Gruzja - relacja

IP: *.as.kn.pl 03.01.08, 20:12
www.sfinjak.wroclaw.pl
    • buanitka Re: Gruzja - relacja 04.01.08, 12:52
      Niesamowita opowieść!!! Przeczytałam jednym tchem! Zawsze marzyłam o
      takiej niesamowitej podróży. Gratuluję odwagi i z niecierliwością
      czekam na kolejne relacje.
      Mam tylko jedno pytanko - ile latek ma Wasz "Prosiaczek"? smile
      pozdrawiam z mroźnego Wrocławia wink
      • Gość: Paweł Z. Re: Gruzja - relacja IP: *.as.kn.pl 04.01.08, 19:53
        Dziękuję za uznanie. Prosiaczek 24.01 będzie miał trzy latka. Sporo z nim podróżujemy, mając nadzieję, że nam chłopak wyrośnie na prawdziwego globtrotera. wink
    • irt Re: Gruzja - relacja 12.01.08, 18:44
      Kapitalna opowieść. Podziwiam za odwage i determinacje w podrózowaniu z takim
      maluszkiem. Hmm... z niego to dopiero będzie włóczykij wink za kilka lat.
      Przydałoby sie więcej fotek z tej Gruzji - czuje pewien niedosyt.wink
      • Gość: Paweł Z. Re: Gruzja - relacja IP: *.as.kn.pl 13.01.08, 00:55
        Trochę rozumiem strach rodziców przed podróżowaniem z dzieckiem, ale
        wszystko można sobie zorganizować tak, żeby nie czuć specjalnego
        stresu. Nikt nie każe nikomu jechać do dzikiej malarycznej Afryki i
        można zawsze wykupić ubezpieczenie.
        Zdjęć mam mnóstwo i je na pewno wstawię, ale teraz robię z żoną mały
        re-design jej strony (tak by była bardziej o podróżowaniu i
        kulinariach, a mniej o ziemniaczkach). wink
        • buanitka Re: Gruzja - relacja 13.01.08, 14:29
          Z tym podróżowaniem z dzieckiem popieram smile - nic strasznego. Nasza
          pierwsza podróż odbyła się kiedy córcia miała 10 miesięcy, co prawda
          nie aż tak daleko, do tego samochodem (Krym). Ale to faktycznie -
          kwestia organizacji.
          Chciałam jeszcze napisać o drzewkach ze wstążeczkami. Widzę, że co
          kraj to obyczaj smile Na Krymie prawie przy każdym 'zabytku' można
          spotkać takie drzewko uwiązane nie tylko wstążeczkami, ale także
          reklamówkami, skarpetkami.... (i różnymi śmieciami sad wygląda to
          tragicznie, już nie wspomnę o tym że to niszczy drzewko). I podobno
          celem takiego wiązania, jest coś w rodzaju 'na pamiątkę' i aby tu
          jeszcze wrócić, tak jak rzucanie monetki do fontanny. Pierwsze
          zdjęcie: fotoforum.gazeta.pl/5,2,buanitka.html
          • Gość: Paweł Z. Re: Gruzja - relacja IP: *.as.kn.pl 13.01.08, 20:23
            My też piewszy raz pojechaliśmy, gdy Andrzejek miał 10 miesięcy, ale ponieważ
            był to wyjazd zorganizowany (właśnie z powodu pewnego stresu), więc relacji z
            niego nie ma.
            A co do wstążek, to w Gruzji mniej więcej tak samo - tzn. też zdarzały się
            reklamówki zamiast wstążek.
Pełna wersja