Dodaj do ulubionych

Żegnaj,Azaheco.

03.09.13, 22:17
Był czas,gdy się dużo działo na tym forum
mieliśmy Adminkę z poczuciem humoru
więc mnóstwo wesołych ludzi tu wpadało
i rymowankami z sobą rozmawiało.

Lecz bywa tak w życiu,że wszystko się zmienia
i nagle nieważne stają się marzenia
bo świat się przewrócił do góry nogami
i Stwórca Cię przestał obdarzać łaskami.

Azaheca właśnie tego doświadczyła
przegrała,choć dzielnie o życie walczyła
od dawna już czuła,że Jej się nie uda
była realistką,nie wierzyła w cuda.

Odeszła drugiego sierpnia,przed południem
w pełni lata,kiedy na dworze tak cudnie
a kwiaty przez szyby w oknach zaglądały
i wraz ze mną w ciszy Ewę pożegnały.
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re: Żegnaj,Azaheco. 18.09.13, 19:09
      Przyszłam ze słów garścią
      w mojej drżącej dłoni
      by w głębokim smutku
      cicho się pokłonić.
      Słowa ciążą bardzo
      jako te kamienie,
      wiem,żę gdy je rzucę
      załomocą wspomnieniem.
      Bo pamiętam te chwile
      gdzie śmiech był udziałem
      kiedy Aza pisała
      komentarze wspaniałe.
      Misio też chyli głowę
      i śle kondolencje...
      i
      i nie mogę napisać
      nic więcej..nic więcej


      jeno myśl mi przemyka,
      że my pamiętamy
      że wiemy ,myślimy
      bo my Azę znamy
      a dopóki pamięć
      i myśl o niej krąży
      to się nigdy w niebycie
      ona nie pogrąży.
      I choć już odeszła
      to jest między nami
      jest tym co nam dała:
      pięknymi wspomnieniami.
          • dionizy192 Re: Żegnaj,Azaheco. 21.09.13, 17:08
            Nie znałem Azahecy zbyt późno przybyłem
            mimo tego jej odejściem tez sie zasmuciłem
            Myślę ze spogląda tu czasem serdecznie
            jeśli tu tworzyła będzie żyła wiecznie
            w szykach słów pisanych w chwili zamyślenia
            życie stan swój zmienia pamięci nie zmienia

            • 1agfa Re: Żegnaj,Azaheco. 28.09.13, 14:53
              To boli i smuci,
              że...
              Azaheca wierszykiem nie wróci
              wcześniej lub później każdego to czeka,
              nawet najlepszego człowieka
              Chociaz Azy nie znałem,
              żałujących serdecznie Jej znajomych spotkałem,
              Żal Ich widzę, rozumiem -
              i widzę,
              (ja także. Przyznać sie nie wstydzę)
              jak ważną Azaheca, Jej wiersze się stały,
              Azahecę Ich słowa i rymy żegnały
              I moje, ze smutkiem żegnanie

              Azaheca...Ona, Jej wiersze...
              w necie i w ludzkiej przyjaciół pamięci zostanie
      • alice0553 Re: Do zobaczenia, Azaheco. 29.10.13, 23:39
        Znavvco, dawno Cię nie było
        a tu tyle się zmieniło...
        Aza Ciebie wspominała
        czy odzywasz się,pytała
        były nawet rozważania
        że już Bogu w pas się kłaniasz
        ale żyjesz,napisałeś
        Azahecę dziś wspomniałeś
        pewnie cieszy się tam,w niebie
        bo lubiła bardzo Ciebie.
        • al.1 Re: Do zobaczenia, Azaheco. 09.01.14, 20:59
          Dawno tu nie pisywałem
          bo też ruchu nie widziałem
          Wpadłem sobie dziś z woleja
          i doznałem oniemienia
          Tego się nie spodziewałem...
          Azy twórczość podziwiałem
          Nie oddadzą żadne słowa
          Żalu co się w sercu chowa
                    • sbasiunia04 Re: Do zobaczenia, Azaheco. 29.06.14, 22:45
                      SĄ TAKIE ….
                      Są takie drzwi przez które wchodzimy ale nie wracamy

                      i ludzie których kochaliśmy nigdy nie spotkamy

                      I kwiaty, które kwitnące ścinamy
                      i sny, które dziś śnimy znów zapominamy

                      Czas mijający w sekundach, godzinach gorzkich dni niechciany.

                      I żal za czymś co nie wróci z tyłu zostawiamy.

                      I tylko łza aksamitna płynie i nie wie dlaczego,

                      bo czasem tak wypada, nie ujmie niczego

                      Ani honoru, ani skazy nie zrobi na twoim sumieniu

                      Bo czas ją rozgrzeszy na dobre w cierpieniu

                      I dusza choć zraniona będzie jeszcze łkała

                      To łza chociaż jest bronią wciąż będzie kapała

                      Nie na pokaz dla ludzi czasem żal tulimy

                      Kiedy nic już nie można wtedy się modlimy
                      Gorące nasze myśli i sekretne żale
                      nasze serca modlitwą rozbrzmiewają stale.
                      Dziś rozumiemy dlaczego i po co, jaka rzeczy się stała
                      i choć wiele słów wciąż pada opaczność wiedziała
                      co się zdarzy
                      jak kamień co toczy się z góry
                      rozbija nasze serca i rozbija chmury
                      Rozbija wszystko w koło
                      i choć miłość twa wielka przecież jest o BOŻE,
                      to i tak na wszystko zło na tym Świecie
                      poradzić nie może .
                      sbasiunia@gmail.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka