zepsulam ostatni kilogram cukru...

07.06.09, 23:23
chcialam zrobic syrop do zalania kwiatkow... wsypalam cukier do garnka
postawilam na kuchenke i zalaczylam. wode zagotowalam w czajniku i wlalam do
cukru. tylko jakos o tej porze (po 23 na dodatek w niedziele) nie przyszlo mi
do glowy ze cukier na dnie zdazy sie juz roztopic i zmienic kolor. i tak bylam
na tyle przytomna ze goraca wode wlalam powoli i nie poparzylo mnie (dosc
mocno pryskalo - tak jak by do goracego oleju wlac wode...)

no i tym sposobem mam prawie 2 litry syropu o kolorze slomkowym. i zadnego
pomyslu co z tym zrobic. bo wylac na razie jakos mi szkoda.

no a kwiatkow juz dzisiaj syropem nie zaleje bo to byl ostatni cukier jaki
mialam w domu....
    • mysiulek08 Re: zepsulam ostatni kilogram cukru... 08.06.09, 00:17
      nie wylewaj! zrobilas najzwyklejszy karmel smile zuzyc mozesz do slodzenia herbaty, do ciast (wtedy mniej plynu niz wynika z przepisu), albo zrobic "lemoniade". Do poprawiana koloru np sosow z powodu slomkowego koloru sie nadawac nie bedzie.

      A "lemionade" zrobisz tak:
      cytryna lub pomarancze lub mandarynki pokroic w plasterki, wygniesc widelcem by puscily sok, wlac tego karmelu i uzupelnic woda do smaku albo i nie. Kilka kostek lodu i masz fajne pitko smile

      W butelce taki karmel moze stac kilka dni.
      • fettinia Re: zepsulam ostatni kilogram cukru... 08.06.09, 21:34
        oo nie zauwazylam watkusmileposluchaj Mysiulkasmile
        a ja chce zrobic czeresnie w karmelu z rozlewiska-moze sie udasmile
        • aaaguniaaa Re: zepsulam ostatni kilogram cukru... 08.06.09, 22:33
          na razie to stoi w garnku i czeka, woda z cukrem zepsuc sie nie powinna smile bo to
          wlasciwie karmel nie jest tylko syrop o ladnym kolorze no i karmelowym smaku -
          zdazylam powoli wlac caly litr wody.

          moze jednak do jakich owocow to sie tez nada? bo kwiatkow raczej wiecej nie
          bedzie (8l soku rozanego i jakies 3l z bzowego nawet po rozdaniu upominajacym
          sie o to wystarcza w zupelnoscismile
          ten syrop w tak duzej ilosci ze chyba by mi na pol roku starczylosmile tym
          bardziej ze raczej nie pije slodkich napojow, cukier sypie jedynie w zimie do
          herbaty z cytryna (teraz mam faze na zielona i biala a tego slodkiego pic sie
          nie da), albo slodze herbate sokiem.
          lemoniade uwielbilam jako dziecko, ale z takiej ilosci to by mi chyba obrzydla
          na dluzszy czas.

          do czeresni musialabym odparowac z tego jakos cala wodesmile
          ale pewnie tez sie na taka zabawe skusze, tylko juz z odpowiednim karmelem
          • fettinia Re: zepsulam ostatni kilogram cukru... 08.06.09, 22:38
            to moze do nalewki jakiejs?
            • aaaguniaaa Re: zepsulam ostatni kilogram cukru... 08.06.09, 22:53
              a kupie w de spirytus?smile cos raz znajoma mowila ze w aptece ale jakos jeszcze do
              zadnej nie byo mi po drodze zeby sie zapytac. choc jakos nie bardzo chce mi sie
              wiarzyc ze w aptece jest taki co sie do spozycia nadaje big_grin

              ale moze by tym zalac truskawki? tylko pewnie trzeba by to troche rozcienczyc.
              to moj pomysl na jakies 4-5 sloikow (0,5l) bo wiecej nie zjemy. czekam na slonce
              bo kolo mnie mozna sobie samemu nazbierac truskawek (ale jeszcze nie wiem ile ta
              przyjemnosc kosztujesmile
              • fettinia Re: zepsulam ostatni kilogram cukru... 08.06.09, 23:01
                spirytus jest w ruskich sklepachsmileale z dobrej wodki tez sie dasmile
                • aaaguniaaa Re: zepsulam ostatni kilogram cukru... 08.06.09, 23:23
                  w tym najblizej mnie chyba ostatnio nie bylo bo dosc dokladnie ogladalismy z
                  mezem ten dzial. ale przy najblizszej okazji poszukam dokladnie. spirytus chyba
                  do nalewki lepszy, i do advocata bedzie smile
          • mysiulek08 Re: zepsulam ostatni kilogram cukru... 09.06.09, 01:07
            z odparowaniem dobry pomysl, moze nawet Ci pomada do ciast wyjdzie (moge przepisu poszukac smile) Z nalewkami tez (moze byc wodka 50-70%) ale lepsze sa takie poczatkowo zalewane alkoholem a potem dosmaczane syropem. Ale juz konfitury mozesz robic w tym karmelu syropowym smile
            • aaaguniaaa Re: zepsulam ostatni kilogram cukru... 09.06.09, 12:56
              > z odparowaniem dobry pomysl, moze nawet Ci pomada do ciast wyjdzie (moge przepi
              > su poszukac smile)
              oj akurat do takich rzeczy nie mam talentu. nawet jakbym pilanowala caly czas to
              i tak zepsuje - konfitura z pomaranczy byla plynna - sprawdzalam co 5min na
              talezyku a naraz zrobila sie sztywna smile

              Z nalewkami tez (moze byc wodka 50-70%) ale lepsze sa takie poc
              > zatkowo zalewane alkoholem a potem dosmaczane syropem.
              wodki z takimi procentami tez nie znajde, w szafce mam 70% ale gruszkowasmile musze
              sie w koncu do tego ruskiego sklepu wybrac. a wybieram sie juz od 3tyg bo mi nie
              po drodze... ale nalewke pewnie jakas zrobie

              bo konfitur to duzo robic nie bede bo jeszcze nie pozbylam sie zapasow od
              tesciowej (ale moje beda lepsze bo bez zelfixu big_grin). ale konfitury tez zrobie jak
              wyjdzie slonce - bo w taki deszcz to raczej nie chca dojrzewac truskawkisad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja