Dodaj do ulubionych

Pojechał z lodami po bekon

01.07.22, 23:03
bo mu się nie chciało ich wyjmować z samochodu, a uparł się na jajka z bekonem na jutrzejsze śniadanie. No i pojechał z lodami.
Dostałam takiej furii, że szukałam zaczepki i ją znalazłam. $95 za membership fee w Capital One ukazało się na moim rachunku. OHOHO! tak? Dawaj customer service. Przepuściłam przez wasz system finansowy co najmniej 400 tysięcy w ciągu 3 lat, nie zarobiliście na mnie 95 dolcy? Pani w customer service miała skośny akcent, nie hinduski.
Boże , nigdy w życiu w normalnym stanie umysłu bym się tego nie podjęła. No ale te zmarnowane lody.....

Happy 4th of July!
Obserwuj wątek
        • shachar Re: Pojechał z lodami po bekon 08.07.22, 17:05
          Pomyślało mi się, że dobra zdrada zapobiega takim nastrojom. Dziś rano włączyło mi się na początek "Chinatown" z Nicholsonem, i jest scena kiedy Nicholson wchodzi do swojego biura, a tam siedzi skwaśniała dama z brzydką miną , już nie podlotek i pali cygareta. Wszystkim w biurze już napsuła krwi. Mówi do Nicholsona " wydaje mi się, że mój mąż ma romans", a Nicholson unosi brew z udanym niedowierzaniem " Nieprawdopodobne!", świetna scena.
          • krytyk2 Re: Pojechał z lodami po bekon 08.07.22, 20:41
            może masz po prostu ochotę na kontakt fizyczny z kimś innym.Jeśli tak - to zrób to i nie wiąż z pojedynczymi zachowaniami partnera.Ale wybierać zdradę jako formę odwetu to chyba największy błąd niosący ze sobą duży worek nowych problemów,z których poczucie winy może być najbardziej ciążące.
            • shachar Re: Pojechał z lodami po bekon 09.07.22, 21:07
              To nawet nie to, nie mam ochoty na kontakt fizyczny z nikim, ( no może poza jedną osobą, ale to jest poza moim zasięgiem), po prostu brakuje mi dystansu do siebie i do wszystkiego wkoło. Na dodatek powstrzymywanie się jest ostatnie na mojej liście zachowań, po prostu nie umiem się powstrzymać. Składam to na karb wiecznego powstrzymywania się za młodu, żeby zabezpieczyć sobie dach i żarcie.
        • krytyk2 Re: Pojechał z lodami po bekon 08.07.22, 20:37
          kiedyś bardzo mi się spodobała zasada ,że za swoje nastroje i reakcje odpowiadam ja sam.Nie być re-aktywnym - oto cała filozofia niezależności i zachowania pokoju ducha.Ja wiem ,ze to wymądrzanie sie,ale -gdyby tak popracować nad tym,to byłoby fajniej- w moim życiu przede wszystkim.Kiedys ćwiczyłem w tym celu powstrzymywanie sie od reakcji w kaskadzie czasowej -najpierw na 5 minut,potem -po 10 minutach,po godzinie,po jednym dniu.Wyobraż sobie ,że na kazdym etapie czasowym moja potencjalna reakcja była inna niz na poprzednich etapach.Najsmiesniejsze było to,że po jednym dniu powstrzymywania się od reakcji całkowicie mi przechodziło i juz nie miałem w sobie "paliwa" na jakikolwiek odwet.
          Panowanie nad sobą - oto cała tajemnica sukcesu .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka