Dodaj do ulubionych

polskie emocje polityczne

07.06.10, 11:44
Zastanawiam sie dlaczego tak silne emocje wzbudzaja obecne wybory i sprawa
katastrofy samolotu prezydenckiego? Dlaczego ludzie w Polsce tak sie
podzielili. Sama po sobie widze, ze mnie ta cala PoPISowa i samolotowa sprawa
bardzo irytuje i wkurza i nie potrafie sie pogodzic z podejsciem PISu.
W zasadzie chyba walcza ze soba pokolenia. Tak jakby starsi nie potrafili
inaczej oceniac rzeczywistosci jak przez pryzmat wlasnych przezyc i historii.
Chyba nigdy nie dotrze do nich, ze to sa zupelnie inne pokolenia ludzi,
zupelnie inne czasy, inny sposob myslenia? Kiedy nauczymy sie budowac wspolna
przyszlosc i doceniac pozytywne sygnaly do nas plynace z innych krajow od
wielu ludzi, zamiast doszukiwac sie w nich jakis ukrytych zlych celow? Kiedy
skoncentrujemy sie na tym co buduje i laczy zamiast na wiecznym szukaniu
wrogow narodu i zagrozen i tego co nas dzieli? Kiedy skoncentrujemy sie na
terazniejszosci i przyszlosci i zaakceptujemy przeszlosc i ja zamkniemy?
Na szczescie przyszlosc nalezy do mlodych.
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Alfabet IV RP: ZOMO 07.06.10, 17:44
      Największe "zasługi" w dzieleniu narodu polskiego w ostatnich latach
      położyli bracia Kaczyńscy, głównie Jarosław. To on najpierw palił
      kukłę prezydenta Lecha Wałęsy (z którym wcześniej współpracował,
      także jako szef jego Kancelarii Prezydenta), a potem na wiecu w
      Stoczni Gdańskiej perorował: "My jesteśmy tu, gdzie wtedy. Oni tam,
      gdzie stało ZOMO". Emocje są wielkie, bo JarKacz "po trupach do
      celu" kandyduje na prezydenta. A nie ma w Polsce osoby, która by
      miała większe skłonności do dzielenia narodu polskiego...
      wyborcza.pl/1,75478,7935639,Alfabet_IV_RP___czesc_trzecia_od_P_do_Z.html
      ZOMO
      1. zdegenerowany urzędnik; 2. przeciwnik polityczny PiS; 3. TVN
      Porównywanie do ZOMO (Zmotoryzowane Oddziały Milicji Obywatelskiej)
      było popularnym zabiegiem retorycznych w IV RP. Zaczął wicepremier
      Dorn: - Nowy rząd zastał służbę cywilną stworzoną przez Leszka
      Millera. Jej symbolem może być zomowiec prowadzący bardzo rozległe
      życie towarzyskie - powiedział niedługo po objęciu urzędu.
      Na pozycji ZOMO ustawił oponentów premier Kaczyński w październiku
      2006 r. na wiecu w Stoczni Gdańskiej: - My jesteśmy tu, gdzie wtedy.
      Oni tam, gdzie stało ZOMO - mówił. W radiu precyzował: - To było
      specyficzne, wiecowe przemówienie, na dodatek całkowicie
      przekręcone. Powiedziałem: "Ci, którzy na nas plują, stoją tam,
      gdzie stało ZOMO", czyli bronią III Rzeczpospolitej, tak jak tamci
      bronili PRL-u.
      "Medialnym ZOMO" określił "Nasz Dziennik" telewizję TVN, gdy
      zbierała materiały na temat mediów Rydzyka.
      • dzievica Re: Alfabet IV RP: ZOMO 07.06.10, 22:54
        mam podobne poglady i tez nie odpowiada mi polityka nienawisci i dzielenia
        narodu i swiata. Mam nadzieje, ze nie wygra JK. Niestety mlodzi ludzie, ktorzy
        nie popieraja PIS, zaczynaja miec dosc polityki i czesto nie ida na wybory, a
        "moherowe bereciki" pierwsze przy urnachwink
        • liberum_veto Alfabet IV RP: Układ 08.06.10, 06:14
          Niektórzy dają się nabrać na nagłą i cudowną metamorfozę Jarosława
          K. i jego pojednawcze gesty. Może już zapomnieli o niedawnym okresie
          rządów partii, którą Kwaśniewski trafnie rozszyfrował jako
          Podsłuchy, Inwigilacja, Szczucie. Tropienie spisków i wszechwładnego
          układu, mania prześladowcza na punkcie agentów, walka z łżeelitami i
          wykształciuchami. Pokazowe aresztowania o 6 rano itd. itp.
          wyborcza.pl/1,75478,7935639,Alfabet_IV_RP___czesc_trzecia_od_P_do_Z.html
          Układ - największy wróg IV RP (i Polski w ogóle)
          "Zlikwidować układ" - takie zadanie Jarosław Kaczyński wyznaczył
          rządowi, powołując w 2005 r. koalicję PiS-LPR-Samoobrona. Układ -
          wyjaśnił - to "czworokąt składający się z części służb specjalnych,
          części środowisk przestępczych, części polityków i części środowisk
          biznesowych". Potem dołożył do tego "część mediów" na czele
          z "Gazetą Wyborczą" i TVN.
          Brak postępów w ściganiu układu irytował premiera Kaczyńskiego.
          Według relacji Janusza Kaczmarka na naradach z ministrem
          sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą wciąż pytał : "Kiedy wreszcie
          ujawnimy układ", "dlaczego jeszcze nie został rozbity", bo "jak tego
          nie zrobimy, przegramy wybory".
          Konsekwencje: W lutym 2007 r. Kaczyński odwołał szefa MSWiA Ludwika
          Dorna (bo nie złapał układu) i jego funkcję powierzył Kaczmarkowi.
          Kaczmarek układu nie wykrył, bo - zdaniem premiera - sam był jego
          agentem.
          Zobacz też: Blida, Oligarchowie, Stolik, Śpioch, Szara sieć
    • liberum_veto Alfabet IV RP: Łże-elity 09.06.10, 06:31
      Łże-elity - Obrońcy układu.
      Mówił o nich podczas debaty na 100 dni rządu Kazimierza
      Marcinkiewicza Jarosław Kaczyński. W płomiennym wystąpieniu
      wspomniał o rządzie Jana Olszewskiego "niesłychanie brutalnie i
      kłamliwie atakowanym" przez "układ". Układ atakuje, zdaniem prezesa
      PiS, także rząd Marcinkiewicza, "choć dziś inaczej". - Stanęła tutaj
      do walki w zwartym ordynku łże-elita III RP - grzmiał.
      Kto ją tworzy? Na przykład prawnicy, czyli "front obrony
      przestępców, który atakuje wściekle ministra Ziobro". - Czy ci,
      którzy podpisują się pod różnymi deklaracjami, byli równie dzielni,
      kiedy przyszedł czas próby, kiedy demokracja przed 1989 r., ale
      także po 1989 r., była zagrożona? - pytał prezes PiS. Okazało się,
      że "łże-elita" to także Trybunał Konstytucyjny. Prezes PiS zarzucił
      mu "tchórzostwo" i "obrzydliwy oportunizm" bo w 1993 r. umorzył
      postępowanie w sprawie zgodności z konstytucją instrukcji 0015,
      która umożliwiała UOP inwigilowanie partii politycznych. Tyle że
      instrukcja dzień wcześniej została uchylona przez ministra spraw
      wewnętrznych, więc Trybunał musiał tak zrobić.
      Dyżurnym przedstawicielem "łże-elity" jest Leszek Balcerowicz: "To
      koniec rządów pewnego pana, który uchodzi za wielkiego, a który
      prawie zawsze się mylił" - obwieścił prezes PiS. I uspokoił, że PiS
      nie pozwoli, "by front obrony przestępców zwyciężył".
      Konsekwencje: Takie jak w przypadku lustracji - mobilizacja dużej
      części inteligencji przeciw rządom PiS.
      Zobacz też: Układ
      wyborcza.pl/1,75478,7930143,Alfabet_IV_RP___czesc_druga__od_I_do_P.html
    • liberum_veto Alfabet IV RP: Internauci 11.06.10, 06:32
      Internauci - Ludzie niepoważni, gnuśni i podatni na manipulację.
      Oddają się lubieżnym zainteresowaniom, nie stroniąc przy tym od
      alkoholu.
      To dlatego - zdaniem Jarosława Kaczyńskiego - umożliwienie
      głosowania przez internet mogłoby mieć zgubne skutki. W marcu 2008
      r. w wywiadzie dla portalu Pis.org.pl powiedział: "Akt głosowania
      powinien być według mnie czynnością poważną, świadomą, wymagającą
      pewnej fatygi. Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek
      siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z
      butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota.
      Zwolennicy głosowania przez internet chcą tę powagę odebrać.
      Dlaczego? Wiadomo, kto ma przewagę w internecie i kto się nim
      posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować, na kogo ma
      zagłosować".
      Wroga warto jednak oswajać, więc w maju tego roku Jarosław Kaczyński
      udzielił wywiadu dla Salonu24. Pytania internautów przekazywał
      Kaczyńskiemu Igor Janke z "Rzeczpospolitej". - Internet to jedyne
      medium o tendencji wzrostowej, więc nie ma się co dziwić, że
      Jarosław Kaczyński zdecydował się udzielić pierwszego wywiadu
      właśnie w internecie - wyjaśnił rzecznik sztabu wyborczego Paweł
      Poncyljusz w Money.pl.
      wyborcza.pl/1,75478,7930143,Alfabet_IV_RP___czesc_druga__od_I_do_P.html
    • liberum_veto "Prawdziwi Polacy" grożą Bartoszewskiemu 16.06.10, 06:44
      Ponad sto listów z obelgami i pogróżkami dostał Władysław
      Bartoszewski po swoim wystąpieniu, w którym poparł Bronisława
      Komorowskiego. BOR potraktował sprawę poważnie i przydzielił
      Bartoszewskiemu ochronę.
      Listy zaczęły nadchodzić na adres kancelarii premiera, w której
      Bartoszewski jest sekretarzem stanu, po 16 maja. To wtedy w
      warszawskich Łazienkach Bartoszewski porównał Komorowskiego, "ojca
      rodziny", z Jarosławem Kaczyńskim, który "ma jedynie doświadczenie w
      hodowli zwierząt futerkowych".
      - Większość listów jest anonimowa. Gdy obok obelg pojawiły się
      pogróżki, zaczęło to być niepokojące - mówi urzędnik kancelarii.
      Kilka cytatów: "Zgiń, przepadnij, ty świnio diabelska, ty żydzie
      okropny", "Zdrajco, zdradziłeś w Oświęcimiu, zdradzasz
      nadal", "Życzę ci, żeby ci kołkiem język stanął, żebyś się
      udusił", "Ty żydzie parchu, szkoda, że cię Hitler nie
      załatwił", "Zdrajco Polski, Hitler mało cię nauczył, ale my ci
      pokażemy", "Miara się przebrała, konfidencie żydowski, służysz
      kłamstwu i obłudzie", "Niedługo zdechniesz jak pies", "Twoje dni są
      policzone".
      Pod listami przeważają podpisy typu: "Prawdziwy
      patriota", "Prawdziwy Polak". Komplet korespondencji - ponad sto
      listów zgromadzonych w dwóch teczkach - przekazano do Biura Ochrony
      Rządu. 1 czerwca szef BOR gen. Marian Janicki wystąpił do MSWiA o
      zgodę na przydzielenie Bartoszewskiemu ochrony.
      Według naszych źródeł w BOR Władysław Bartoszewski oficerów Biura
      przyjął "spokojnie i ze zrozumieniem". - Każdy ma prawo mieć na mój
      temat swój pogląd. Groźby i listy anonimowe wrzucam bez czytania do
      niszczarki. Listy podpisane, również krytyczne, czytam, czasem na
      nie odpowiadam - mówi "Gazecie" Bartoszewski. Poproszony o komentarz
      oświadcza: - Żadne pogróżki nie wpłyną na moje wystąpienia
      publiczne, ich plan jest powszechnie znany i na pewno się nie
      przestraszę, choćby wytoczyli przeciwko mnie armaty. Przeżyłem
      Hitlera, Stalina i szereg różnych wstrząsów, to przeżyję
      też "Prawdziwych Polaków".
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8014151,_Prawdziwi_Polacy__groza_Bartoszewskiemu.html
    • liberum_veto Alfabet IV RP: zmutowana KPP 20.06.10, 07:06
      KPP (Komunistyczna Partia Polski) - Lider rządzącej partii
      zarzucił "Gazecie Wyborczej" związki z KPP, bo mu się nie podobało,
      że gazeta go krytykuje.
      W 2006 r. w wywiadzie dla "Newsweeka" Jarosław Kaczyński powiedział,
      że "Gazeta Wyborcza jest późną, zmutowaną postacią Komunistycznej
      Partii Polski" i dodał, że "im słabsza Wyborcza, tym lepiej dla
      Polski". Na spotkaniu w krakowskim Salonie "Polityki"
      nazwał "Gazetę" "potężnym instrumentem". - KPP było w moim
      przekonaniu najgorszym środowiskiem. Nastawienie tej ogromnej gazety
      wynika z ukształtowania tego środowiska. Polak ma prawo to wiedzieć.
      Jeśli jedna osoba miała ojca w KPP, to jest zupełnie bez znaczenia.
      Choć były takie, że miały i matkę - mówił.
      W tych samych dniach ostrzegał przed "sitwą z KPP" na antenie Radia
      Maryja. Słuchacze rozgłośni ojca Rydzyka dowiedzieli się, że "siły
      wywodzące się z Komunistycznej Partii Polski dyrygują Platformą".
      Prezes PiS zaatakował tym razem wicenaczelną "Gazety" Helenę
      Łuczywo. - Mamy do czynienia z szybko budowanym sojuszem sił
      lewicowych, znów siły wywodzące się z Komunistycznej Partii Polski,
      bo takie reprezentuje pani Łuczywo, są na pierwszej linii.
      Konsekwencje: "Kiedy podobne kalumnie, jako żywo naśladujące PRL-
      owską propagandę, rzucają Bubel czy Radio Maryja, to możemy
      potraktować jako obrzydliwy i podły folklor polityczny. Jednak gdy
      czyni to człowiek odpowiedzialny za funkcjonowanie polskiego rządu,
      jest to zjawisko groźne" - napisali działacze podziemnej "S", m.in.
      Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis, Jan Lityński i
      Andrzej Milczanowski.
      wyborcza.pl/1,75478,7930143,Alfabet_IV_RP___czesc_druga__od_I_do_P.html
    • pultorakh Od jutra zapewne wszyscy zaczną tworzyć alfabet 20.06.10, 08:20
      RPO - wtedy będziemy mieli takie hasła jak "Zgoda", "Irlandia", "Putin -
      przyjaciel", "pojednanie", "modernizacja", "zielona wyspa w czasach kryzysu".
      Pozdrawiam wszystkich dający się manipulować, mimo, że to częsciowe złamanie
      ciszy wyborczej, to napiszę tylko tak: IV RP oraz RPO MĄDRZY LUDZIE MÓWIĄ
      ZDECYDOWANIE NIE!!!!
      • liberum_veto Alfabet IV RP: Wykształciuchy 20.06.10, 11:02
        pultorakh napisał:
        > RPO - wtedy będziemy mieli takie hasła
        > jak "Zgoda", "Irlandia", "Putin -
        > przyjaciel", "pojednanie", "modernizacja", "zielona wyspa w
        czasach kryzysu".

        Rzeczywiście, taki język to prawdziwa "zgroza" wink Zgoda, pojednanie,
        przyjaciel, modernizacja, zielona wyspa... O ileż przyjemniej słucha
        się agresywnych ataków, dzielenia społeczeństwa, wyzywania ludzi i
        całych grup społecznych od "wykształciuchów", łże-elit, agentów,
        ubeków, zdrajców, morderców ("ten pan już nikogo życia nie pozbawi")
        stronnictwa białej flagi. Pokazowych aresztowań o 6.00 rano,
        zakuwania w kajdanki w blasku kamer telewizyjnych, upokarzania ludzi
        bez sądu i bez wyroku. Bój się "pultorakh", wraca IV RP...
        PS. RPO to jest skrót już dobrze znany i zarezerwowany dla Rzecznika
        Praw Obywatelskich... Ale oczywiście lepsza Rzeczpospolita Praw
        Obywatelskich niż Rzeczpospolita (Bez)Praw(i)a i Łże-Sprawiedliwości
        wyborcza.pl/1,75478,7935639,Alfabet_IV_RP___czesc_trzecia_od_P_do_Z.html
        Wykształciuch - wykorzeniony inteligent niepopierający PiS
        Określenia tego użył w sierpniu 2006 r. wicepremier, szef MSWiA
        Ludwik Dorn: "Pewna wielkomiejska warstwa ludzi z wyższym
        wykształceniem zasklepiła się w egoizmie społecznym, a jednocześnie
        w odruchu kulturowej repulsji, obrony przed wszystkim, co inne,
        demonstruje wzmacniane przez podział polityczny postawy niechęci,
        lekceważenia, kulturowej agresji wobec całej innej Polski. To mocno
        ignorancka, egoistyczna, narcystyczna warstwa wykształconych, która
        nie ma wiele wspólnego z polską inteligencją. Są to właśnie
        wykształciuchy - mówił w wywiadzie dla "Dziennika".
        Przed zarzutem, że PiS obraża ludzi wykształconych, Dorn bronił się
        tym, że trawestuje myśl Aleksandra Sołżenicyna. W eseju z 1974 r.
        rosyjski pisarz nazwał tak warstwę społeczną, która zastąpiła starą
        inteligencję po wytępieniu jej przez bolszewików (tytuł
        eseju "Obrazowanszczina" Roman Zimand przetłumaczył
        jako "Wykształciuchy").
        Konsekwencje: W obronie "wykształciuchów" powstał nieformalny ruch
        społeczny, ludzie pisali do Dorna listy, niektórzy nosili koszulki z
        napisem: "Jestem wykształciuchem". W październiku 2007 r. Dorn
        próbował łagodzić, publikując "List do wykształciucha". Nie
        przekonał inteligencji, która w wyborach masowo opowiedziała się
        przeciwko rządom jego partii.
        Zobacz też: Łże-elity
        • pultorakh Alfabet RPO 20.06.10, 13:32
          Irlandia - masowe zadłużanie się państwa polskiego, spadek z 1-go na 8-me
          miejsce pod względem atrakcyjności inwestycji zagranicznych, kryzys gospodarczy,
          gdzie wzrost gospodarczy został podtrzymany przez Polaków za granicą, którzy
          zaczęli wracać z ogarniętych dużo więkzym kryzysem krajów zachodnich i wydawać
          zarobione tam pieniądze.
          Zgoda - lizanie tyłka wszystkim, byle żeby "oni" nie doszli do władzy, chamstwo
          i buta podczas debaty telewizyjnej, kumpelstwo z największym pomiotem polskiej
          polityki niejakim "pokazywaczem kutasów".
          "pojednanie z Rosją" - polityka podległości wypisz wymaluj przypominająca
          padanie na twarz przed Waszyngtonem w czasie rządów SLD (wysłanie wojska do
          Iraku, F-16,itd.), postawa petenta wobec śledztwa smoleńskiego, podlizywanie się
          putinowcom w Rosji,itd.
          Skoro skrót RPO ktoś nie potrafi rozszyfrować to może nazwę to inaczej: Folwark
          Tuskaszenki.
          • liberum_veto Ks. Isakowicz-Zaleski dostał nagrodę RPO 21.06.10, 05:53
            Dla tych, co nie znają jeszcze skrótu RPO
            www.rpo.gov.pl/
            Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) – jednoosobowy organ władzy
            państwowej, pełniący funkcję ombudsmana. Urząd ten powstał w Polsce
            z dniem 1 stycznia 1988 roku. Pierwszym rzecznikiem została prof.
            Ewa Łętowska. Obecnie urząd ten jest opróżniony po śmierci Janusza
            Kochanowskiego gdyż ustawa nie wyznacza osoby tymczasowo pełniącej
            obowiązki. Działalność Rzecznika reguluje Konstytucja RP i Ustawa z
            dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich.
            Rzecznik Praw Obywatelskich jako wyraz uznania dla występowania w
            obronie podstawowych wartości i prawd, nawet wbrew zdaniu i poglądom
            większości przyznaje doroczną Nagrodę Rzecznika Praw Obywatelskich
            im. Pawła Włodkowica.
            Laureaci:
            2006 - miesięcznik Więź
            2007 - ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
            2008 - Antonin Scalia
            2009 - Anna Walentynowicz
            W styczniu 2008 RPO objął patronatem akcję NZS "Jednomandatowe
            Okręgi Wyborcze - poseł odpowiedzialny przed wyborcami".
            pl.wikipedia.org/wiki/Rzecznik_Praw_Obywatelskich
            Ks. Isakowicz-Zaleski dostał nagrodę RPO
            Nagroda Rzecznika Praw Obywatelskich im. Pawła Włodkowica dorocznie
            przyznawana jest "za odwagę w występowaniu w obronie podstawowych
            wartości i prawd nawet wbrew zdaniu i poglądom większości".
            Ks. Isakowicz-Zaleski jest bezkompromisowym zwolennikiem ujawniania
            prawdy o współpracownikach SB w Kościele. Na podstawie materiałów
            IPN napisał kontrowersyjną książkę "Księża wobec bezpieki na
            przykładzie archidiecezji krakowskiej" - o działaniach SB wobec
            duchownych i Kościoła. Sam ma status pokrzywdzonego: jako kapelan
            nowohuckiej "Solidarności" w 1985 r. był inwigilowany przez SB,
            został również dwukrotnie pobity przez funkcjonariuszy.
            wyborcza.pl/1,75478,4531541.html
            PS. W sumie to mnie nawet nie dziwi, że jako zwolennikowi zamordyzmu
            politycznego, np. wsadzania ludzi do więzienia lub wydawania zakazów
            wjazdu do Turcji czy na Ukrainę za głoszenie prawdy historycznej o
            ludobójstwie Ormian czy Polaków na Kresach, skrót RPO nie jest Ci
            znany. Choć ma rodowód znacznie dłuższy od IV RP, PiS czy PO.
              • liberum_veto Re: To fakt temu antypolskiemu i antyukraińskiemu 21.06.10, 14:02
                Widzę, że zacietrzewienie i nienawiść do ks. Isakowicza-Zaleskiego
                odbiera Ci resztki rozsądku. Zbadaj się może na wściekliznę wink
                To Ty jeszcze nawet nie wiesz, że ks. Isakowicz popiera w kampanii
                prezydenckiej Jarosława K.?! Tak, jak wcześniej głosował na Lecha.
                Choć to by może i uzsadnialo Twoją tezę o Jego "antypolskich"
                działaniach. Popierając Braci Mniejszych Kaczyńskich od lat szkodzi
                Polsce... wink
                • pultorakh To co robi w odniesieniu do Ukrainy jest 22.06.10, 11:31
                  wystarczającym ruchem antypolskim. Powody do takiej teorii podałem
                  powyżej, rozmowa i sojusz z każdą władzą w Kijowie i olewanie
                  nacjonalistów, dogadywanie się nawet z banderowcami, którzy prędzej
                  czy później odejdą w niebyt (w bogatej Ukrainie nikt oszołomów
                  popierać nie będzie).
                  To co robi Zaleski
                  to po prostu polityka wspierania banderowców, jak wiadomo jeśli ktoś
                  z kimś zaciekle walczy to ta druga strona jest coraz bardziej
                  agresywna i zacietrzewiona.
                  Gdyby Turcja tolerowała obecność Zaleskiego i jego antyormiańską i
                  antyturecka politykę podżegania do nienawiści między tymi państwami
                  (wieczne piepszenie o mordach na Ormianach, zamiast cichego
                  dogadywania sie Ankary i Erewania), a Armenia go wspierała, wtedy o
                  tych wydarzeniach, o których napisalem W TYM O UPAMIĘTNIENIU OFIAR
                  TURECKICH MORDÓW PRZEZ TURKÓW, można by zapomnieć.
                  Zaleski to "podtrzymywacz kultu Bandery" i chociażby z tego względu
                  jest antypolski.
                  Jemu zależy aby na Ukrainie był kult UPA/SS Galizien, ponieważ gdyby
                  nagle on zniknął, to Zaleski nie był by nikomu potrzebny.
                  Jednym słowem - maksyma tego człowieczka to: Im gorzej, tym lepiej.
                  • liberum_veto Re: To co robi w odniesieniu do Ukrainy jest 22.06.10, 13:48
                    To jest odwracanie kota ogonem.
                    1. To nie działania ks. Isakowicza-Zaleskiego wywołały kult Bandery
                    i UPA na Ukrainie, gloryfikowanie hitlerowskich kolaborantów i
                    zbrodniarzy wojennych w rodzaju Szuchewycza. To jest "zasługa"
                    Juszczenki czy szerzej obozu "pomarańczowych". Oni na tym chcieli
                    budować ukraińską tożsamość narodową. Działania ks. Isakowicza
                    stanowiły odpowiedź, reakcję na te praktyki władz ukraińskich, a
                    także protest przeciwko haniebnej polityce władz polskich,
                    udzielających bezwarunkowego poparcia Juszczence, przymykających oko
                    na odradzanie ideologii faszystowskiej na Ukrainie, która
                    doprowadziła do śmierci tysięcy Polaków.
                    2. Analogicznie sprawy się mają z rzezią Ormian w Turcji. To dzięki
                    działaniom ormiańskiej diaspory, w tym ks. Isakowicza-Zaleskiego,
                    presji ze strony państw zachodnich, możliwa była zmiana stanowiska
                    władz Turcji. Przez 90 lat kwestionującej fakty historyczne,
                    karającej więzieniem i innymi represjami za mówienie prawdy o
                    ludobójstwie tureckim. To nie jest dobra wola Turcji i jej rzekome
                    dążenie do "cichego dogadywania się" z Armenią (to zwykła naiwność z
                    Twojej strony), lecz działania wymuszone przez społeczność
                    międzynarodową. Turcja zrozumiałs, że bez uregulowania tej sprawy o
                    członkostwie w UE moze co najwyżej pomarzyć.
                    • pultorakh Szczekactwo nikomu nie pomogło 22.06.10, 15:18
                      Faktycznie jedyne co mogło pomóc w otwarciu Turcji to Unia
                      Europejska, podobnie będzie z Ukrainą. Nowy rząd, wspierany przez
                      oligarchów dla których członkostwo w UE to jedyna rozsądna i
                      racjonalna opcja (integracja z Rosją oznaczać będzie wykupienie firm
                      ukraińskich i majątków oligarchów ukraińskich przez potężniejszy, bo
                      wspieranany przez rosyjski bank inwestycyjny[nazwy zapomniałem, coś
                      tam Wniesztor....] z prezesem Putinem na czele.
                      Tak więc skutek powinien być taki - Isakowicz zamyka w końcu gębę,
                      zajmuje się działalnościa wobec niepełnesprawnych, "środowiska
                      kresowe" zamykają gębę, następuje pełne poparcie Polski dla
                      ukraińskiej modernizacji i rozwoju, obojętnie czy pod władzą
                      niebieską czy pomarańczową. Gdy Ukraina będzie prowadzić już
                      negocjacje członkowskie (najwcześniej za jakieś 15 lat)wtedy sama
                      władza ukraińska i społeczeństwo wypleni banderowską swołocz.
                      Teraz jedyne co racjonalnego można zrobic to przymknąć gębę i
                      wspierać integrację.
                      • liberum_veto stalinowski zamordyzm... 24.06.10, 12:47
                        "Zamykanie gęby" Isakowiczowi i środowiskom kresowym, wsadzanie do
                        więzienia i stosowanie innych represji (np. zakaz wjazdu do Turcji
                        czy na Ukrainę) za głoszenie prawdy o ludobójstwie, a nawet
                        przymusowe skierowanie ks. Isakowicza na 15 lat do szpitala
                        psychiatrycznego (!!!) jako sposób rozwiązania problemu?!...
                        Hmm, Stalin byłby dumny z tak pojętnego ucznia smile))
              • liberum_veto ks. Isakowicz-Zaleski: Zagłosuję na Jarosława 25.06.10, 16:33
                pultorakh napisał:
                Re: To fakt temu antypolskiemu i antyukraińskiemu
                > b...wi bardzo po drodze do Rzeczpospolitej POpierd...ów

                Bardzo celna charakterystyka tej całej menażerii politycznej
                popieranej przez księdza Isakowicza-Zaleskiego, "agenta Putina" smile
                www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2913
                Zagłosuję na Jarosława 2010-04-27
                Dostaję wiele pytań w sprawie wyborów. Odpowiadam więc, że przed
                katastrofą smoleńską miałem zamiar zagłosować na Marka Jurka lub
                Kornela Morawieckiego, a w drugiej na każdego, kto nie byłby
                Komorowskim.
                Teraz jednak tak w pierwszej, jak i w drugiej turze, zagłosuję na
                Jarosława Kaczyńskiego.
                • liberum_veto Nie głosuję na Jarka, bo Polska jest najważniejsza 27.06.10, 08:23
                  WYBORY 2010
                  Nie jestem już żaden smarkacz,
                  Łeb mam pokryty siwizną.
                  Nie zagłosuję na Jarka,
                  Bo zbyt cię kocham, Ojczyzno!
                  Niejeden ciężar na barkach
                  Dźwigałem, znosiłem trudy.
                  Nie zagłosuję na Jarka,
                  Bo dość mam kłamstw i obłudy.
                  Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
                  Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
                  Nie zagłosuję na Jarka,
                  Bo w żadną zmianę nie wierzę.
                  Skąd wiem, że wybór niedobry?
                  Nie wierzę w zmiany oblicza,
                  Bo nie chcę powrotu Ziobry
                  I teczek Macierewicza.
                  Bo nie chcę mieć Prezydenta,
                  Co straszy gejem i Żydem,
                  Co w każdym widzi agenta,
                  I może zaszczuć jak Blidę.
                  Na Jarka nie oddam głosu
                  Za czasy, gdy był premierem,
                  Za ten upadek etosu,
                  I koalicję z Lepperem.
                  Za to, co wciska ludowi,
                  Na co pozwala i sprzyja,
                  Za to, co pisze Sakowicz
                  I głosi Radio Maryja.
                  Za sieć podsłuchów i haków,
                  Wydanie walki elitom,
                  Za to, że skłócił Rodaków,
                  Za IV Rzeczpospolitą.
                  Dziś w duszy mej zakamarkach
                  Odkrywam decyzji sedno:
                  Nie zagłosuję na Jarka,
                  Bo nie jest mi wszystko jedno.
                  Wybaczcie drwinę i sarkazm,
                  Odporność z wiekiem się zmniejsza.
                  Nie zagłosuję na Jarka,
                  Bo Polska jest najważniejsza!
                  • pultorakh Nie głosuję na Jarka, ja Gajowego także 27.06.10, 08:45
                    Bo nie oddam Polski w ręce ludzi którzy nie potrafią odróżnić interesy
                    narodowego od interesu prywatnego i swoich kolegów partyjnych, racji stanu od
                    działania pod publiczkę. Poza tym nie oddam władzy w ręce jednej partii, nie
                    chce aby Polska zmieniała się w kierunku "demokracji sterowanej" w stylu Rosji.
    • liberum_veto Ofiara IV RP: Barbara Blida 03.07.10, 13:05
      Blida - Była posłanka SLD popełniła samobójstwo w czasie
      przeszukania jej domu przez ABW, gdy pod drzwiami stali kamerzyści
      gotowi do sfilmowania jej w kajdankach.
      25 kwietnia 2007 r. film z wyprowadzenia Blidy miał być przekazany
      mediom jako dowód wielkiego sukcesu w walce z "układem". Śmierć
      znanej i lubianej posłanki wywołała wstrząs. Przerażony minister
      sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w Sejmie zapewniał, że nic nie
      wiedział o planach zatrzymania Blidy - potem okazało się, że kłamał.
      - Zginęła zaszczuta przez ABW - mówi z trybuny sejmowej Wacław
      Martyniuk (SLD)
      - IV RP ma krew na rękach - dodaje Cezary Grabarczyk (PO).
      Konsekwencje:
      Sejmowa komisja śledcza do zbadania tej sprawy powstała dopiero po
      wyborach w 2007 r. Nie zakończyła jeszcze prac, ale ustaliła, że
      prokuratorzy prowadzący sprawę Blidy działali pod presją
      przełożonych i że nie było żadnej potrzeby zatrzymywania i
      przymusowego doprowadzania posłanki na przesłuchanie.
      Śledztwo, w którym oprócz Blidy miały mieć postawione zarzuty
      korupcyjne inne osoby, zostało umorzone.
      Zobacz też: Układ
      wyborcza.pl/1,75478,7924345,Alfabet_IV_RP___czesc_pierwsza_od_A_do_H.html
    • liberum_veto Alfabet IV RP: Dr Mengele 04.07.10, 06:27
      Doktor G. - Pierwsza akcja CBA: przeciwko lekarzowi oskarżonemu
      przez ministra sprawiedliwości o branie łapówek i mordowanie
      pacjentów.
      12 lutego 2007 r. agenci CBA wyprowadzili ze szpitala w kajdankach
      szefa kardiochirurgii warszawskiego szpitala MSWiA dr Mirosława G.
      Wszystko pokazała telewizja. Na konferencji prasowej minister
      sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i szef CBA Mariusz Kamiński mówili o
      lekarzu tak, jakby jego wina była już dowiedziona: - Niestety
      dochodziło do czynów, które mieszczą się w kategorii zbrodni, i taki
      zarzut, zarzut dopuszczenia się zbrodni zabójstwa, został przez
      prokuratora postawiony - mówił Ziobro, dodając słynne zdanie: - Nikt
      nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie.
      Przeciwko lekarzowi rozpętano nagonkę. Gazety koncernu Axel Springer
      ("Fakt" i "Dziennik") pisały o nim "Doktor
      śmierć", "Potwór", "Morderca". Wątpliwości miała tylko "Gazeta". -
      Osoby stające w obronie kardiochirurga Mirosława G. w rzeczywistości
      bronią elit i grup interesów - komentował w radiu premier Jarosław
      Kaczyński.
      16 maja 2007 r. sąd zdecydował o zwolnieniu lekarza z aresztu,
      stwierdzając, że nie ma podstaw do stawiania mu zarzutu zabicia
      pacjenta. Dwa tygodnie później "Gazeta" ujawniła, że CBA nadała
      sprawie dr G. kryptonim "Mengele" - od nazwiska nazistowskiego
      ludobójcy.
      Konsekwencje: Mirosław G. - przed zatrzymaniem jeden z
      najwybitniejszych kardiochirurgów, nie wrócił już do praktyki.
      Pozwał Ziobrę do sądu za słowa wypowiedziane na konferencji. Wygrał
      30 tys. zł i przeprosiny, które Ziobro musiał ogłosić w telewizji.
      Sugerowanie przez CBA, że o tym, kto dostanie przeszczep, decydują
      łapówki, spowodowało zapaść w transplantologii. Przez jakiś czas
      walka z "korupcją w służbie zdrowia" była ulubionym tematem
      komunikatów policji (np. "osiem lat więzienia grozi lekarzowi z
      Dołhobyczowa za przyjęcie 20 zł i 3 kg wieprzowiny"). CBA próbowała
      też tropić nieprawidłowości w rozliczeniach szpitali z NFZ, badała
      tysiące stron dokumentacji i przesłuchiwała pacjentów. Bez
      widocznych efektów.
      wyborcza.pl/1,75478,7924345,Alfabet_IV_RP___czesc_pierwsza_od_A_do_H.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka