Dodaj do ulubionych

definicja ludobojstwa

03.10.07, 11:47
W polsko-ukrainskich dyskusjach czest pada slowo "ludobojstwo".
proponuje spokojna dyskusje na ten temat. Zacznijmy od definicji.
W rozumieniu Konwencji o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni Ludobójstwa
z 9 grudnia 1948 roku (Convention on the Prevention and Punishment
of the Crime of Genocide), ludobójstwem jest którykolwiek z
następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub
w części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako
takich:

a) zabójstwo członków grupy;
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia
psychicznego
członków grupy;
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia
obliczonych na spowodowanie
ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego;
d) stosowanie środków mających na celu wstrzymanie urodzin w obrębie
grupy;
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy;

W swietle powyzszego uwazam, ze "akcja depolonizacyjna" OUN-B na
Wolyniu, Chelmszczyznie i w Galicji wyczerpuje wszelkie znamiona
ludobojstwa.
Natomiast, jesli chodzi o AK i NSZ, to nawet jesli ich
odpowiedzialnosc za zbrodnie w Pawlokomie, Wierzchowinach itp jest
faktem, to zbrodeni te pod ludobojstwo nie podpadaja.
To samo dotyczy SS-Galizien - nawet jesli rzeczywiscie sa calkowicie
winni zbrodni w Hucie Pieniackiej i kilku innych miejscach, to tez
nie podpada to pod ludobojstwo.
"Akcja Wisla" byla na pewno czystka etniczna - rzecz tez paskudna,
ale troche rozniaca sie od ludobojstwa.
No...tyle na poczatek...moze jestem naiwny, ale prosze o argumenty a
nie demagogie...



Obserwuj wątek
    • mat120 Re: definicja ludobojstwa 03.10.07, 20:14
      Co do określenia działalności OUN-B w stsosunku do polskiej ludności
      mianem ludobójstwa, wątpliwości być nie może żadnych. OUN-B
      udowadniła to nie tylko swoją działalnością ale i szeregiem
      znanych , wydanych przez siebie dokumentów.
      SS Galizien też wpisuje się w tę definicję. Jej działalność, ścisłe
      współdziałanie z UPA w akcji depolonizacyjnej, szczególnie na wiosnę
      1944r., dowodzi, że zaliczenie jej do formacji biorących udział
      w zorganizowanym ludobójstwie jest jak najbardziej zasadne.
      Jeśli chodzi o formacje polskie. Apeluję aby nie powtarzać matactw
      obywatela xxyx i nie przypisywać Armii Krajowej tego co zdarzyło
      się, z udziałem jej byłych żołnierzy. Tak dla historycznej prawdy
      i uniknięcia nieporozumień.
      Akcja w Pawłokomie i jej powody zostały dość obszernie opisane
      i omówione swego czasu na śp. forum P-U. Nie wiem czy jest sens do
      tego jeszcze raz wracać. Powtórzę tylko - czas najwyższy tę ale
      i szereg innych, podobnych zdarzeń odkłamać. Czas odkłamać zakłamane
      próby stawiania tych zdarzeń na jednej płaszczyźnie z ludobójczą
      działalnością OUN-UPA. Nacjonalistów z Pawłokomy za ich działalność
      spotkała zasłużona kara. To, że przy okazji zginęli również ci,
      którzy być może winni nacjonalistycznego terroru nie byli, jest
      godne ubolewania ale w tamtej sytuacji jest w jakiś sposób
      wytłumaczalne.
      Podobnie historia z Zawadką. Podniesiona do rangi martyrologii
      i przykładu polskich, wobec Ukraińców, okrucieństw /vide "barwne"
      opisy red. Smoleńskiego/. Tymczasem prawda jest o wiele mniej
      skomplikowana. Ukraińska ludność zginęła podczas działań /walk/ WP
      z UPA. Barbarzyńcy powinni liczyć się z tym, że ukrywając się w
      różnych wsiach mogą narazić na niebezpieczeństwo mieszkającą tam
      ludność cywilną. I nie jest to żadne usprawiedliwianie kogokolwiek
      lub czegokolwiek ale zwykła prawda. I tyle.

      W żadnym przypadku nie da się udowodnić, że WP czy też oddziały
      poakowskie miały rozkazy zabijać Ukraińców tylko za to, że są innej
      nacji.
      Takie bzdury są upowszechniane przez banderowskich pogrobowców dla
      relatywizowania działalnośći ich idoli.
      Jeśli chodzi o sprawę Wierzchowin to kwestia ma się nieco inaczej i
      nie jest związana z UPA. Oddział NSZ "ukarał" ludność, która
      donosiła na nich "władzy ludowej" i miała zdecydowanie prolewicowe
      poglądy. Przypadkiem ludność ta była ukraińską.
      Zatem, choć być może z innych przyczyn, podzielam Twój pogląd, że
      twierdzenie w w/w przypadkach o ludobóstwie jest niedorzecznością.

      Jeśli chodzi o akcję Wisła, nie da się w żaden sposób zastosować
      wspomnianej definicji, choć niektórzy "wybitni" historycy ukraińscy,
      mieszkający w Polsce, chcieliby dla obmycia ze zbrukanej polską
      krwią OUN-UPA, tego dowieść.
      Oprócz, innych ważkich dowodów przeciw tezie o wisłowym
      "lubobojstwie" - wielokrotnie już przytaczanych- jest i ten, że
      zdaniem niektórych prominentnych działaczy ZUwP,ukraińska ludność
      w Polsce to podobno dziś setki tysięcy osób. Tylko te wredne Lachy
      fałszują spisy ludności.smile)

      • pisz_pan_na_berdyczow Re: definicja ludobojstwa 04.10.07, 12:19
        mat120 napisał:

        > Co do określenia działalności OUN-B w stsosunku do polskiej
        ludności
        > mianem ludobójstwa, wątpliwości być nie może żadnych. OUN-B
        > udowadniła to nie tylko swoją działalnością ale i szeregiem
        > znanych , wydanych przez siebie dokumentów.

        No...niektorzy twierdza, ze OUN-B chciala Polakow "tylko
        wyrzucic"...a do masowych mordow doszlo "przypadkiem"...Ale jesli
        nawet by tak bylo, to wysylajac do takiej akcji formacje
        partyzanckie, musieli sie godzic na taki skutek...poza tym NIE
        PRZERWALI AKCJI, widzac co sie dzieje. Takze w kwestii OUN-B
        jestesmy raczej zgodni.

        > SS Galizien też wpisuje się w tę definicję. Jej działalność,
        ścisłe
        > współdziałanie z UPA w akcji depolonizacyjnej, szczególnie na
        wiosnę
        > 1944r., dowodzi, że zaliczenie jej do formacji biorących udział
        > w zorganizowanym ludobójstwie jest jak najbardziej zasadne.

        Banderowcy byli przeciwni tworzeniu SS-Galizien i zwlaczali
        ukrainskich politykow zaangazowanych w jej tworzenie - a wiec tym
        bardziej nie mogli z nia wspolpracowac. Moze na szczablu lokalnym
        byla jakas wspolpraca miedzy OUN-B i UPA a SS-Galizien? Prosze o
        przyklady.


        > próby stawiania tych zdarzeń na jednej płaszczyźnie z ludobójczą
        > działalnością OUN-UPA.

        Przeciez nie probuje tego robic. Jesli juz to zasugerowalem
        delikatna analogie z oskarzeniami wobec SS-Galizien.
        > W żadnym przypadku nie da się udowodnić, że WP czy też oddziały
        > poakowskie miały rozkazy zabijać Ukraińców tylko za to, że są
        innej
        > nacji.

        Tego nie bylo. Ale pojedyncze przyklady mordowania ludnosci sie
        zdarzaly. Ale faktycznie o ludobojstwie (w rozumieniu przytoczonej
        definicji) w przypadku akcji "Wisla" nie mozna mowic - to napisalem
        juz w pierwszym poscie.

        > nie jest związana z UPA. Oddział NSZ "ukarał" ludność, która
        > donosiła na nich "władzy ludowej" i miała zdecydowanie prolewicowe
        > poglądy. Przypadkiem ludność ta była ukraińską.

        Ale pozniej polska ludnosc przystapila do "rozliczen" na wlasna
        reke...i w jakims sensie jest w tym wina, chocby nieumyslna dowodcy
        NSZ odpowiedzialnego za akcje.

        > Jeśli chodzi o akcję Wisła, nie da się w żaden sposób zastosować
        > wspomnianej definicji, choć niektórzy "wybitni" historycy
        ukraińscy,
        > mieszkający w Polsce, chcieliby dla obmycia ze zbrukanej polską
        > krwią OUN-UPA, tego dowieść.

        Ale nawet gdyby to byla prawda, to w jakim sensie pozniejsze
        wydarzenia mialyby usprawiedliwiac wolynskie ludobojstwo?
        • mat120 Re: definicja ludobojstwa 04.10.07, 23:05
          pisz_pan_na_berdyczów napisał

          Banderowcy byli przeciwni tworzeniu SS-Galizien i zwlaczali
          > ukrainskich politykow zaangazowanych w jej tworzenie - a wiec tym
          > bardziej nie mogli z nia wspolpracowac. Moze na szczablu lokalnym
          > byla jakas wspolpraca miedzy OUN-B i UPA a SS-Galizien? Prosze o
          > przyklady.

          SS-Galizien stworzyli rzeczywiście melnykowcy. Na wiosnę 1944r.
          niektóre jej pododziały skierowane zostały do walki z polską
          i sowiecką partyzantką. Przy tej okazji współpracowały z UPA
          w depolonizacji Zakerzonia o czym pisze np. komendant
          hrubieszowskiego obwodu AK Mieczysław Osiej w zanym raporcie
          z 22.03.1944r.:
          „Sytuacja na terenie obwodu jest tragiczna. W chwili obecnej płoną
          wsie polskie. W czasie pożaru ginie ludność polska od karabinów,
          siekier, noży, młotków oraz w płomieniach. Pożary nie ustają nawet
          w dzień. Ludność opuszcza gremialnie swoje gospodarstwa.”
          IV. Na terenie ukazały się oddziały SS Galizien, ci wypowiadają
          jawnie, iż są ostatnią awangardą wojsk niemieckich i jako ostatni
          będą wyrzynać ludność polską do ostatniego, w myśl frazesu: Ukraina
          bude 1 den, no bez Lachiw…..".
          Przykłady współpracy UPA – SS Galizien-
          - Podkamień, Palikowy – 11 – 17.03.1944r – ok. 800 ofiar
          - Poturzyn – początek kwietnia 1944r. – 162 osoby,
          - Prehoryłe –8- 9.03.1944r. – 38 osób
          - SMOLIGÓW, woj. Lublin.- 12 marca 1944 r

          Przecież nie zarzucam Ci stawiania na jednej płaszczyźnie
          ludobójczej działalności OUN-UPA ze zdarzeniami
          z udziałem poakowskiej partyzantki czy WP. Zajrzyj jednak
          do „Rezerwatu”.

          Wierzchowiny – powtarzam to zdarzenie nie miało nic wspólnego z
          działalnością UPA. Wieś spacyfikowano nie dlatego, że mieszkali tam
          Ukraińcy ale z tego powodu, że donosili oni „władzy ludowej” i byli
          prolewicowo nastawieni.

          „Ale nawet gdyby to byla prawda, to w jakim sensie pozniejsze
          wydarzenia mialyby usprawiedliwiac wolynskie ludobojstwo?”

          Usprawiedliwiać może nie, ale takie stawianie sprawy ma
          zrelatywizować kainowe zbrodnie galicyjskich nacjonalistów na
          zasadzie; wy też jesteście winni ludobójstwa.

          Jedna uwaga. Z tych rozważań należy wyłączyć działalność zwykłych
          band rabunkowych, zarówno ukraińskich jak i polskich, których nie
          brakowało. Skupmy się na tym co było celem OUN-UPA a co zamierzała
          osiągnąć polska partyzantka i później WP.
          • pisz_pan_na_berdyczow Re: definicja ludobojstwa 06.10.07, 13:13
            mat120 napisał:

            > pisz_pan_na_berdyczów napisał
            > SS-Galizien stworzyli rzeczywiście melnykowcy.

            Nie stworzyli tylko poparli jej stworzenie.


            > IV. Na terenie ukazały się oddziały SS Galizien, ci wypowiadają
            > jawnie, iż są ostatnią awangardą wojsk niemieckich i jako ostatni
            > będą wyrzynać ludność polską do ostatniego, w myśl frazesu:
            Ukraina
            > bude 1 den, no bez Lachiw…..".

            Cale to stwierdzenie brzmi bardziej jak frazes niz jak zrodlo
            historyczne.
            > Przykłady współpracy UPA – SS Galizien-
            > - Podkamień, Palikowy – 11 – 17.03.1944r – ok. 800 ofiar
            > - Poturzyn – początek kwietnia 1944r. – 162 osoby,
            > - Prehoryłe –8- 9.03.1944r. – 38 osób
            > - SMOLIGÓW, woj. Lublin.- 12 marca 1944 r

            Skad te dane?

            > Usprawiedliwiać może nie, ale takie stawianie sprawy ma
            > zrelatywizować kainowe zbrodnie galicyjskich nacjonalistów na
            > zasadzie; wy też jesteście winni ludobójstwa.

            To prawda. ALE TAKZE WRZUCANIE WSZYSTKICH UKRAINSKICH FORMACJI DO
            JEDNEGO WORKA POMAGA tylko pomaga w wybieleniu tych, ktorzy NAPRAWDE
            DOPUSCILI SIE LUDOBOJSTWA.
            Jesli chodzi konkretnie tylko o Wolyn, to W. Filar wykazal, ze
            odpowiedzialni za ludobojstwo sa banderowcy (szefostwo OUN-B, SB-OUN
            i UPA-Piwnicz dowodzona przez Klaczkiwskiego)...ale wykazal tez, ze
            ani UPA-Sicz Poliska Borowcia-Bulby, ani melnykowcy, ani SS-Galizien
            nie mieli z tymi zbrodniami nic wspolnego.
            >
            > Jedna uwaga. Z tych rozważań należy wyłączyć działalność zwykłych
            > band rabunkowych, zarówno ukraińskich jak i polskich, których nie
            > brakowało. Skupmy się na tym co było celem OUN-UPA a co zamierzała
            > osiągnąć polska partyzantka i później WP.

            OUN-B (OUN-SD) chciala likwidacji polskiej ludnosci na terenie
            Wolynia, Galicji i Chelmszczyzny i jednym ze sposobow osigniecia
            tego celu byla fizyczna likwidacja, czyli mordowanie cywilnej
            ludnosci. Na pewno nie bylo to celem polskiej partyzantki.
            Jesli chodzi o WP, KBW i UB, to nie zakladali oni fizycznej
            likwidacji, ale dokonali czystki etnicznej - najpierw wymuszonych
            przesiedlen Ukraincow do ZSRR a nastepnie na ziemie zachodnie.
            • mat120 Re: definicja ludobojstwa 06.10.07, 15:59
              Bez udziału melnykowców dywizja by nie powstała. W tym sensie
              uznaję, że ją stworzyli. Taką inicjatywą wykazali się już znacznie
              wcześniej bo na początku października 1941. Dopiero jednak klęska
              stalingradzka i poszukiwanie przez Niemców "mięsa armatniego"
              umożliwiły jej powstanie.

              "Cale to stwierdzenie brzmi bardziej jak frazes niz jak zrodlo
              > historyczne"

              Jaki frazes? To wojskowy raport. O współpracy esesmanów
              z barbarzyńcami pisze też szeroko Markiewicz w swej pracy
              "Partyzancki Kraj". Nie ma żadnych wątpliwości, że ludobójcza akcja
              depolonizacyjna podjęta na wiosnę 1944r. na tzw. Zakerzoniu
              wspierana była przez pododziały SS Galizien. Sam sobie odpowiedz czy
              współudział w ludobójstwie też jest ludobójstwem.

              Za ludobójstwo odpowiedzialni są w pierwszym rzędzie Ukraińcy
              galicyjscy. To ich dziełem był Wołyń, mordy w Małopolsce Wsch.
              i na płd.-wsch.terenach dzisiejszej Polski. I nie jest aż tak
              istotne znalezienie rozkazów, które wydawało naczalstwo OUN_UPA.
              O charakterze ich działalności świadczą ich czyny, które są dziś już
              bardzo dobrze znane. Wybielaniu zbrodniarzy i zacieminianiu
              rzeczywistych celów OUN-UPA służy pokrętne przedstawianie sytacji
              na "Zakerzoniu". Tu w odróżnieniu od Wołynia i Młp. Wsch. oprawcy
              spotkali się z przeciwdziałaniem stosunkowo silnej partyzantki
              i później WP. Tu nie dało się już bezkarnie rezać Lachów. Stąd też
              nagłaśnianie przypadków Zawadki, Pawłokomy i paru innych
              i nieuprawnione przeciwstawianie im Wołynia itd.

              Przesiedlenia Ukraińców czystkami etnicznymi?

              CZYSTKI ETNICZNE /wg Encyklopedii/
              proces eliminacji z jakiegoś terytorium zamieszkującej je grupy
              etnicznej, związany na ogół z zamiarem aneksji tego obszaru;
              obejmuje przymusowe masowe wysiedlenia, którym zazwyczaj towarzyszą
              zbiorowe mordy, gwałty, zastraszanie, poniżanie, niszczenie dóbr
              kultury, świątyń, domów; masowe przesiedlenia grup etnicznych znane
              były już w starożytności (m.in. Asyryjczycy, Rzymianie); w latach 90
              XX w. szczególnie brutalny charakter miały cz.e. na terenie b.
              Jugosławii; podłożem szowinizm bądź nienawiść wyznaniowa.

              Czy naprawdę te przesiedlenia pasują do tej definicji?
            • lokis1271 Ludobojstwa SS Hałyczyna 06.10.07, 20:21
              Szanowny Panie Pisz_pan_na_berdyczow !
              Dane o zbrodniach SS Hałyczyna pochodzą m.n. z raportów Biura Wschodniego Delegatury Rządu na Kraj, zob.:
              -Podkamień - Raport Nr 5 z marca 1944 r. , Ziemie Wschodnie Raporty Biura Wschodniego Delegatury Rządu na Kraj 1943-1944 [dalej: BW], Warszawa - Pułtusk 2005, s. 154, 167-168.
              Oczywiście lista zbrodni hałyczynowców jest bardzo długa i myślę, że wymaga dokładniejszych badań prokuratorskich.
              Pozostaję z szacunkiem
              L. Bodio
              • lokis1271 Wyznanie Grassa o służbie w SS 06.10.07, 20:49
                Witam Państwa !
                Właśnie ukazał się w GW wywiad z Gunterem Grassem, który gości w Gdańsku z okazji 80 urodzin, pod znamiennym tytułem:
                "Grass: Waffen-SS to hańba, którą będę nosił całe życie", zob.:
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4553928.html
                Dorze by było, aby wszyscy sympatycy i apologeci ukraińskich formacji SS zapoznali się z tym artykułem i słowa noblisty wzięli sobie do serca.
                Pozdrawiam
                L. Bodio
    • proukrainka Re: definicja ludobojstwa 03.10.07, 20:35
      Ośrodkowy układ nerwowy (OUN)
      Ośrodkowy układ nerwowy (OUN) obejmuje mózgowie (mózg, pień mózgu i móżdżek)
      oraz rdzeń kręgowy. OUN poddaje rejestracji i analizie pobudzania dopływające z
      układu obwodowego i zapewnia prawidłową reakcję organizmu na te bodźce.
      Największą część mózgu stanowią półkule mózgu, które dzieli się na cztery płaty:
      czołowy, ciemieniowy, skroniowy i potyliczny (Ryc.6-3).

      Ryc.6-3 Mózgowie podział anatomiczny
      (A, B, C, D) i ważniejsze obszry
      czynnościowe (1, 2, 3, 4, 5).
      I-mózg, II-móżdżek, III-pień mózgu,
      A-płat czołowy, B-płat ciemieniowy,
      C-płat skroniowy, D-płat potyliczny.
      1-mowa, 2-ruchy dowolne, 3-czucie bólu
      i dotyku, 4-widzenie, 5-słuch

      W oparciu o badania anatomiczne i fizjologiczne ustalono, iż poszczególne płaty
      związane są z określonymi funkcjami. Płat czołowy związany jest z czynnościami
      ruchowymi i psychicznymi. Uszkodzenie tego płata jest przyczyną niedowładów lub
      porażenia kończyn, a w niektórych wypadkach może ujawniać się zaburzeniami cech
      osobowości. Płat ciemieniowy bierze udział w analizie doznań czuciowych, a
      następstwem uszkodzenia tego płata jest przeciwstronna niedoczulica. W płacie
      potylicznym znajdują się ośrodki wzrokowe. Jeśli dojdzie do upośledzenia funkcji
      tego płata, pacjent będzie odczuwał zaburzenia w polu widzenia. Analiza doznań
      słuchowych odbywa się w płacie skroniowym.
      Zewnętrzną powierzchnię półkul mózgowych pokrywa kora mózgowa. Uszkodzenie kory
      mózgowej może doprowadzić do zaburzeń funkcji związanej z uszkodzonym obszarem
      (np. niedowład, zaburzenia mowy, niedowidzenie) lub wyzwolić nadmierną aktywność
      komórek leżących w sąsiedztwie uszkodzenia. Taka nadpobudliwość może być
      przyczyną wystąpienia napadów padaczkowych. Od komórek nerwowych kory mózgu do
      struktur pnia mózgu przebiegają włókna łączące, które tworzą istotę białą mózgu.
      We wnętrzu półkul mózgowych znajdują się skupiska komórek nerwowych, tzw. zwoje
      podstawy, które regulują napięcie mięśniowe oraz zapewniają kontrolę ruchów
      zautomatyzowanych. Uszkodzenia zwojów podstawy wyrażają się zaburzeniami
      ruchowymi i postawy ciała.
      Pień mózgu stanowi połączenie między półkulami mózgu i rdzeniem kręgowym. W
      obrębie pnia mózgu znajduje się szereg ośrodków odpowiedzialnych za
      funkcjonowanie najważniejszych dla życia czynności, jak oddychanie, praca serca,
      przemiana materii i regulacja temperatury. Móżdżek moduluje napięcie mięśni i
      wpływa na utrzymanie prawidłowej postawy ciała. Uszkodzenie móżdżku doprowadza
      do zaburzeń w wykonywaniu ruchów precyzyjnych oraz powoduje trudności w
      utrzymywaniu równowagi ciała. Rdzeń kręgowy znajduje się w kanale kręgowym i
      pośredniczy w przekazywaniu pobudzeń czuciowych do mózgu oraz bodźców
      wykonawczych do nerwów obwodowych.




      Na przekroju poprzecznym rdzenia kręgowego widoczne są skupiska komórek
      nerwowych (istota szara), które zajmują centralną część rdzenia. Istota szara
      ułożona jest w kształcie litery "H", tworząc rogi tylne (grzbietowe) i rogi
      przednie (brzuszne). Do rogów grzbietowych dochodzą korzenie grzbietowe, które
      pośredniczą w przekazywaniu pobudzeń czuciowych. W rogach przednich zgrupowane
      są neurony ruchowe, których wypustki unerwiają komórki mięśniowe. Zewnętrzną
      warstwę rdzenia stanowi istota biała utworzona z włókien nerwowych.
      Ze względu na złożoną budowę i funkcję ośrodkowego układu nerwowego, ocena jego
      uszkodzeń musi opierać się na zróżnicowanych metodach badawczych. Wybór
      odpowiedniej metody zależy od przyczyn uszkodzenia i ich lokalizacji w obrębie
      OUN, a przede wszystkim od wstępnego rozpoznania neurologicznego. Po urazach
      czaszki lub kręgosłupa powinny być wykonane zdjęcia RTG przeglądowe dla
      uwidocznienia szczeliny pęknięcia lub złamania; jeśli istniej podejrzenie
      obecności krwiaka pourazowego konieczne jest wykonanie badania tomokomputerowego
      (TK) głowy. W przypadku występowania napadów padaczkowych należy wykonać badanie
      elektroencefalograficzne (EEG), które powinno być uzupełnione badaniem (TK)
      głowy dla wykluczenia podejrzenia guza mózgu. W diagnostyce uszkodzeń
      ośrodkowego układu nerwowego szczególne znaczenie ma obecnie badanie przy pomocy
      magnetycznego rezonansu jądrowego (MRI). Metoda ta pozwala w sposób niezwykle
      precyzyjny ocenić uszkodzenia rdzenia kręgowego, pnia mózgu i okolic mózgu
      przylegających do kości (np. podstawa mózgu, okolica przysadki mózgowej lub
      móżdżku). Badanie MRI służy również do oceny uszkodzenia istoty białej mózgu,
      stąd znaczenie tego badania w diagnostyce stwardnienia rozsianego (SM), chorób
      zwyrodnieniowych mózgu, móżdżku i encefalopatiach.
    • liberum_veto Re: definicja ludobojstwa 03.10.07, 22:59
      pisz_pan_na_berdyczow napisał:

      > Natomiast, jesli chodzi o AK i NSZ, to nawet jesli ich
      > odpowiedzialnosc za zbrodnie w Pawlokomie, Wierzchowinach itp jest
      > faktem, to zbrodeni te pod ludobojstwo nie podpadaja.
      > To samo dotyczy SS-Galizien - nawet jesli rzeczywiscie sa
      > calkowicie winni zbrodni w Hucie Pieniackiej i kilku innych
      > miejscach, to teznie podpada to pod ludobojstwo.

      Mógłbyś to jakoś uzasadnić????
      Bo, moim zdaniem, wszystkie te zbrodnie spełniają definicję
      ludobójstwa. A propos, termin ludobójstwa wprowadził do prawa
      międzynarodowego polski prawnik Rafał Lemkin, absolwent Wydziału
      Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie
      pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Lemkin
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: definicja ludobojstwa 04.10.07, 12:25
        > pisz_pan_na_berdyczow napisał:
        > Mógłbyś to jakoś uzasadnić????
        > Bo, moim zdaniem, wszystkie te zbrodnie spełniają definicję
        > ludobójstwa. A propos, termin ludobójstwa wprowadził do prawa
        > międzynarodowego polski prawnik Rafał Lemkin, absolwent Wydziału
        > Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie
        > pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Lemkin

        Zgadza sie. Bo na przyklad taki termin jak masowe zabojstwo czy
        wielokrotne zabojstwo (manslaughter) istnial juz duzo wczesniej.
        Ludobojstwo (genocide) to stosunkowo nowy termin na oznaczenie
        zabojstw (lub innych dzialan) prowadzonych Z ZAMIAREM WYNISZCZENIA
        danej gupy narodowej lub etnicznej.
        • liberum_veto Re: definicja ludobojstwa 04.10.07, 17:16
          Nie bardzo rozumiem twój tok rozumowania. Przytaczasz definicję
          ludobójstwa z konwencji ONZ:
          "ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w
          zamiarze ZNISZCZENIA W CAŁOŚCI LUB W CZĘŚCI grup narodowych,
          etnicznych, rasowych lub religijnych"
          www.preventgenocide.org/pl/konwencja.htm
          Mord na przypadkowych i niewinnych ludziach, popełniony tylko
          dlatego, że są oni Polakami, Ukraińcami, Żydami, Cyganami,
          prawosławnymi, muzułmanami etc. spełnia definicję ludobójstwa. Nawet
          jeśli ma to miejsce w jakiejś małej i zapadłej wiosce podkarpackiej,
          stanowi to akt ludobójstwa - zbrodni przeciwko ludzkości.
          Niezależnie od okoliczności.
            • liberum_veto zbrodnia ludobójstwa w Hucie Pieniackiej 06.10.07, 13:15
              Nie wydaje mi się, aby taka pojedyncza zbrodnia w pubie spełniała
              definicję ludobójstwa. Z całą pewnością spełnia ją jednak mord
              popełniony przez SS Galizien w Hucie Pieniackiej, co
              zakwestionowałeś w swoim pierwszym poście. IPN sądzi inaczej.
              Ustalenia wynikające ze śledztwa w sprawie zbrodni ludobójstwa
              funkcjonariuszy SS "GALIZIEN" i nacjonalistów ukraińskich na
              Polakach w Hucie Pieniackiej 28 lutego 1944 roku.
              www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=24&id=1304&poz=4
              Po ostrzelaniu wsi do Huty Pieniackiej wkroczyli żołnierze SS
              Galizien i grupy cywilów narodowości ukraińskiej. Strzelali do
              mieszkańców, którzy próbowali uciekać. Dowodził nimi oficer
              niemiecki w stopniu kapitana. Pozostałych mieszkańców wyprowadzono z
              domów i grupami doprowadzono do kościoła. Odbywało się to w bardzo
              brutalny sposób, np.: siedemdziesięcioletniej Rozalii Sołtys
              bagnetem rozpruto brzuch, innej kobiecie wyrwano z objęć noworodka i
              rzucono nim o mur, zastrzelono rodzącą kobietę. Spośród
              doprowadzonych do kościoła osób około dwudziestu udało się ukryć w
              piwnicy oraz na wieży kościelnej. One przeżyły. W kościele, gdy
              rozeszła się wieś, że jest zaminowany i zostanie wysadzony w
              powietrze, działy się dantejskie sceny. Ludzie chcieli wydostać się
              na zewnątrz, w obłędnym strachu, nie panując nad swoim zachowaniem.
              Kościół jednak był chroniony bardzo solidnymi drzwiami.
              Do kościoła wciąż doprowadzano kolejnych ludzi, inni ginęli na
              terenie wsi. Każdy dom i zabudowanie gospodarcze, po wcześniejszym
              ostrzelaniu, były plądrowane i grabione przez przybyłych razem z
              oddziałem SS Galizien cywilnych Ukraińców, którzy zabierali wszelkie
              przedstawiające jakąkolwiek wartość przedmioty, żywność, bydło,
              drób, trzodę chlewną itp. Zrabowany dobytek ładowano na podwody,
              zorganizowane przez oddział dywizji w drodze do Huty Pieniackiej z
              Ukraińców, mieszkańców wsi położonych na trasie jego pochodu.
              Kazimierza Wojciechowskiego, dowódcę samoobrony wsi, doprowadzony na
              plac przed kościołem oblano płynem łatwopalnym i żywcem spalono.
              Wcześniej zbrodniarze z SS Galizien zamordowali w mieszkaniu jego
              żonę i córkę oraz trzy ukrywające się u nich Żydówki.
              W godzinach popołudniowych rozpoczęto wyprowadzać z kościoła
              kilkudziesięcioosobowe grupy, które kierowano do stodół i
              drewnianych zabudowań gospodarczych. Po wpędzeniu do nich ludzi,
              obiekty te ostrzeliwano z broni maszynowej, a następnie po oblaniu
              płynem łatwopalnym podpalono. W tej sytuacji "szczęśliwy" los
              spotkał tych, którzy zginęli od kul, większość bowiem uwięzionych
              spłonęła żywcem. Do podejmujących próby ucieczki z drewnianych
              zabudowań, w których gromadzono doprowadzanych z kościoła ludzi,
              strzelano z broni palnej i tylko niektórym udało się ujść z życiem.
              Jeden ze świadków, który w tym czasie liczył 23 lata, w czasie
              pacyfikacji zdołał się ukryć na skraju wsi. Zagrzebany w śniegu,
              przez cały dzień obserwował przebieg akcji. Widział płonące
              zabudowania, mordowanie swych współziomków. Przez cały czas
              dochodziły do niego odgłosy strzelaniny i przerażające krzyki żywcem
              palonych ludzi. Sam w tragedii utracił matkę i siostrę. Innemu
              świadkowi, który miał wtedy 17 lat, udało się wraz ze starszym
              bratem uciec do lasu i tam przeczekać pacyfikację. Uratowali życie,
              ale we wsi zginęli wtedy ich rodzice, dwóch młodszych braci i
              siostra.
              Jeden z żołnierzy samoobrony, jeszcze przed rozpoczęciem akcji
              pacyfikacyjnej, w towarzystwie kilku kolegów opuścił wieś i ukrył w
              lesie w odległości około 2 kilometrów od Huty Pieniackiej, ale i tam
              dochodziły do niego towarzyszące masakrze odgłosy. Wieczorem, gdy
              znalazł się u swej siostry w Hucie Wierchobuskiej, dowiedział się od
              niej, że w czasie pacyfikacji zginęli rodzice i jej mąż, natomiast
              brat Józef, ciężko ranny pozostał w kryjówce na terenie wsi. W nocy
              udał się do Huty Pieniackiej, odnalazł ciężko rannego i poparzonego
              brata, którego wprawdzie zdołano dowieźć do szpitala w Złoczowie,
              ale tam następnego dnia zmarł.
              Akcja pacyfikacyjna w Hucie Pieniackiej, której przebieg obserwowany
              był jeszcze (jak zeznają świadkowie) z powietrza przez niemiecki
              samolot zwiadowczy. Zakończyła się około godziny 17., gdy pijani
              sprawcy ze zrabowanym dobytkiem, śpiewając opuścili wieś.
              Huta Pieniacka pozostała martwa z dogasającymi pogorzeliskami.
              Oprócz czterech zabudowań położonych na obrzeżu wsi w przysiółku
              zwanym Helena, kościoła i szkoły, wszystkie zabudowania zostały
              spalone. Z ukryć powychodzili nieliczni, którym udało się przeżyć,
              ale na noc opuścili wieś, szukając schronienia w Hucie
              Wierchobuskiej, Złoczowie i innych okolicznych miejscowościach.
                • liberum_veto Re: zbrodnia ludobójstwa w Hucie Pieniackiej 07.10.07, 07:46
                  Celem działania SS Galizien było wyniszczenie wszystkich Polaków w
                  Hucie Pieniackiej. I to już w zupełności wyczerpuje definicję
                  ludobójstwa. Tak też zakwalifikował to IPN. Zwróć uwagę na tytuł
                  dokumentu, którego fragmenty cytowałem
                  www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=24&id=1304&poz=4
                  Ustalenia wynikające ze śledztwa w sprawie ZBRODNI LUDOBÓJSTWA
                  funkcjonariuszy SS "GALIZIEN" i nacjonalistów ukraińskich na
                  Polakach w Hucie Pieniackiej 28 lutego 1944 roku.
                  • pisz_pan_na_berdyczow Re: zbrodnia ludobójstwa w Hucie Pieniackiej 07.10.07, 14:50
                    Nawet jesli przedstawione fakty sa w 100% prawdziwe, to nie ma
                    zadnego dowodu na to, ze celem akcji byla likwidacja ludnosci
                    polskiej ani w calej Galicji ani nawet w Hucie Pieniackiej. Zwykla
                    akcja w miejscu stacjonowania oddzialu partyzantki sowieckiej, ktora
                    niestety przerodzila sie w krwawa jatke. Mozna nazwac to zbrodnia
                    wojenna, ale nie ludobojstwem. Prawnicy IPN po prostu sie myla.
                    • liberum_veto Re: zbrodnia ludobójstwa w Hucie Pieniackiej 08.10.07, 20:57
                      Ktoś tu się na pewno myli, ale niekoniecznie IPN - instytucja
                      wyspecjalizowana w ściganiu zbrodni przeciwko narodowi polskiemu.
                      Zbrodnia w Hucie Pieniackiej bardzo przypomina mord w Jedwabnem,
                      który też został przez IPN uznany za zbrodnię ludobójstwa. Tam też
                      spędzano ludzi do stodoły, którą następnie podpalono. I proszę mi tu
                      nie majaczyć, że to normalne "działania bojowe" SS Galizien. Oni nie
                      przyszli do Huty Pieniackiej walczyć, ale wymordować całą wieś. A to
                      wyczerpuje definicję ludobójstwa według konwencji ONZ. Nie trzeba
                      wcale chcieć wymordować od razu cały naród we wszechświecie.
                      Wystarczy, że celem działania jest wymordowanie Polaków z Huty
                      Pieniackiej, Żydów z Jedwabnego czy Muzułmanów ze Srebrenicy.

                      Kilka przykładów rzekomych "działań bojowych" zbrodniarzy ukraińskich
                      - Strzelali do mieszkańców, którzy próbowali uciekać.
                      - siedemdziesięcioletniej Rozalii Sołtys bagnetem rozpruto brzuch,
                      - innej kobiecie wyrwano z objęć noworodka i rzucono nim o mur,
                      - zastrzelono rodzącą kobietę.
                      - W godzinach popołudniowych rozpoczęto wyprowadzać z kościoła
                      kilkudziesięcioosobowe grupy, które kierowano do stodół i
                      drewnianych zabudowań gospodarczych. Po wpędzeniu do nich ludzi,
                      obiekty te ostrzeliwano z broni maszynowej, a następnie po oblaniu
                      płynem łatwopalnym podpalono.
                      www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=24&id=1304&poz=4
                      • wianuszek_kresowy Re: zbrodnia ludobójstwa w Hucie Pieniackiej 08.10.07, 21:25
                        Ale zanim zaczeli mordowac musieli powalczyc, zdaje sie, ze straty
                        jakies poniesli, za pierwszym razem dwoch zabitych i jakichs
                        rannych, a i w dniu kiedy przyszli ostatecznie rozprawic sie z
                        wioska mieli zabitego o ciezko rannych, czyli byl element walki..
                        Odnosnie Jedwabnego chyba raczej strat strona polska nie poniosla.
                        Pawlokoma, Zawadka Morochowska tu akcje tez odbyly sie bez strat
                        polskich i nie mozna tu nawet mowic o walce, byl to akt wymierzony
                        przeciw ludnosci cywilnej.
                        • liberum_veto Re: zbrodnia ludobójstwa w Hucie Pieniackiej 11.10.07, 07:32
                          Ano "walczyli" ze staruszkami, rodzącymi kobietami i noworodkami.
                          Taki to już waleczny i bohaterski naród.
                          Twoim zdaniem, jeśli gwałcona kobieta się broniła, np. drapała,
                          gryzła i kopała bandziora albo wydrapała mu w ramach samoobrony oko,
                          to ten gwałt jest jakby usprawiedliwiony?
                          W przeciwieństwie do przypadku, kiedy kobieta nie broniła się wcale?
                          Wtedy to jest dopiero prawdziwy gwałt, zasługujący na szczególne
                          słowa odrazy i potępienia. Tylko że powstaje pytanie, czy można
                          wtedy w ogóle mówić o gwałcie?
                  • pisz_pan_na_berdyczow cudzoziemskie oddzialy Waffen-SS 07.10.07, 15:14
                    pl.wikipedia.org/wiki/Waffen-SS/.../
                    Pochodzenie cudzoziemskich żołnierzy Waffen-SS
                    Kraj pochodzenia Liczba Jednostki Narodowość
                    Albania 3000 21 DGór Albańczycy
                    Belgia 23 000 5 DPanc, 27 DGrenPanc
                    Flamandowie
                    15 000 5 DPanc,
                    28 DGrenPanc Walończycy
                    Wielka Brytania 50 Wolny Korpus Brytyjski Brytyjczycy
                    Bułgaria 200-1000 (?) Panzer-Zerstörerbrigade bułgarski Bułgarzy
                    Chorwacja 30 000 7 DGór, 13DGór, 23 DGór Chorwaci, Bośniacy
                    Dania 10 000 Freikorps Danmark, 5 DPanc, 11 DGrenPanc Duńczycy
                    Indie 3500 Wolny Legion Hinduski Hindusi
                    Estonia 20 000 20 DGren Estończycy
                    Finlandia 1000 Fiński Batalion Ochotniczy Finowie
                    Węgry 15 000 (?) 22 DKaw, 25 DGren, 26 DGren Węgrzy
                    Łotwa 39 000 15 DGren, 19 DGren Łotysze
                    Holandia 50 000 5 DPanc, 23 DGrenPanc, 34 DGren Holendrzy
                    Norwegia 6000 Ochotniczy Legion Norweski, 5 DPanc, 11 DGrenPanc
                    Norwegowie
                    Francja 8000 33 DGren Francuzi
                    Włochy 20 000 29 DGren Włosi
                    Ukraina (Galicja) 25 000 14 DGren Ukraińcy
                    ZSRR 12 000 29 DGren, 30 DGren Rosjanie, Białorusini
                    40 000 -
                    50 000 (?) XV Kozacki Korpus Kawalerii SS Kozacy
                    8000 1 Tatarska Brygada Górska SS, Wschodnioturecki Związek Bojowy
                    Waffen-SS Tatarzy, Azerowie, Turkmeni, Kirgizi, Uzbecy
                    Rumunia 3000 103 pułk niszczycieli czołgów Rumuni
                    Serbia 15 000 7 DGór, 21 DGór, Serbski Legion Ochotniczy Serbowie,
                    Albańczycy
                    Hiszpania 1000 101 hiszpańska kompania ochotnicza SS, 3 kompania 1
                    batalionu 28DGrenPanc Hiszpanie
                    Szwecja 100-130 5 DPanc, 11DGrenPanc Szwedzi
                    Szwajcaria 700-800 5 DPanc, 11DGrenPanc niemieckojęzyczni Szwajcarzy

                    Oprócz tego w Waffen-SS służyli w niewielkiej liczbie: Słoweńcy,
                    Grecy, Czesi, Litwini, Słowacy oraz Luksemburczycy.
                    • pisz_pan_na_berdyczow zaciemnianie ludobojstwa OUN-B przez Polakow 08.10.07, 12:33
                      Padaly tu argumenty o probach wybielania ludobojstwa OUN-B przez
                      Ukraincow, poprzez "wyciaganie" roznych polskich zbrodni,
                      faktycznych i wydumanych.
                      Ale...moim zdaniem...wiecej dla zaciemnienia sprawy...robia
                      Polacy...takze ci z tej listy! Sugeruja, ze kazdy kto w okresie II
                      wojny swiatowej i zaraz po niej walczyl o Ukraine byl rezunem i
                      ludobojca...Takie przedstawianie sprawy:
                      -po pierwsze jest nieprawda
                      -po drugie jest to podejscie antyukrainskie (jesli ktos mowi przy
                      tym, ze lubi Ukraincow, to chyba raczej lubi moskali, zamieszkalych
                      na Ukrainie....)
                      -a przede wszystkim w ten wlasnie sposob rozmydla sie wszelkiego
                      rodzaju odpowiedzialnosc za rzeczywiste ludobojstwo, dokonane z
                      inicjatywy OUN-B w latach 1943-1944.
                      Tej zbrodni nie mozna wrzucac do jednego worka z zadnymi innymi
                      zbrodniami, ktore mialy miejsce w zwiazku z konfliktem polsko-
                      ukrainskim. Roznica jest nie tylko ilosciowa - kilkadziesiat tysiecy
                      cywili, zamordowanych w ciagu roku...ale dotyczy takze charakteru
                      zbrodni - ewidentnego ludobostwa.
                      Oczywiscie kazde odebrane zycie to tragedia, ale likwidacja calych
                      grup narodowych czy etnicznych jest czyms szczegolnie podlym i
                      obrzydliwym.
                      • mat120 Re: zaciemnianie ludobojstwa OUN-B przez Polakow 08.10.07, 21:23
                        Panie Berdyczów,
                        Wśród członków niemieckiego SS, NSDAP czy też Gestapo też zdarzali
                        się porządni ludzie. Choćby Grass. Nie stanowi to jednak przeszkody
                        do uznawania tych organizacji za zbrodnicze i przestępcze. Podobnie
                        jest z przedmiotowymi organizacjami ukraińskimi. I nie jest to żadne
                        antyukraińskie stanowisko, zważywszy że kwestia dotyczy wyłącznie
                        niewielkiej grupy Ukrainców galicyjskich a nie wszystkich Ukraińców.
                        Zgodzisz się chyba z tym, że "walka" ta polegała głównie na
                        mordowaniu i terroryzowaniu ludności cywilnej a także nieco później,
                        na mordowaniu administracji sowieckiej, składającej się zresztą
                        w przeważającej części z samych Uraińców. Jeśli krytykę
                        takiej "walki" chcesz nazywać postawą antyukraińską to Twoja sprawa.
                        • pisz_pan_na_berdyczow Re: zaciemnianie ludobojstwa OUN-B przez Polakow 09.10.07, 11:18
                          mat120 napisał:

                          > Panie Berdyczów,
                          > Wśród członków niemieckiego SS, NSDAP czy też Gestapo też zdarzali
                          > się porządni ludzie.

                          Hmm...analogie sie tu przydadza...ale bardziej pasowaloby tu
                          porownanie np do lotewskiego czy estonskiego Waffen-SS. Co sadzisz
                          na ten temat? Czy uwazasz ich za nazistow czy za pragmatykow
                          walczacych o wolnosc swoich krajow? A moze za ludobojcow?

                          Choćby Grass. Nie stanowi to jednak przeszkody
                          > do uznawania tych organizacji za zbrodnicze i przestępcze.
                          Podobnie
                          > jest z przedmiotowymi organizacjami ukraińskimi. I nie jest to
                          żadne
                          > antyukraińskie stanowisko, zważywszy że kwestia dotyczy wyłącznie
                          > niewielkiej grupy Ukrainców galicyjskich a nie wszystkich
                          Ukraińców.
                          > Zgodzisz się chyba z tym, że "walka" ta polegała głównie na
                          > mordowaniu i terroryzowaniu ludności cywilnej a także nieco
                          później,
                          > na mordowaniu administracji sowieckiej, składającej się zresztą
                          > w przeważającej części z samych Uraińców. Jeśli krytykę
                          > takiej "walki" chcesz nazywać postawą antyukraińską to Twoja
                          sprawa.
                          • mat120 Re: zaciemnianie ludobojstwa OUN-B przez Polakow 10.10.07, 19:32
                            Panie Berdyczów. Czy sądzisz, ze esesmani łotewscy i estońscy
                            walczyli o coś innego niż holenderscy, duńscy, francuscy, ukraińscy
                            czy norwescy? Wszędzie gdzie takie jednostki powstały miały mniejsze
                            czy tez większe oparcie w rodzimym faszyźmie, dodajmy faszyźmie
                            identyfikującym się z wodzem III Rzeszy. I to jego cele esesmańskie
                            formacje, niezależnie od narodowości realizowały. Chyba co do tego
                            wątpliwości być nie może.
                            Dziś cywilizacja zachodnia brzydzi się nimi; a turańska dorabia im
                            post fatum niepodległościową gębę i stawia na pomniki a nawet ma
                            nadzieję, że już tylko w nielicznych szkołach są potępiani.
                            Poniżej podaję Ci treść przysięgi „żołnierzy” SS Galizien,,
                            wypowiedź Waechtera, oraz wypowiedzi samych
                            esesmanów. Nie sądzę aby w jakimkolwiek innym kraju wyglądało to
                            inaczej.


                            „Tą świętą przysięgą przyrzekam Bogu, że w walce przeciw
                            bolszewizmowi bez zastrzeżeń służyć będę Naczelnemu Dowódcy
                            Niemieckich Sił Zbrojnych Adolfowi Hitlerowi i jako dobry żołnierz
                            każdego czasu gotowy będę za tę przysięgę oddać swe życie”

                            „O. Waechter – Skoro dziś złożyliście przysięgę na wierność Adolfowi
                            Hitlerowi, to jesteście teraz haliccy ochotnicy potrójnie wobec
                            niego zobowiązani. Po pierwsze, jako wobec Fuehrera I Naczelnego
                            Wodza Niemieckich sił Zbrojnych, po drugie jesteście zobowiązani
                            wobec Adolfa Hitlera jako Fuehrera Rzeszy, po trzecie jesteście
                            zobowiązani wobec Adolfa Hitlera jako Fuehrera całej Europy.”

                            Lwiwski Wisti – Lwów nr 26 z 13.11.1943r. – tak „żołnierze” SS
                            mówili reporterowi:” .. od dziś jesteśmy żołnierzami Fuehrera,
                            wszyscy bardzo oczekiwaliśmy tego dnia.”.

                        • pisz_pan_na_berdyczow Re: zaciemnianie ludobojstwa OUN-B przez Polakow 09.10.07, 11:22
                          mat120 napisał:

                          > Zgodzisz się chyba z tym, że "walka" ta polegała głównie na
                          > mordowaniu i terroryzowaniu ludności cywilnej a także nieco
                          później,
                          > na mordowaniu administracji sowieckiej, składającej się zresztą
                          > w przeważającej części z samych Uraińców.

                          Michael Collins tez zabijal glownie Irlandczykow pracujacych dla
                          brytyjskiej administracji - z pozytywnym rezultatem. Malenka
                          Irlandia rzucila na kolana imperium brytyjskie...
    • liberum_veto ludobojstwo - zbrodnia oddziału "Burego" 12.10.07, 07:28
      Kolejny przykład rażącej "pomyłki" IPN. Za zbrodnię ludobójstwa
      uznano zamordowanie 30 białoruskich furmanów przez oddział NZW PAS
      dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa ps. "Bury". Do przemyślenia
      panu "pisz_pan_na_berdyczow", wybitnemu "ekspertowi" w dziedzinie
      definicji ludobójstwa
      www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=245&id=808&search=150150
      Dokonane zabójstwa furmanów, jak i skierowane ataki przeciwko
      mieszkańcom wsi były wymierzone w osoby cywilne, które realnie nie
      stanowiły zagrożenia dla oddziału. Brak jest danych, że osoby, które
      straciły życie działały w strukturach państwa komunistycznego, a ich
      działanie było wymierzone w rozbicie tej organizacji podziemnej.
      Mówienie o ewentualnym zagrożeniu jest zatem twierdzeniem czysto
      hipotetycznym i nie pozwalało na podjęcie działań zmierzających do
      ich fizycznej eliminacji. Nie może zmienić takiego stanowiska
      przyjęcie tezy, że wydarzenia te miały miejsce w wyjątkowym okresie,
      w którym dla wielu życie ludzkie nie miało znaczenia, że
      okrucieństwa niedawno zakończonej wojny wypaczyły psychikę wielu
      ludzi. Nigdy nie może to jednak determinować lub usprawiedliwiać
      takich działań w świetle podstawowych, a zarazem nadrzędnych norm
      prawnych, norm które za najważniejszy cel stawiają ochronę
      najważniejszego dobra jakim jest życie ludzkie. Spośród wszystkich
      wymienionych powyżej motywów, które determinowały działania „Burego”
      i części jego podwładnych, czynnikiem łączącym było skierowanie
      działania przeciwko określonej grupie osób, które łączyła więź
      oparta na wyznaniu prawosławnym i związanym z tym określaniu
      przynależności tej grupy osób do narodowości białoruskiej.
      Reasumując zabójstwa, i usiłowania zabójstwa tych osób należy
      rozpatrywać jako zmierzające do wyniszczenia części tej grupy
      narodowej i religijnej, a zatem należące do zbrodni ludobójstwa,
      wchodzących do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości.

      Nie kwestionując idei walki o niepodległość Polski prowadzonej przez
      organizacje sprzeciwiające się narzuconej władzy, do których należy
      zaliczyć Narodowe Zjednoczenie Wojskowe należy stanowczo stwierdzić,
      iż zabójstwa furmanów i pacyfikacji wsi w styczniu i lutym 1946 r.
      nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi
      znamiona ludobójstwa. W żadnym też wypadku nie można tego co się
      zdarzyło, usprawiedliwiać walką o niepodległy byt Państwa Polskiego.
      Wręcz przeciwnie akcje „Burego” przeprowadzone wobec mieszkańców
      podlaskich wsi, wspomagały komunistyczny aparat władzy i to przede
      wszystkim poprzez obniżenie prestiżu organizacji podziemnych,
      dostarczenie argumentów propagandowych o bandytyzmie oddziałów
      partyzanckich. Bez wątpienia też wspomagała realizację umowy
      rządowej o przesiedleniu z Polski osób pochodzenia białoruskiego. Co
      prawda można uznawać, że akcja przesiedleńcza realizowała hasło
      narodowe „Polski dla Polaków” ale w tym okresie sprzyjała bardziej
      dążeniom polskich i radzieckich komunistycznych organów państwowych.
      Działania pacyfikacyjne przeprowadzone przez „Burego” w żadnym
      wypadku nie sprzyjały poprawnie stosunków narodowych polsko –
      białoruskich i zrozumienia walki polskiego podziemia o niepodległość
      Polski. Przeciwnie tworzyły często nieprzejednanych wrogów lub też
      rodziły zwolenników dążeń oderwania Białostocczyzny od Polski. Żadna
      zatem okoliczność nie pozwala na uznanie tego co się stało za
      słuszne.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: ludobojstwo - zbrodnia oddziału "Burego" 12.10.07, 12:28
        liberum_veto napisał:

        > Kolejny przykład rażącej "pomyłki" IPN. Za zbrodnię ludobójstwa
        > uznano zamordowanie 30 białoruskich furmanów przez oddział NZW PAS
        > dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa ps. "Bury". Do przemyślenia
        > panu "pisz_pan_na_berdyczow", wybitnemu "ekspertowi" w dziedzinie
        > definicji ludobójstwa

        Przemyslalem. i jestem pewien, nawet bez wnikania w szczegoly, ze z
        ludobojstwem nic to wspolnego nie mialo. Prokuratorzy IPN to
        ignoranci...lub cos gorszego...
        • liberum_veto Re: ludobojstwo - zbrodnia oddziału "Burego" 13.10.07, 06:23
          Tak to już w Polsce jest, że na tematy fachowe wypowiadają się
          często kompletni ignoranci smile
          Śledztwa IPN prowadzone są przez zawodowych prawników, prokuratorów
          powołanych przez Prokuratora Generalnego. Działających na podstawie
          ustawy o IPN oraz ogólnie obowiązujących reguł postępowania karnego
          bap-psp.lex.pl/serwis/du/1998/1016.htm
            • liberum_veto Re: A dla mnie prokuratorzy IPN to [...] 14.10.07, 07:52
              W dniu 19 grudnia 2005 r. Klaudiusz Wesołek wysłał e-mail do
              Ministerstwa Sprawiedliwości: Składam serdeczne kondolencje z powodu
              śmierci p. Ministra Ziobro. O jego śmierci wnioskuję z tego, że już
              ponad miesiąc nie odpowiada na moje pismo. Czynię tak wzorem
              hrabiego Dzieduszyckiego, który uważał, że tylko śmierć
              usprawiedliwia nie odpisywanie na listy
              --
              Dobre smile
              Nie ma już, panie, prawa i sprawiedliwości na tym świecie smile
            • mat120 Re: A dla mnie prokuratorzy IPN to zwykle KURWY 14.10.07, 11:53
              W dniu 8 marca 2005 r. "Dziennik Bałtycki" podał, że w dniu 7 marca
              2005 r. został zatrzymany Klaudiusz Wesołek za zaatakowanie ASR
              Radosława Wyrwasa: Klaudiusz W. wszedł wczoraj na salę rozpraw Sądu
              Grodzkiego [powinno być: Sądu Rejonowego] w Gdyni. Spojrzał na
              sędziego i zapytał: - Czy asesor Wyrwas? Gdy padła odpowiedź
              twierdząca, wyjął spod długiego płaszcza pas i zaczął bić Radosława
              Wyrwasa. W dniu 9 marca 2005 r. w tejże gazecie podano, że wobec K.
              Wesołka Sąd Rejonowy zastosował dozór policyjny. Przy czym
              przytoczono wypowiedź rzecznika Policji w Gdyni: Klaudiusz W.
              powiedział nam, że sędziemu wymierzył karę chłosty.

              Niezłe. Gratuluję. Może to jest sposób na sprawiedliwość.

            • mat120 Re: A dla mnie prokuratorzy IPN to zwykle KURWY 14.10.07, 11:58
              E-mailem z 18 stycznia 2006 r. na listę dyskusyjną Intermarium
              Klaudiusz Wesołek poinformował [w tekscie uzupełniono polskie znaki
              diakrytyczne - przyp. RN]: Niestety ani minister Ziobro, ani żaden
              urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości nie zajął się tą sprawą, a mój
              wniosek przesłano do... prokuratorów IPN, którzy zaskarżone przeze
              mnie postanowienia wydali... No nie chcę już nadmiernie epatować
              moją sprawą... chcę tylko powiedzieć, że ta sprawa jest dla mnie
              jakby "papierkiem lakmusowym" dzisiejszych zmian... A ten "papierek
              lakmusowy" mówi mi tak: Nowy minister sprawiedliwości. Nowy szef
              IPN. Nowy premier. Nowy prezydent. STARE G[...].


              Parę lat temu skargę złożoną na komendanta powiatowego policji
              komendant wojewódzki skierował do rozpatrzenia ... zastępcy tegoż
              komendatna powiatowego. Szkoda, że nie pomyślałem wtedy o ... pasie.
              • liberum_veto Re: A dla mnie prokuratorzy IPN to [...] 15.10.07, 17:30
                mat120 napisał:

                > Parę lat temu skargę złożoną na komendanta powiatowego policji
                > komendant wojewódzki skierował do rozpatrzenia ... zastępcy tegoż
                > komendatna powiatowego. Szkoda, że nie pomyślałem wtedy o ...
                pasie.

                Szczerze odradzałbym taką formę "wymierzania sprawiedliwości", a już
                zwłaszcza funkcjonariuszom policji czy innych służb państwowych.
                Przykład kolegi nie jest tu zresztą zachęcający. Mógłbyś co najwyżej
                liczyć na wyrok w zawiasach, bo już na pewno nie na azyl polityczny
                w Norwegii. Może jeszcze na Białorusi... wink
    • antykomuch11 Re: definicja ludobojstwa 28.10.07, 22:12
      pisz_pan_na_berdyczow napisał:

      > Natomiast, jesli chodzi o AK i NSZ, to nawet jesli ich
      > odpowiedzialnosc za zbrodnie w Pawlokomie, Wierzchowinach itp jest
      > faktem, to zbrodeni te pod ludobojstwo nie podpadaja.

      Ja _ciagle i zawsze_ bede jednak protestowal.
      Nie obciazajmy AK (czyli scentralizowanej dowodczo armmi podziemnej)
      rzeczami na ktore nie miala ona juz wplywu.
      AK zostalo rozwiazane:
      19 stycznia 1945
      Tym samym skonczylo sie dowodztwo i nadzor nad jej oddzialami.
      Rozkaz o rozwiazaniu:
      "
      Żołnierze Armii Krajowej!
      Daję Wam ostatni rozkaz.
      Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej
      niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą.
      Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego
      Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie
      owódcą. W przekonaniu, że rozkaz ten spełnicie, że zostaniecie na
      zawsze wierni tylko Polsce oraz by Wam ułatwić dalszą pracę -
      z upoważnienia Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwalniam
      Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi AK.
      W imieniu służby dziękuję Wam za dotychczasową ofiarną pracę.
      Wierzę głęboko, że zwycięży nasza Święta Sprawa, że spotkamy się w
      prawdziwej wolnej i demokratycznej Polsce.
      Niech żyje Wolna, Niepodległa, Szczęśliwa Polska.\
      Dowódca Sił Zbrojnych w Kraju
      Niedźwiadek
      Gen. Bryg.
      "

      27 i 28 marca 45 NKWD aresztowalo dowodztwo AK wiec nawet
      posrednio na dzialania oddzialow AK juz miec wplywu nie moglo.

      Mowmy wiec o samodzielnych oddzialach poAKowskich, mowmy o
      zbrojnym powojennym podziemu polskim np. na podkarpaciu (ktore
      baaardzo czesto mialo podloze rabunkowe a nie 'ideowe'
      o czym sie czesto zapomina) ale nie
      obciazajmy AK za rzeczy za ktore w samym AK grozila
      zwyczajna kulka w leb (w samym AK - do czasu rozwiazania byly
      specjalne oddzialy 'cyngli' wymierzajacych wyroki dowodztwa AK
      za przestepstwa i zbrodnie (szczegolnie na ludnosci cywilnej)
      zdrade itp - z reguly byly to wyroki smierci).
      • wielki_wuj wierzchowiny 26.11.07, 12:22
        Wierzchowiny to nie AK/WiN tylko bandycka NSZ. Zresztą mordowali tam
        nie tylko Ukraińców, Polaków też, ot partyzanci sobie popili i
        postanowili się zabawić. Co to "wojsko" było warte, pokazała bitwa w
        Hucie, kiedy NKWD ich dorwało akurat na popijawie.
        A tak przy okazji, to mozna coś więcej na temat prokomunistycznego
        nastawienia mieszkańców wierzchowin? Bo pytałem pracownika IPN o
        nazwiska jakichs działaczy AL czy PPR z tej wsi, ale się nie
        doczekałem.
        Za to na pewno funkcjonowała w Wierzchowinach placówka BCh, więc to
        komunistyczna wieś w całości nie była.
          • wielki_wuj Re: wierzchowiny 27.11.07, 12:25
            pole78 napisał:

            > wielki_wuj napisał:
            >
            > > bandycka NSZ
            >
            >
            > dlaczego, przecież to była chyba jedyna organizacja która nie
            nosiła w sobie
            > "genów samobójczych"

            A czym, jeżeli nie forma samobójstwa było zabójsctwo Klukowskiego?
            Kasowanie własnych przywódców to tylko sie w PPR i NSZ zdarzało.
            Warci jedni drugich.
            Tylko, że PPR/GL/AL to oprócz tego jeszcze z Niemcami sie biło.
            Zasługi NSz są na tym polu duzo mniejsze.
            • pole78 Re: wierzchowiny 27.11.07, 21:20
              wielki_wuj napisał:

              > A czym, jeżeli nie forma samobójstwa było zabójsctwo Klukowskiego?
              Co ty wypisujesz, jeszcze to jakieś dziecko przeczyta i uwierzy.

              > Kasowanie własnych przywódców to tylko sie w PPR i NSZ zdarzało.
              Nie mam takiej wiedzy jak ty.

              > Warci jedni drugich.
              Jak to sprawdziłeś ?

              > Tylko, że PPR/GL/AL to oprócz tego jeszcze z Niemcami sie biło.
              I chwała im za to !

              > Zasługi NSz są na tym polu duzo mniejsze.
              Nie przekonałeś mnie.
              • wielki_wuj Re: wierzchowiny 29.11.07, 15:10
                > wielki_wuj napisał:
                >
                > > A czym, jeżeli nie forma samobójstwa było zabójsctwo
                Klukowskiego?
                > Co ty wypisujesz, jeszcze to jakieś dziecko przeczyta i uwierzy.
                >
                > > Kasowanie własnych przywódców to tylko sie w PPR i NSZ zdarzało.
                > Nie mam takiej wiedzy jak ty.
                Proponuje wbić sobie w google hasło Nakoniecznikoff-Klukowski. W
                Gazecie Czestochowskiej był nawet taki cykl artykułów pt. Śmierć
                komendanta. Frakcja proniemiecka NSZ oskarzyła swojego komendanta o
                komunizm i zastrzeliła go z adiutantem i paroma innymi. A facio
                chciał się z AK scalić.


                >
                > > Warci jedni drugich.
                > Jak to sprawdziłeś ?
                Jeżeli AK i BCh chciały zrobic kuku konkurencji to sie ograniczały
                do okradania sypamtyków. AL i NSZ szły na całość, od razu kula w łeb.



                > > Zasługi NSz są na tym polu duzo mniejsze.
                > Nie przekonałeś mnie.
                Podaj mi prosze jakąs dużą walkę NSz kontra niemcy. Tylko nie Caców,
                gdzie w/g niektórych (bo np. Marcinkowski podaje już prawdzwą liczbę
                zabitych Niemców) NSZtowców zginęło 160 Niemców, natomiast w/g
                niemców ich stratyzamknęły sie liczbą 1 (słownie : jeden)
                • pole78 Re: wierzchowiny 29.11.07, 16:48
                  wielki_wuj napisał:
                  > Proponuje wbić sobie w google hasło Nakoniecznikoff-Klukowski. W
                  > Gazecie Czestochowskiej był nawet taki cykl artykułów pt. Śmierć
                  > komendanta. Frakcja proniemiecka NSZ oskarzyła swojego
                  > komendanta komunizm i zastrzeliła go z adiutantem i paroma
                  > innymi. A facio chciał się z AK scalić.

                  Gazecie Czestochowskiej ? Frakcja proniemiecka NSZ ? wink

                  > Podaj mi prosze jakąs dużą walkę NSz kontra niemcy. Tylko nie
                  Caców,

                  Za zabicie Niemca na rozwałke szło 10 Polaków jeśli nie więcej a i
                  wieś mogła pójść z dymem, czy akcje partyzanckie miały wobec tego
                  jakiś sens ?
                  • wielki_wuj Re: wierzchowiny 30.11.07, 21:54
                    > Gazecie Czestochowskiej ?
                    Ta, taka regionalna gazeta, niejaki Jarosław Kapsa popełnił cykl
                    bofdajże 4 artykułów na ten temat, nawet kiedyś na forum to
                    podawałem. Opierał się na wspominakch członków NSZ obecnie żyjących

                    >Frakcja proniemiecka NSZ ? wink
                    To ci, co nie chcieli się scalić z AK, natomiast bardzo luibili
                    spotkania z Fuchsem z radomskiego gestapo

                    > Za zabicie Niemca na rozwałke szło 10 Polaków jeśli nie więcej a i
                    > wieś mogła pójść z dymem, czy akcje partyzanckie miały wobec tego
                    > jakiś sens ?

                    To jaki zdrajca organizował w kraju AK? Trzeba było siedzieć cicho,
                    kontyngenty oddawać, a najlepiej jeszcze Żydów własnoręcznie odsyłać
                    do Oświęcimia. Bo jak nie, to by się Niemcy wkurzyli i mogliby
                    Polaka zabić.
                    • pole78 Re: wierzchowiny 30.11.07, 22:03
                      wielki_wuj napisał:

                      > Ta, taka regionalna gazeta, niejaki Jarosław Kapsa
                      Kapsa niech się lepiej zajmie czym innym.

                      > To ci, co nie chcieli się scalić z AK,
                      O gustach nie będę dyskutował.

                      > To jaki zdrajca organizował w kraju AK?
                      Może ty mi to powiesz ?
                      • wielki_wuj Re: wierzchowiny 01.12.07, 13:16
                        > > Ta, taka regionalna gazeta, niejaki Jarosław Kapsa
                        > Kapsa niech się lepiej zajmie czym innym.

                        dlaczego? Dotarł do wielu członków NSZ i z nimi na ten temat
                        rozmawiał. dlaczego ich wypowiedzi miał przmilczeć? Bo do koncepcji
                        nie pasuje?

                        > > To ci, co nie chcieli się scalić z AK,
                        > O gustach nie będę dyskutował.
                        To znaczy, że niechęć do AK jest rzeczą pozytywną? W takim razie
                        witam w klubie PPR

                        > > To jaki zdrajca organizował w kraju AK?
                        > Może ty mi to powiesz ?
                        No, skoro walka partyzancka była błedem, to AK musieli organizowac
                        zdrajcy. A dzielni partyzanci z NSZ wykazali sie bohaterstwem, gdy
                        powwstrzymali sie od interwencjio, gdy Niemcy mordowali mieszkańców
                        Skalbmierza. A ci źli bandyci z AK, BCh i AL a dodatkowo dwa
                        sowieckie czołgi poszli bronić ludności cywilnej.
                        Tylko się dziwię, dlaczego NSZ nie wykazało sie włąściwym podejściem
                        i nie poszło zwalczać bandytów z AK, BCh i AL.
        • mat120 Re: wierzchowiny 27.11.07, 20:05
          Sprawa Wierzchowin nie jest taka jednoznaczna. Wielu autorów uważa,
          że oddział NSZ dokonał tam samosądu na mieszkańcach tej wsi za
          donoszenie na partyzantów oraz za ich prokomunistyczne nastawienie.
          Ale; znalazłem kiedyś w necie, interesujacą moim zdaniem wypowiedź.
          Niestety, nie zapisałem autora /internauty/. Oto ta wypowiedź:

          "Wszystko było by ok-gdyby nie....no właśnie Po odzyskaniu przez
          Polskę niepodległości w 1989 roku wydawało się że już wreszcie
          liczne mity i fałszerstwa dokonywane przez cenzurę komunistyczną
          pójdą do lamusa niestety tak nie jest. Wystarczy zobaczyć jak długo
          ciągnie się np. wybujała historyjka o tym jakoby to oddział NSZ mjr
          Mieczysława Pazderskiego ,,Szarego''dokonał mordu na 196 osobach
          narodowości ukraińskiej we wsi Wierzchowiny. Mam taką nadzieje że
          może wreszcie IPN rozwieje kłamstwa rozsiewane przez komunistycznych
          popleczników jakoby to NSZ dokonał tej zbrodni. Bowiem nawet
          pokazowy proces w PR-lu zwany procesem 23 lub procesem
          wierzchowińskim którego członkowie rozbitego oddziału Szarego przez
          grupę pościgową 98 Pułku NKWD wspartych naszymi ubolami zostali
          UNIEWINNIENI. Osobiście miałem zaszczyt w 1999 roku rozmawiać z
          Panem Edmundem Szulakowskim który był na ławie oskarżonych w tamtym
          procesie i opowiedział mi co naprawdę się wydarzyło w dniu 6 czerwca
          1945 roku we wsi Wierzchowiny. W skrócie sytuacja wyglądała tak że
          oddział Szarego wkroczył do tej wsi celem zlikwidowania 17 osób
          którzy zajmowali się szpiclowaniem i współpracą z UB i NKWD na
          niekorzyść ludności polskiej. Wyrok na nich został wykonany po czym
          oddział wyruszył w stronę wsi Huta. Niestety tutaj już zaczyna robić
          robotę nasza ubecja i słynne NKWD w polskich mundurach wchodzą i
          bestialsko mordują mieszkańców. Znane są przecież tzw.,,oddziały
          pozorowane'' które w tamtych latach podszywając się pod oddziały
          partyzantki niepodleglościowej mordowały miejscowe ludności. W
          Wierzchowinach pozostawał jeszcze jeden aspekt mianowicie ubecja
          podejrzewała tutejszą ludność o sympatie upowskie a gdy nadażyła się
          okazja po prostu skorzystali- drugim motywem było oczywiście
          oczernienie NSZ najbardziej znienawidzonej organizacji partyzanckiej
          przez popleczników Moskwy."

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka