Dodaj do ulubionych

Co to jest życzliwość?

        • shachar Re: Co to jest życzliwość? 03.10.07, 12:49
          moze byc tak, ze to co wyjmujesz z dawania jest jakies wielce
          znajome uczucie, ktore daje ci komfort, bo jest znajome, aczkolwiek
          niemile.
          ze oto znowu nic nie dostalas

          albo uczucie mile, ze jestes w porzadku

          ale to sa takie oczywistosci, ze nie bede sie rozwodzic
          • 7zahir Re: Co to jest życzliwość? 03.10.07, 12:53
            shachar napisała:

            > moze byc tak, ze to co wyjmujesz z dawania jest jakies wielce
            > znajome uczucie, ktore daje ci komfort, bo jest znajome,
            aczkolwiek
            > niemile.
            > ze oto znowu nic nie dostalas
            >
            > albo uczucie mile, ze jestes w porzadku
            >
            > ale to sa takie oczywistosci, ze nie bede sie rozwodzic>

            Porozwodź się proszę, bo ja mam problem z tą oczywistścią!


            --
            beata.hox.pl/nigdy.htm
                • kryskaedka Re: Zamówiłam książkę ! 03.10.07, 13:41
                  A ja ci Basiu mowiesmilelepiej spotkaj się z jakąs
                  prawdziwa przyjaciołka w realu i pogadajcie o tym co cie boli,
                  gnębi..lub co tam jeszcze masz w sobie ... nie opierałabym sie na
                  forumowo tu piszących..bo rozne dziwolągi mozna tu spotkac (co
                  radzą a sami nie potrafia poradzic sobie z własnymi problemami) i
                  tylko krzywde moga zrobicwink

                  pozdrawiamsmile

                  • 7zahir Re: Zamówiłam książkę ! 03.10.07, 13:56
                    kryskaedka napisała:

                    > A ja ci Basiu mowiesmilelepiej spotkaj się z jakąs
                    > prawdziwa przyjaciołka w realu i pogadajcie o tym co cie boli,
                    > gnębi..lub co tam jeszcze masz w sobie ... nie opierałabym sie na
                    > forumowo tu piszących..bo rozne dziwolągi mozna tu spotkac (co
                    > radzą a sami nie potrafia poradzic sobie z własnymi problemami) i
                    > tylko krzywde moga zrobicwink>

                    Te ...jak piszesz dziwolagi.. bardzo mi pomogły
                    spojrzeć na siebie z innej strony.
                    Shachar podpowiada mi już 2-gą książkę.
                    Ufam jej..... za parawanem dziwacznych dla nas czasami postów
                    kryje się ciepla opiekuńcza duszyczka.

                    --
                    beata.hox.pl/nigdy.htm
                    • kryskaedka Re: Zamówiłam książkę ! 03.10.07, 14:06
                      i bardzo dobrze..bo ja znasz w realu smile ale mowie tu o całosci i
                      nie tylko o Tobie... Krytyk napisał ze pod wpływem pewnego postu na
                      magii zakończył pewien zwiazek

                      jak krucho musi stac człowiek na ziemi skoro forum wpływa na takie
                      decyzje?

                      ale moze ja tez sie myle.. w koncu jestem inna i forum traktuje
                      jako rozrywke a nie wyrocznięsmile
                      • 7zahir Re: Zamówiłam książkę ! 03.10.07, 14:09
                        kryskaedka napisała:

                        > i bardzo dobrze..bo ja znasz w realu smile ale mowie tu o całosci i
                        > nie tylko o Tobie... Krytyk napisał ze pod wpływem pewnego postu
                        na
                        > magii zakończył pewien zwiazek
                        >
                        > jak krucho musi stac człowiek na ziemi skoro forum wpływa na
                        takie
                        > decyzje?
                        >
                        > ale moze ja tez sie myle.. w koncu jestem inna i forum traktuje
                        > jako rozrywke a nie wyrocznięsmile>

                        Nie wiem jak z Krytykiem było,
                        ale myślę kochana, że jesteś taka jak my,
                        tzn wrażliwa, ciepła i bardzo się boisz prawdy o sobie.



                        --
                        beata.hox.pl/nigdy.htm
                        • krytyk2 Re: Zamówiłam książkę ! 03.10.07, 14:14
                          ze mna było tak ,że to m ó j wlasny post zrobil na mnie takie
                          wrażenie.Po prostu przelalem na elktroniczny papier wszystko to co
                          lezalo mi na watrobie i uswiadomiłem sobie,co tak naprawde sie ze
                          mna dzieje.A ze rozchwiany wtedy byłem emocjonalnie i pelen
                          wątpliwości -to fakt!Nikt z forum nie wplynąl wtedy na moją
                          decyzję/a było sporow wpisow/
                        • kryskaedka Re: Zamówiłam książkę ! 03.10.07, 14:22
                          a Ty znowu zaczynaszwink)
                          znowu ocena... powiadam wam kochani.. tydzien na obozie w gorach,
                          na pustyni, w lasach okrutnych lub mieszkanie z kims..daje
                          wiarygodna ocene tej osobysmile

                          dlatego absolutnie nie zgadzam sie z Toba a co wiecej..mam kilku
                          przyjacioł ktorych znam od kilkunastu lat i wiedzą o mnie naprawde
                          sporo!

                          nigdy czegos podobnego nie stwierdzili na moj temat..a wrecz
                          przeciwniesmile
                  • krytyk2 Re: Zamówiłam książkę ! 03.10.07, 14:22
                    kryskaedka napisała:

                    > A ja ci Basiu mowiesmilelepiej spotkaj się z jakąs
                    > prawdziwa przyjaciołka w realu i pogadajcie o tym co cie boli,
                    > gnębi..lub co tam jeszcze masz w sobie ... nie opierałabym sie na
                    > forumowo tu piszących..bo rozne dziwolągi mozna tu spotkac (co
                    > radzą a sami nie potrafia poradzic sobie z własnymi problemami) i
                    > tylko krzywde moga zrobicwink
                    >
                    > pozdrawiamsmile

                    Ciężko jest doradzac na odległośc zwl w takich sprawach jak
                    uczucia.Każdy z nas ma swoje sposoby i swoje intuicje w tych
                    kwestiach, a do tego kazdy rozumie inaczej nawet najprostsze slowa.w
                    wiekszości wypadkow jest to -jak to okreslila shachar-osobisty
                    performancesmile
      • kryskaedka Re: A może by tak w temacie wątku pogadać? 03.10.07, 14:50
        7zahir napisała:

        > 7zahir napisała:
        >
        > >
        > > Czy ludzie życzliwi sa skazani tylko na dawanie?>

        Zahi..a czy wsrod twoich przyjacioł i znajomych sa ludzie
        nieżyczliwi?

        bo mi sie wydaje ze niezyczliwych jest bardzo mało ..a życzliwosc
        to stan normalny niczym sie nie wyrozniajacy w sensie brania i
        dawania..
        >
        >
        >
        >
      • paco_lopez Re: A może by tak w temacie wątku pogadać? 03.10.07, 20:13
        spróbuj kogoś oszwabić, wycyganić, wyręczyć się i zobacz co sie
        potem z tobą dzieje. możliwości jest od cholery od drobnych prań
        pieniędzy do różnych nielegalnych handlów. trzeba ogólnie się
        udzielać i mieć mnóstwo znajomych tu i tam. rzyczliwość własciwie
        rozumiana nie da ci zrobić krzywdy. na kierowców tirów nie masz
        wiele wpływu, ale wystarczy przyjąc zasadę uprzejmości i nie kopania
        się z koniem choćby nie miał racji i luz matka. taniec i bujanie
        biodrem raz na wieczór.
    • mskaiq Re: Co to jest życzliwość? 04.10.07, 07:33
      Mysle ze zyczliwosc to jeden z atrybutow milosci. Jesli boisz sie
      zyczliwosci wtedy probujemy sie jej pozbywac, bo przynosi negatywne
      odczucia, ktore rania.
      Kiedy w naszej milosci brakuje zyczliwosci wtedy milosc jest slabsza
      o ten atrybut. Jesli na przyklad nie umiemy wybaczyc wtedy milosc
      jest slabsza o ten atrybut.
      Kazda slabosc w milosci otwiera droge negatywnosci, kiedy
      negatywnosc zaczyna dominowac pojawia sie depresja.
      Serdeczne pozdrowieia.
        • mskaiq Re: Co to jest życzliwość? 05.10.07, 03:41
          Wiele osob kocha bez rozmaitych atrybutow milosci. Czesto kochamy
          ale nie potrafimy wybaczyc i kiedy na przyklad pojawia sie zdrada to
          konczy ona milosc i zwiazek. Sa ludzie ktorzy potrafia wybaczyc
          zdrade bo ich milosc posiada ten atrybut.
          To samo dotyczy zyczliwosci. Nie potrafimy byc zyczliwi w stosunku
          do osoby ktora kochamy. W takim zwiazku nie ma wiele slow, jest
          wiele narzekania, niezadowolenia. Osoba patrzaca na taki zwiazek z
          boku zastanawia jak tacy ludzie moga byc ze soba bo wszystko co
          mowia do siebie rani druga osobe.
          Nie mniej Ci ludzie sie kochaja, wierza tylko ze w milosci nie moze
          byc zyczliwosci bo zyczliwosc psuje druga osobe. Bardzo wielu
          rodzicow posiada taka milosc do swoich dzieci. Nigdy nie pochwala
          dziecka, sa zawsze niezadowoleni. Dzieci z takich rodzin zwykle
          klasyfikowani sa jak DDD.
          Zyczliwosci mozna nauczyc, kiedy to nastepuje milosc jest bogatsza o
          zyczliwosc.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • krytyk2 Re: Co to jest życzliwość? 05.10.07, 22:33
            wydaje mi sie mskaiq ,ze troche zonglujesz pojeciami i łączysz je w
            dowolnej konfiguracji.Sam chyba w to nie wierzysz co napisaleś:jak
            moze istnieć miłośc bez zyczliwosci?!
            Toz to jest jej /milości/ istota.Chcę dla osoby ,ktora kocham ,jak
            najlepiej...
            Przykład z tymi dziećmi i rodzicami to przykład na tzw miłośc
            wspoluzalezniooną ,gdzie istotą jest kontrola drugiego czlowieka.
            • mskaiq Re: Co to jest życzliwość? 06.10.07, 11:31
              Nie zongluje pojeciami, spotykam sie z miloscia bez zyczliwosci na
              codzien.
              Podam Ci przyklad. Matka pomaga corce, gotuje, przyjezdza kiedy
              corka chce aby przyjechala, wspiera pieniedzmi, itp. Chce jak
              najlepiej dla niej i wnuka.
              Z drugiej strony nigdy nie przytulila swojej corki, nigdy nie
              pochwalila, nie pocalowala, to samo dotyczy wnuka, nie potrafi go
              nawet poglaskac po glowie.
              Ona wierzy ze okazywanie zyczliwosci psuje, nigdy jej nie okazuje,
              zawsze krytykuje, ciagle psuje nastroj bo wierzy ze dobry nastroj
              jest szkodliwy.
              Takich ludzi Krytyku2 jest bardzo wielu, to potezny problem
              spoleczny.
              Wybaczenie to nastepny problem. Sa ludzie ktorzy nie potrafia
              wybaczyc niczego, wiekszosc potrafi wybaczyc partnerowi ale tylko do
              pewnej granicy. Zwykle ta granica jest poczucie krzywdy. Zdrada czy
              brak lojalnosci partnera to bardzo popularna granica.
              To samo dotyczy poswiecenie, szacunku, zaufania, itp.
              Serdeczne pozdrowienia.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka