do frakcji włoskiej :)

27.05.09, 07:55
Dzień dobrysmile
Czy mogę pomęczyć? Czy liść laurowy po włosku to foglia di alloro czy ma jakąś
swoją prywatną nazwę? Wydawało mi się, że Włochy to raj dla tej przyprawy a tu
nie ma, chyba że źle szukam sad
    • kasia_bzdeta_wons Re: do frakcji włoskiej :) 27.05.09, 08:05
      hej
      byłem sobie we włoszech i wtedy o lisciu laurowym mówilismy "il lauro" , sprawdziłem teraz w słowniku i alloro to tez lisc laurowy. ale do rzeczy, kupawałem go w peczkach na targu z zieleniną. tak jak i u nas tam tez "baby" sprzedawały popeczkowane i wśród nich były gałązki laurowe. po wysuszeniu wziąłem ze soba do Polski smile. tylko ze ja byłem od lata do poczatku zimy w tych włoszech, byc moze nie maja jeszcze sezonu na swieze gałazki laurowe. a gdzie Cię wywiało?
      • gosiasadowska77 Re: do frakcji włoskiej :) 27.05.09, 08:50
        Dokładniej nie mnie a szanownego małżonka smile Do Livorno koło Pizy.
        Też mu tłumaczyłam, ze może jednak świeże a nie suszone smile
        Z tego co się orientuje to drzewo jest zielone cały rok, ale może faktycznie
        zbiory tylko w okreslonym terminie.
        • kasia_bzdeta_wons Re: do frakcji włoskiej :) 28.05.09, 08:50
          ja byłem w Turynie. warunki u Ciebie powinny byc podobne jestes tylko troche dalej na południe. świezy zdecydowanie, jednak jeśli chcesz go uzyć (jesli znajdziesz listek) do potraw polskich uzyj jedną trzecia tego co chciałabys uzyć, jest bardzo aromatyczny. podejrzewam, że mąż moze teskni za krupnikiem wink)) na oprawde uwazaj z tym listkiem bo zdominuje smak i bedziesz miała skwaszonego męzczyzne przy stole wink))) ja szukałem ziela angielskiego podczas mojego pobytu, nie znalazłem, a podczas dyskujsi z włochami o zielu zawsze dochodzilismy do jałowca - a to przeciez nie jest to samo wink
          • gosiasadowska77 Re: do frakcji włoskiej :) 28.05.09, 08:57
            że dużo mniej trzeba dodać to wiem smile Mężowi się zurku zachciało, a
            według niego bez liścia to się nie da, więc lata i szuka big_grin
            • kasia_bzdeta_wons Re: do frakcji włoskiej :) 28.05.09, 10:33
              aaaa smile no ja tez kiałem takie klimaty, nawet wziąłem ze soba w torebce Winiar by w takim momancie słabości miec na podorędziu chocby w proszku zakwas. Z białą nie ma problemu z majerankiem tez nie smile owocnych poszukiwań . moze w parku rosnie? braku jednego listka nikt nie zauwazy smile))
              • gosiasadowska77 Re: do frakcji włoskiej :) 28.05.09, 11:10
                On targnął w walizce parę butelek żurku smile kombinuje teraz skąd
                wziąć te nieszczęsne liście i śmietanę kwaśną suspicious
                Znalazłam ostatnio w necie włoską stronkę z przyprawami i tam jest
                liść laurowy, suszony, mielony .
Pełna wersja