Dodaj do ulubionych

Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska.

03.12.22, 23:23
Będę w Gdańsku w środę o północy, po zaplanowanej, ale jednak strasznie długiej podrózy z przystankiem w Kopenhadze. Mam nadzieję, w czasie pobytu w Kopenhadze co najmniej pojechać do miasta, i poocirać się o rowerzystów, zjeść śledzia, a może coś jeszcze bardziej lokalnego.
Obserwuj wątek
    • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 04.12.22, 00:38
      Długo .O Gdańsku to mogę pogadać .Miałem tam służbę wojskową .To było dawno .Gdańsk się zmienił ,ale śledzę wydarzenia i zmiany .W Kopenhadze byłem dwa razy przelotem do Islandii i z powrotem do Warszawy .Z lotniska nosa nie wychylałem poza piciem Finlandii .Wrzucisz w " gugle i wszystko jest .Miłej podróży uważaj na siebie .
    • a_iii_ty Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 04.12.22, 14:06
      www.visitcopenhagen.com/copenhagen/planning/lego-store-gdk496953
      • a_iii_ty Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 04.12.22, 14:08
        tu jest adres
        A store with room for playing The LEGO Store is situated at Vimmelskaftet 37, on the famous pedestrian street Strøget. It is arranged in three main areas:
    • elissa2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 06.12.22, 18:55
      shachar napisała:

      > Będę w Gdańsku w środę o północy, po zaplanowanej, ale jednak strasznie długiej
      > podrózy z przystankiem w Kopenhadze. Mam nadzieję, w czasie pobytu w Kopenhadz
      > e co najmniej pojechać do miasta, i poocirać się o rowerzystów, zjeść śledzia,
      > a może coś jeszcze bardziej lokalnego.
      >
      Mają trochę typowych duńskich przysmaków. Dobrze by było, gdybyś zrobiła sobie 24 godzinną przerwę w Kopenhadze. Kopenhaga w przedświątecznej szacie...
      adventurousmiriam.com/traditional-danish-food/
      Idź koniecznie do świetnej restauracji Noma, w centrum Kopenhagi.
      noma.dk/
      Rezerwować trzeba długo naprzód, ale zawsze mają min 4 miejsca dla... studentów smile

      Spróbuj słynnego... "Czerwonego Polaka" smile Rød Pølse - to rodzaj biało czerwonego hot doga w białej bułce, bardzo smaczna grilowana parówka zwana rødpølser, z dodatkami: prażona cebulka i 3 rodzaje sosów: remoulade, musztarda i ketchup
      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 06.12.22, 21:44
        Na razie robię' Lounging' na lotnisku w Newarku big_grin Jakie lotnisko taki lounge. Mój pierwszy w życiu zresztą, bo zawsze latałam najwęższą ekonomią ( ale teraz zostawiają tam 10 cm na nogi ,więc stwierdziłam że to już nie dla mnie, starej szkapy). Pewnie,że poszłabym do Nomy, jak ten gostak się nazywa..Achanz, czy jakoś tak, Ten, który boryka się z rakiem krtani, ( Chef's Table na Netflixie jest o nim, jak otworzył restaurację w peruwiańskiej puszczy i w ogóle), Ale boję się, że mnie wyśmieją, takich jeleni, udających studenta jest pewnie 400-u dziennie.Ale wiesz co? Spróbuję, co mi tam, najwyżej mnie odprawią spod drzwi. smile
        Jutro mam taki pass na jezdzenie wokolo miasta hop on- hop off autobusem, jakoś to będzie. Ciepłe skarpety, czapka, rękawiczki i telefon z ponoć dobrą kamerą . Będę tam o 7 rano, a lot do Gdańska dopiero o 11 wieczorem. A narazie niech mnie ktoś oderwie od ziemniaczanych chipsów i wódki z sokiem pomarańczowym. Jeszcze co najmniej godzina tego loungowania!
        • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 06.12.22, 21:57
          No tak, Moniuszko mi się pomylił z Kościuszkąsmile, ale Redzepi też był w Chef's Table, zbierał korzonki, mchy i porosty na na polu
          • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 07.12.22, 06:39
            Ciesz się Polską i Gdańskiem .W życiu to tylko chwile najważniejsze .
    • elissa2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 07.12.22, 17:07
      Ale w którą środę? Już dzisiaj? Już się właśnie teraz "wałęsasz" po Kopenhadze?
      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 09.12.22, 00:42
        Mniej więcej właśnie wtedy. Dużo by opowiadać, jakie nowości spotykały mnie na każdym kroku tej podrózy w związku z tym, że ostatnio byłam za granicą ok 7 lat temu. Po pierwsze nia ma już papierowych biletów lotniczych. Po drugie w samolocie flex plus bullS**t to dawna klasa ekonomiczna, boję się pomyśleć jak wygląda ekonomia w dzisiejszych czasach. W takim wypadku nie pojadę nigdzie przez następne 7 lat bo na business nie będzie mnie staćsmile. Jestem podbudowana, że udało mi się na lotnisku w Kopenhadze dokonać zakupu wody z automatu o 6.30 rano, bez gotówki ichniejszej, bez działajacej karty i bez akceptacji płatności telefonem. Po prostu co trzeci automat działa, tak jak powinien. Udało mi się przechować bagaż na parkingu na lotnisku, udać się metrem do miasta, a potem wrócić i wyjąć bagaż ze schowka po wklepaniu jakiegoś szyfru, który mógł być wprowadzony do maszyny tylko raz.Udało mi się znależć ten landszaft z łódkami w mieście i zjeść kiełbasę, ale nie tę czerwoną niestety. Czerwoną zobaczyłam póżniej i dlatego zorientowałam się, że spożyłam niewłaściwą kiełbasę. big_grin Z lotniska w Kopenhadze mogę robić magisterium.A, te ich 'lounges' jako bonus za droższy bilet to największy BS, taki sam jak w Newarku, taki sam bylejaki alkohol i podłe żarcie jest tam za darmochę, ale krzesło-fotele to taki sam syf niewygodny. Pełen upadek przyjemności z podróży.
        Wrażenia z Kopenhagiw skrócie ; hurra, nareszcie jestem w Europie! Zdjęcia mówią same za siebie.
        Dziś mój pierwszy dzień w Gdańsku i pierwsze wrażenie, że USA uczy wielkiej rożrzutności, jakoś tak mi się pomyslało.

        • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 09.12.22, 00:45
          cd
          • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 09.12.22, 09:32
            Deszczowo ,ale ładne .Wklej zdjęcia z Gdańska spędziłem tam 5 lat .Nawet miałem tam brać ślub ,ale ostatecznie wyszło inaczej .Wszystkiego dobrego korzystaj z życia i Polski pozdrawiam .
            • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 09.12.22, 19:25
              Między Domem Zarazy, a jedną z hacjend Slawoja Głodzia, stąd zaczynają się wycieczki.
              • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 09.12.22, 19:29
                Gdańsk jest równie przepiękny jak Kopenhaga. Hetman Sobieski, Zbrojownia, po prostu ulica, kariatyda i okolice jarmarku świątecznego
                • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 09.12.22, 20:04
                  Gdańsk jest piękny za każdym razem lubimy wpaść na ul Mariacką i wypić tam kawę.Te schody przegradzajace ulice są cudowne!!
                  • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 09.12.22, 22:47
                    Za moich czasów Gdańsk był inny. Muszę wybrać kiedyś do Gdańska tak jak do Paryża .To moje dwa ulubione miasta .Gdańsk mocno się zmienił niż byl za dawnych czasów .Miałem się wybrać dwa lata temu ,ale plany wzięły w łeb .
                    • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 19:15
                      ja szukam klimatu w takich miastach.W Gdańsku ten klimat odnajduję za każdym razem.Najbardziej klimat zmienił mi się po wielu latach w Kużnicy na plw Helskim
                • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 09.12.22, 23:08
                  Piękny jarmark, co trochę zaskakuje to rodaków dziwne nazwy biznesów; Wołowina House, Pizzarium, Sztorc Sznaps.
                  • a_iii_ty Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 01:28
                    a kiedy Warszawa ?
    • a_iii_ty Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 02:06
      Z chlopem czy na golasa ta wyprawa ?
    • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 13:53
      Zaraz mnie szlag jasny trafi. Dzieki za to forum, bo loncik mi zaraz odpali. Poszlam z ojcem po zakupy do Leclerca, 20 min damochodem w jedna strone. Zrobilismy zakupy, ale takie na wariata, bo ojciec z laska i z wozkiem, lata po sklepie, wiec poprosilam go, zeby poczekal na mnie pol godziny w garazu, a ja jeszcze sklep oblece. To on pojechal do domu.
      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 14:11
        Hehe, poszlam odprowaszuc wozek, to poprosilam go, zeby nie pojechal do domu w miedzyczasie. Stoimy w garazu jak te debile, ani wyjechac z tego Leclerca, ani zostac jeszcze. Pewnie przes ten miesiac bede dilowac z attention seeking durnymi zachowaniami. Tak wiec trzeba do miasta jak najczesciej wypadac. Kupilam juz 10 biletow tramwajowych, 4.80zl za sztuke.. Wczoraj za te bilety pani w kiosku policzyla mi 24 zlote.
        • a_iii_ty Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 14:56
          Jak bylem ostatnio w Polszcze to nie wiedzialem co z tymi biletami w tramwaju zrobic. Udalem innostranca
          I jakas pani skasowala dla mnie.
          • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 19:13
            taki przyjechał z postępowego kraju a tak zacofany smile)
            • a_iii_ty Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 12.12.22, 14:34
              Przeca w tym "postepowym" kraju najwiecej idiotow . Ja jednym z nich 😃
        • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 15:38
          Ale jesteś nerwica .
          Od 1 września pasażerowie MPK nie kupią już biletów jednorazowych - zamiast nich będą czasowe, które pozwalają na przesiadkę. Zmiana oznacza jednak podwyżkę: dotąd jednorazowy bilet kosztował 3,6 zł, a za 45-minutowy zapłacimy wg nowej taryfy 4,20 zł. Taniej może być, jeśli użyjemy portmonetkę elektroniczną.
          • a_iii_ty Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 15:56
            Science fiction dla mnie ta portmonetka !!!
            • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 16:22
              Takie pierdolety .Trzeba mieć kartę miejską i konto .Nie jeździłem już dawno .Do centrum mam 5 minut gdzie banki i urzędy .Wymieniałem dowód bo trzeba mieć paluch odbity .Do mają ważny ,ale chcę wyjechać po nowym roku .Rowerem szybko bo autem jest problem zaparkować .Ale padal deszcz ze śniegiem ..Bilet czasowy trzeba uważać na minuty .To nie dla mnie jazda autobusem .
          • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 16:14
            Nerwica nerwicą, ale ja każdorazowo czuje się dość zagubiona w polskich cenach i zasadach. Prawdopodobnie tak samo jak np Polak, który gubi się w cenach w euro czy dolarach, tudzież dirhamach, a do tego nie ma pojęcia o funkcjonujących w danym systemie life hackach, które tubylcom wydają się niemal oczywiste.
            • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 16:25
              Powiem Ci że Polak zagranicą nie jest zagubiony jak Ty lub shachar i reszta obcokrajowców .Tu ceny i przepisy ciągle się zmieniają .
              • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 17:25
                W Hiszpanii wszelkie przepisy są skomplikowane, nieprzejrzyste i nieorecyzyjne. W praktyce ich interpretacja leży w gestii każdego jednostkowego wykonawcy prawa. Wygląda to tak, że choć istnieją ogólne reguły, to nie ma pewności, a nawet jest oznaka naiwności graniczacej z głupota, oczekiwać, że to co powiedział urzędnik, policjant, prawnik A, będzie uznane za słuszne i wiążące przez urzędnika, policjanta, prawnika B. A jest ich cały alfabet. I mają lepsze i gorsze humory, co również wpływa istotnie na orzeczenia.
                • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 19:10
                  To Hiszpania w tym sensie przynależy do bantustanu winkZreszta -potwierdzając Twoje zdanie na mój temat,że jestem rasistą-powiem ,że czego można się spodziewać po krzyżowce średniowiecznych arabów białych południowców!
                  • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 19:40
                    Ja tu widzę raczej pozostałości po feudalnej strukturze stosunków społecznych. Najgorsze, że kiedy w tym tkwisz, to nie za bardzo widzisz, że naprawdę można inaczej. Dostosowujesz się, pokolenie po pokoleniu uczysz się osiągać w tym schemacie swoje cele, zamiast działać na rzecz zmiany schematu.
            • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 16:38
              Szok kulturowy przeżyłam w obliczu trudnosci w nabyciu zwyczajnego mopa. Tu szczotki, mopy itp rzeczy sprzedają w każdym supermarkecie. W polsce parę lat temu musiałam się nabiegac, żeby takie rzeczy znaleźć, bo jak - zdziwieni moim zdziwieniem - tubylcy mi wytłumaczyli, po mopy chodzi się do specjalnego sklepu z mopami. Żartuję, do sklepów z chemia gospodarcza się chodzi.
              Wciąż wydaje mi się to jakieś idiotyczne.

              A pan z kiosku? Mam shiza na fajne zapalniczki, nie może być jakąkolwiek, musi być fajna. No więc w tym kiosku Pan miał na stanie szeroki wachlarz, niezwykle wręcz ekscytujący w swej egzotyce, zapalniczek. No więc proszę pana aby pokazał mi ten stojaczek, i tamten stojaczek, oglądam wzory, i już prawie się zdecydowałam, ale widzę, że jeszcze inny zestaw ma, więc też chcę obejrzeć, wybrać. Jakkolwiek nieistotne z punktu widzenia losów świata były moje dylematy okolozapalniczkowe, to skoro nie formuje się za mną kolejka, to czuję się swobodnie realizując mój kaprys. Pan jednakże rozumowal jakoś inaczej, niemal zabił mnie wzrokiem i gadka. No to podziękowałam równie ozieble za usługę i poszłam.
              Ciekawe, czy to się już zmieniło?
              • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 18:14
                Są kioski z zapalniczkami nawet niedaleko w Auchan .I to nie te tanie .Jest teraz różnych rzeczy od groma .
                • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 19:28
                  Ale te tanie też były ładne i różnorodne i tutaj nikt nie robi problemu, żeby sobie powybierac.
                  To jest po prostu inna kultura, w Polsce przy kasie miałam wrażenie, że liczą się nanosekundy, tu szybkość obsługi mierzona jest raczej w latach świetlnych. Oba podejscia maja swoje wady, jak i zalety.
              • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 19:12
                sklep nie jest przecież do oglądania tylko do kupowania!Ja bym Cię też pogonił!
                • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 19:34
                  Musisz mi wyjaśnić, czy żartujesz, bo nie jestem pewna.

                  Znajomy, który dużo przemieszcza się po Europie, mówi, że zawsze kiedy stad/ale też z Niemiec np/ wraca do Warszawy w interesach, przeżywa szok, soczek już w sumie. Mówi, wchodzę gdzieś do biura/urzędu, wyluzowany, uśmiechnięty mówię 'dzień dobry', a rzucają mi w odpowiedzi spojrzenie jakby mi w mordę dać chcieli. Tu jest Warszawa, tu nie ma czasu na jakieś kretynskie 'dzień dobry'!
                  • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 21:50
                    Od wielu lat twierdzę, że Polska jest zaledwie posfeudalnym krajem- tu nic nie ma prostego, urzędnicy są potomkami pana/szlachcica,petent-potomkiem zniewolonego chłopa pańszczyźnianego.Nie przeslismy jako naród własnej państwowości w krytycznym momencie rozwoju.Panstwo nie jest obywatelskie(z całym wachlarzem przynależnych obywatelowi praw i obowiązków) tylko opresyjno-urzednicze.Komunizm wspaniałe wzmocnił tę tendencję biurokratyczną.Oficjalne relacje
                    są teatrem cieni,prawdziwe życie toczy się w relacjach nieformalnych,zwykle jako koperta pod stołem i mrugnięcie okiem .
                  • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.12.22, 23:18
                    No bez przesady dużo się zmieniło ,sam byłem w szoku .Jak wymieniałem dowód to pani grzeczna ,aż do bólu .Kwitek z numerkiem niech pan wrzuci przy wejściu .A tam dwie skrzyneczki zadowoleni klienci i niezadowoleni .Jestem od dwóch lat w Polsce na stałe i ciągle mnie w czymś zaskakują .
    • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.12.22, 22:54
      Przystanek Obrońców Westerplatte, stąd tylko pół godziny tramwajem do centrum. Tramwaj wygląda tak, ze jest to jeden nowoczesny wagon, Nad pierwszymi drzwiami wejściowymi znajduje się imię i nazwisko jakiegoś człowieka zasłużonego? Gdańskowi? Z czterech nazwisk na przejeżdzających tramwajach rozpoznałam tylko Cybulskiego a zapamiętałam jeszcze Aleksandrę Olszewską. Poza tym na przodzie każdego tramwaju przy zderzakach łopoczą dwie flagi, Polski i Ukrainy, a nad kierowcą wyświetla się elektroniczny nr trasy, dokąd pojazd jedzie i 'Solidarni z Ukrainą'.Nie spodziewałam się aż takich manifestacji solidarności. Cieszyłam się, że mogę postać 17 min na mrozie czekając na tramwaj, jak za dawnych dobrych czasów. A, na ogłoszeniu komputerowym na przystanku, ktoś napisał siusiak, jak ludzie subtelnieją..
      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.12.22, 23:00
        Na Starówce jak to na starówce, targ świąteczny i kupa ludzi.Przeszłam wszystko wzdłuż i wszerz trzy razy, bo kto wie, może już nie będzie okazji.
        • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.12.22, 23:02
          Fajne szczyty kamienic zwróciły moją uwagę.
          • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.12.22, 23:06
            I inne ornamenty ...
            • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.12.22, 23:26
              A na sam koniec piwo w klasycznym kuflu U Rajców. Pani usadziła mnie gdzieś tam, ale pomyślałam sobie, że się przesiądę w bardziej zaciszny zakątek, do innej sali. Siedzieli tam przy stolikach jacyś ludzie , bez menu, zrobiłam sobie uwagę w głowie, że strasznie długo czeka się na kelnera w tej nowoczesnej Polsce. A tu na salę wpadają trzy kelnerki z lupami na stelażach na głowach i pytają czy państwo jest gotowe, i proszę wyłaczyć wszystkie urządzenia emitujące światło. Zapytałam wtedy, co tu się będzie odbywało, okazało się, że jakaś Kolacja Po Ciemku. Nie miałam rezerwacji, więc proszę się przesiąść. Nie ma problemu. Przesiadłam się bliżej baru, tak fajnie, że obok mojego stolika przebiegali ci kelnerzy obsługujący Ciemności, wpadający i wypadający zza czarnych zasłoniętych kotar sali, sfrustrowani, że coś tam nie idzie tak, jak powinno. Ludzie spóźniali się na tę zarezerwowaną kolację i wogóle.. A potem jeden z kelnerów mówi; "Słuchajcie, właśnie jedna pani powiedziała mi, że ma cukrzycę i że będzie musiała zrobić sobie zastrzyk, więc będzie musiała wyjść z tych ciemności, żeby to uczynić, ale nie wie kiedy, bo nie wie, co będzie jadła!" Rechotałam przy piwie na głos i "good luck!" dopingowałam mlodzież z przyrządami na głowach. Super entertainment, mimo, że golonka polecana, jako najlepsza w Trójmieście wg intenetu, była przereklamowana.
        • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 12.12.22, 00:04
          Zazdroszczę .Mam parę miast do obskoczenia .Jak będziesz kiedy w Częstochowie to Cię pokażę miasto ,Jasną Górę i okolice nie ma problemu .Te tramwaje mają 72 swoich patronów zasłużonych dla Gdańska . Baw się dobrze i zdjęcia wysyłaj .
    • a_iii_ty Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 12.12.22, 21:34
      Karpie juz w wannach ?
    • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 15.12.22, 18:55
      a jak Ty teraz ze spaniem masz?Już się przystosowałaś do innych godzin?
      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 17.12.22, 23:56
        Eeee, nie bardzo. Jestem ranny ptaszek, ale wstawanie o mojej 2-giej-3-ciej rano, bo w Polsce to już 9 rano, to przegięcie mało urlopowe. Ale a to pan do pieca przyjdzie, a to pani do czegoś innego i tak to się kręci.
        A poza tym to nie ma co robić za bardzo. Po obleceniu Starówki nie pozostalo wiele, nie będę przecież po gdańskich osiedlach z wielkiej płyty latać.Poszłam do fryzjera, 6 godzin tam mnie przetrzymywali, 2 dni robiłam pierogi z serem i uszka. Mam plan połazić, gdziekolwiek już, po mieście, ale jest mi po prostu zimno.
        Jest zimno, w domu też. Jest jakieś 16C w środku. Kupiłam ogrzewacz elektryczny bardzo tajnie, zamówieniem kurierskim z opłatą na miejscu, bo mi sklep internetowy nie chciał przyjąć karty kredytowej. No to ja cała ucieszona, kiedy pan przyniósł grzejnik, a ojciec w lament " a bo teraz jak temp będzie wyższa w domu, to termostat zrobi, że piec się będzie wyłączał i będzie jeszcze chłodniej w reszcie pomieszczeń, a potem, jak się grzałkę wyłączy to piec nie nadąży nagrzać". O, i tak.
        • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 00:13
          Staram się bardzo być jak najmniej uciążliwym gościem, choć z samego faktu, że jest się tą dodatkową osobą w mieszkaniu, nawet aniołowi by się to nie udało. Z tym grzejnikiem to tylko taki mały wypadek był, w końcu mogłam ich zapytać, czy chcą grzejnik, ale bałam się, że będą się sprzeciwiać ze względu na pieniądze.
          No ale nie brałam pod uwagę technikaliów związanych z grzaniem mieszkania piecem i żeliwnymi kaloryferami, których nikt nie odpowietrza. Lekcja nauczona, że najlepszy gość, to gość bez pomysłow na ulepszanie i bez swoich 'genialnych' inicjatyw. Rzeczy toczą się tak, jak się toczą z jakichś przyczyn.
        • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 07:13
          Jest problem z tym ciepłem ,u nas też.Generalnie w mediach panuje atmosfera oblężonej twierdzy i oszczędzania.A to drogi opal,a to ,że na Ukrainie,z którą jesteśmy solidarni,ludzie kryją się w tej chwili calkiem bez ogrzewania i prądu w piwnicach.I tak przetaczają się przez wszystkie media-rzadowe czy opozycyjne - takie audycje nawołujące do zaciskania pasa,że być najedzonym i siedzieć w ciepłym ,to naprawdę wstyd 🙄.
          Opal zdrożał .Węgiel z 900 zł/tone na 3600,prąd dla firm o 700 %!!!!Drewna nie możesz dostać,gałęziówka,która jeszcze niedawno mogłaś sama pozbierać w lesie za 30/m 3,teraz jest nieosiągalna i kosztuje na wolnym rynku 300 zł/M3!!!Dziesięć razy drożej!Znasz taki cywilizowany kraj ,w którym koszty życia tak drożeją a pensje stoją?Nie dziwię się nerwicy Twojego Taty.
          • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 09:28
            A Ty, Krytyku, jak sobie radzisz? Masz piec na drewno, lub węgiel?

            Tak dokładnie jest, oszczędza się na ogrzewaniu, benzyna 50% droższa niż w USA (w przeliczeniu), więc i ceny wszystkiego też odpowiednio wysokie, zwłaszcza żywność.
            Żeby być całkowicie szczerą, to oni mają w mieszkaniu ( a to stare kwaterunkowe mieszkanie w starej kamienicy), jakieś nielegalne gniazdko w przedpokoju, które nie działa tak jak inne gniazdka domowe. Odkrycie zostalo dokonane przed laty, kiedy w całym domu zabrakło prądu. Okazało się wtedy, kiedy ktoś dotknął dzwonka u drzwi, że dzwonek działa. Jak może działać dzwonek bez prądu? Jakiś człowiek wtedy odkrył, że i jedno gniazdko w przedpokoju też działa. Mojej stepmom teoria jest taka, bo w tym mieszkaniu przed laty mieszkał jakiś partyjniak, że jemu to gniazdko zrobiono. Podłączenie musi jakos z ulicy iść, czy co? Dlatego kupiłam ten grzejnik, żeby się jakoś dogrzali nim przy okazji.
            • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 09:58
              Od kiedy nastały te mrozy to faktycznie mam problem z dogrzaniem domu.Mamy prawie 200 m2 starych murów z olbrzymimi ubytkami ciepła w starej kuchni i na łączniku pomiędzy nia i podstawowym domem.Wczoraj i dzisiaj osiągnięcie 18 stopni było nie lada problemem.Waham sie z zakupem przydziałowego węgla(głęboka komuna-przydział !) ,bo jest to węgiel kolumbijski ,w którym wiecej jest kamienia i miału niz prawdziwej kostki.Czekam na zmianę pochodzenia węgla ,najlepszy byłby polski lub australijski ,ale czy będzie ? A faktura na moje nazwisko juz czeka w urzedzie gminy.
              Z tym gniazdkiem to prawdziwa bomba!Macie nielegalny darmowy prąd!To rozwiązuje problem-przynajmniej w pomieszczeniu w którym grzeje piecyk.Do pozostałych pomieszczeń zawsze można podłączyć rozgałęźnik z kablem.
              • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 10:37
                Mimo tego gniazdka, właśnie ojciec był niekontent, że ogrzewacz spowoduje obniżenia temp gdziekolwiek indziej, z powodu wyłączenia się termostatu. Używają tego gniazdka do suszenia ubrań w suszarce. Czyli tak, to nielegalny prąd. Czy powinni nie korzystać z niego? Nie mnie to sądzić. Ja bym pewnie korzystała. Ale z kolei, czy w takim wypadku stosowne jest komentowanie przez nich poczynań takiego Obajtka? Mój pogląd zawsze był taki; ktokolwiek ma coś do gwizdnięcia, to to gwizdnie, jeśli nie ma nadzoru nad tym, ani kary za to, czy to prąd z gniazdka, czy to łapówkę za rafinerię, wszystko zależy tylko od skali możliwości.
                • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 12:48
                  Logicznie masz rację.Ale mnie się to kłoci z zasadą sprawiedliwości.Państwowe koncerny -PKN Orlen ,PGNiG oraz rózne wydania spółek energetycznych (PGE,Tauron,Enea czy Energa) lupią nas za rządów PIS niemiłosiernie.Wystarczy powiedzieć ,że ich marże w tym roku wzrosły o kilkaset procent w stosunku do poprzednich lat.Podam przykład surprisedrlen sprzedawał ON przed konfliktem,kiedy ropa była na dzisiejszych poziomach,po ok 5,70 zł /litr i marza Orlenu przy tej cenie liczona była na ok 4,5 %.W momencie wybuchu wojny,ropa gwałtownie zdrożała na świecie ,więc zdrożała i u nas.Ostatecznie dobiła do ponad 8 zł.Od tamtego czasu ropa na swiecie zaczęła tanieć i teoretycznie ON powinien dzis w Polsce kosztować ok 5,70 ,ale nie,nie kosztuje tyle.Jego cena wynosi srednio ok 7,60.Marża Orlenu wynosi przy tej cenie ok 47 %.Ja uważam ,że jest to działanie na szkode gospodarki i obywateli.Mówiąc dosadnie ,uważam ,że jestem okradany przez panstwo,którego urzędnicy na tych nadzwyczajnych zyskach kręca lody dla siebie.Podobnie wygląda to w przypadku energetyki- tu też dziwnym trafem ich marża wystrzeliła w górę !
                  I na koniec -poraża mnie skala złodziejstwa na samych szczytach władzy-oni tam okradają nas, pozostałych współobywateli,na miliardy zł( w przypadku ze sprzedaża rafinerii gd po absurdalnie zaniżonej cenie),więc z tej perspektywy pociągniecie prądu z jednego gniazdka,w przypadku kiedy decydenci nie robią absolutnie nic ,żeby ulżyc nam w obliczu takiej nieludzkiej drożyzny a jeszcze dokładają,jest absolutnie rozgrzeszone.
                  • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 14:14
                    Spróbuj tak bronić się w sądzie big_grin

                    Za ten nielegalnie pobierany prąd placa mieszkańcy Gdańska, równie jak ty poszkodowani niegospodarnoscia rzadu.
                    • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 15:59
                      No właśnie, nie żebym chciała, żeby moi rodzice poszli siedzieć, ale dla mnie nie ma różnicy skali, jest sam fakt. Potem ludzie dopisują sobie racjonalizacje, że ja to wziąłem jabłko ze straganu, a taki Obajtek...liczy się, że coś jest nie twoje i kropka. A Obajtek nie widzi tych milionów ludzi, i płacą, żnaczy mają. na to płacenie. W jego interesie jest ich nie widzieć. Jak to mówią, jeśli czyjś paycheck zależy od tego, żeby czegoś nie wiedział/ nie rozumiał, to ten człowiek w życiu tego nie zobaczy. Ale to są sprawy stare jak świat.
                      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 20.12.22, 16:01
                        Siedze sobie w kawiarni Delfin, sacze piwo i czekam, az mame i tate pojada robic sobie paznokcie.
                        Kawiarnia jest w klimatach wczesnego Cybulskiego, kina, starych kamer. Siedze na potrojnych krzezelkach kinowych, troche dalej starsza para lokali ,lub turystow saczy on piwo, ona cos w pekatym kieliszku. Jest arcyprzyjemnie, tym bardziej, ze nieoczekiwanie, bo zle wysiadlam z tramwaju i dyrdam na piechote kilometr
                        • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 20.12.22, 16:14
                          fajne klimaty.Przypominaja troche wystrój kina Malta w Poznaniu,w tym kinie mozna zamowic sobie projekcje kameralna dla siebie i kilku znajomych
                        • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 20.12.22, 16:15
                          W Gdansku jest zaskakujaca liczba hulajnog walajacych sie po ulicach. Ale w tramwaju jest juz luksusowo. Potem wysiada sie gdziekolwiek, wskakujac do jakiegokolwiek tramwaju, zeby zbawic sie od marudnego ojca w aucie. Krotki marsz klasyczna ulica, gdzie w lecie w bramach na pewno mieszkaja gitowcy i juz jestesmy w galerii Baltyckiej. Szarik czeka na pana pr,y Empiku. Empik kwitnie, tyle towaru i narodu, ze niewyroba! Nie maja Rozmyslan Marka Auteliusza. Szkoda, bo postanowilam zostac stoikiem
                          • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 20.12.22, 16:34
                            Łabądź wymiata big_grin
                          • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 20.12.22, 22:40
                            bycie stoikiem to w Polsce współczesnej podstawa wink
                • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 13:15
                  No właśnie!
                  I właśnie, ja tu mam na klatce schodowej gniazdko do anteny blokowej. Pewnie mogłabym się tam podłączac i dzięki temu osiągać przyjemne temperatury w domu, dogadzac Kotom i sobie. Bo Koty jako potomkowie istot pustynnych nie lubią jak im zimno, a jak wiadomo, radość kota, szczęściem matki.
                  Ale myślę że nagły wzrost zużycia prądu blokowego mógłby wydać się podejrzany. Wiec się tam nie podłączam.
                  Niby twoi rodzice mogliby wyłączyć piec i na rozgaleznikach ogrzewać cały dom za darmo. Ale taki wzrost poboru mocy może wydać się podejrzany komuś, kto kontroluje to zużycie.
                  I rodzice mogą zostać z kwaterunku wykwaterowani, przynajmniej!

                  Chciałam podrzucić moje pomysły na urlop w polsce: wiadomo, na pierwszym miejscu trzeba parę razy obleciec wszystkie kosmetyczne. Najlepiej z przyjaciółką, równie zaangażowana, wtedy spokojnie 2-3 dni z głowy big_grin
                  A tak bardziej poważnie, to muzea, no i krótkie podróże: Gdynia, Sopot, pociągiem pospiesznym/bo osobowy jest niewygodny i pewnie dużo ludzi/na Hel! Nocleg w cieplutkim hotelu.
                  Szczecin, może Berlin? Toruń?
    • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 18.12.22, 13:56
      Jeszcze chciałam nt 6 godzin u fryzjera: koszmar!
    • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 20.12.22, 22:38
      mnie zaraz po świętach czeka jeszcze wyjazd do matki do Koszalina.Do załatwienia odebranie aparatu słuchowego,zrobienie zakupów ,bo opiekunka nagle wyjeżdża do znajomych do Czech.może jakieś piwko z sąsiadem ,który czasem robi matce zakupy lub podrzuca warzywa z działki
    • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 22.12.22, 14:06
      Uzbrojona w kapuste pekinska, marchew i platki owsiane poszlam karmic ptaki w Parku Oliwskim. Golebie zaatakowaly.mnie na widok platkow, jedrn usiadl mi na glowie. Kaczki, mewy i kawkipogardzily kapusta, marchewki juz nie wyciagalam. Mickiewicz na cokole nic nie chcial. Po tym niezbyt udanym eksperymencie, zoologicznym ja znowu w Delfinie.
      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 22.12.22, 14:10
        Park Oliwski jest bardzi fajny. Mchy, mokre pnie, bardzo przyzwoite lawki, spokoj i cisza.
      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 22.12.22, 14:18
        A w internecie bylo, zeby karmic kaczki jarzynami i ziarnem.Jeszcze wzielam z domu noz do krojenia. A tu kaczki sie na mnie wypiely. Czuje sie jak debil w takich sytuacjach.
        • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 22.12.22, 14:20
          Ladna plakieta na drzwiach domu nieopodal.
          • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 22.12.22, 14:29
            Czy to nie Dennis Farina zaprawia nad bufetem? Delfin, jak wyczytalam, to bylo kiedys kino, stad maja tyle artifaktow kinowych. Ale moze to nieprawda, tak samo, jak z ta kapusta dla kaczek😄
            • elissa2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 23.12.22, 12:48
              Było, było. Działało do 1991r.
              www.dawnaoliwa.pl/opisy/oliwa/delfin.html
      • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 22.12.22, 14:29
        Nie wiem jak kaczki i kawki, ale mewy to mięsne są. Znajoma kupuje im puszki dla psów, ja trzymam straż przy jedzacych kotach, bo wystarczy naprawdę sekunda nieuwagi i mewiszcza wciągają kocie posiłki. W okresie wychowu młodych są szybsze niż koty, i nieważne dzień czy noc. Była tu taka jedna z chorym kolanem, Mewa z Nogą, tak jej na imię. Chodziła po murku i co parę kroków tak jakby podstawiala mi te nogę na widok. Jak żebrak z dzieciatkiem podtykanym przed oczy przechodniów, tak Mewa z Nogą, ta nogę mi pokazywała.
        Tutaj nie wolno karmić ptaków, znajoma ma cały czas klopoty ze wspolmieszkacancami miasta, bo wiadomo, karmienie ptaków to najpoważniejszy problem tego miasta.
        Tak że polecam puszki z karma tudzież resztki z obiadu.
    • shachar dymanika rodzinna 23.12.22, 10:37
      Celowo przestawiłam litery, bo tak to wygląda, wszyscy uczestnicy tego kabaretu dla niepełnosprawnych dzieci mają swoje cele, interesy, potrzeby i nietolerancje. Tak więc zastanówcie się, jeśli ktoś z Was zachce pojechać do kogoś NA MIESIĄC i dotrwać do końca w jakim takim stanie. Proszę zadzwonić do mnie przedtem i poprosić o fachową poradę. Uwypuklę wtedy rózne aspekty, wąskie gardła, źródła zapaleń i odwiodę od pomysłu.
      Nie bez przyczyny wszakoż ludzi nie mieszkają w wielopokoleniowych domach, czy na kupie w mieszkaniach, choć zapewne mogliby. Lepiej dać każdemu ćwiczyć swoją szajbę we wlasnym sosie i przyjaźnić się na odległość, niż ułudę ową rozwiewać codziennie ze wschodzącym słoneczkiem. Stoicyzm bardzo by mi pomógł i to natychmiast, choćby aby pogodzić sie z tym, że nie mogę zjeść tego, co chcę na śniadanie, obiad i kolację jeszcze przez jakiś czas.
      • rzeka.suf Re: dymanika rodzinna 23.12.22, 15:10
        Napisz o tym, chętnie poczytam, jako ze moje plany na święta to wstać na tyle wcześnie, żeby zdarzyć do sklepu, może upiec kolejne pierniczki norymberskie, chyba uprac po raz kolejny to pranie, którego nie chciało mi się wywieszac, posprzątać wreszcie w domu, bo syf jest już naprawdę.
        • shachar Re: dymanika rodzinna 24.12.22, 09:10
          EEE, takie tam, duperele. Ostatnio staram się o takie bardziej mellow podejście do życia i jego w końcu często błahych problemów. Staram się nastawić odpowiednio psychikę, że to wszystko nei ma znaczenia ( no bo nie ma), żeby się mniej dziwić, a bardziej iść z prądem, żeby swoje ego utrzymać w ryzach, żeby być bardziej przyjemnym osobnikiem dla innych..ale czasami to się po prostu mało udaje.
          No i te Swiąta. Ojciec pierwszego dnia oderwal mnie od komputera i nadmienil, żebym w czymś pomogła jego żonie. Ocknęłam się, że racja, że to będzie o wiele milej widziane tak więc co chwilę pytam, w czym pomóc, albo sama łapię za coś. W 7 wypadkach na 10 coś tam się udaje, ale w pozostałych mam chęć wziać walizkę i opuścic lokal.
          Wigilia będzie u nas, bo jakimś zrządzeniam losu, mojej stepmom brata pirwsza żona, która miałą wszystk organizować zapadła na swoją okazjonalną depresję, leży i spi, wiec Wigilli nie zrobi, tak jak miało być. Jedzenia zamówione w cateringu, tak więc jej córka stwierdziłą, że zaprasza do siebie, catering rozstawi się u niej. Ale też to było jakoś skomplikowane, więc w przedzień zadzwoniła do stepmom, że może u nas będzie ta Wigilia. Ojciec natychmiast wpadł w depresję, i pokłocił się z żoną, że co , kurwa, miało być u kogoś innego, stepmom że to dla niej przyjemność, bo ona tu w Gdańsku nikogo na oczy nie widzi cały rok, ojciec poszedł spać w środku dnia i na tym się skończyło na razie. Potem na drugi dzień zaczęliśmy sprzątać mieszkanie. Żeby nie było, że jest brudno, pani od sprzątania przyszła tydzień temu, przychodzi chyba raz na 2 tyg, Ale step mom zażyczyła sobie i wycieranie parapetów na mokro, i półek, szafek, co mnie trochę żdziwiło, no ale dobra, przecieramy wszystko. Ale jak przyszło do odkurzania, to tak; odkurzać mogłam odkurzaczem tylko kłaki, które zostały zdjęte z jakiejś mokrej skarpety naciągniętej na szczotkę, broń boże w całym domu, bo odkurzacz wzbija kurz. Kabel od odkurzacza podłączyłam do przedłużacza, ale to było niewłaściwe podejście, bo przedłużacz leży na środku pokoju. Tu już się uparłąm, że skoro ja odkurzam, to zrobię jak mi wygodniej, z tym przedłużaczem. Jakoś tam dosprzątaliśmy, potem krojenie sałatki. Moja działki a to ogórki, ale mają być obrane ze skóry (!) Szukam noża do tych ogórków, wszystkie tępe jak nie wiem co, w końcu obieram skrobaczką. Stepmom tnie inne jarzyny, przeciskając je przes takie sitko z żyłek, i ucinając odpowiednio to, co sie z tych żyłek wyciśnie. Staram się pokroić ogórki drobniej, ale oczywiście źle pokroiłam, za grubo. I tak dalej i w tej podobie szykujemy się do Wigilii. Zaraz będzie śniadanie a więc to, czego ile mam zjeść, co ile posolić, niestety same buły i chleby. Poza tym mam misofonię, co niedobrze na mnie działa, kiedy oni chłepczą swoją kaszę z mlekiem. No ale, tak jak mówię, z kosmosu to nie wygląda, jak jakaś strasznie dramatyczna sytuacja. Poza tym obejrzeliśmy wczoraj wieczorem 'listy do M' i i to wróciło mi nastrój świąteczny. Wesolych wszystkim życzę!!
          • krytyk2 Re: dymanika rodzinna 24.12.22, 11:35
            Twoja stepmom ma najwyrażniej typową dla pewnych osób potrzebę szczegółowej kontroli innych osób.Twoje reakcje sa jak najbardziej na miejscu.Ja bym po kilku takich uwagach rzucił wszystko i powiedział ,że ma sobie robic sama.Ale jesteś niestety w bardzo trudnej roli gościa ,któremu nie wypada ustalać reguł gry u gospodarza .No i zadałaś sobie tyle trudu ,przelatując przez ocean,żeby byc z bliskimi,nie po to ,żeby się z nimi co chwilę poróżnić (to już Twój wewnętrzny imperatyw zasady racjonalności działań ).Nic -tylko musisz wytrzymać,przetrzymać,keep smiling .
            Mimo wszystko -pogodnych Świąt Ci życzę !
            I Wszystkim pozostałym -również!!
            • elissa2 Re: dymanika rodzinna 24.12.22, 12:32
              Wesołych Świąt, Krytyku kiss
          • elissa2 Re: dymanika rodzinna 24.12.22, 12:32
            Oj, to ciężko. sad Współczuję. Pokonałaś taki szmat drogi, żeby być z nimi... Nie myślą. Z pewnością w gruncie cieszą się, że przyjechałaś, ale zapominają o tym i przeobrażają się w toksycznych staruchów.
            A nie możesz im po prostu powiedzieć (ale na spokojnie, w dogodnym momencie, nie w sytuacji kryzysowej), że bardzo się cieszyłaś i nie mogłaś doczekać przyjazdu a teraz żałujesz bo masz tego serdecznie dość. Nie jesteś jakąś gówniarą, swoje też już przeżyłaś i źle znosisz, gdy ktoś ci ciosa kołki na głowie.
            Może im się poprawi percepcja.
            Trzymaj się cieplutko. kiss
            • krytyk2 Re: dymanika rodzinna 24.12.22, 12:57
              Masz rację Elissa,że taki tekst-oprócz tego że wstrząśnie negatywnie -moze tej przekręcić wajchę myślenia o samym sobie -w kierunku samokrytycyzmu.Przezylem to ostatnio .
            • shachar Re: dymanika rodzinna 24.12.22, 13:57
              Nieee, to jest sytuacja, której eskalacja nic by nie przyniosła, ani nie poprawiła, ani nie zmieniła.
              To jest sytuacja, która niech posłuży za naukę stoicką, czy jakąs inną.. Przede wszystkim tego , Ze wizyty niech pozostaną kurtuazyjne, nie jakieś takie miesięczne, bo wtedy nie pozostawiają ułudy, mirażu jakiegoś, a w interesie wszystkich jest go utrzymywać, tylko zwyczajną prozę życia pokazuje, a proza jak to proza, brak tam intrygi, czy ekscytacji, są dłużyzny i mordęgi. Należy o tym pamiętać za każdym razem, kiedy wspomina się coś, czeka z nadzieją na coś, marzy o czymś. Wszystko to jest podbarwiona bujda w naszych głowach , której mechanizm jest bardzo prosty, wszelkie lekko pozytywne i lekko negatywne zdarzenia urastają wraz z czasem i odległoscią albo do cudowności jakichś niesłychanych, albo do dramatów jakich świat nie widział. Tak tak Imek, nawet Twoje dzieciństwo w Wiśle na tej samej zasadzie cudowne jest tylko w Twojej nieakuratnej pamięci.
              Cieszę sie, że nareszcie dorastam jakoś emocjnonalnie do takich konkluzji, spokojnych i bez przykrości specjalnej rozumianych.
              A co do ludzkich nawyków, takich jak ma moja stepmom, to ja też je mam. Jako osoba która do nikogo nie musi się podstosowywać przez dekady całe, zauważam u siebie ten brak umiejętności przystosowania się do inności. I choćby nie wiem jak mieć to na uwadze, to jest to po prostu brak rozwiniętego mięśnia przebywania z innymi, który trzeba po prostu cwiczyć, jak jakżdy inny mięsień. Stepmom już przez 12 lat kisi się z moim papuńciem w Gdańsku, a on dyrygowanie sobą po prostu uwielbia, więc nic dziwnego, że trudno jej się powstrzymać. Poza tym robią się obydwoje starzy i niestety w ich wieku pewne rytuały, brak fleksybilności umysłowej, to już niestety strość mózgu. Proste programy telewizyjne, proste zajęcia, proste chodzenie codziennie tą samą drogą fizyczną i umysłową. Tak więc drogie dzieci, w tę Gwiazdkę, życzę Wam unikania rutyny, rozwiązywania sudoku codziennie, jak najwięcej ćwiczeń fizycznych i broń boże, nie przechodźcie na emeryturę. Pracujcie jak najdłużej, bo potem to dupa, i staropierdzielstwo. Hej kolęda, kolęda! No to nara, za 3 godziny Figilia big_grinD
              • rzeka.suf Re: dymanika rodzinna 24.12.22, 16:22
                Wesołych Świat! smile
    • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 25.12.22, 23:36
      No a dziś , jak wiadomo, pełny program świąteczny; śniadanie -> koma świąteczna -> obiad -> spacer -> film/koma.
      W Parku Oliwskim po zmroku wszyscy wylegli pospacerować. Pogoda była znakomita' +1C, wilgoć, mgła lekka i spokój. Dzieciaki naciągały rodziców na efektowne balony, wszyscy chcieli mieć zdjęcie z pawiem, kaczki pływaly po stawie leniwie, minęłyśmy z moją stepmom trzech podchmielonych młodzianów śpiewających, nawet dość ładnie w swoim narzeczu, gruzińskim może. Potem jednego z nich znalazła rodzina, mowili wtedy po rosyjsku. A propos gruzińskie, to byłam dziś w gościach i piłam gruzińskie wino pierwszy raz w życiu, pyszne było, jak zresztą wszystko, co córka mojej stepmom ( więc chyba moja siostra przyrodnia to się będzie nazywało) przygotowała na dziś. Pełen szacun za chęć walki niektórych ludzi o to, żeby od A do Z ręczną robotę odwalić w święta. i pasztet,, i sernik. Mam w kieszeni przepis na ciasto marchewkowe, lepsze było, niż sernik pana domu, który to, nie dość że medalowy zeglarz, to jeszcze mistrz sernika. Doceniam wkład pracy, moje odkurzania skarpetą przy tym to pikuś.
    • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 29.12.22, 09:33
      Elblag wczoraj. Wklejam ladne zdjecia, brzydkie okolice napawaja depresja; kr,ywe chodniki, rozbalaganione trawniki, zagrody/szlabany samoroby do wjazdu na parming tylko 'dla swoich'. Odwiedzilismy znajoma domu, ktora cale zycie pracowala na dwoch etatach, potem przeszla na emeryture i jeszcze zdazyla nacieszyc sie 2 lata wolnoscia robienia co chce; jezdzila na Jamajke w zimie, ciepelko, piwko, pomagala znajomemu w barze...Bar napadli zboje z maczetami razu pewnego, wiec wyjazdy sie ukrocily a potem pania trafil szlag. Siedzi w mieszkaniu na smutnym osiedlu, nie wycbodzi z domu. Kurde jak ja zobaczylam, bo pamietam ja jeszcze z lepszych czasow, to powstalo we mnie silne postanowienie niczego nie odkladac na potem.
      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 29.12.22, 09:39
        A to nowy rod,aj piwa, ktory probowalam wczoraj, specjalistka Marta sie nazywa. Inna znajoma rodzicow, ktora byla z nami u owej pani jamajskiej zawiodla.nas do baru sushi, prowaszonego przez syna. Syn odkladal 5 lat w Norwegii i po powrocie otworzyl niejsce z sushi,nie z jakiejs pasji ale dlatego, ze kolega tez ma. Kursy skrecania ingrediencji w walek skonczyl w Warszawie. I biznes sie kreci, to nic ze zupa ramen jest ze spagetti. A ja, jak to ja pewnie myslalabum, ze trzeba jechac do Japonii, albo ze biznes sie nie powiedzie.
    • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 30.12.22, 11:24
      Jade do Sopotu.
      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 30.12.22, 13:00
        Jazz band gra z radia, labedzie bujaja sie na wodzie a basset skacze po piachu. Sielanka.
        • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 31.12.22, 12:17
          Jeszcze troche labadkow
          • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 31.12.22, 12:19
            I jeszcze troche Sopotu.
          • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 31.12.22, 12:45
            Piękne te łabędzie. Z całej wycieczki najbardziej podobał mi się Bałtyk, bo odświeżył podkolorowane wspomnienia wakacyjne wypraw pod namiot, najlepszych przyjaźni.
            Kupiłam sobie gliniane dzwoneczki na sznurkach w budzie z pamiątkami. Powieszę je sobie w lesie, to będzie doskonałe miejsce dla nich.
            Zastanawiałam się, co ja mam z tym fotografowaniem szczytów domów. Ano bo są one najpiękniejsze i chcę doładować baterie piękną starzyzną, zanim znowu wejdę między te Walmarty i McDonaldy.
            Poza tym nauka na przyszłośc płynąca z tu pobytu ' tak naprawdę nie dzieje się nic i nie zdarzy się nic aż do końca'. Tylko dziurawa pamięć płata figle w głowie.
            • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 31.12.22, 14:36
              Poza tym nauka na przyszłośc płynąca z tu pobytu ' tak naprawdę nie dzieje się nic i nie zdarzy się nic aż do końca'. Tylko dziurawa pamięć płata figle w głowie.
              jest to myśl jakby żywcem wzięta z eleatów starożytnych,metafizyczna i przejmująca zarazem,tchnąca grozą (nie)istnienia.Potwierdzasz pogląd na życie ,który przywiozłaś ze sobą ,czy też pobyt w Polsce otworzył Ci nowy punkt widzenia ?
              • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 31.12.22, 21:46
                Występuję tu w trzech co najmniej osobach; reżysera, aktora i obserwatora wydarzeń i a i jeszcze kronikarza emocji związanych z tym wyjazdem i to jednocześnie zebranych z tych trzech stanów skupienia. I jest to niesamowite i niezwykle ciekawe zaobserwować ...ale właśnie co? Zebym się nie pomyliła ..brak większego znaczenia reżysera na to, jak obserwator odbiera, choćby się reżyser zesrał.Gonienie króliczka nie ma sensu, bo króliczka nie ma.Ja jestem króliczek.
                No dobra, bo coś już zaczynam pitolić....
                Ale się naoglądam dziś naszych tancorów;; don Wasyl, Karpiel-Bułecka, Zenek, Sławomir, Weekend. Jesteś pragnieniem mym lalala....jesteśmy w Zakopanem, polewamy się szampanem lalal Wyskakują jeden po drugim, a ja tylko pytam kto to.Nawet Młode Tłoki przyjechały! Ralph Kamiński na innym kanale! Wow, "Kosmiczne energie", jaki non-binary występ, super! Dobrze się bawię tym widowiskiem.Jak Pan Bóg przykazał. Już odróżniam Zenka od Sławomira, Zenek nie umie śpiewać, w odróżnieniu od tego drugiego.
                200 PLN w staniku, jak kazała stepmom, żeby mieć szmal przy sobie w nowym roku, czekam na 12-tą.
                • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 05.01.23, 22:58
                  Byłaś zobaczyłaś ,zwyciężyłaś Gratki za zdjęcia Matko Polko .
                  • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 07.01.23, 14:50
                    Jeszcze jaka Matko Polko. Wczoraj obejrzalam film fabularny o Zenku Martyniuku, a dzis bylam w kosciele sw. Brygidy i widzialam jej zuchwe w formierelikwi i bursztynowy oltarz.
                    • rzeka.suf Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 07.01.23, 15:06
                      Czy tęsknisz do USA? Przewidujesz tęsknić za Polska?
                      Jakieś refleksje nt obu krajów czy kultur?
                      • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 10.01.23, 18:53
                        Czy tęsknisz do USA? Przewidujesz tęsknić za Polska?
                        Jakieś refleksje nt obu krajów czy kultur?


                        Mam mało spostrzeżeń tzw. ogólnych i nie śmiałabym wyciągać jakichś wielkich podsumowań z tak wąskiego źródła danych ( starsza para z amerykańskimi emeryturami, parę spotkań z rówieśnikami). Po prostu wskoczyłam w Polskę po 7-iu latach i nic mnie w niej jakoś nie uderzyło, jakbym znalazła się na innej planecie. 30 lat temu te kontrasty były ogromne, a teraz dzieciaki polskie wygladają normalnie, ludzie na ulicach nie skrzywieni, płacą za wszystko telefonami, komunikacja miejska jak ta lala...oczywiście wszystko jest drogie na kieszeń obywatela, ale ja nie mam z czym porównać, oprócz USA.
                        Będę tęsknić za Polską i jakbym miała wolne fundusze, to kupiłabym dom, ceny na otodom.pl to ok 300tys USD za przeciętny domek wolnostojący pod miastem w Gdańsku. Ale cieszę się też że wyjechałam z Polski, bo gdybym od dziecka do teraz mieszkała tylko w Polsce, to miałabym mózg bardzo wąsko wszystko pojmujący, Moim zdaniem najlepsze. co Polak może zrobić dla siebie, to mieć dom w Polsce, ale podróżować po Europie i świecie, widzieć rózne rzeczy, ale nie tęsknić jak baran za bocianem.
                        Tęsknię i nie tęsknię do USA. Tęsknię, bo tam jest miejsce gdzie mam swój kwadrat, na którym robię, co chcę. W końcu moja rola teraz w Polsce, to bylo przeistoczyć się w dziecko, które przyjechało do ojca, a to nie jest super proste i mój pobyt był skażony tym właśnie położeniem. Ale też jest USA to dla mnie tylko miejsce pracy w pewnym sensie. Emigrowałam późno i no niestety, nigdy nie pogodzę się z tym, że nie je się tu nożem i widelcem, oraz że nie mogę się przebrac za Indianina, czy Murzyna w tym kraju. Ten cały milti kulti BS na siłe, o czym wspomina Imek Ale też, co trzeba przyznać, większy szacunek mam do instytucji amerykańskich. W Polsce ta sama manana w polityce. mniej więcej czasowo zaraz po moim przyjeździe komisarz głowny policji wypalił u siebie w biurze z granatnika. Władza polska uznała, że on się tym samym nie ośmieszył, ale raczej powinien występować w tej sprawie w roli poszkodowanego.
                        Bardziej mnie ten pobyt dotknął emocjonalnie, jako doświadczenie przemijania i uzmysłowienia sobie, że silenie sie na załatanie dziur w sobie jest to działanie skazane na klęskę, że jest to strata energii niepotrzebna.
                        • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.01.23, 07:03
                          Jest taki fragment w Albo-albo Kierkegaarda,w którym wymienia on szereg alternatyw życiowych i każde z nich opatruje komentarzem "będę żałował".Znam kilka osób, które uważają,że każdy wybór życiowy musi być poprzedzony drobiazgową analizą wszystkich determinant wyboru.Jest to straszliwa pomyłka tych osób - ich tzw ślepa uliczka decyzyjna!Ostatecznie rzecz biorąc te osoby pozostają całe życie w bezdecyzyjnosci.Takim przypadkiem jest jeden mój znajomy, który kiedyś zapytany przeze mnie,jakie warunki musiałyby być spełnione żeby związał się z jakąś kobietą,wymienił mi w sposób uporządkowany ok 15 takowych..
                          Prawda jest taka ,że rozumem nie podejmuje się decyzji,tj nie powinno się ich podejmować.Za wyborami zawsze powinno stać serce,emocje.Rozum nadaje się tylko do ustalania technik wykonania decyzji serca.Decyzje rozumowe są niezakotwiczone,pływają później w życiu jak plankton na powierzchni stawu.Decyzje emocji są bezpośrednie,twarde i niepodważalne.
                          • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.01.23, 07:17
                            W wyliczance Kierkegaarda ("ożenię sie-będe żałował,nie ożenię się będę żałował ") jest prosty zapis indyferentnosci dowolnych wyborów,jeśli dokonujemy je racjonalnie czyli...na chybił trafił!Rozum nie pyta się nas czy to czy owo nam się podoba, tylko czy to nam się kalkuluje czy nie.Ale w rozumowej kalkulacji zawsze brakuje wszystkich ważnych czynników,których nie ma ,bo :nie mamy w danej chwili pełnej wiedzy,bo przyszłość przyniesie nam czasem naprawdę rewolucyjne zmiany,o których nawet nie śniliśmy.. Dlatego tak łatwo obalaja się konstrukcje naszej racjonalności i pozostaje żal-ze nie wybraliśmy kiedyś przeciwieństwa.Wybor serca nie uwzględnia zmieniających się okolicznosci,bo ma je w nosie!Dlatego tak jest odporny na zmiany czynników.Poza tym jest odporny psychicznie,bo ma znacznie trwalsza zmianę.On nie żałuje tych milionów nie przeżytych sytuacji alternatywnych.
                          • shachar Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.01.23, 09:16
                            Ciekawi mnie co wyniosłeś z mojego wpisu, jak go odebrałeś? Ja starałam się odpowiedzieć, trochę tak jak wydawało mi się, co interesuje drugiego emigranta.Są pewne rzeczy w Polsce, których nic nie zastąpi i choćbym z pasją wyjechała, to i tak będę żałować na co dzień, że ich nie doświadczam.
                            No dobra, komu w drogę, temu deszcz na głowę. Pada okrutnie, a tn hotel w którym jestem nie ma busika na lotnisko, a online było, że mają. Dokupłaciłam za nadbagaż, bo wiozę ze 60 bombek choinkowych, a to trzeba było przepakować w sztywne pudełka, flasze Dębowej i gruzińskie brandy na prezenty w domu i w pracy oraz 11 starych ciężkich łyżek do zupy. Ale ludzie mieli kiedyś wielkie gęby, jejku! Będą one służyć do serwowania dań na wyimaginowanej uczcie na włościach big_grin.
                            • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.01.23, 09:50
                              gdy strasznie długo racjonalnie koncypujemy takich rzeczy ( Są pewne rzeczy w Polsce, których nic nie zastąpi i choćbym z pasją wyjechała, to i tak będę żałować na co dzień, że ich nie doświadczam. ) żalujemy bardzo dotkiwie.Gdy decyzje są podyktowane sercem ,również żałujemy ,ale jest to rodzaj (delikatnej) melancholii.Decyzje o emigracji tak naprawdę niczym się nie różnią od innych bardzo ważnych naszych decyzji -pewnych żałujemy do końca życia i zawsze będą boleć.
                              Przy okazji chcę Ciebie zapytać,co było Twoim argumentem ,żeby wyjechać z Polski ?
                              Wczoraj ,zbieg okoliczności,Asia kupowała w sklepie fabrycznym Dębową wiśniówkę ( w Siedlcu).Płaciła 55zl za butelkę,podczas gdy w sklepach dochodzi już do 100.
                            • krytyk2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.01.23, 09:59
                              przejmujący był ten Twój fragment o przemijaniu i swoim wpisem chciałem przemycić kryptopocieszenie dla Ciebie,ale -jak to w moim wykonaniu,coś poszło nie tak.Wydaje mi się ,że na ile dobrze czuję Ciebie i Twoje wybory ,jesteś zawsze bliżej swojego serca jakkolwiek byłoby one szalone lub rozedrgane smile
                            • elissa2 Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 11.01.23, 14:08
                              shachar napisała:

                              >
                              > No dobra, komu w drogę, temu deszcz na głowę. Pada okrutnie, a tn hotel w który
                              > m jestem nie ma busika na lotnisko, a online było, że mają.
                              >
                              O kurcze! Ty dzisiaj lecisz do Stanów?
                              Jest poważna awaria w USA. Ale pewnie już o tym wiesz.
                              Ale może ją usuną, zanim dolecisz.
                              Szczęśliwej podróży.
                            • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 12.01.23, 00:17
                              I pojechała z Polski i tyle ją widzieli .A tak była blisko .
                    • taniarada Re: Wątek grudniowy, czyli Święta, czyli Polska. 08.01.23, 17:57
                      Jednak wrażenia .Muszę się wybrac do Gdańska .Miasto mojej młodości .Lubię zdjęcia z widokowe .
    • shachar Byłam w muzeum morskim 08.01.23, 16:25
      bo moja 'kuzynka' pracuje tam. I co to była fantastyczna wycieczka! tym bardziej, że ze złym nastawieniem tam szłam, że jakieś gie, jakieś okręty wojenne typu Sołdek będę musiała oglądać. A tu nie. Zachwycające historie od zarania dziejów, czyli od opisów niejakiego Wulfstana osady Truso pod Elblągiem , która była osadą wikingów.Btw wikingowie nie mieli hełmów z rogami, to jest wymysł Hollywood. Słowo wikingowie, powinno być pisany z małej litery, bo to był zawód, nie nacja/plemię.( Ha, a podobno nazwa Słowianie wywodzi się od niewolników). Wikingowie byli rozwinięci, że mi mózg stanął na widok ich gier planszowych, eksponatów pionków od gier.
      A potem przez ewolucję statków od dłubanek, poprzez tratwy, do galeonow. Czy wiedzieliście, że tratwy ze zbożem, kiedy dojechały do Gdańska, to trzeba je było z powrotem ciągnąć ludzmi ( burlaki)w górę rzeki? Bo konie były za drogie na takie coś. Poza tym Polska była spichlerzem Europy. W Europie zaczęto grodzić ziemię i chłopstwo przemieszczało się do miast, żeby sobie ulżyć, a u nas i dziedzice produkowali zboże na potęgę, co powodowało czasami nadwyżki, a w związku z tym produkowano gorzałkę i chłop miał przymus odebrania części zapłaty w gorzalce (przymus propinacyjny).
      Jeszcze superciekawe; statek z małowidłem Memlinga "Sąd ostateczny" zepsuł się po drodze i korsaki zajęli go i stąd mamy ten obraz w muzeum w Gdańsku.
      Statek 'Wasa' tkróy miał być najlepszym do owej pory zbudowanym okrętem bojowym, ale któryś Waza, który wywalił na to kasę, za bardzo wpieprzał się w budowę, skutkiem czego skonstruowano go źle i statek wywalił się na pierwszym rejsie i utonął.
      Statek Victory na życzenie admirała Nelsona był zbudowany tylko z polskich dębów.
      Gdański żuraw (budowla) służył m in do stawiania masztow na nowych statkach.
      Super wycieczka!
      • a_iii_ty Re: Byłam w muzeum morskim 08.01.23, 17:46
        Bardzo ciekawy wpis Gosiu !!!
      • taniarada Re: Byłam w muzeum morskim 08.01.23, 18:02
        Byłem kiedy w stoczni remontowej obok stoczni Lenina .Tam pracował Wałęsa ,ale wtedy nikt i o nim nie slyszał .Albo ja się polityką nie interesowałem .Człowiek cos zobaczy w życiu .Jak Matka Polka zadowolona to wszyscy szczęsliwi 🤗

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka