Petersburg

IP: *.tvn.pl 10.05.07, 14:36
Miasto naprawdę jest warte zobaczenia ale przejazd przez granicę rosyjską
psuje cały smak wycieczki. To istny koszmar,upokorzenie turystów,traktowanie
ich jak potencjalnych przestepców i trzymanie na granicy po kilka godzin, to
prawdziwy horror.
    • iberia.pl Re: Petersburg 12.05.07, 15:01
      dlatego lepszym rozwiazaniem jest....lot a nie jazda autokarem wink.
      • Gość: clever Re: Petersburg IP: *.tvn.pl 14.05.07, 12:03
        Rzeczywiście przelot samolotem byłby lepszym rozwiazaniem ale to
        była "objazówka" Litwa, Łotwa, Estonia i Rosja. Nie było więc innej alternatywy
        jak tylko autokar.
        • wrau Re: Petersburg 19.05.07, 20:19
          a gdzie sie zatrzymywaliscie? bo szukam nocelgu w petersburgu. jak cos to
          prosze o kontakt na maila: wrau@poczta.fm
          • Gość: Ada Re: Petersburg IP: *.cebit.com.pl 05.06.07, 10:35
            Byłam niedawno w Petersburgu i rezerwowałam nocleg i przelot przez miłą Panią z
            www.dorosji.pl Hotel Okhtinskaya o bardzo przyzwoitym standardzie. Bardzo byłam
            zadowolna
    • Gość: kasia Re: Petersburg IP: *.devs.futuro.pl 11.06.07, 23:08
      ojjjj nie moge sie zgodzić w żadnym wypadku!
      Rosja to nie tylko Petersburg (bogactwo, przepych, ermitaż i newski prospekt). to takze zabite dechami wioski z rozwalającymi się domkami, to niesamowicie dziurawe drogi, prości, acz serdeczni ludzie, przestrzeń, lasy, stojący co 10 kilometrów policjanci, próbujacy wyłudzic łapówkę od turystycznych autobusów, wreszcie granica, na której czas zatrzymał się gdzieś w epoce głębokiego komunizmu... jeśli ktoś chce poznać prawdziwą Rosje, zobaczyć chociaż kawałeczek zwyczajnego życia, nie ma szans nic zobaczyc z okienka samolotu...
      jadąc autokarem też nie poznamy zbyt wiele umówmy się, ale mamy choćby blade pojęcie o tym, jak wygląda tam życie, jakie są realia... a jesli ktoś czuje się upokorzony przez celników- niesłusznie... wyjeżdżając powinien wiedzieć dkoąd się wybiera i czego może tam się spodziewac. poza tym kochani nikt nikogo nie upokarza, takie po prostu są procedury i tyle. a ze celnik może mieć humory i na przykład kazać grupie czekac godzine do odprawy... cóż... rosjasmile
      podchodźmy do tego z dystansem, nie bierzmy sobie nic do serca, jezdzijmy autobusami i poznawajmy ten przeuroczy kraj na wszelkie sposoby.
      życze wam wszystkim abyście poczuli atmosfere tego miejsca i spróbowali spojrzeć na Rosje oczami jej mieszkańców. nie tylko zwiedzili muzea, pałące, zabytki, ale takze porozmawiali z ludźmi spróbowali się wbić w ich system myślenia. wtedy łatwiej można wiele spraw zrozumieć.
      pozdrawiam wszystkich zakochanych w Rosjismile i życzę udanych wypraw.
      samolot czy autokar? po tysiąckroć autokar!!! a jeszcze lepiej pociągsmile
      • Gość: Oniegin Re: do kasi IP: *.echostar.pl 12.06.07, 06:45
        hej,
        No własnie. Ja przymierzam się powoli do wyjazdu do Rosji na własną rękę i tak
        by zobaczyć prowincję. Chce pobyć z 3 dni w Moskwie, potem pojechać do Orła i
        niegdysiejszego majatku Spasskoje-Łutowinowo gdzie wychowywał sie Turgieniew. A
        potem z 3 dni pojeździć po wioskach, lasach i innych zakamrkach "orlowskiej
        guberni".
        Mam kilka pytań:
        Czy na własną rękę i być może nawet w pojedynkę jest to rozsądne
        (bezpieczeństwo, konieczność meldowania się itd)?
        Czy w Rosji funkcjonują kwatery prywatne? Wolę mieszkać u ludzi niż w hotelach.
        Czy przy zaledwie bardzo podstawowej znajomosci rosyjskiego, dogadam się po
        angielsku?
        itp...
        Z góry dzieki i pozdrawiam


        • Gość: kasia Re: do kasi IP: *.devs.futuro.pl 12.06.07, 21:51
          Oniegin! bardzo fajną sobie trase wybrałes, naprawdę. ehhh aż samemu by się chciało pojechać... ale do rzeczy!
          po pierwsze jeśli chcesz zacząć od moskwy, polecam wybrać się przez terespol, stamtąd elektryczką do brzescia białoruskiego, a z brzescia do moskwy plackartem. tak jest najtaniej i w miare komfortowo. i tutaj z granica raczej nie ma problemu, bo praktycznie przejezdza się ją pociagiem, potem tylko kontrola paszportowa i wsio. a w plackarcie można sie zapoznac z hmmm lokalną kulturąsmile
          co do rejestracji... jest taki obowiazek, ze jesli przebywasz w jakims miescie dluzej niz 3 dni, to musisz sobie zalatwic rejestracje, czyli pieczatke na tej durnej karteczce ktora wypisujesz na granicy (tylko jej rany boskie nie zgub!!!!) i z ta rejestracja jest tak.. mozna ryzykowac, ale nigdy nic nie wiadomo. ja niedawno bylam tydzien w moskwie bez tej pieczatki i jakos przeszlo, ale moze dlatego, ze bylo nas wiecej i nikt z nas tego nie mial. w kazdym razie podbija ci te rejestracje w motelu albo hotelu gdzie sie zatrzymasz, bo przeciez musisz gdzies spac! (my spalismy u znajomych, wiec inna sprawa)
          co do kwater... hmmm ja powiem ci szczerze nie spotkalam sie z tym wiec trudno mi powiedziec...
          samotna podróż... no nie wiem, czy to jest najlepszy pomysl. może we dwójke jest niewiele bezpieczniej, ale jakos człowiek inaczej się czuje, a już na pewno w takim miejscu jak Rosja, gdzie na prowincji jeszcze bardzo bardzo mocno czuc komunizm i... nie wiem, ja chyba nie czułabym się zbyt pewnie!
          język... po kilku kielichach dogadasz się nawet po chińskusmile ale lepiej wziac ze soba jakis slowniczek, albo rozmowki, przydadza sie zwlaszcza na granicy przy wypisywaniu tych swistków. no i na wioskach, bo tam angielski ojjj ciężko, zresztą jakikolwiej j. obcy jest problemem.
          życzę ci udanej wyprawy i zazdroszcze troszeczke. ja ukochanej Rosji jakiś czas nie ujrze... pozdrawiam serdecznie!
          aha! pamietaj o wizie!!!!!!!
Pełna wersja