Dodaj do ulubionych

O pogodzie...

28.10.07, 17:36


Dziś ołów nieba głaz kamienny
Deszcz chłodny, zawierucha
Punury gwałtem sztorm jesienny
Po oknie łazi mucha




Moje obrazki
ForumPlastyka stosowana
Obserwuj wątek
    • azaheca Re: O pogodzie... 28.10.07, 18:34
      Na taką aurę tylko kominek
      winka przygotuj też kilka skrzynek
      wtedy niestraszne sztormy i deszcze
      piękna to wizja,napiszę jeszcze
      gdy na kolanach kot mruczący
      a w tle kominek jest buzujący
      co ci do szczęścia jeszcze potrzeba
      pochmurnego nie ma już nieba..smile
          • hiszna Re: O pogodzie... 30.10.07, 21:34
            przeżywać twórcze rozterki
            i braku weny męki,
            chciałabyś?
            Nie spałabyś.
            A tak masz miłe łamigłowki
            akurat do poduszki.
            Wstajesz z cerą promienistą,
            duszą wolną od emocji, czystą,
            możesz wekować,
            psa wyszczotkować,
            chodzić na niedzielne spacery,
            pod rękę z mężem, który,
            za młodszą się obejrzy,
            przedtem, na Cię, czy nie patrzysz, spojrzy,
            odkurzać bibeloty,
            na noc zawijać papiloty,
            wycierać kurze,
            śmieci wynosić na podwórze,
            dywany oddawać do trzepania.
            Nie mieć talentu jest lepiej.
            Wierz mi kochana.
                • alice0553 Re: O pogodzie... i.t.d. 31.10.07, 01:22
                  Bljadzia w łóżeczku mu towarzyszy
                  szum myśli Znavvcy zapewne słyszy
                  o czym zazwyczaj śni ten nadczłowiek?
                  niech Bljadzia pozna po ruchu powiek
                  myślę, że obraz pod powiekami
                  przedstawia walkę Znavvcy z forami
                  wszyscy uwzięli się na biedaka
                  wykończą nawet we śnie chłopaka
                  tylko Wierszyki mu źle nie życzą
                  i rymowanki ze Znavvcą ćwiczą.
                  • azaheca Re: O pogodzie... i.t.d. 31.10.07, 01:31
                    Czy mylisz Znavvcę z Janem De?
                    to są postaci chyba dwie
                    Znavvca portrety słowem maluje
                    czy Janek De mu kibicuje?
                    coś to wygląda skomplikowanie
                    jakie jest o tym Alice zdanie?
                    Znavvca zna i lubi koty
                    tak nie piszą kaszaloty..wink
                    • alice0553 Re: O pogodzie... i.t.d. 31.10.07, 01:46
                      Tak bardzo kotów on nie zna, nie
                      bo z tym bekaniem pomylił się
                      a pod Janka się podszywa
                      bo J. postać to prawdziwa
                      ale w Szwecji sobie siedzi
                      forów żadnych tu nie śledzi
                      i ani mu się śni
                      że wieszają na nim psy.
                  • bljadzia Re: O pogodzie... i.t.d. 31.10.07, 01:41
                    Nie, ja we Włodawie,
                    po wieczornej kawie,
                    kilu kanbanosów,
                    pasę dzisiaj pawie
                    wśród pobliskich wrzosów

                    Znavvca śpi spokojnie
                    na szwedzkiej północy
                    nie zjadł więc on dzisiaj
                    kila kabanosów

                    Zatem śpi spokojnie
                    po swej szwedzkiej zupie
                    i forumowiczów
                    widzi on gdzieś w grupie

                    Grupa ta w Gazecie
                    pisze śmieszne rzeczy
                    Znavvca lubi czytać
                    i się w duchu cieszyć

                    Co ja tu o Znavvcy
                    bąde dużo gadać
                    obudzi się jutro
                    sam wam odpowiadać
      • azaheca Re: O pogodzie... 12.11.07, 20:24
        Bo Znavvca mieszka hen, na północy
        u nas na razie zero dziś w nocy
        jednak ze śniegiem deszcz zacina
        to jest pogoda dla pingwina
        a nie dla ciepłolubnej kobiety
        nikt nie przytuli w nocy niestety
        rozpycha pod kołdrą się moja psina
        a to marznięcia w nocy przyczyna
        chyba wyciągnę już kołdrę drugą
        i w nią zawinę jamniczkę długą..wink
        • znavvca Re: O pogodzie... 12.11.07, 20:57

          U nas jeszcze śnieg nie padał
          Jak u Azy na południu
          śnieżna zamieć nas dopada
          Hen daleko z końcem grudnia

          Azie nada się pierzyna
          Albo kocyk elektryczny
          Albo ciało indiania
          W pióropuszu takim ślicznym

          I tak może mała psina
          O czterokilowym ciałku
          Wypchnąć z łóżka indianina
          Z pod pierzyny po kawałku
          • azaheca Re: O pogodzie... 12.11.07, 22:55
            Mała łapka jest sprężysta
            i to sprawa oczywista
            że jest wykop w jednym ruchu
            Ruda chrapie nadal w puchu
            a Indianin wykopany
            w grube poncho zakutany
            drzemie sobie gdzieś w kąciku
            trzeba sztukę znać uniku..wink
      • azaheca Re: O pogodzie... 13.11.07, 20:41
        Kołderkę puchową do Szwecji wysłałam
        ale o śpiworach także rozmyślałam
        może wam tam trzeba z Polski wspomożenia
        kiedyś Jerzy Urban dał swe przemyślenia
        że w bogatym,pięknym jak ze snu Niujorku
        biedny,głodny Murzyn śpi z plastiku w worku
        • znavvca Re: O pogodzie... 30.11.07, 04:40

          Dzięki piękne za kołderkę
          Nie wysyłaj jej broń Boże
          Ja używam zwykłą derkę
          Gdy upadam w moje łoże

          Widzę, że w nieobecności
          Mej osoby na Wierszykach
          Wątek nie miał żadnych gości
          A więc na przód się wymykam

          Wątek może nieciekawy,
          Nie ponętny, nie soczysty
          Może nieco ponurawy
          I dla trolli też zbyt czysty

          Jednak lubię ja pogody
          Zmiany częste, pory roku
          Derki kusej niewygody
          Gdy na lewym sypiam boku

          Piszmy zatem ile wlezie
          Na tym forum, na wierszykach
          W rytmu pląsach, oczu zezie
          Niech rym lekki się wymyka
          • azaheca Re: O pogodzie... 30.11.07, 13:14
            I ja Znavvcy klaszczę szczerze
            w pomówienia nie uwierzę
            troll głupoty wypisuje
            Janka D.wciąż tu szkaluje
            nie wiem jak to jest z trollami
            czy spać chodzą z niedźwiedziami
            w swoich norach się zaszywają
            i do wiosny spokój dają
            • kaszalot-net Re: O pogodzie... 30.11.07, 14:26
              Trole teraz nie zimują
              Jasia wiersze recytują
              Wszak to wiersze są przepiękne
              Żadną skazą też nie tknięte
              Jeden trol ten Kurden Molen
              Z wierszem wszedł na Prekkestolen
              Tak był treścią zachwycony
              Sześćset metrów spadł do wody
              W wodach fiordu już bulgotał
              Wierszyk dalej tam gulgotał
              Jasiu trole oniemiały
              Każdy wierszyk jest wspaniały
              • azaheca Re: O pogodzie... 30.11.07, 14:46
                Spada z nieba biały puch
                jednakowych płatków dwóch
                trudno by się doszukiwać
                cud natury wciąż odkrywać
                od początku i na nowo
                to jest piękne,daję słowo
                chociaż pory tej nie znoszę
                niech te płatki lecą,proszę
                bo zakryją co jest brudne
                połamane i paskudne..smile
                • znavvca Re: O pogodzie... 03.12.07, 07:36


                  Ach, jak ładnie tu piszecie
                  Ja to forum lubię bardzo
                  Wiersze zgrabne tu klujecie
                  A TYM tylko trolle gardzą

                  Teraz zima i za pasem
                  Święta wiekie się szykują
                  Cieszmy się tym pięknym czasem
                  Tego trolle nie zepsują

                  By nam śnieg spadł suchy, zimny
                  By skrzypiący był i świeży
                  Święte będziem' śpiewać hymny
                  I grzać się wśród ciepłych pierzyn

                  I choinka by pachnąca
                  Kolorowe bąbki miała
                  Ciepłem świąt promieniująca
                  Z igłą by do wiosny stała

                  By nam ciepło i przytulnie
                  Rok do końca sobie płynął
                  By zaś Nowy Rok nam wspólnie
                  Weną, inspiracją słynął
    • znavvca 11 VII 11.12.07, 16:49

      Dziś ledwo jasność się podniosła
      Na parę godzin krótkich
      Ciemności duch porusza wiosła
      Grudniowej sennej łódki
        • azaheca Re: Sorry, "11 XII" miało być 11.12.07, 20:45
          Ja za wiosną zatęskniłam
          i hiacynty dziś wsadziłam
          lecz nie do ziemi a do wody
          gdy zobaczę kiełek młody
          to najlepszy będzie znak
          że można sadzić cebulki tak
          tylko chyba odżywki trzeba
          wszystko to zawiera gleba
          widoku korzonków mi się zachciało
          bo piękny hiacynt to dla mnie małowink
          • znavvca Hiacynt 12.12.07, 10:23

            Hydrokulturą to się zowie
            Gdy zamiast w ziemi w wodzie tkwi
            I nieraz można ryby łowić
            Hiacynt spokojnie sobie śpi
            • azaheca Re: Hiacynt 12.12.07, 13:08
              Hiacynt ma wielką życia wolę
              stoi przede mną teraz na stole
              małe korzonki się pokazały
              z góry przebija się kiełek mały
              to jest piękny życia cud
              w małej cebulce sił jest w bród
              aby wydać kwiat pachnący
              ponury grudzień rozjaśniającysmile
              • znavvca albo... 12.12.07, 13:20

                Ja podobny eksperyment
                Przeprowadzę z ząbkiem czosnku
                Gdy urośnie już decymetr
                Będzie pachniał jak pierwiosnki

                Wilkołaki i wampiry
                Wonią swą będzie odstraszał
                Mroki zimy, smutki wiosny
                Czosnek ten będzie rozpraszał smile
      • znavvca 11 XII wersja alternatywna 12.12.07, 13:34
        znavvca napisał:

        >
        > Dziś ledwo jasność się podniosła
        > Na parę godzin krótkich
        > Ciemności duch porusza wiosła
        > Grudniowej sennej łódki

        znavvca pisze:

        Dziś ledwo jasność się podniosła
        Na parę krótkich godzin
        Ciemności duch porusza wiosła
        Grudniowej sennej łodzi
      • azaheca Re: O pogodzie... 15.12.07, 17:15
        A u nas jest teraz minus dwa
        jak dla mnie,sroga zima ta
        suka wydatnie spacer skróciła
        i zaraz w łóżku się zaszyła
        chętnie bym poszła w Rudej ślady
        lecz mam klienta,więc nie ma rady
        jeszcze trochę popracuję
        welsh teriera wytrymuję...
        • znavvca Re: O pogodzie... 16.12.07, 13:54

          U mnie dalej ciepło jest
          Ruda, znać, rozsądny pies
          Prosto z dworu hopp do łóżka
          Troszkę żwiru pod poduszkę...

          Troszkę błotka pod pierzynkę
          Ziemi nieco odrobinkę
          Piesek dołek już wymościł
          Grzeje swe zmarznięte kości

          Pani będzie trochę szorstko
          Trochę sypko, trochę grząsko
          Jednak Ruda, fajny pies
          W łóżku grzałką małą jest
      • alice0553 Re: Czwarty styczeń c.d. 04.01.08, 12:20
        A u nas dzisiaj znów słonecznie
        i lekki mróz na dworze
        mój kocur w domu śpi bezpiecznie
        i jest coś nie w humorze
        za zimno na spacery kocie
        choć gęste na nim futro
        nie rusza intruz go na płocie
        może go pogna jutro.
        • znavvca Re: Czwarty styczeń c.d. 04.01.08, 12:56


          Moje koty też markotne
          Gdyż zmieniłem markę chrupek
          Jeden wrzeszczy wciąż z tęsknoty
          Dtrugi drętwy jest jak trupek

          Nie dość tego, to tuńczyka
          Pan im skąpy nie dokupił
          Kotom z nerwów ogon cyka
          "Gdy pan zaśnie, my go złupim"
          • azaheca Re: Szósty styczeń 06.01.08, 14:13
            Jest minus dwa już,na drodze szklanka
            w kubraczku swoim spacerów fanka
            tylko podwórko okrążyła
            zaraz do łóżka myk zrobiła
            autko stoi zlodowaciałe
            co też będzie w poniedziałek?
            dzisiaj z domu się nie ruszę
            więc kapustkę w garze duszę
            do tego będzie kotlet schabowy
            jeszcze ziemniaczki,obiad gotowysmile
        • znavvca Re: Siódmy styczeń 07.01.08, 20:54

          I jak w mieście dzisiaj było?
          Czy pogoda dopisała?
          Coś dobrego się zdarzyło?
          Czy orkiestra dęta grała?

          Ja już nie mam samochodu
          Wywieźć na złom go kazałem
          Nie obawiam się już lodu
          Jeżdżę sobie dziś tramwajem

          I to taniej i przyjemnie
          Nieraz pusto, nieraz pełniej
          Ciut na ludzi się pogapić
          Zamiast się benzyną trapić
          • azaheca Re: Siódmy styczeń 07.01.08, 21:28
            Nie było orkiestry ani grajka
            jazda po śliskim to nie jest bajka
            wszystko jednak załatwiłam
            i przed czasem nawet byłam
            połowa aut jeździła po mieście
            mogłam zdążyć wszędzie nareszcie
            gdyby komunikacja lepsza była
            może metrem bym jeździła?
            lecz bez auta ani rusz
            więc zostawiam za nim kurz
            silnik mruczy,radio gra
            taka jazda urok masmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka