mat120
11.11.07, 17:24
Nazwa tej wsi stała się dla wielu pogrobowców ukraińskich
nacjonalistów symbolem "polskiego ludobójstwa" przy pomocy którego
bezwstydnie usiłują relatywizować zbrodnie OUN-UPA. Warto zatem
przyjrzeć sie faktom i odrzucić mity;
Zdzisław Konieczny - BYŁ TAKI CZAS. U źródeł akcji odwetowej w
Pawłokomie. (Wybrane fragmenty) LUDNOŚĆ Wieś Pawłokoma zamieszkiwało
w 1938 roku 273 rzymskokatolików i 898 grekokatolików. Ogółem wioska
miała w tym czasie 1.171 mieszkańców. W małżeństwach mieszanych
zgodnie z Konkordią, dzieci były chrzczone w kościele lub cerkwi.
Zgodnie z zasadą - córki według obrządku matki, a synowie ojca.
Nazwiska mieszkańców Pawłokomy o brzmieniu polskim czy też
ukraińskim nie świadczą o przynależności narodowej. O przynależności
do danej narodowości decydowali rodzice. W latach okupacji
sowieckiej i niemieckiej ludność Pawłokomy uległa zmniejszeniu w
wyniku wywózki na “Sybir" i na przymusowe roboty do Niemiec. Spis
ludności wioski dokonany w styczniu 1945 roku podaje, że wieś
zamieszkiwało 1.101 mieszkańców, w tym 735 Ukraińców i 366 Polaków.
Pawłokoma była siedzibą parafii grekokatolickiej, do której należały
wioski Bartkówka i Sielnica. Przy czym w obu tych wsiach
grekokatolicy stanowili znikomy procent mieszkańców. Polacy w
Pawłokomie należeli do parafii rzymsko -katolickiej w Dylągowej.
POCZĄTKI KONFLIKTU Wieś posiadała cerkiew murowaną, wybudowaną w
1909 roku, dom ludowy - ukraiński, sklep ukraiński,
czytelnię “Proświty", budynek szkolny, ukraińską wytwórnię dachówek.
Przed wybuchem drugiej wojny światowej prowadzono w nim naukę po
polsku i po ukraińsku. Początek konfliktu między Polakami, a
Ukraińcami w Pawłokomie spowodowała parcelacja folwarku przez jego
właściciela A. Skrzyńskiego dokonana po zakończeniu pierwszej wojny
światowej. Z parcelacji skorzystali głównie Polacy zamieszkali w
Pawłokomie, Dylągowej oraz innych wioskach, a tylko nieliczni
Ukraińcy z Pawłokomy co spowodowało zawiść ukraińskich mieszkańców
wsi. Dodatkową przyczyną antagonizującą mieszkańców wsi był udział
Ukraińców z Pawłokomy w wojnie polsko -ukraińskiej 1918 - 1919 roku
oraz działalność UWO (Ukraińskiej Organizacji Wojskowej), a także
wiadomości docierające za pośrednictwem uczniów ukraińskiego
gimnazjum państwowego w Przemyślu i księży grekokatolickich
pracujących w Pawłokomie o “walce" przeciwko państwu polskiemu
prowadzonej przez nacjonalistów ukraińskich. Z Pawłokomy pochodził
też znany działacz ukraińskiej spółdzielczości Andrij Mudryk,
którego rodzina mieszkała we wsi. We wsi działali Ukraińcy,
sympatyzujący lub należący do OUN. W latach II Rzeczypospolitej
nastąpił wzrost świadomości narodowej mieszkańców Pawłokomy zarówno
ukraińskiej jak i polskiej. Ci ostatni dzięki poparciu administracji
uzyskali możliwość utworzenia własnej świetlicy, przeznaczonej dla
miejscowego “Strzelca". Stała się ona centrum polskim, stanowiąc
konkurencję dla jedynej dotychczas świetlicy “Proświty". Powstanie
świetlicy “Strzelca" doprowadziło do wyraźniejszego podziału
narodowościowego i zaostrzenia się konfliktu między Polakami, a
Ukraińcami. DZIAŁALNOŚĆ OUN W latach II Rzeczypospolitej uchodziła
Pawłokoma za wieś stanowiącą najaktywniejsze środowisko nacjonalizmu
ukraińskiego w powiecie brzozowskim, które prowadziło wybitnie
antypolską działalność. Przed wybuchem drugiej wojny światowej we
wsi grupa osób z księdzem grekokatolickim organizowała liczne
uroczystości mające charakter narodowo- religijny i antypolski. Do
najbardziej znanych działaczy nacjonalistycznych należeli księża
grekokatoliccy: Józef Fala, Mirosław Seneta i Wasyl Sawczuk oraz
tacy mieszkańcy wsi jak: Jan Dziwik, Karpa, Piotr Potoczny i
nauczyciel Mikołaj Lewicki. NASILENIE DZIAŁAŃ ANTYPOLSKICH W 1938
roku nastąpiło ożywienie działalności OUN w Pawłokomie. W lutym 1938
roku Starostwo Powiatowe w Brzozowie zawiesiło działalność
czytelni “Proświty" w Pawłokomie za zorganizowanie obchodów -
akademii dla uczczenia śmierci Wasyla Biłasa i Dymitra Daniłyszyna
[1], sławiąc ich jako bohaterów narodowych [2]. Byli oni sprawcami
zabójstwa Ukraińca Tadeusza Hołówki, polityka, posła na sejm
zwolennika porozumienia polsko - ukraińskiego. Został on zabity 28
sierpnia 1931 roku, a sprawcy zostali schwytani i skazani na śmierć.
W marcu 1938 roku na tajnym zebraniu około 40 członków zawieszonej
czytelni “Proświty" - ks. Wasyl Sawczuk wzywał do bojkotu Polaków
oraz nie pracowania ani też kupowania od nich. W październiku 1938
roku odbyły się w Pawłokomie nielegalne zebrania członków OUN, w
których brali udział: ks. M. Seneta, P. Potoczny, Karnas i Naleśnik.
Zebrania miały na celu wykorzystanie młodzieży ukraińskiej do
wystąpień antypolskich. Co wyraziło się m.in. w śpiewaniu
antypolskich piosenek szydzących z Polaków i państwa polskiego oraz
wzywanie Polaków do wynoszenia się za San. W ukraińskie Zielone
Święta w nocy z 12 na 13 czerwca 1938 roku Ukraińcy z Pawłokomy
urządzili religijno narodowe antypolskie manifestacje w postaci
ustawienia krzyża z cierniowymi wieńcami z czerwoną szarfą i
hasłem “Braciom za wolność Ukrainy" - usypywanie mogił i procesje.
Atakowani byli również ci Ukraińcy i te organizacje ukraińskie,
które stały na stanowisku współpracy z polską administracją. Tego
rodzaju działalność nacjonalistów ukraińskich rozbudzała do nich
niechęć Polaków. Działacze OUN głosili, że tylko ona jest jedynym
reprezentantem ludności ukraińskiej. Poglądy te wspierał również
ksiądz grekokatolicki z Pawłokomy. Wystąpienia nacjonalistów
ukraińskich w Pawłokomie, skierowane przeciwko państwu polskiemu jak
też polskim mieszkańcom wsi, spowodowały aresztowania terenowych
przywódców OUN i ich zwolenników. Aresztowano Jana Dziwika, Piotra
Potocznego, Karpę i M. Lewickiego. W wilii M. Lewickiego
organizowano spotkania nacjonalistów ukraińskich z emisariuszami ze
Lwowa, przechowywano broń nielegalnie wydawane gazety i ulotki. Z
tego środowiska wysuwano hasła “Lachiw rizat". Aresztowania udało
się uniknąć miejscowemu księdzu grekokatolickiemu, którego na jakiś
czas przeniesiono do innej parafii. W Pawłokomie występowało
zjawisko identyfikowania się żon - grekokatoliczek z obrządkiem
męża, a zatem dochodziło do polonizacji ich dzieci. Narodowcy
ukraińscy podjęli akcję przeciwdziałania temu. Starali się różnymi
środkami dotrzeć do rodzin mieszanych. W Pawłokomie proponowali
polskim mieszkańcom wsi kupowanie towarów w miejscowym sklepie
ukraińskim po zaniżonej cenie oraz dawano Polakom różne upominki.
Chodziło tu o osłabienie więzi między polskimi mieszkańcami wsi i
pozyskanie rzymskokatolików do zmiany wyznania, a w perspektywie
zmiany narodowości. Nastąpiło tu zderzenie dwu racji. Narastała
wzajemna nieufność i wrogość między polskimi i ukraińskimi
mieszkańcami wsi. Nawet spory sąsiedzkie przybierały często
charakter narodowościowo - religijny. PRZED WYBUCHEM WOJNY
NIEMIECKO - POLSKIEJ Nadzieje ukraińskie na powstanie na Rusi
Zakarpackiej “Autonomicznej Ukrainy Zakarpackiej" w 1938 roku jako
początku budowy, przy pomocy Niemiec hitlerowskich państwa
ukraińskiego rozbudziło nastroje antypolskie wśród Ukraińców w
Pawłokomie. Rychły jednak upadek Autonomicznej Ukrainy Zakarpackiej,
stanowił dla Ukraińców zawód, ale nie pozbawił ich nadzieli na pomoc
Niemców w budowie państwa ukraińskiego.