Krym - komentarz do artykułu w GW

IP: 213.17.239.* 17.08.03, 13:56
Przeczytalem w GW z dnia 16 sierpnia, dotatku Turystyka reportaż z wypoczynku
na Krymie.

Absolutnie nie zgadzam się z autorem artkułu Szymonem niemal w każdej części
jego reportażu.

Dlaczego?
1)Wybrał Eupatorię jako miejsce z którego robił wycieczki w pozstałą część
Krymu - błąd!
Owszem, Eupatoria- jej piaszczyste plaże nadają się idealnie tylko do
leżakowania i kąpieli w morzu - jak już zwiedziło się resztę Krymu można
przyjechać tam i odpocząć. A robić stamtąd wycieczki? Nonsens - wszędzie
daleko.

2)Pałac chanów w Bakczysaraju porównany do zakopiańskiej chaty? Bzdura!
Piękny, wysmakowany architektonicznie pałac, z malowniczym ogrodem,
nastrojowym cmentarzem chanów, mauzoleum, prześlicznymi fontannami i
portalami, galeria obrazów związanych z Krymem, zbrojownia, harem itd. itd.
To właśnie pałac chanów zrobił na mnie największe wrażenie podczas pobytu na
Krymie!

3)Autor opisuje skalne miasto Karaimów - ale zapomniał dodać: jego nazwy
(Czufut-Kale); tego, że istnieją inne skalne miasta również warte zwiedzenia;
w drodze do Czufut-Kale można zwiedzić przepiękny, wczepiony w sałę
Uspieńskij Monastyr.

4)Sewastopol - ani słowa o tym co w Sewastoipolu zobaczyć warto najbardziej -
ruinach starożytnego, greckiego miasta Chersonesus. Wisząca gdzies rosyjska
flaga to dla mnie najmniej ważny szczegół w tym mieście!

5)Autor pisze o Jałcie jako najpiękniej położonym mieście na świecie. Cóż -
pewnie nie chciało mu się pojechać kilka kilometrów dalej wzdłóż wybrzeża -
do prześlicznego miasteczka Ałupka, która z dala przypomina gigantyczne
schody wiodące do morza! A w samej Ałupce wart zwiedzenia Pałac Woroncewa z
jgo bajecznym ogrodem! W Jałcie - istotnie poza pomnikiem Lenina nic nie ma.

6)Pisząć o Sudaku autor artukułu skupia się tylko na samej twierdzy
genueńskiej, która tu się z noim zgodzę - robi imponujące wrażenie. Ale sam
Sudak! - miasto młodzieży, w którym prawdziwe życie zaczyna się dopiero w
nocy!!! No cóż Autor pewnie nie zobaczył tego, bo spieszył się wracać do
Eupatorii - o to przecież z Sudaku kawał drogi smile))
Sudak naprawdę polecam!!! Atmosfera w nocy na nadmorskiej promenadzie
niepowtarzalna!!!

7)Nowy Świat to wegług autora artykułu "zapadła mieścina z brudną plażą".
Szkoda tu moich słów. Wspomnę tylko że tak pysznego wina jakie tam podają w
specjalnym "domu wina" nie piłem nawet we Francji i Włoszech!
A kąpiel w krystalicznie czystej wodzie należała do najprzyjemniejszych
podczas mojego pobytu na Krymie.

8)Wreszcie autor nie wspomina ( bo i pewnie nie był) o innych atrakcjach
Krymu, niekoniecznie związanych z wygodnym leżakowaniem na plaży:
- Ajudah - "Góra Niedźwiedź" wysunięta w morze - przecudne widoki
- Czatyrdach - najwyższy szczyt - widoki bajeczne!!!
- Bolszoj Kanion
- Ai Petri

Podsumowując:
Wybierając się na Krym warto nie tylko leżeć na plaży, ale włożyć nieco
wysiłku w wyprawy w Góry Krymskie. Naprawdę warto! Dopiero wtedy można się
zachłysnąc widokami, poczuć prawdziwy klimat Krymu!

Chętnie udzielę innych wskazówek i informacji odnoścnie ciekawych miejsc na
Krymie: pawelcio@poczta.fm
    • Gość: rasta Re: Krym - komentarz do artykułu w GW IP: *.one.pl / 192.168.4.* 17.08.03, 15:11
      czesc! w pelni zgadzam sie z twoja wypowiedzia a szczegolnie jesli chodzi o
      lokalizacje bazy wypadowej,
      Bachczysaraj-chociaz dla kogos kto byl na Bliskim Wschodzie albo w Stambule to
      rzeczywiscie moze rozczarowac, tzreba tu przykladac inna miare Tatarzy to nie
      wladcy Istambulu...
      Sudak-tam przyjezdza nie pzrymierzajac cala mlodziez bylej ZSRR, do tego
      bogata jak kot Filemon(przyjmijmy ze byl bogaty jak Chan Krymu a ten przyjmijmy
      ze byl bogaty jak Paszaaaaa smile)))
      Czatyrdach-jest zajebisty
      dodalbym jeszcze podroze pociagami od obszczennych przez plackartne a konczac
      na kupiejnych tzn. egzotyka i kontakt z tubylcami a jesli chodzi o ostatni to
      komfort przy ktorych nasze kuszetki to kurniki na szynach smile)))
      plaza to rzeczywiscie nie wszystko sa jeszzce dzikie klify na Fiolencie oraz
      WODKA.polecam piercowke, nemiroffa i pierwaka.Radze nie kupowac wodki
      kosztujacej ponizej 10 hrywien.Mozna sie niezle uszkodzic(my pilismy)smile)))
      pozdr.
      • Gość: kremenaros Re: Krym - komentarz do artykułu w GW IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 17:25
        wybieram się na Fiolent o którym wspominasz
        czy naprawdę warto ??
      • wysoki_adam Re: Krym - komentarz do artykułu w GW 07.01.04, 06:44
        Cześć, w jaki sposób DOJECHALES na Krym? Napisz w miarę obszernie, jeśli
        pociagiem czy samochodem.
        Jakie ceny dojazdu? Jak z przesiadkami w Odessie?
        pzdr
        • Gość: rasta krym dojazd, Fiolent IP: *.net 03.03.04, 16:10
          Czesc!
          Na Krym jechalem pociagiem. Ze Lwowa do Odessy kupiejnym: kolo 40 hrywien,
          sorki ale juz nie pamietam dokladnych cen, grunt ze tanio jak barszcz
          ukrainski, zwlaszcza za taka odleglosc i za komfort jazdy w kupiejnym(klima,
          czysta posciel-za kilka hrywien, wrazenia jak z orient expressu wink.
          Pojechalibysmy czyms tanszym ale niczego akurat nie bylo.
          Przesiadka w Odessie: zamierzalismy obejrzec Odesse wiec w planie byl
          przynajmniej jednodniowy pobyt. Po dojechaniu na miejsce udalo sie kupic bilet
          na nastepny dzien wiec przenocowalismy w jednym z najbardziej niebezpiecznych
          miast w b.ZSRR. W sumie w tej podrozy spedzilismy tam 3 dni i przezylismy kilka
          przygod...

          Odessa-Symferopol plackarny kolo 25 hrywien ale to juz przedzialy otwarte, ale
          za to jaki klimat smile)) mozna poimprezowac z autochtonami(chociaz picie alkoholu
          jest zabronione(hehehe-jak dla kogo), kibel wiadomo: porazka. Ogolnie cena
          przewaza szale.

          Z Symferopolu mozna kopsnac sie elektriczka do Bachczysaraju a dalej tym samym
          do Sewastopola. Taniocha.

          Z cen dojazdow pamietam jeszcze cene biletu Odessa-Kijow 65 hrywien kupiejnym.
          Najtansze sa obszczenne, dalej mamy plackarny i kupiejny(luxus).

          Na Krymie, miedzy miastami dobrze zorganizowany jest transport trolejbusowo-
          busowo-autobusowy(wszystko tanie). Warto poplynac z Jaskolczego Gniazda do
          Jalty statkiem.
          Na wybrzezu nie ma kolei. Dopiero w Teodozji jest stacja: mozna wrocic do
          Symferopola lub dalej na Kercz.

          Jedna rada: nikomu z wyjatkiem pogranicznikow nie dawajcie paszportu do reki,
          bo skonczy sie łapowa. Raz nabroilem na main square Kijowa, zamiast paszportu
          pokazalem karte ISIC i juz gosciu wiedzial ze duzej lapowy nie wyciagnie.
          Zreszta pilnujcie sie mundurowych, malo zarabiaja a musza z czegos zyc wiec
          potrafia wymyslic byle pretekst zeby tylko wymusic lapowe. Wystarczy byc mocno
          zdecydowanym a nic sie nie zaplaci.
          pozdro
          • Gość: rasta ceny biletow IP: *.net 03.03.04, 16:39
            tu jest spox link:
            www.suputnyk.site.pl/strony.php?poz1=porady&poz2=kolej
            ceny ktore podalem troche sie roznia. nie jestem pewien czym jest spowodowane
            (jechalismy w kilku osobowej grupie, studenci). W linku sa podane ceny
            normalnych biletow bez skitek (I supose)...
          • Gość: rasta aha i jeszzce cos IP: *.net 03.03.04, 16:46
            nam udalo sie wydebic jakis skitki mimo ze na podanej przez mnie stronie pisze
            ze to nie ma znizek.... dziwne...(polak potrafi??)
            • wysoki_adam Re: aha i jeszzce cos 04.03.04, 13:24
              Dziękuję bardzo za wszystkieinformacje, bardzo mi sie przydadzą, za tydzień
              jadę do Kijowa.
              Myśle, że inni też skorzystają!!!
    • Gość: Andrzej Re: Co Pan wymaga od dziennikarza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.04, 15:26
      Stawia Pan zbyt duże wymagania w stosunku do dziennikarza. Przecież on tam
      wcale nie musiał osobiście być. Dziennikarzowi płacą za wierszówki a nie za
      wyjazdy. Więc trochę chłopczyna posłuchał co inni opowiadali, trochę może
      poczytał i dowiedział się, że Krym to półwysep na Morzu Czarnym i już miał
      gotowy materiał. A to, że to co słyszał jak inni opowiadali to nie dotyczyło
      właśnie tego o czym on napisał tym gorzej dla faktów. Dzisiaj czwarta władza ma
      rację. Przecież oni są już tak dobrzy, że nawet potrafią zmyślać różne mrożące
      w żyłach krew wydarzenia.
      Tutaj zapoznał się Pan z opinią dziennikarza z G.W. Ciekaw jestem jak pobyt na
      Krymie opisali by dziennikarze z SUPEREXPRESU albo z FAKTu. Ci ostatni pewnie
      zażądali by usunięcia Prezydenta Ukrainy za tą rosyjską flagę podobnie jak
      żądali usunięcia trenera Tainera.
      Pozdrawiam i życzę dalszych przyjemnych wyjazdów a tą sworą pismaków nie warto
      zawracać sobie głowy.
Pełna wersja