Dodaj do ulubionych

Nowy wątek dla zwierzątek,

21.09.07, 15:37
więc o Rudej na początek
moja psina jest wiekowa
ale nadal rozrywkowa
i ma wygląd ciągle młody
nawet dzisiaj mam dowody
kiedy w parku Ruda brykała
pani grzecznie zapytała
czy urośnie ten szczeniaczek
bo narazie nie goni kaczek
a myśliwskie są jamniki
atakują nawet dziki...wink
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/86f1a72d78804857.html
Obserwuj wątek
    • azaheca Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 22.09.07, 21:47
      Pojechały malamuty
      na wystawę,Łódź-Bałuty
      dużo z nimi było pracy
      bo zadziorne to chłopacywink
      Boston z Białasem
      mieszkają pod lasem
      jednak w domu nie sypiają
      ocieplane budy mają
      to są pieski zaprzęgowe
      do biegania wciąż gotowe
      malamut w mieście jest nieszczęśliwy
      z niego wielbiciel zimy prawdziwy
      to jest rasa pierwotna psów
      on nigdy nie pogoni krów
      a kiedy sanki za sobą ma
      prosi o uprząż i krew w nim gra..smile
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/370bd36e17c26169.html
      • azaheca Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 23.09.07, 00:28
        Czy ma być to na zwierzątkach
        czy może raczej na Maria wątkach?
        byłam z Rudą na spacerze
        naraz patrzę i oczom nie wierzę!
        jeż po podwórku maszeruje
        transparentem wymachuje
        żąda kiełków swoich zwrotu
        albo wyrwie ząbki kotu
        co należy do sąsiadki
        i tu nie ma nawet gadki
        by jeż zmienił swe zamiary
        pragnie kocich kiełków pary...
        ale sąsiadka nie w ciemię bita
        (z Warszawy w końcu to kobita)
        jeża ostro opitoliła
        i się z kotką oddaliła.
        Opowiedziałam wam bajeczkę
        nazmyślałam tu troszeczkę
        prawdziwy w bajce jest tylko jeż
        w centrum stolicy tak dziki zwierz!
        w mały kartonik jeża złowiłam
        i do Łazienek przemyciłam
        czy tam odnajdzie swoje miejsce?
        ja nawet nie chcę myśleć o klęsce
        w tej okolicy ja zamieszkuję
        i czasem także kaczki widuję
        co się z parku wydostają
        pomysł inny na życie mająsmile
        • franka_fanka Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 23.09.07, 02:35
          A w moim mieście kaczki się tak rozmnożyły,
          że prawie w każdym markowym salonie zakupy robiły.
          Na kanapach się rozpościerały,
          i swoimi zakupami się przechwalały.
          Dominowały kosmetyki kolorowe,
          transparentne, świetliście zielone, granatowe, brokatowe.
          Wszystko od Diora lub Chanel.
          Ale, ale!
          Czyś Ty nie pisała coś o Nell?
    • devil.ka Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 23.09.07, 20:33
      Moja suka kundel wielki
      oczy ma jak dwie muszelki
      młoda jeszcze i ruchliwa
      jest kochana i szczęśliwa
      Nie ma wyglądu jak z wystawy
      lecz chętna z każdym do zabawy
      Myślałaś Aza o szczeniaczkach
      o twojej Rudej dzieciaczkach
      Fajne by były takie jamniczki
      Dostojne pieski i śliczne panniczki
      Ja miałam w domu pokoleń kilka
      I tak znalazłam swojego pupilka
      • znavvca Re: Biała kula,z siłą wielką 10.11.07, 14:57

        Pralnia ta automatyczna
        Nie podoba mi się ani
        Dla psa chwila traumatyczna
        Gdy się zamkną drzwiczki za nim
        Kwestia też tu higieniczna
        Nie zaraził by się kanin
        Jeśli pralka jest publiczna,
        Nie oczyszcza dobrze wanien
        W domu, kwestia estetyczna
        Gdzie tu miejsce znaleźć na nie
        W końcu też ekonomiczna
        Wanna, szampon - znacznie taniej
    • madohora Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 29.11.07, 15:21
      Owczarek niemiecki
      Źle wpisał się w historię, jak żaden inny
      Ale przecież on temu nic nic winny
      To ludzie jego pokorę wykorzystali
      I by im służył tak go wytresowali
      A chyba wszyscy o tym wiecie
      Że taki pies najwierniejszy na świecie
    • madohora Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 29.11.07, 15:27
      Agis

      Agis to był pies z rasy wilczury
      Ułożony jak mało który
      Jak mi było smutno, to do mnie pośpieszył
      I tak jak umiał starał się pocieszyć

      Jo mu kiedyś (przypadkiem) na ogon stanęłam
      A on na mnie patrzył co ze mnie za żyła
      Ani nie warknął, ani nie ukąsił
      I nosem nawet mnie nie trącił

      A on miał jeszcze koleżankę
      Prześliczną kotkę Tatankę
      One czasami tak dokazywały
      Że byście wszyscy przy nich zwariowali

      A jak już sprzeczki zakończyli
      Do oboje do mnie przychodzili
      I tymi ślepiami się wy mnie wgapili
      Jakby za to wszystko przepraszali
    • madohora Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 29.11.07, 15:31
      Kora

      A inny znajomy ma wilczycę Korę
      Po ogródku biega rano i wieczorem
      A jak tam przychodzę to ta tak się cieszy
      Że mnie to weseli a pana nie śmieszy

      Z daleka podejdę i powiem dwa słowa
      A ona na mnie jest wskoczyć gotowa
      I muszę uważać bo jak się zbliży
      To mnie od razu po buzi wyliże

      Ta Kora nieraz tak się zachowała
      Jakby mnie lepiej od pana słuchała
      I patrzy się na mnie i robi co trzeba
      A chce mi powiedzieć „przychylę ci nieba”
      • azaheca Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 29.11.07, 18:58
        Zaskoczyłaś mnie Madohoro
        kłaniam się nisko i z pokorą
        zgrabniutkimi wierszykami
        i pieseczków opisami
        pewnie się zaraz zrewanżuję
        i u ciebie coś zrymuję
        czy nowy mogę założyć wątek
        przeznaczony dla zwierzątek?
        • madohora Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 30.11.07, 17:51
          azaheca napisała:

          > Zaskoczyłaś mnie Madohoro
          > kłaniam się nisko i z pokorą
          > zgrabniutkimi wierszykami
          > i pieseczków opisami
          > pewnie się zaraz zrewanżuję
          > i u ciebie coś zrymuję
          > czy nowy mogę założyć wątek
          > przeznaczony dla zwierzątek?
          ******************************************************************
          Zwierzątka u mnie zawsze mile widziane
          samotne, z ich panią także z ich panem
        • madohora Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 30.11.07, 17:54
          Kuba i Szejki

          Niedawno pod opieką miałam szetlandzkie ogierki
          Jeden miał na imię Kuba a drugi był Szejki
          Kubuś to było jeszcze końskie dziecię
          Co dopiero chwilkę było na tym świecie
          I jak wszystkie dzieci, strasznie rozbrykany
          Ale z drugiej strony sercem mi oddany
          Mieliśmy kiedyś przygodę z psami
          A on dęba stanął i bił kopytkami
          I tak sobie stanął, że mnie aż zasłonił
          No i nie wiem czy naprawdę nie obronił

          A Szejki, o to już arystokrata
          On ciągle udawał starszego brata
          On chciał ciągle dominować w stadzie
          I nie ważne było co jest w jego składzie
          Z tego że ja górą nie był zadowolony
          No ale z czasem przyjął to skruszony
          I mnie zawsze tym bardzo bawił
          Bo jego wszystko co wkoło ciekawi
          Jak coś gdzieś stanęło, czego on nie widział
          Musiał tego dotknąć a nawet polizać

          Nie mam już Kubusia i Szejkego nie mam
          A mnie po nich obu zostały wspomnienia
          (właściciel sprzedał oba koniki)

          madohora
          Forum Nikiszowiec

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49353
          • alice0553 Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 01.12.07, 14:08
            U sąsiadów myszy mają
            mego Maćka więc zwabiają
            przetrzymują pieszczotami
            by rozprawił się z myszami
            wczoraj złowił mysie dziecko
            po czym wymknął się zdradziecko
            i swój łup chciał wnieść do domu
            oczywiście po kryjomu
            ale go przyuważyłam
            i przez okno nie wpuściłam.
            • azaheca Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 01.12.07, 14:16
              To teraz nowe są mysie mioty?
              Maciuś ma strasznie dużo roboty
              by towarzystwo całe wyłapać
              zamiast w łóżeczku sobie chrapać
              biedny łowiectwem się zajmuje
              a przy okazji gimnastykuje
              może trochę sadła zrzuci
              i do linii smukłej wróci?
                • alice0553 Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 03.12.07, 11:04
                  Maciek dzisiaj walkę stoczył
                  bowiem rudy intruz wkroczył
                  jeden kłębek ciał widziałam
                  krzykiem ich rozdzielić chciałam
                  lecz się dalej kotłowały
                  i nawzajem podgryzały
                  w końcu rudy dał drapaka
                  kuśtykając, co za draka!
                  • znavvca Walki felinów... 03.12.07, 12:06

                    Moje koty, Mruk i Mlusik
                    Też się ostro lubią dusić
                    Gryźć i prać, pazurki wbijać
                    Szarpać sierść i krew podpijać

                    Dużo płaczu przy tym, jęku
                    Mlusik bowiem jest wnet w lęku
                    Gdy gra końca nie dobiega
                    A tu pastwi się kolega...

                    Mruczek zaś to kot zwazięty
                    Opętany wirem walki
                    Na nic Mluśka są lamenty
                    Zagłuszane arią Halki
    • madohora Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 03.12.07, 17:36
      Bokserek

      Wczoraj w autobusie jechał bokserek
      Chwila to była a on smutków miał wiele
      Siedział tak przed siebie zapatrzony
      I widać było, że jest bardzo zmartwiony
      I każdemu chciał o tym opowiedzieć
      Przy każdym trochę chciał sobie posiedzieć
      Bo on jeszcze był malutki, ot takie dziecię
      Co jeszcze nie wie co jest na tym świecie
    • madohora Re: Nowy wątek dla zwierzątek, 06.12.07, 13:51
      W prezencie Mikołajowym Ci obiecałam
      Więc po śląsku Amstaffa tutaj dałam
      I chyba trochę mam w tym racji
      Literacko nie oddałby powagi sztuacji

      Amstaff

      A tam kaj robia tak jakoś wyłazi
      Że się w sobota przez plac przełazi
      A na tym placu bez smyczy, kagańca
      Lotoł se Amstaff tak z samego rańca

      Jo niy wiym do kogo to zwierze należy
      I czy życzliwie tak se za mnom bierzy
      Łogona ni mo, to niy wiym jak macho
      A dupa już mom pełno strachu

      Ale se godom „bez paniki, spokojnie
      Z tym pieskiem my niy som jeszcze na wojnie”
      Już cało prawie żech jest posrano
      Do drzwi trzy kroki, żodnego – bo rano

      A piesek se dziarsko za mnom kroczy
      Mie z gowy do tyłu wnet wyskoczą oczy
      Niy wiym co zrobić w ty moi jaźni
      A on się zy mnom chce zaprzyjaźnić

      I całkiem życzliwie się do mnie odnosi
      I aby się z nim bawić za chwila mie prosi
      No, niy wiym jak dopadłach do bramy
      Toch ino patrzyła czy dobrze pozamykane
            • madohora Re: amstaff 11.12.07, 12:36
              azaheca napisała:

              > One groźne są pozornie
              > u groomera stoją pokornie
              > niebezpieczne zaś są yorki
              > czasem wyłażą z nich straszne potworkiwink

              Cóż o yorku też czytałam
              A w tym była prawda cała
              Chodziło o "naturalne metody"
              i żeby znaleźć na psa sposoby
              York się zakradał do jakiejś bramy
              i wracał stamtąd pokiereszowany
              Właściciel zachodził w głowę
              Skąd u psa "rany bojowe"
              A york wypatrzył gdzieś "rottka"
              i dziennie szedł się z nim spotkać
              Rottwaler łańcuchem był przywiązany
              więc doskakiwał do niego maluch kochany
              A że nie zawsze uciec się udało
              To też się yorkowi nieraz oberwało...
        • madohora Re: Amstaff kontra Bokser 07.12.07, 15:36
          Dzisiaj w Bytomiu była awantura jak cholera
          Amstaff za gardło złapał młodego boksera
          Ja o tym amstaffie już kiedyś pisałam
          O tym jak bardzo się go kiedyś bałam
          Znowu sobie chodził bez kagańca i bez smyczy
          A ja usłyszałam dziecko jak strasznie krzyczy
          W pierwszej chwili myślałam że znowu draka
          I że amstaff się rzucił na tego dzieciaka
          Zanim z drugiego piętra tam doleciałam
          Już jakaś starsza pani na to zareagowała
          Bokser bez kagańca z dzieciakiem małym
          Chodził sobie swobodnie po placu całym
          A amstaff, tam gdzie są firmy tak jak po ogrodzie
          Latał w tym samym miejscu na swobodzie

          Nie piszę tego by się bawić jakimiś fraszkami
          Napiszcie tutaj co o tym sądzicie sami
          Bo ja chociaż zwierzęta bardzo lubię
          W tym co robią ludzie już się chyba gubię?!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka