Dodaj do ulubionych

W. Siemiaszko - bez przebaczenia!

03.02.08, 13:41
Bez przebaczenia...

Rozmowa Krzysztofa G. Różyckiego z tygodnika "Angora" z
Władysławem Siemaszko, autorem książki "Ludobójstwo", byłym oficerem
27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej.
Angora Nr 29 [683], 20 lipca 2003.


- Prezydent Ukrainy Leonid Kuczma nie przeprosił Polaków za
ludobójstwo popełnione przez jego rodaków na Wołyniu w 1943 roku.

- Pan Kuczma nie tylko nie powiedział przepraszam, ale nawet
nie potępił zbrojnych oddziałów UPA, które popełniły te straszne
zbrodnie.

- Polski Sejm ogromną przewagą głosów przyjął wspólną uchwałę
w sprawie wydarzeń na Wołyniu, podczas gdy ukraiński parlament
przegłosował ją zaledwie kilkoma głosami. Stało się tak mimo tego,
że zrezygnowaliśmy z nazwania tych zbrodni ludobójstwem.

- Nacjonaliści mają na Ukrainie duże wpływy. Ich przedstawiciele do
ostatniej chwili robili wszystko, żeby parlament wybielił ich
zbrodnie.

- Ukraińcy mówią, że to, co stało się na Wołyniu, było odwetem
za pogardę i dyskryminację, jakiej doznali w II Rzeczypospolitej.

- Dyskryminacja, a ludobójstwo to dwie różne sprawy.
Gdy wojewodą łuckim był Henryk Józewski, każda gmina miała
obowiązek fundowania stypendiów dla uczniów gimnazjum. W moich
stronach otrzymał je jeden Polak i trzech Ukraińców.

- Wielu ukraińskich historyków i publicystów zrównuje ukraińskie
zbrodnie z polską akcją samoobrony.

- W przeciwieństwie do Ukraińców, my nie zabijaliśmy starców,
kobiet i dzieci. Był wyraźny rozkaz dowództwa okręgu AK, żeby nie
stosować ukraińskich metod.

- Ale przecież Polacy także stosowali odwet.

- Jedyny znany mi polski odwet, to akcja porucznika
Filipowicza. Gdy w okolicach Lubowli Ukraińcy wymordowali dwie
polskie wsie i pijani dzielili się łupami, 80 żołnierzy Armii
Krajowej zrobiło wypad i kilku z nich zabili. Według moich badań,
Polacy zabili na Wołyniu 800 Ukraińców, w tej liczbie zwykli cywile
stanowili tylko kilkadziesiąt osób!

- Strona ukraińska mówi o 20 tysiącach.

- Teraz mówił już o 12 tysiącach. Nie podając jednak źródeł,
nawet nie wymieniając, na jakich terenach miało się to odbywać.

- Czy Ukraińcy popełnili ludobójstwo, czy była to "tylko" fala
morderstw?

- Oczywiście, że ludobójstwo. Nie mam żadnych wątpliwości, iż
zabito przeszło 60 tysięcy Polaków. W tej liczbie większość
stanowili zwykli cywile: kobiety, starcy, dzieci. Były wsie, w
których zabito 600 osób. Nie tak dawno miałem wgląd do dokumentów
IPN, w których jest protokół przesłuchania biskupa ordynariusza
diecezji łuckiej, aresztowanego przez NKWD w styczniu 1945 roku.
Biskup zeznał w nim, iż na podstawie meldunków księży z terenu
zginęło co najmniej 60 tysięcy Polaków, a przeszło 100 tysięcy
musiało uciekać z ziemi, którą ich przodkowie zamieszkiwali od XIV
wieku. Mało tego, już na kilka lat przed bitw± pod Grunwaldem
Rusini służący w wojsku litewskim zamordowali w Łucku 4 tysiące
Polaków!


- Czym tłumaczyć tak wielkie okrucieństwo? Przecież bardzo
wielu mordów dokonano za pomocą kos, pił, a kaci spływali krwią
ofiar.

- To ich wrodzona cecha. Rozbijali niemowlęta o ścianę,
używali wideł, siekier, rozrywali ludzi końmi. Lubowali się w
torturach. To był naród chłopski, bez własnej elity, historii,
a nawet świadomości.
Jeszcze do 1918 roku większość Ukraińców nazywała się Rusinami
lub "tutejszymi".
A już pod koniec lat 20. nacjonaliści ukraińscy marzyli o
czystkach etnicznych, usunięciu z Ukrainy: Rosjan, Żydów, Polaków i
Czechów.

- Wierzy pan w pojednanie Polaków i Ukraińców?

- Wyłącznie w pojednanie władz. Przez wiele lat jeździłem na
Wołyń. W mieszkających tam ludziach nie ma żadnej skruchy. Nawet w
tych, którzy pamiętają tamte lata.
Moi przodkowie mają grobowiec we Włodzimierzu Wołyńskim. Po moim
wystąpieniu w telewizji, gdy powiedziałem kilka przykrych słów
prawdy, na drugi dzień grób został zdewastowany. Na pojednanie
trzeba poczekać jakieś 70 lat.

- Nim się pojednamy, konieczne jest przebaczenie.

- Moje pokolenie na pewno im nie przebaczy.

Obserwuj wątek
      • mat120 Re: W. Siemiaszko - bez przebaczenia! 09.02.08, 11:15
        tomekk46 napisał:

        i nie wierze w to ze mu zdewastowali grob


        Po wojnie w wielu miejscowosciach na Kresach postawiono pomniki
        i tablice pomordowanym Polakom. Te pomniki, po uzyskaniu
        niepodległosci zostały zniszczone - co do jednego. Znam przypadki,
        gdy w latach dziewięcdziesiątych niszczono krzyże, postawione na
        bezimiennych dotąd, mogiłach ofiar UPA.
        Nie ma powodu żeby nie wierzyc Siemiaszce.


    • liberum_veto Re: W. Siemiaszko - bez przebaczenia! 08.02.09, 17:08
      > - Czym tłumaczyć tak wielkie okrucieństwo? Przecież bardzo
      > wielu mordów dokonano za pomocą kos, pił, a kaci spływali krwią
      > ofiar.
      >
      > - To ich wrodzona cecha. Rozbijali niemowlęta o ścianę,
      > używali wideł, siekier, rozrywali ludzi końmi. Lubowali się w
      > torturach. To był naród chłopski, bez własnej elity, historii,
      > a nawet świadomości.
      > Jeszcze do 1918 roku większość Ukraińców nazywała się Rusinami
      > lub "tutejszymi".
      > A już pod koniec lat 20. nacjonaliści ukraińscy marzyli o
      > czystkach etnicznych, usunięciu z Ukrainy: Rosjan, Żydów, Polaków
      > i Czechów.

      A dzisiejsze władze Ukrainy, jak trafnie zauważył Klaudiusz, biorą
      na siebie odpowiedzialność za tamte straszliwe zbrodnie, prowadząc
      politykę gloryfikowania OUN-UPA, stawiając zbrodniarzom pomniki czy
      nadając Szuchewyczowi tytuł bohatera Ukrainy. A wszystko to przy
      milczącej, haniebnej akceptacji tzw. polskich "elit"...
    • enfer W. Siemiaszko - bez przebaczenia i bez sensu 07.02.10, 00:59
      Myślę, że wymieniony przez p. Siemaszkę fakt masakry Polaków przed bitwą pod Grunwaldem powinien był znaleźć się w liście "Kresowian" do FIFA, pasowałby.

      Bez przebaczenia? Mozna zrozumieć odrzucenie własnej religii, ale po co to od razu ogłaszać. Ten wywiad jest niestety niemądry.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka