Zakwas na zurek-watpliwosc

02.04.09, 21:53
Jakos mna watpliwosci targnelywink
Jestem w posiadaniu wlasnorecznie hodowanego, juz prawie 3-miesiecznego
zakwasu. Chlebowego, najprostszego, czyli maka i woda Zakwas jest aktywny, co
2 dni wypiekany jest z niego chleb I czy z takiego zakwasu (oczywiscie
odrobiny i po pozniejszym "podrasowaniu" przyprawami a przede wszystkim
czosnkiem) wyjdzie mi tez zurek?
Powinien, prawda?
A.
    • wadera3 Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 02.04.09, 22:27
      Powinien.
    • mysiulek08 Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 02.04.09, 22:40
      wyjdzie bez problemowo smile Moja babcia tylko taki zwykly chlebowy nastawiala i z tego robila zurek. Kiedys nie lubilam, wolalam torebkowy barszcz bialy, ktory tez babcia gotowala po swojemu. Bo nie zawsze byla maka zytnia na zakwas.
    • saiss Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 02.04.09, 23:07
      A czy teraz da się wyczarować żurkowy zakwas - w sensie do Wielkanocy? Jesli
      przy okazji machnie sie jakis chleb, to plakac nie bede wink
      • wadera3 Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 02.04.09, 23:09
        Jak masz dobrą mąkę, i dość ciepłe miejsce, to jeszcze ukiśnie.
      • aniaiewa Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 03.04.09, 09:31
        Na zakwas potrzebujesz min. tygodnia Przynajmniej jezeli chodzi o chleb (tzn
        zeby zakwas byl na tyle silny, zebys bez dodatku drozdzy mogla upiec chleb I
        raczej na poczatku polecam pszenne, lzejsze niz zytnie)
        Ale sprobuj, bo warto!smile
        Dzieki dziewczyny!
        A.
        • fettinia Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 03.04.09, 09:38
          Jesli tylko na zurek to wystarczy czasu.Jest teraz cieplo-moj sie ukisial za 4 dnismile
          • fettinia Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 03.04.09, 09:38
            ukisilbig_grin
            • kika2705 Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 03.04.09, 11:40
              Fetii, a jak Ty zakwas robisz?
              wiem, że pytanie banał, ale ja nigdy nie robiłam żuru i tak sobie myślę, ze może
              w tym roku zrobię żur
              • fettinia Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 03.04.09, 12:01
                Najprosciej jak sie dasmileDo sloja wsypuje kilka pelnych lyzek maki-albo zytniej
                albo specjalnej "Zurek slaski".Dodaje kilka zabkow czosnku pokrojonych w
                plasterki i zalewam przegotowana letnia woda.I juzsmileKiedys dodawalam skorke z
                chleba ale raz mi splesnial i juz nie dodajesmileW cieplym miejscu po 4-5 dniach
                jest gotowysmile
                • fettinia Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 03.04.09, 12:24
                  tu dokladniejsmile
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,76288633,76288633.html
                  • smutas13 Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 03.04.09, 18:49
                    Zrobiłam sobie dziś wycieczkę po sklepach w poszukiwaniu mąki na
                    żurek. Udało się. W jednym sklepie była.
                    Będzie zurek wielkanocny. smile
                • kika2705 Re: Zakwas na zurek-watpliwosc 03.04.09, 22:10
                  bardzo dziękuję, robię smile
                  • kika2705 zrobiłam i... 05.04.09, 21:35
                    właśnie wylałam, bo cały dom przechodził mi zapachem czosnku i nie mogłam już
                    wytrzymać...
                    tym samym akcja "żurek" zakończona sad
                    • aniaiewa Re: zrobiłam i... 05.04.09, 21:44
                      A sprobuj taki jak na chleb - tylko maka zytnia i woda Zapachu prawie nie masmile
                      A ja wlasnie z takiego bede robic zurek, i dopiero przy gotowaniu doprawiac
                      czosnkiem i in. No i stad wogole watek
                      A.
                      • kika2705 Re: zrobiłam i... 06.04.09, 21:59
                        następnym razem tak właśnie zrobię...
                        • beata19735 Re: zrobiłam i... 13.04.09, 09:53
                          a ja wlasnie wczoraj ugotowalam gar zurku na wlasnym zakwasie.Pierwszy raz
                          podjelam sie tego jak latwego zadania i....wyszlobig_grin
                          Zur jest przepyszny.Do tej pory gotowalam z paczek,albo gotowy zakwas z
                          butelki(ten juz bardzo rzadko),a teraz nastawilam nastepny.
                          Dalam pare lyzek zytniej maki,zabki czosnku,i zalalam to przegotowana,wystudzona
                          woda.Codziennie moje baby (czytac:bejbiwinkdogladalam,potrzasalam,wachalam.Niecaly
                          tydzien pielegnowalam ten sloiczek,dlatego tak mi sie odwidzieczylsmile
                          • aniaiewa Re: zrobiłam i... 13.04.09, 11:14
                            Ja swoj zurek doprawialam dopiero w garnku, bo byl na zakwasie chlebowym (czyli
                            tym najbiedniejszymwink ) ale tez wyszedl palce lizac! Nawet dziecko, ktore nie
                            tykalo nigdy, jak robilam z zurku butelkowego, tym razem wtrzachnelo 2 talerze!
                            I tak jak pisze Beata - normalnie kolejny domownik. Ale za to jak sie odwdziecza!
                            smile
                            A.
                          • mysiulek08 Re: zrobiłam i... 13.04.09, 11:19
                            a mnie, jak pisalam w watku "poswiatecznym" zakwas na zurek i na chleb nie
                            ywszedl sad Po raz kolejnu zreszta. Make zytnia falszuja, czy co?
                            • aniaiewa Re: zrobiłam i... 13.04.09, 11:25
                              Mysiulku,
                              Ktos kiedys tu u nas pisal (czy nie Ty przypadkiem), ze woda woda, maka maka ale
                              i cos w powietrzu byc musi, zeby jednak zakwas sie udal Byc moze tej drobnosci
                              Wam brakuje?
                              Choc moj zakwas na poczatku tez nie bablowal, ale za to w smaku i zapachu byl ok
                              Wiec nie zawsze musi bablowac (to tez zalezy od gestosci)
                              A.
                              • mysiulek08 Re: zrobiłam i... 13.04.09, 11:41
                                ale zawsze wychodzil! rosl az milo, pachnial jak nalezy a od jakiegos czasu
                                klapa. Niby zmienia zapach, konsystencje, a potem w ciagu jednego dnia trafia go
                                szlag, zaczyna brzydko pachniec i pokazuje sie plesn. Robilam na mace zytnej z
                                mlyna (prezent od znajomej, z ktora kontakt sie niestety urwal), robilam z maki
                                kupowanej zawsze w tej samej tostaduri i bylo dobrze. Podjrzewam make, bo jest
                                jakas inna, bardziej mialka, jasniejsza, nie pachnie jak poprzednie. Nigdzie
                                indziej jej nie kupie, ten mlyn z ktorego mialam make, to jest tak z 600km od
                                nas, a lokalne robia tylko pszenna.
                                Wczesnie zdarzalo sie nawet, ze nie dokarmilam, bo zapomnialam i tez nic zlego
                                sie nie dzialo.
Pełna wersja