platki dzikiej rozy

08.05.09, 17:18
wczoraj obskubalam krzaki na osiedlu. i mam cale 20dkg platkow (luzem tak ze 3l)

moze macie pomysl do czego wykorzystac takie platki?smile

co prawda dzisiaj z tych co mam pewnie zrobie konfiture (czy moze lepiej tylko
z cukrem utrzec?) ale za kilka dni planuje kolejna wycieczke na to osiedle bo
roze dopiero sie rozwijaja i wtedy bede miala platkow pewnie wiecej
    • ewa9717 Re: platki dzikiej rozy 08.05.09, 17:30
      Ja bym na surowo z cukrem... Mozesz to zrobić w malakserze, ale
      jeśli się nie obetnie tych żółtawych nasadek płatków, będzie toto
      lekko traciło goryczką. W zeszłym roku tak robiłam, ta leciutka
      goryczka nawet mi pasała, no ale nie wszyscy tak maja wink))
      Rany, gdzie masz takie bogate osiedle????? Ja po płatki aż nad morze
      na szaber jadę!
      • aaaguniaaa Re: platki dzikiej rozy 08.05.09, 18:21
        w hamburgu smile

        na tym (niestety nie moim.... ale tylko 9km, wiec na rower w sam raz smile osiedlu
        to pelno tego. a dopiero zaczyna kwitnac. a znalazlam jak czekalam na meza jak
        byl na jakims zebraniu - i obskubalam wszystko co sie dalo big_grin na szczescie nikt
        sie nie przyczepil...


        a ze trzeba koncowki obciac to juz gdzies znalazlam i robilam to dzis w kilku
        podejsciach, bo na raz to mi sie nie chcialo.
        • bryanowa-1 Re: platki dzikiej rozy 09.05.09, 12:45
          aaaguniaaa a moge cie poprosic o przepis na konfiture z płatków różysmile
          • aaaguniaaa Re: platki dzikiej rozy 10.05.09, 10:28
            przepisu sprawdzonego jeszcze nie mam bo to mial byc debiut. wyszukalam jakis na innym forum. ale ten co podaje fettinia wydaje mi sie duzo lepszy i troche tej konfitury jednak zrobie. bo na razie roza ktora mialam zostala utarta z cukrem.

            a przepis od fettini juz ze zdjeciami smile

            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,65138605,65138605,0,2.html?v=2
            w tym co wczesniej znalazlam jakos za duzo bylo wody
    • fettinia Re: platki dzikiej rozy 09.05.09, 15:43
      Robilam i sok i konfiturysmile
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,81144419,81144419.html
      w tym roku sprobuje surowesmile
      • aaaguniaaa Re: platki dzikiej rozy 10.05.09, 10:47
        ja juz utarte z cukrem mam (no powiedzmy utarte...smile dobrze ze ktos malakser
        wynalazl bo moja mama kiedys ucierala w makutrze, ja juz takiego czegos nie mam,
        a w misce to by raczej niewykonalne bylo)

        a twoje przepisy wyprobuje przy nastepnym zbiorze platkowsmile wszystkiego po
        trochu. moze sprobuje nawet pare platkow zrobic kandyzowanych (za pozno odkrylam
        to forum bo fiolkow tez bym gdzies pewnie troche znalazla )

        a teraz zmykam obskubac w parku resztki mniszkasmile i jak bedzie go jeszcze duzo
        to konfiture tez zrobie (bo miod to na pewnosmile
        • edyta95 Re: platki dzikiej rozy 10.05.09, 11:30
          dziewczyny, a jak się uciera płatki w melakserze? wiem, że pytanie
          być może infantylne jest, ale muszę przygotowować płatki albo
          ucierane, albo kandyzowane, a nie mam pojęcia o żadnej czynnośći.
          Bardzo proszę o pomoc
          • aaaguniaaa Re: platki dzikiej rozy 10.05.09, 14:15
            ja poprostu daje metalowe ostrze, do miski platki, cukier (tak na oko,
            dosypywalam w trakcie ucierania) i juzsmile az bedzie wygladac na odpowiednio
            przemielone, tzn bez calych platkow
            • fettinia Re: platki dzikiej rozy 10.05.09, 14:25
              Hmm wlasnie sie tez zastanawiam nad mikseremsmileMam wiekowa makutre,ale nie byla
              uzywana chyba juz kupe lat i sie bojebig_grin wsadzilam ja do zmywarki.ale to chyba
              nie pomoglosmilezostanie jako antyk-zabytektongue_out
            • edyta95 Re: platki dzikiej rozy 10.05.09, 22:29
              dzięki smile Jeszcze tylko małe pytanko. Przechowywać w lodówce i jak
              długo to wytrzymuje? A cukier w tym mieleniu ma się rozpuścić?
              • ewa9717 Re: platki dzikiej rozy 10.05.09, 22:44
                Ja robiłam w malekserze. Ucierałam dość długo, z kilkoma przerwami.
                Cukru wwaliłam sporo, tak na oko. Przechowuję w lodówce - ma piękny
                kolor, trzyma się jak wszyscy diabli, jeszcze mam słoiczek dżemowy z
                zeszłego roku.
Pełna wersja