No to kupilim ;-)

27.06.09, 14:57
piekna wielka side by side lodowke z wbudowanym barkiem ktora sama
produkuje kostki lodu. Panowie przywiezli, wnosza do srodka, utkneli
na drugim schodzie w lekkim zakrecie. Ani centymetra do przodu. Nie
ma szans. Zabrali lodowke z powrotem. M. ze mna nie gada, bo to bylo
jego wielkie marzenie a jak sie juz odezwie to bluzga na calego i
planuje wysadzic w powietrze klatke schodowa.
Ech, co za weekend wink
Ratunku !!!!!
    • sylwia1607 Re: No to kupilim ;-) 27.06.09, 15:01
      No a nie bylo mozliwosci przez balkon, czy okno? Takie sa specjalne
      samochody, ktore maja podnosniki z drabina, np czesto przy
      przeprowadzkach tak sie robi.
      • misia72 Re: No to kupilim ;-) 27.06.09, 15:09
        Panowie mysleli i nawet sprawdzali mozliwosci, ale balkon mamy od
        strony ogrodu, podnosnik nie ma jak wjechac.
        Moj M. wlasnie wybyl z domu bez slowa. Obawiam sie, ze wroci z laska
        dynamitu wink
        • legwan4 Re: No to kupilim ;-) 27.06.09, 15:20
          Już czytałam z lekką zazdrością,a tu bum....nici z zajefajnej lodówki,przez
          prozaiczną przeszkodę-bezmózgiego architektasad A laska dynamitu,to niezły pomysłsuspicious
    • aniaiewa Re: No to kupilim ;-) 27.06.09, 16:17
      Misia,
      Strasznie wspolczuje ale wybacz, ze po Twoim opisie lekko sie usmiechnelam...
      Wyobraznia popracowala, tym bardziej ze takie zachowania znam z wlasnego
      podworka I nie maz tylko ja Bo musi byc po mojemu i juz!wink
      Mam nadzieje ze jednak znajdzie sie jakies madre rozwiazanie i bedziecie mogli
      sie cieszyc kostkami lodu prosto z lodowki
      A.
    • zwiatrem Re: No to kupilim ;-) 27.06.09, 16:55
      o kurcze
      • ewa9717 Re: No to kupilim ;-) 27.06.09, 17:02
        Sytuacja filmowa, więc życzę, żeby to był hamerykanski film: z
        obowiązkowym happy endem wink)
    • drzewko_szczescia Re: No to kupilim ;-) 27.06.09, 17:30
      Ojej, to ustawcie ją w przedpokoju, albo na klatce schodowej, czy
      gdzie tam sie zmieści wink
    • fettinia Re: No to kupilim ;-) 27.06.09, 19:42
      Misia widac juz czas zmienic mieszkaniesmile
      • misia72 pojawilo sie swiatelko w tunelu 27.06.09, 21:09
        w postaci sasiada naszego szwagra - jest kierowca dzwiga i mowi, ze
        dla niego to pikus.
        We wtorek beda manewry, a ja juz dzis postanawiam wziasc sobie na
        ten dzien nadgodziny wink

        Na marginesie marginesu dowiedzialam sie tez od M. , ze to moja
        wina, ze lodowka nie pasuje, bo ja zawsze bylam zakupowi przeciwna
        i sciagnelam to niepasowanie jak zla karme smile tja ....
        • fettinia Re: pojawilo sie swiatelko w tunelu 27.06.09, 22:05
          tja..chlopy zawsze beda szukac w Nas przyczyny...
    • mysiulek08 Re: No to kupilim ;-) 27.06.09, 21:50
      a czy szanowny malzonek przed kupnem dokonal stosownych pomiarow czy aby napewno sie lodowka wszedzie zmiesci ? tongue_out

      nie mozna np drzwi lodowki odkrecic albo cus w ten desen?
      • lisia312 Re: No to kupilim ;-) 28.06.09, 14:07
        no to zmierz chłopa i też mu powiedz, że nie pasowny..... albo lepiej nie...
        • smutas13 Re: No to kupilim ;-) 28.06.09, 14:28
          misiu wybacz smile

          Już drugi dzień śmieję się z Twojego przypadku, ale nie wyobrażam
          sobie, samej siebie w takiej sytuacji. Chyba drzazgi leciałyby
          (i nie tylko ;> )
          • misia72 smiejcie sie, smiejcie :) 28.06.09, 15:03
            Pan M. sie zawzial, zamowil dzwig na wtorek a po tym, jak sie
            okazalo ze przez nieco odbiegajace wszelakim normom drzwi od kuchni
            tez nie przejdziemy postanowil postawic lodowke w pokoju dziennym
            jako mebel.
            Jam lagodna i cierpliwa ale tego chyba nie zdzierze. Postanowialam,
            ze najpierw postawimy, potem pojedziemy sobie na urlop, tam
            odpoczniemy a dopiero potem bedziemy dyskutowac.
            Inaczej obawiam sie, ze moze dojsc do rozowodu.
            Gdyby ktoras chciala zobaczyc dzwig w akcji we wtorek, to zapraszam.
            Ja, jak juz napisalam postaram sie o nadgodziny. Jestem pewna, ze
            godnie zastapia mnie wszyscy okoliczni sasiedzi wink)))
            • ewa9717 Re: smiejcie sie, smiejcie :) 28.06.09, 17:24
              Niespotykanie spokojny człowiek z Ciebie!!!!!
            • fettinia Re: smiejcie sie, smiejcie :) 28.06.09, 19:21
              o rany Misiabig_grin no szkoda ze ciut daleko jednak do Ciebie bo serio bym przyjechalabig_grin
            • wadera3 Re: smiejcie sie, smiejcie :) 28.06.09, 20:00
              A może Pan Dźwigowy po prostu wrzuci lodówkę do kuchni przez okno, z rozmachu?
              (mniemam, że lodówka jest jednak ciut mniejsza od pomieszczenia kuchennegowink)
            • aniaiewa Re: smiejcie sie, smiejcie :) 28.06.09, 20:07
              Misia,
              To rozumiem ze miejsce w ktorym mieszkanie to juz takie docelowe na cale zycie?
              Bo wyprowadzki sobie nie wyobrazam
              Masz moj najwiekszy podziw!!!!!!!
              Naprawde WOW!
              A.
    • zwiatrem Re: No to kupilim ;-) 28.06.09, 20:26
      Misiu, a moze po prostu kupi nowy dom zeby moc tam wniesc nowy zakup smile
      • pietnacha40 Re: No to kupilim ;-) 30.06.09, 20:27
        raaaaanyyyyyy !!!!!! to jak z naszą wanną big_grinbig_grinbig_grin Musieli zbudować
        rusztowanie i wciągnąć przez balkon na pięterko.Ale wanna lżejsza...
        Przepraszam,że się uśmiałam czytając ten wątek,ale obiecuję,że Ty
        też się będziesz kiedyś z tego śmiała.
Pełna wersja