owoce 20lat temu :)

10.06.09, 17:50
wlasnie przegladam ksiazke o przetworach z konca lat 80tych. i jak widze
przepisy na przetwory z ananasa, mandarynek, pomaraczy czy bananow to
zastanawiam sie czy faktycznie z tego ludzie cos robili. moze gdzies na
poludniu europy ale chyba nie w polsce. wiec po co w pl taka ksiazka...(no
dobra,o truskawkach, sliwkach i gruszkach tez jest)
no chyba ze sie myle. mialam wtedy kilka lat wiec nie za bardzo pamietam ale
chyba takie rzeczy nie byly dostepne na codzien, pamietam jedynie jak tata
cieszyl sie ze kupil granata ktorego z bratem nie chcielismy jesc.
    • fettinia Re: owoce 20lat temu :) 10.06.09, 18:15
      smile masz racje-pod koniec 80 nie bylo.
      Byly wczesniej ale trzeba bylo odstac swoje w dlugasnej kolejcesmile
    • julsza Re: owoce 20lat temu :) 10.06.09, 19:28
      pamietaj, ze wtedy wszystko bylo przepuszczane przez cenzure i moze
      specjalnie te przepisy zamieszczano, zeby spoleczenstwo mialo
      poczucie, ze moze gdzies sa te ananasy do kupienia, skoro pisze sie
      o nich w ksiazce kucharskiej? a moze wczesniej, w latach 60. czy 70.
      byly dostepne, a to jest dwudzieste wydanie ksiazki, ktorej nikt nie
      aktualizowal...
      • aaaguniaaa Re: owoce 20lat temu :) 10.06.09, 19:45
        sprawdzilam, wydanie pierwsze. ksiazka z 1988rsmile a co najdziwniejsze oddane do
        skladanie w lipcu 1987r a podpisane do druku w listopadzie 1988. moze faktycznie
        to bylo tak zeby ludzie mysleli ze mozna kupic...

        a doczytalam wlasnie ze ananasy to z puszki polecali. ale pozostale owoce juz w
        wiekszosci swieze.
        • ilekobietamalat Re: owoce 20lat temu :) 10.06.09, 22:38
          ja tam nie pamietam, bo za mloda jestem;>>> ale luby kiedys dawno
          dawno temu, opowiadal, ze pod koniec lat 80 tak go ananasami
          karmili, i tak sie przejadl,ze do dzis nie moze na nie patrzec;D
          wiec gdzies jednak byly;P fakt, ze zapuszkowane chybasmile
          • czarna9610 Re: owoce 20lat temu :) 11.06.09, 11:36
            Pod koniec tak 88 89 rok się pojawiały. Ale aż tyle żeby robić przetwory ich nie
            było. Być może te przepisy były dodane żeby zaokrąglić do arkusza autorskiego bo
            wtedy były stawki od arkusza autorskiego.
            • ewa9717 Re: owoce 20lat temu :) 11.06.09, 13:32
              Za wczesnego Gierka zupełnie bez kolejek i specjalnych starań przez
              jakiś czas kupowałam w Katowicach różności egzotyczne. Wtedy (chyba
              1972 rok, jak ten czas leci!) pierwszy raz jadłam mango, awokado...
        • momas Re: owoce 20lat temu :) 15.06.09, 10:00
          aaaguniaaa napisała:

          > sprawdzilam, wydanie pierwsze. ksiazka z 1988rsmile a co
          najdziwniejsze oddane do
          > skladanie w lipcu 1987r a podpisane do druku w listopadzie 1988.



          Przepraszam za to - ale sie obsmiałam! Ale nie z Ciebie Aguniu -
          tylko z tego, ze uswiadomiłam sobie jaka ja stara jestem smileI z tego,
          ze dla młodszego pokolenia - taki czas wydawania jest czysta
          abstrakcją... Dla pokolenia przyzwyczajonego do komputerów,
          internetu, komorek...O popularnosci i dostepnosci ksero nie
          wspomne smile

          Pamietam, jak na studiach rok czkealismmy na wydanie podręcznika,
          który był juz oddany do skladania... Podręcznik, oczywiscie wyszedł
          dopiero po zakończeniu roku i kursu z tego przedmiotu. Bylismu zdani
          wylącznie na notatki z wykładów smile
          Po prostu - wtedy byli zecerzy smile
          (a zeby skserowac cokolwiek trzeba było miec pozwolenie. Albo
          jakiegos znajomego w powielarni instytucji jakies, który na lewo
          skserowałby cokolwiek...)
          Niewyobrazalne, nieprawdaz?????
          • aaaguniaaa Re: owoce 20lat temu :) 15.06.09, 15:26
            smile czytajac teraz to co wczesniej napisalam nie moge sobie przypomniec o co mi
            chodzilo... bo zamiast 'najdziwniejsze' mialo byc cos innego ale w kilka rzeczy
            prawie rownoczesnie pisalam... no i tak smiesznie dla starszych ode mnie wyszlo smile

            ale faktycznie my mlodsi czesto nie potrafimy sobie wyobrazic jak to bylo bez
            tych wszystkich udogodnien. teraz komputer, internet, ksero to podstawa.
            ostatnio znalazlam prace mgr.wujka pisana na maszynie... a ja sie zloscilam jak
            word nie chcial ze mna wspolpracowac i musialam kilka razy wszystko formatowac.
    • zwiatrem Re: owoce 20lat temu :) 15.06.09, 14:03
      Mama kiedys dostawala od sasiadow w rewanzach za pomoc puszki z owocami, pan
      pracowal na CPN i dostawal od klientow polskie morele, ananasy i brzoskiwinie w
      puszce, ale w sklepach tego nie widzialysmy nawet przed swietami, wiec przed
      swietami Mam prosila sasiad zeby po prostu zdobyl i zdobywal BEZ TRUDU, moze to
      byla seria V.I.P?
    • momas Re: owoce 20lat temu :) 15.06.09, 14:29
      jezeli chodzi o puszkowane owoce to w latach osiemdziesiatych -były
      dstepne
      1. w Peweksie
      2 płynęły szerokim strumieniem w tzw "paczkach" - czy to od rodziny,
      czy też znajomych /nieznajomych
      (aspekt bardzo często zapominany, ale wtedy - naprawdę duzo rzeczy
      przychodziło w paczkach, istniały nawet punkty gdzie mozna było
      wybrac towary na okreslona kwotę, która ktoś uiscił zagranicą)
      3. dary rozdawane przez Kosciół
      4 czasami w sklepach rzucano - np pamietne zielone pomarańcze z
      Kuby....
      5 no i bazary typu Polna w Warszawie.. (oniemiałam kiedys, jak brat
      kolezanki pojechał z narzeczoną na drobne zakupy... na kilka
      produktów wydali równowartość pensji obojga moich rodziców)

      co do lat 70-tych - no bywały owoce cytrusowe i banany. Zwłaszcza w
      okolicach swiąt Bozego Narodzenia. A dzieciaki zwykle dostawały
      pomarańcze w paczce od mikołaja z zakładu pracy rodzica smile


      okres całkowicie pustych półek z ew. octem to jakoś lata 81-83-84....
Pełna wersja