Gość: ilo.ta
IP: 80.51.245.*
12.05.04, 16:09
Nikt z moich potencjalnych towarzyszy nie daje się namówić, wszystko wygodne,
Egipty i Krety obstawiają. Marzy mi się podróż na wariata, bez biur podróży z
ich rozkładem zajęć. Wariant oszczędnościowy mile widziany. Jestem kobietą po
trzydziestce, niewymagającą jeżeli chodzi o standard, nastawioną na
improwizację, byle w dobrym towarzystwie. Chętnie podłączyłabym się pod
większą grupę. Termin - poza przełomem czerwca/lipca w zasadzie dowolny,
czas - max. 2 tygodnie.
Będę wdzięczna za propozycje.