Białowieski Park Narodowy - część białoruska

IP: 193.151.38.* 29.06.05, 09:36
W lipcu planujemy rowerowe eskapady po Białowieskim Parku Nar. Czy Ktoś
odwiedzał "krainę żubrów" - od strony białoruskiej, czy wizę można załatwić
na miejscu w lokalnym biurze turyst., jak długo trwa takie załatwianie?
słyszałam, że koszt - to 6 USD. Jeśli Ktoś mógłby podzielić się swoimi
wrażeniami - byłabym wdzięczna.


    • Gość: kris Re: Białowieski Park Narodowy - część białoruska IP: *.net-serwis.pl 02.07.05, 02:11
      za 6 usd można załatwić wizę w ambasadzie Białorusi, trwa to 2 dni. Biura
      turystyczne doliczają prowizję ok. 100 zł.
      • Gość: a. Re: Białowieski Park Narodowy - część białoruska IP: 193.151.38.* 04.07.05, 09:40
        dziekuje za info
        a.
    • Gość: Mariusz B-stok Re: Białowieski Park Narodowy - część białoruska IP: *.stnet.pl 13.07.05, 17:03
      Szkoda,że nikt nie dodał,że nie wolno poruszać sie po stronie białoruskiej przy granicy!też chcielismy podobnie rowerkami pojeździc po białoruskiej stronie,lecz nic nie wyszło.Na granicy tej koło Białowieży pakują was w autokar,nieważne czy jedna osoba czy pięć,podjeżdża autokar i pakuje was z rowerami i wiezie do Kamieniuk,to jest taka białoruska Białowieża.Tam z tej mieściny nosa nie wysadzicie bo jesteście pilnowani.Tak wygląda wypad na Białoruś do Puszczy Białowieskiej,nieporozumienie,a jeszcze większe te przejście graniczne koło Białowieży!!!!!!!
      • Gość: adamrac Re: Białowieski Park Narodowy - część białoruska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 23:23
        >Na granicy tej koło Białowieży pakują was w autokar,nieważne
        > czy jedna osoba czy pięć,podjeżdża autokar i pakuje was z rowerami i wiezie >do Kamieniuk,to jest taka białoruska Białowieża.Tam z tej mieściny nosa nie >wysadzicie bo jesteście pilnowani.Tak wygląda wypad na Białoruś do Puszczy >Białowieskiej,nieporozumienie,a jeszcze większe te przejście graniczne koło >Białowieży!!!

        Rety, brzmi niezle. Jestem ciekaw ile kosztowalo Was wyjscie z opresji. Ja jezdzilem po Bialorusi i przez przypadek kilka razy wjechalismy w strefe przygrniczna, na szczescie bez zadnych nieprzyjemnosci. Raz podjechalo do nas autko z dwoma pogranicznikami. W rekach trzymali kalasze. Pytali sie czy nie widzielismy znaku ze bez przepustek do strefy przygranicznej nie wolno wjezdzac. Sklamalismy ze nie. Udawalismy glupich turystow jadacych do palacu w Zemoslawiu. Pozwolili jechac dalej, pokazlai droge.
        Innym razem znaku nie widzielismy, jechalisy w kierunku przejscia granicznego z Litwa. Jakis tamtejszy radny pytal sie czy mamy przepustke. Sklamalismy ze mamy i pojechalismy dalej. Granice udalo sie przejechac.
        Jestem ciekaw jak wyrobic sobie taka przepustke, jak wiele to kosztuje. Moze ktos probowal lub wie?
Pełna wersja