mysiulek08
10.07.09, 00:39
Wczoraj nasza Kicia wytropila pod lezakiem zajaca. Dlugo sie skradla, czatowala az wreszcie zajac wyprysnal jak z procy, Kicia za nim! Zwierzak byl niewiele mniejszy od Kici ale chyba z lepszym przyspieszeniem
Kitek musiala raczej zweryfikowac swoje sily i tak jakby zrezygnowala z poscigu a zajac zwial w znane sobie miejsce, a Kicia dluzsza chwile obwachiwala miejsce gdzie siedzial.
Ale mamy mysliwego