Dodaj do ulubionych

co sądzicie o toksynie butolinowej

21.10.08, 15:20
Proszę o wasze rady i opinie na ten temat.moja córka ma 20 mieś. i wzmożone
napięcie mięśniowe(mpd) i zastanawiam sie czy to jest dobry sposób na
rozlużnienie mięśni.Może szybciej będzie posówała sie jej rehabilitacja, do
tej pory ćwiczymy codziennie od jej 3mieś życia i idzie bardzo opornie.nie
siedzi,nie przetacza sie, nie chodzi, choć postawiona na nogi usiłuje stawiać
kroczki.tylko zaciska nuszki w kolankach i raczej skacze niż chodzi.pozatym
nie utrzymuje równowagi.Kidyś zapytałam o butoniną panią od rehabilitacji to
powiedziała że najpierw jest duża poprawa ale potem wszystko sie cofa i jest
gorzej niż było.I że ona nie jest zwolenniczką takiego leczenia.Proszę o wasze
zdanie .
Obserwuj wątek
    • asia.zaw Re: co sądzicie o toksynie butolinowej 21.10.08, 21:51
      U nas właśnie tak było, Tymek miał dwa razy podaną botuline i jak
      działała to była rewelacja ale, po 2 razie jak przestała działac to
      było gożej niz przed podaniem. Z tego co zauważyłam,rehabilitanci
      też zmieniają zdanie co do botoxu, ja już z pewnością więcej nie
      podam tego mojemu dziecku
    • dokaweja Re: co sądzicie o toksynie butolinowej 18.11.08, 14:02
      Cześć

      Moja córeczka ma wzmożone napięcie (18 m-cy) w nogach i raczkach. Konsultowałam
      botulinę z kilkoma specjalistami (w tym dobry ortopeda, prof.) i ja się NA RAZIE
      nie decyduję, daję czas rehabilitacji, potem zobaczymy...Jest to oczywiście
      sprawa indywidualna i znam mamy dzieci, którym botulina pomaga pokonać pewne
      szczeble w rozwoju motorycznym i są ogólnie zadowolone.Doradzić mi trudno, ale
      słyszałam też opinię, że w innych krajach botulina nie jest tak hojnie zalecana
      przez lekarzy, jak w Polsce.... a to daje do myślenia...
    • delfinika1 Re: co sądzicie o toksynie butolinowej 30.11.08, 15:48
      Mój synek ma ponad 3,5 roku, botuinę miał właśnie podaną 4 raz. Ja
      jestem bardzo zadowolona z efektów. Oczywiście tak jak niektóre mamy
      napisały, toksyna botulinowa przestaje działać. U nas wygląda to
      tak: zawsze synek dostaje toksynę botulinową , po 2-3 tyg dodatkowo
      ma założone gipsy i po tym mięśnie mu ładnie się rozluźniają. W
      sumie botulina działa nam około 5 miesięcy, potem z dnia na dzień
      czuję jak napięcie wzrasta. Jak przestaje działać, to synek zaczyna
      chodzić na palcach i lekko ugiętych kolankach i skarży się że go
      nóżki ciągną. Teraz przetrzymaliśmy go 7 miesięcy od ostatniej
      botuliny i pod koniec, bardzo miał napięte nogi. Nigdy nam się z nie
      stało tak, że jak ona przestała działać było gorzej. Rehabilitant
      uważa, że gdyby nie to, mielibyśmy już zdeformowane stopy i
      achillesy byłyby w dużo gorszym stanie..
      • kimila607 Re: co sądzicie o toksynie butolinowej 01.12.08, 23:16

        Mam synka 3,5 letniego po jednej dawce botuliny, teraz szykujemy się na drugie
        podejście. Po botulinie było lepiej, teraz po prawie 4 m-cach znowu wzrosło
        napięcie i pogorszył się chód. Cały czas jest jednak lepiej niż sprzed
        ostrzykiwania. Pewnie, że nie jest to rewelacyjna metoda, w końcu to toksyna
        ale widzę ze łatwiej mu chodzić więc na drugą dawkę pojedziemy.
        Proszę napiszcie czy Wasze dzieci miały jakieś dziwne zachowania,objawy po
        podaniu botoxu? i jak długo czekacie na efekt? pozdrawiam
        • delfinika1 Re: co sądzicie o toksynie butolinowej 02.12.08, 16:50
          Ja u swojego nie zauważyłam żadnych dodatkowych objawów. Przed
          pierwszą dawką znajoma rehablitntka przestrzegała nas, że dziecko
          może się więcej ślinić, nie trzymać moczu, jednak u nas tego nie
          było. Jeżeli chodzi o efekty ja na drugi dzień już czuję, jak
          zakładam rano łuski na nogi, a tak wogóle to z 3 dni zaważam że
          napięcie się zmienia.
          • kimila607 Re: co sądzicie o toksynie butolinowej 02.12.08, 21:05
            Mój synek po tygodniu chodził prawie rewelacyjnie ale tylko 2 dni, potem
            nastąpiła chyba reorganizacja w ośrodkowym układzie nerwowym bo nagle zaczął się
            przewracać więc wrócił do czworakowania. Po ok 10 dniach znów chodził i ten chód
            był już dużo lepszy. Chyba potrzebował czasu na przystosowanie się do nowych
            warunków. Ślinienia nie zauważyłam, nietrzymania moczu też nie ale to podobno
            przy ostrzykiwaniu m.biodrowo-lędźwiowego. U nas tylko łydki były. Teraz będzie
            tylko prawa ale za to również tył uda, bo tam wzrosło napięcie. Trochę się
            obawiam ponownego przejściowego regresu ,no ale może trzeba zrobić jeden krok w
            tył by potem 2 do przodu...
            pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka