Dodaj do ulubionych

Mało znani polscy poeci

18.03.15, 21:10
Ostatnio bawię się w internecie wyszukiwaniem wierszy mniej znanych poetów.
kogo polecacie? Oto kilka moich typów.

Ryszard Chłopek
Ballada na rozstanie

Żegnam się ze sobą, ale to niełatwe.
Za każdym razem, kiedy pragnę odejść,
okazuje się, że jakaś cząstka mnie
spoczywa na dnie kieszeni.

A w niej cały ja, którego chcę zostawić.

Wyciągam wtedy siebie ostrożnie
i kładę na liściu: "Ryszardzie, ty
tu musisz zostać". Żegnam się ze sobą
i nie mogę przestać.

Krzysztof Śliwka
Przewidzenia

Słońce przylepione do szyby jak glonojad
Objęło już swoim zasięgiem znaczną część pokoju.
Pociąg, którym miałaś przyjechać, uległ zdematerializowaniu
Za sprawą Cooperfielda albo innego zawiadowcy stacji.
Nie ma najmniejszych szans na równowagę. Ludzie,

Których obserwuję przez okno, poruszają się w stadach
Jak orki, wydając dźwięki nie zrozumiałe przez nikogo.
Żeby chociaż któregoś z nich pierdolnął samochód,
Zaliczyłbym ten wiersz do udanych. A tak
Stoję w miejscu. I czekam.

Hanna Kowalewska
Miejsce

Przecież ten płat powietrza pamięta
Twój kształt
Nie odchodzi się bez śladu
Zaciek
Skrzep ciepła
Mały atom ciężaru...

Nikt już tam nie stoi
Czasami przecinają to miejsce
Czarnoskrzydłe jaskółki
Śnieg wiruje w przestrzeni
Jakby zawsze była pusta

A w mojej pamięci
Białe płatki moczą kołnierz
I ramiona szarej kurtki
Wiatrem podszytej
I tym pragnieniem
Żeby istnieć zawsze

Andrzej Lisiak
Giełda

Rozsiadły się przy zielonych stołach giełdowe rekiny
W białych koszulach
Krawatach
Mankietach w cekiny

Ale gdy zajrzeć w ich duszę
Człowiek by się zdziwił
Jak każdy zaskakująco
Podobny jest do świni

Nazwę inwestujących nadali sami sobie
Chociaż znaczone karty
Dzierżący w łapy obie

Jeden drugiemu łypie w zdrady pełne spojrzenie
W myślach czerpiąc rozkosze
Od wdeptywania w ziemię

Każdego kto się na drodze do tej łajdackiej kasy
Stanąć waży beztrosko
To tego pod obcasy

I niechby się to stado sytością zapasionych
Taplało w swoim błocie
Pieniędzy zagrabionych

Gdyby nie drugie stado baranów przygłupich
Co tyłki nadstawiają
Dając się im obłupić

Gdzie nędzne ochłapy spadłe ze stołu rekinów tłustych
Ucztę stanowią wielką
Dla ich czerepów pustych

Skąd myśl haniebna wypełza dla Ziemi ludu całego
Jakoby świat już się nie mógł obyć bez tworu tego
Co jako ruleta złodziejska
Też w złodziejskim kasynie
Napędza gospodarkę
W tym obłąkańczym młynie
Gdzie tylko wzrost się liczy
I nowe zdobywanie
Bez troski o przyszłości narodów bytowanie
Bo jeśli ta piramida
Argentyńską też zwana
Zawali się z łoskotem to padną na kolana
Ale nie stada rekinów
Ci dają sobie radę
Ale rzesza milionów ogłupionych przez zdradę
Co dzwonkiem iście diabelskim
Przez lata mamiona była
Jakoby na emeryturze czekała spoczynku chwila
Bo ten spoczynek wygodny
Cedzony przez łapy giełdowe
Najbardziej im się przyda gdy leżeć będą w grobie
Obserwuj wątek
    • lajka.1951 Re: Mało znani polscy poeci 20.03.15, 00:09
      Założyłeś temat na forum "wierszyków nie-poważnych", w dodatku tu mają królować rymy, więc...
      Dyskusja mogłaby być nawet ciekawa, bo polecać wiersze mniej znanych poetów, znaczy że polecający ceni twórczość polecanego - z takim założeniem pisałeś? smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka