią chemiczn
                > ą
                > z II Wojny?
                > Pierwszy raz w życiu słyszę, że fruktoza szkodzi.
                > Co do jajek się zgadzam, ale nie lubię pokrzykiwania.



                Mimo to pokrzyczęwink
                Najpierw popularnonaukowo:

                www.wprost.pl/ar/104856/Kon-trojanski-kalorii/?I=1269
                "jest czterdziestokrotnie większa niż sacharozy (cukru stołowego).
                Długotrwałe przyjmowanie fruktozy sprzyja nadmiernej syntezie
                tłuszczu w wątrobie, jej stłuszczeniu, a także powstawaniu tzw.
                zespołu metabolicznego, objawiającego się otyłością brzuszną i
                zaburzeniami przemiany materii - mówi dr Magdalena Białkowska z
                Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie. Jeszcze 30 lat temu, gdy
                fruktoza stanowiła 1 proc. cukrów używanych w przemyśle spożywczym,
                tylko jedna na sto osób miała problemy z nadwagą. Dziś na nadwagę
                cierpi w Polsce 30 proc. dorosłych i prawie 10 proc. dzieci.
                Fruktoza używana w przemyśle spożywczym podnosi poziom triglicerydów
                we krwi, powoduje wzrost ciśnienia tętniczego i nie hamuje
                wydzielania greliny, substancji wytwarzanej w żołądku, której
                nadmiar nasila apetyt. U osób, które nie mają odpowiedniej ilości
                enzymów trawiących fruktozę (ta przypadłość dotyka co najmniej 30
                proc. Europejczyków), cukier ten staje się pożywką dla bakterii
                beztlenowych. Wydzielają one substancje drażniące i powodują nie
                tylko biegunki, wzdęcia i bóle brzucha, ale także tzw. zespół jelita
                drażliwego."

                Teraz "zawodowo"
                Fruktoza jest bardzo silnym czynnikiem miażdżycorodnym,
                przyczyniającym sie do powstania zespołu metabolicznego (zespołu X)
                ajprenal.physiology.org/cgi/reprint/290/3/F625

                i parę słów o polskich dzieciach

                www.almamedia.com.pl/pliki/PW/2001/1/PW_2001_1_21.pdf
                • fettinia Re: do listy dorzucam 03.03.09, 18:10
                  tez myslalam,ze fruktoza ok..ale akurat na innym forum dzisiaj kolezanka
                  pisala,ze ma nietolerancje fruktozy..
                  • pinkcake Re: do listy dorzucam 03.03.09, 19:14
                    A to dopiero ciekawostka. Tylko w takim razie Twoja koleżanka nie może też jeść
                    zwykłego cukru buraczanego? Przecież sacharoza jest dwucukrem zbudowanym z
                    glukozy i fruktozy. Czyli wszystkie rewelacje o fruktozie dotyczą również
                    zwykłego cukru. A przecież cukier krzepismile
                    Poza tym w Polsce rzadko kiedy używa się fruktozy, częściej syropu
                    glukozo-fruktozowego, czyli zhydrolizowanej sacharozy. A hydroliza sacharozy i
                    tak zachodzi w układzie pokarmowym.
                    A badania badaniami, jak się poda czystą glukozę, to też, rany świata, co ona
                    złego nie powoduje. Poza tym w takich stężeniach, to ja przepraszam. 11 kg
                    czekolady ma taką dawkę opioidów jak dawka marychy i jaki z tego wniosek? Żaden,
                    bo nie znam nikogo, kto zjadłby na raz więcej niż kilogramsmile
                    • fettinia Re: do listy dorzucam 03.03.09, 19:36
                      Wlasnie tak-musi odstawic i cukry i owoce.No i z laktoza tez problem..
                      • pinkcake Re: do listy dorzucam 03.03.09, 19:48
                        Uuu, to w ogóle ma problemy z węglowodanami. Przerażające, to co ona może jeść?
                        • fettinia Re: do listy dorzucam 03.03.09, 19:55
                          Wlasnie sie oswaja z nowa dieta..Moze jesc produkty mleczne,ale bez laktozy.Jest
                          taka cala seria
                          www.minusl.de/22
                          • pinkcake Re: do listy dorzucam 03.03.09, 20:48
                            Bardziej mi chodziło o zwykły cukier. Nic gotowego nie będzie mogła kupić, w
                            pieczywie, konserwach, słoikach, wszędzie może być cukier.
                            Trochę czasu upłynie zanim się nauczy nowej diety, skoro i fruktozy i galaktozy
                            musi unikać. Pozdrów ją ode mnie i dziecka z nietolerancją krowy i jajek.
                            • fettinia Re: do listy dorzucam 03.03.09, 20:52
                              PozdrowiesmileI moze tu zajrzysmile
                              ps-nie zazdroszcze codziennych problemow z dzieckiem alergikiemsad
                              • pinkcake Re: do listy dorzucam 03.03.09, 22:55
                                Eeee tam, takie problemy. Zdrowa, silna, mądra, pogodna i charakterna. Dieta to
                                kwestia przyzwyczajenia, tylko na początku są problemy z nauczeniem się zasad.
                                Większe nieszczęścia chodzą po ludziach, więc nie ma co narzekać.

                                ---
                                Galeria moich tortów
                                • kwiecienka1 o mleku 06.03.09, 21:57
                                  dzis bylo o mleku w "Dzien Dobry TVN" smile

                                  glos "za"

                                  dziendobrytvn.plejada.pl/29,16770,wideo,,83266,mleko_nie_szkodzi,aktualnosci_detal.html


                                  pozdrawiam
                                  kwiecienka z Linkiem do Filmiku
                                  • pinkcake Re: o mleku 08.03.09, 12:04
                                    Biorąc pod uwagę, że moje dziecko na mleko reaguje krwawymi wybroczynami, to nie
                                    specjalnie mnie to przekonałouncertain
                                    Ale pomijając kwestie alergii i tego, że dorośli nie trawią białek mleka a
                                    połowa z nich nie toleruje laktozy, to mleko jest o tyle wartościowe, o ile
                                    zdrowo odżywia się krowa. A mało kto ma krowę wypasaną na górskim pastwisku.
                                    Mleko w kartonie w większości pochodzi od krów, które przez całe życie nawet nie
                                    widziały świeżej trawy.
                                    Natomiast rozumiem, że TVN mocno się naraziło reportażem w UWADZE i prędzej czy
                                    później musieli przedstawić też stanowisko drugiej strony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja