Dodaj do ulubionych

Pieluszki z Lidla - dla mnie klapa!

21.09.07, 20:23
I na nas przyszedł czas i ... nastąpiło ogromne rozczarowanie. Najpierw
kupiłam małą paczkę, ale pieluszka okazała się zbyt wielka i zbyt wysoka dla
mojego 5 kg synka, wiec podpasłam go do 6 kg i co - pierwsze sztuka i cały
przesikany boczek. Kolejna także, i następna też. Po kilku próbach poddałam
się i wierząc, że duże paczki zawierają lepsze pieluszki zakupiłam je.
Niestety, efekt jest taki, że dzisiaj w nocy przebierałam Bena dwa razy, bo
zmoczył się całkowicie. Uważam, że problem leży w płytkich i luźnych boczkach,
które w przypadku 6-cio kilowego dziecka zupełnie nie zabezpieczają boków.
Czytałam gdzieś na forum o podobnych problemach innych mam, ale tylko w jednym
przypadku któraś mama argumentując niską jakość pieluszek podała wagę dziecka
zbieżną z wagą Benka. Dlatego jestem bardzo ciekawa - ile ważą wasze dzieci,
że nic im się nie wylewa bokami??? Pani Wąż
Obserwuj wątek
    • loulla Re: Pieluszki z Lidla - dla mnie klapa! 22.09.07, 10:31
      my uzywamy 4 juz od dluzszego czasu, mala wazy okolo 13-14kg i
      pieluszki super nam sie sprawdzaja, uzywamy na zmiane z pampersami
      gdy nieraz nie moge dostac w lidlu, bo ten rozmiar jakos bardzo
      chodliwy:)), ale kupuje tylko duze paczki bo faktycznie te male sa
      jakies jakby gorsze, kupilam pierwszy raz na probe i ytez przesikane
      ale po jakims czasie jeszcze raz sprobowalam ale to duze opakowanie
      i juz zostalysmy:)))
    • kat_kos Re: Pieluszki z Lidla - dla mnie klapa! 26.09.07, 11:00
      Paniwaz
      Chociaz nie kupuję pieluszek z Lidl, to mogę co nieco napisać na
      temat obsikiwania się przez chłopców o wadze ok. 5-6 kg.
      Na moim forum (wiekowym mojego synka) ten temat był wielokrotnie
      poruszany. Otóż, nie koniecznie on tkwi w pieluchach, ponieważ mamy
      które wypowiadały się w tym zakresie stosowały różne pieluchy: i
      Pampersy, iHuggiesy, iDada z Biedronki i jakieś inne. Okazało się,
      że u jednych sprawdzały się te pierwsze pieluchy, a u innych
      zupełnie inne. Moim zdaniem problem tkwi w:
      1/ zakładaniu pieluchy - trzeba dokładnie i równo przednią część
      pieluchy rozciągnąć aż na boki i nie zapinać zbyt luźno pieluchy;
      maluszki potrafią się pięknie wiercić i ćwiczyć nogami w nocy (mój
      przez sen potrafił podnosić nogi w góre i w dół tyle czasy, że aż
      zasypiałam czekając aż przestanie), co powoduje przemieszczanie się
      pieluchy. Ponadto zapewne Ben albo zaczął przekręcać się na boki,
      albo może śpi na boku? Mój spał tylko na boku, dopiero mając ok. 3
      miesiące nauczył się spać na plecach.
      2/ układaniu siusiaka. Często zdarza się, że siusiak jest skierowany
      w bok. Pamiętać więc trzeba, żeby układać go w dół, bo inaczej
      rzadna pielucha sobie nie da rady z dużą ilością moczu.
      3/ "falbanki" boczne w pieluszce. Długi czas zakładałam małemu
      pieluchę nie zwracając uwagi na "falbanki". Dopiero po jakimś czasie
      zauważyłam, że wewnętrzne falbanki są czasem tak "przyprasowane", że
      nie zatrzymują tego co powinny. A więc przed każdym założeniem
      należy odkleić wewnętrzne "falbanki" (te z gumką) od środka pieluchy
      i pilnować, żeby zewnętrzna falbanka była faktycznie na zewnątrz, a
      nie podwinięta do środka.
      Jeśli wszystko to co napisałam jest uwzględnione w Twoich
      działaniach, to znaczy, że problem faktycznie może tkwić w
      pieluszkach. Życzę powodzenia. Daj znać jak to wygląda.
      • paniwaz Od autorki 26.09.07, 22:58
        Nareszcie porządny i sensowny wykład nt. stosowania pieluch! Kat-kos - gratuluję!
        Banalnie zabrzmi moje wyznanie, ale chyba intuicja matki podpowiadała mi, żeby
        pieluszkę zakładać dokładnie tak, jak to opisuje przedmówczyni czyli 1.
        otworzenie pieluszki na sucho i rozprostowanie falbanek; 2. ułożenie siurka w
        dół; 3. boczki równiutko założone jeden na drugi; 4. mocne opięcie dziecka
        taśmami aż zajdzie jedna na drugą a ściągacz z tyłu całkowicie się rozciągnie;
        5. poprawienie falbanek zewnętrznych. I co - Lidle przesikane zawsze, absolutnie
        za każdym razem. Dodam jeszcze, że Ben sypia wyłącznie na boku.
        Testowaliśmy wiele rodzajów pieluch i tak:
        Pampersy - jedynki genialne, dwójki cienki badziew, gdzie absorbent rozciapywał
        się na brzuchu; pewnie z ciekawości sięgnę po trójki dla porównania;
        Huggiesy Premium - dwójki i trójki jak dotąd najlepsze, fantastyczny ściągacz z
        tyłu, bo najszerszy ze wszystkich, super mięciutkie, przesikany boczek raz dwa
        czy trzy razy; w Superpharmie można kupić dużą paczkę za 36 PLN a małą za 26, co
        jest jeszcze bardziej ekonomiczne, ponadto promocja przy zakupie 10-ciu paczek,
        11 gratis; na razie najbardziej niezawodne i im zostajemy wierni jak psiny;
        Biedronki - ujdą, ale sztywniejsze od innych, ponadto szorstkie rzepy i szerokie
        w kroku jak ortopedyczny korektor stawów; przesikany boczek zdarzył się
        kilkanaście razy; zegnamy się z nimi na wieki;
        Rossmany - używałam tylko dwójek bordowych, były OK, ale nie jestem w stanie
        sprecyzować co, ale "coś" mi w nich nie grało i nie kupiłam nigdy więcej;
        Babydream - nie pamiętam rozmiaru, ale opakowanie żółte, szczerze mówiąc
        pieluszki bez historii, bo pomimo że zużyłam całą paczkę nie zapamiętałam, jaki
        był wzorek na froncie. Przesikany boczek zdarzył się kilka razy; pewnie kupię
        jeszcze kiedyś kolejny rozmiar do testów.
        Lidle - wyznam, że bardziej leżą mi te z małych paczek niż dużych, ale i jedne i
        drugie mają krótkie i cieniutkie flizelinowe boczki, bo mój mały mistrz sikania
        bokiem pokonuje każdą sztukę. Na razie ponad połowa dużej paczki i prawie cała
        mała zostały odłożone dopóki Benek trochę nie zbyczeje - wrócimy do nich z
        ciekawością za jakiś czas i wtedy się odezwę, bo fascynuje mnie w nich fakt, że
        wywołują taki wielki entuzjazm wszem i wobec. I jeszcze jedno a propos ich
        miłośników - zdecydowanie ich największą wielbicielką jest zuziuazosia, gdyż
        odkąd zainteresowałam się forum o tematyce dziecięcej, kilkanaście a może i
        więcej razy spotkałam się z jej postami na różnych forach, w których wychwala je
        pod niebiosa - jest przynajmniej wiarygodna i widać, że znalazła swoje:)
        Serdecznie pozdrawiam papmersowe mamy i ich pampersowych użytkowników. Pani Wąż

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka