Dodaj do ulubionych

Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wiktorowi

17.04.09, 08:33
Warszawa, 16 kwietnia 2009 r.

List Otwarty

Na ręce Jego Magnificencji Księdza Profesora Doktora Habilitowanego
Stanisława Wilka, Rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego a poprzez ręce
Jego Magnificencji do całej Profesury i Studentów KUL

My niżej podpisani

- imieniu rodzin około dwustu tysięcy bestialsko
pomordowanych Polaków, ok. osiemdziesięciu tysięcy Ukraińców nieposłusznych
wobec OUN/UPA, lub solidarnych z Polakami, kilkudziesięciu tysięcy
pomordowanych Żydów, Ormian, Czechów i Cyganów, stu pięćdziesięciu
pomordowanych księży, zakonnic i zakonników rzymskokatolickich oraz kilkunastu
księży greckokatolickich i prawosławnych wiernych przykazaniu „nie zabijaj”,

- w imieniu tych, którzy często okaleczeni, wynieśli życie z
pożogi ludobójstwa dokonanego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów,
Ukraińską Armię Powstańczą i SS „Galizien”, a których reprezentujemy w ramach
Kresowego Ruchu Patriotycznego i innych organizacji kresowych,

- w imieniu wszystkich Polaków znających prawdziwe oblicze
OUN/UPA i historię ich zbrodni



protestujemy przeciwko planowanemu nadaniu doktoratu honoris causa

Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence

W marcu b.r. media podały informację o tym, że Katolicki Uniwersytet
Lubelski, w związku z obchodami 440-lecia podpisania aktu Unii Lubelskiej,
zamierza nadać doktoraty honoris causa pięciu prezydentom państw, których
współczesne terytoria należały w przeszłości do I Rzeczypospolitej. Jednym z
przywódców, którego ma spotkać ten zaszczyt, jest prezydent Ukrainy Wiktor
Juszczenko.

W naszym najgłębszym przekonaniu, jest to poważny błąd, który - w przypadku
realizacji zamierzeń - obdarzy niezasłużonym zaszczytem człowieka dającego
wielokrotnie wyraz swoim daleko idącym sympatiom wobec ukraińskiego ruchu
szowinistycznego spod znaku OUN-UPA, jak i korzystającego z politycznego
poparcia działających współcześnie organizacji wprost odwołujących się do
tradycji faszyzmu ukraińskiego. Błąd ten również, co być może jest
najważniejszym aspektem całej sytuacji, położy się cieniem na reputacji
Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, instytucji tak zasłużonej dla sprawy
polskiej, zwłaszcza zaś dla polskiej historii, dzierżącej wysoko sztandar
prawdy także w czasach, kiedy historię tę zakłamywano z powodów ideologicznych.

.

Niestety, w dzisiejszych czasach historia również nie jest wolna od
manipulacji. Z tą jednak różnicą, że manipulację ideologiczną zastąpiono inną,
której źródłem jest przyjęty przez Polskę kierunek w polityce wschodniej.
Prowadzona przez kolejne władze polityka głębokiej współpracy, przede
wszystkim z Ukrainą i Litwą, ma w założeniu zbliżyć te kraje do Polski i
ochronić przed Rosją. Niezależnie od tego, na ile polityka ta jest skuteczna,
należy zauważyć niebezpieczną tendencję, która, jako pokłosie przyjętych w.w.
założeń, zapanowała w polskim dyskursie publicznym, zwłaszcza na płaszczyźnie
dyskusji o historii Polski oraz stosunków polsko-ukraińskich i
polsko-litewskich. Mamy bowiem do czynienia z narzuconym, poprawnym
politycznie poglądem, który głosi, że nie należy głośno mówić o zbrodniach na
narodzie polskim, jeżeli mogłoby to przynieść straty przyjętej strategii
politycznej. Jest to postawa nie tylko politycznie błędna, ale i zdecydowanie
naganna moralnie.

.

Oto, w wolnej Polsce dzieli się polskie ofiary wedle politycznego kryterium,
a mówiąc brutalniej, wedle przydatności w grach i kalkulacjach politycznych. O
jednych zbrodniach (Katyń, zbrodnie niemieckie) można mówić zawsze i wszędzie.
O innych natomiast, zwłaszcza o zbrodniach szowinizmu ukraińskiego, milczą
media, milczą władze, a w sytuacjach, kiedy nie mogą już milczeć, starają się
sprawę albo zbagatelizować, albo, co jest najczęstszym sposobem walki z
pamięcią, zrelatywizować, szukając na siłę, jako przeciwwagi, rzekomych
zbrodni polskich. A przecież nie mamy tu do czynienia z jakimś nieistotnym
epizodem historii, ale z zaplanowanym, mającym teoretyczne podstawy w ściśle
określonej, faszystowskiej ideologii, ludobójstwem, zrealizowanym z ogromnym
okrucieństwem i na dużą skalę. Skutkiem praktycznym takiej polityki jest
wyzucie ze świadomości współczesnych Polaków pamięci o hekatombie na Kresach
Wschodnich, o ludobójstwie dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich na
Wołyniu i w południowo-wschodnich województwach II RP, także o zbrodniach
litewskich w Ponarach itd.

Dochodzi do tego, że spadkobiercy zbrodniarzy stają się recenzentami pomników
ofiar, które powstały, bądź mają powstać. Polska, nie wiedzieć czemu, musi
tłumaczyć się z własnych form upamiętnienia ofiar ludobójstwa, zaś na
zachodzie Ukrainy, za przyzwoleniem władz państwowych i samorządowych, stawia
się pomniki największym zbrodniarzom i w ich kulcie wychowuje młodzież,
naturalnie nie konsultując tego procederu z nikim!

Nacjonalizm ukraiński, którego krwawą drogę znaczą nazwiska Dmytra Doncowa
(ideologa ruchu), Stepana Bandery (przedwojennego terrorysty i przywódcy OUN),
Romana Szuchewycza „Tarasa Czuprynki” (dowódcy UPA), Dmytra Kłaczkiwskiego
„Kłyma Samura” (dowódcy UPA na Wołyniu, autora rozkazu o zagładzie ludności
polskiej) i wielu innych, to nie tylko temat dla historyków, czy sprawa
przeszłości. To żywa i rozwijająca się dziś na terenach zachodnich państwa
ukraińskiego siła polityczna, występująca pod różnymi szyldami, ale mająca
wspólne korzenie, wspólną ocenę przeszłości i wspólny cel – tzw. soborną
Ukrainę, która obejmować ma także ziemie należące obecnie do Polski, Rosji,
Białorusi, Słowacji, Rumunii i Mołdawii. Zagrożenie ze strony odradzającego
się nacjonalizmu ukraińskiego proweniencji faszystowskiej, którego amoralnym
fundamentem jest nienawiść do obcych i żądza zniszczenia każdego, kto zostanie
uznany za wroga, jest zagrożeniem realnym i niezwykle poważnym. A jednak
spotyka się z lekceważeniem i bagatelizowaniem ze strony tych, których groźba
dotyczy, przede wszystkim, ze strony kolejnych władz Polski. Tymczasem
historia uczy, że to właśnie grzech zaniechania powodował zawsze najgorsze skutki.

Prezydent Wiktor Juszczenko znany jest jako zagorzały zwolennik uznania band
UPA za wojsko narodowo-wyzwoleńcze, oraz jako ten, dla którego dzieje
nacjonalizmu ukraińskiego stanowią chwalebny wycinek historii Ukrainy. Z jego
ust, nawet podczas wspólnych polsko-ukraińskich uroczystości, nie padły nigdy
słowa potępienia OUN-UPA, czy ideologii Doncowa i Bandery jako takiej. W
ocenie historii stosunków polsko-ukraińskich Wiktor Juszczenko głosi zasadę
równorzędności krzywd i odpowiedzialności. Z punktu widzenia wiedzy
historycznej, jest to stanowisko nie do przyjęcia. Oto kilka przykładów
działań i kilka cytatów wystąpień prezydenta Ukrainy:

- Obchody 60. rocznicy powstania UPA (2003 r.). Wzięli w nich udział m.in.
były premier Wiktor Juszczenko i była wicepremier Julia Tymoszenko. W
obecności Juszczenki odsłonięto pomnik kata Wołynia "Kłyma Sawura" (Dmytro
Kłaczkiwśkij). ("Echo Wołynia", Andrij Jakowlenko, portal "From-UA.com" z 17
VIII 2004)

- Do przyznania weteranom formacji OUN-UPA praw kombatanckich wezwał po raz
kolejny parlament i rząd prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. (…wink Odezwa
Juszczenki do parlamentu i rządu w sprawie "równouprawnienia" członków
ludobójczych formacji OUN-UPA jest drugą próbą wywarcia nacisku na ukraińskie
władze ustawodawcze. W ubiegłą sobotę w cotygodniowym przemówieniu radiowym do
narodu wezwał on Radę Najwyższą i rząd, by zrównały w prawach banderowców,
ponieważ "niestety, na poziomie oficjalnym, państwo do tej pory nie uznało
wszystkich, którzy walczyli o wolność i niezależność Ukrainy". (Nasz Dziennik
10.05.2006 r.)
Obserwuj wątek
    • batoh52 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 17.04.09, 08:34
      - Podczas obchodów 64 rocznicy powstania UPA, Wiktor Juszczenko zwrócił się do
      zgromadzonych weteranów słowami: „Podczas II wojny światowej dziesiątki tysięcy
      uczestników ruchu narodowo-wyzwoleńczego dokonało bohaterskiego czynu, broniąc
      niepodległości Ukrainy. Wśród nich żołnierze UPA, którzy z hasłem 'Wolność albo
      śmierć!' szli do boju, oddając własne życie za Ojczyznę. Ukraińska Armia.
      Powstańcza swoimi bohaterskimi czynami wpisała się złotymi zgłoskami do sławnej
      historii państwa ukraińskiego”. (Magda Hartman | Czwartek [ 3.01.2008, 9:42]
      www.pardon.pl)

      - Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wydał dekret w sprawie obchodów na
      szczeblu państwowym 65-lecia powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
      Polecił także zadbanie o opiekę zdrowotną weteranów tych ruchów i udzielenie im
      pomocy materialnej. Jednym z punktów prezydenckiego dokumentu jest
      "przyspieszenie sprawy budowy pomnika Romana Szuchewycza", ukraińskiego
      działacza nacjonalistycznego, dowódcy UPA znanego pod pseudonimem Taras
      Czuprynka. W ramach obchodów 65-lecia UPA w sobotę we Lwowie zostanie odsłonięty
      pomnik Stepana Bandery, który był jednym z przywódców Organizacji Ukraińskich
      Nacjonalistów (OUN). (Onet.pl za PAP, PU /12.10.2007 19:13)

      - Jednym z głównych zadań ukraińskiego parlamentu w roku 2008 będzie uchwalenie
      ustawy uznającej bojowników Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) za uczestników
      walk narodowowyzwoleńczych. Zapis ten znalazł się w pakiecie prezydenckich
      projektów ustaw skierowanych w czwartek do rozpatrzenia w Radzie Najwyższej
      Ukrainy. Projekt ustawy "O statusie prawnym uczestników walk o niepodległość
      Ukrainy w latach 1920-1990" przewiduje, że do tej kategorii zostaną zaliczone
      "osoby biorące udział w politycznej, partyzanckiej, podziemnej czy zbrojnej
      walce" w składzie Ukraińskiej Organizacji Wojskowej, Siczy Karpackiej,
      Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, UPA i Ukraińskiej Głównej Rady
      Wyzwoleńczej. (Interia.pl 10 stycznia (15:48))

      - Okazujemy cześć i głębokie uszanowanie nieujarzmionym żołnierzom UPA, którzy
      bez wahań szli na śmierć na rzecz przyszłej niepodległości Ukrainy. (Juszczenko
      w Dzień Kozactwa i rocznicę stworzenia UPA 14.10.2008 r.; za zaxid.net)

      - Nie policzy się krwi na litry, na liczby, tysiące ofiar... Gdzie więcej
      zginęło - w rzezi wołyńskiej czy w operacji "Wisła"? Trudno powiedzieć. (Wiktor
      Juszczenko w programie telewizji ICTV „Wolność słowa”, 1.12.2008 r.)

      Przy tym ostatnim cytacie warto wyjaśnić, że w istocie podczas
      przesiedleń ludności ukraińskiej w ramach Operacji Wisła zmarło 27 osób; na
      Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich wymordowano ok. 200 tys. Polaków.

      Magnificencjo!

      Powyższe słowa mówią same za siebie. Prezydent Wiktor Juszczenko z
      całą pewnością nie zasługuje na honorowy doktorat katolickiej uczelni, która
      propaguje wartości takie jak prawda i sprawiedliwość. W tym, co mówi prezydent
      Ukrainy nie ma ani prawdy, ani sprawiedliwości.

      Magnificencjo!

      Uhonorowanie prezydenta Juszczenki, admiratora najgorszych tradycji Ukrainy,
      będzie wprawdzie gestem wobec obowiązującej poprawności politycznej, ale
      pozostanie ciemną, niezmywalną plamą na historii Katolickiego Uniwersytetu
      Lubelskiego, który jest dumą wszystkich Polaków.

      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=14&nid=38
      Prośba o podpisy pod protestem w sprawie Juszczenki
      Od dzisiaj na mojej stronie zamieszczony jest list otwarty do rektora
      Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Mozna się pod nim podpisywac przez
      najbliższe dni, wysyłając e-mail na adres

      tadeusz@isakowicz.pl
    • chlop_z_witrylowa Re: Protest 17.04.09, 17:54
      Mogę powiedziec tak, po co protest. Zważywszy na całokształt
      sprawowania urzędu, prezydent Juszczenko dobrze przysłużył się
      działaniami politycznymi do ujawnienia chyba całej ukrytej
      dotychczas nacjonalistycznej irredenty w tym kraju. Dzięki niemu i
      jego łaskawości mogli pokazać swoje prawdziwe oblicze i rozwinąć
      skrzydełka najbardziej zatwardziali "ideowcy". Nadzieja w tym żeby
      jego następcy byli równie roztropni w postępowaniu z tymi ..., kiedy
      on się od nich dwrócił. Pewnego siebie przeciwnika wystawił na
      widelcu, teraz trzeba go tylko zjeść.
    • liberum_veto Skandal na rocznicę Unii Lubelskiej 17.04.09, 18:21
      A inicjatorem tej hucpy był oczywiście Lech II Żałobny (Kaczyński)
      www.polskatimes.pl/fakty/kraj/105683,skandal-na-rocznice-unii-lubelskiej,id,t.html
      Wśród prezydentów, którzy mają zostać wyróżnieni przez KUL, jest
      Lech Kaczyński. Kancelaria Prezydenta tłumaczy, że pomysł uczczenia
      rocznicy unii lubelskiej powstał rok temu. Jest to gest Polski wobec
      wschodnich sąsiadów, którym prezydent Kaczyński chce pomóc wejść do
      Unii Europejskiej.
      - Prezydenci Polski i Ukrainy się przyjaźnią, tak jak oba nasze
      narody - tłumaczy prezydencki minister Mariusz Handzlik. - A
      przywódcy, którzy otrzymają honorowy doktorat, mają zasługi dla
      Polski na swoim koncie - uzasadnia.
      Środowiska kresowe nie zgadzają się z tą opinią. - Nie znajduję
      słów, by wyrazić oburzenie nagradzaniem Juszczenki, przecież on
      popiera zbrodniarzy, którzy mordowali Polaków - mówi płk Niewiński. -
      Przyznanie obecnemu prezydentowi honorowego doktoratu przez KUL
      byłoby pochwałą dla zbrodniarzy - dodaje.
      Działacze środowisk kresowych krytykują jednak zachowanie prezydenta
      Polski. - Musimy się zastanowić, w jaki sposób zaapelować do
      prezydenta w tej sprawie - mówi Niewiński. Autor książki "Zapomniane
      ludobójstwo na Kresach" ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w ostrych
      słowach krytykuje prezydenta Rzeczypospolitej.
      - Mam żal do Lecha Kaczyńskiego, że konsekwentnie omija trudne
      tematy i nie nazywa zbrodniarzy po imieniu - mówi. I zarzuca polskim
      władzom, że wiele grobów Polaków zamordowanych na Kresach nie jest
      oznaczonych.
      - W wiosce Korościatyn, gdzie urodził się mój ojciec, Ukraińcy
      zamordowali 150 osób. Usypane są tam trzy kopczyki. Na żadnym z nich
      nie ma nawet krzyża z tabliczką, kto tam został pochowany - mówi ks.
      Zaleski.
      Protestami zaniepokoiły się władze KUL-u i rzeczniczka tej uczelni
      nie wykluczyła, że rektor może wycofać się z podjętej wcześniej
      decyzji. - Dziś przedstawię informacje o nich rektorowi uczelni. To
      on w porozumieniu z senatem podejmuje decyzję w takich sprawach -
      tłumaczy Górka.
      • mat120 Re: Skandal na rocznicę Unii Lubelskiej 17.04.09, 19:41
        liberum_veto napisał:
        Prezydenci Polski i Ukrainy się przyjaźnią...

        Obserwując poczynania "miłościwie nam panującego" dochodzę do wniosku,
        że zaprzyjaźniłby się z każdym, gdyby uznał, że zyska na tym jego osobisty
        autorytet. Niestety te jego przyjaźnie i fobie, są fatalne
        w skutkach nie tylko dla niego osobiście ale przede wszystkim dla nas.
        • lokis1271 Skandal na rocznicę Unii Lubelskiej 17.04.09, 20:11
          Witam Kolegów !
          Sedno skandalu chyba tkwi na innej płaszczyźnie. Poza Polakami, reszta uczestników owej unii nie jest specjalnie nią zachwycona. Co więcej, zdaniem wielu historyków zza wschodniej granicy RP, Unia Lubelska była uosobieniem imperialnej, a nawet kolonialnej polityki Jagiellonów wobec Rusinów i innych ludów tamtych terenów. Ten pogląd podzielają również przeciętni obywatele Litwy, Białorusi, Ukrainy i Rosji, więc nadawanie rocznicy Unii specjalnego znaczenia i zapraszanie głów tych państw bez odpowiedniego sondażu dyplomatycznego jest moim zdaniem kolejną fuszerką naszych tzw. elit.
          Pozdrawiam
          L. Bodio
          • chlop_z_witrylowa Re: Skandal na rocznicę Unii Lubelskiej 17.04.09, 20:26
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6510598,Reklamy_dywizji_SS_na_ulicach_Lwowa.html

            Skandal we Lwowie, nikt nic nie wie wink
    • mat120 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 17.04.09, 22:23
      Szanowni Państwo! Drodzy Przyjaciele!

      Prośba o podpisy pod protestem w sprawie Juszczenki 2009-04-17

      Od dzisiaj na mojej stronie zamieszczony jest list otwarty do rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=14&nid=38

      Mozna się pod nim podpisywac przez najbliższe dni, wysyłając e-mail na adres. Oczywiście nie będe miał żalu do nikogo, kto ma inne zdanie w tej sprawie.

      tadeusz@isakowicz.pl lub prezes@albert.krakow.pl

      Prosze podawać imie i nazwisko oraz miasto lub organizację. Akcja jest prowadzona w całej Polsce oraz poza jej granicami.

      W imieniu organizatorów bardzo proszę o wsparcie. Każdy podpis jest wazny.

      Szczęśc Boże!

      ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

      duszpasterz Ormian

      www.isakowicz.pl



      • liberum_veto żałoba narodowa 18.04.09, 06:43
        Przyłączam się do protestu. W przypadku przyznania Juszczence
        doktoratu h.c. KUL proponuję ogłosić żałobę narodową.
        I wystąpić o impeachment żałosnego prezydenta Lecha II Żałobnego.
        DOŚĆ TYCH CHOCHOLICH TAŃCÓW NA GROBACH POMORDOWANYCH!!!
    • alexandra74 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 18.04.09, 09:22
      podpisałam się pod protestem.
      • liberum_veto Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 01.05.09, 05:17
        alexandra74 napisała:

        > podpisałam się pod protestem.

        To Ci się bardzo chwali. Znalazłem chyba Twoje nazwisko na liście smile
        • alexandra74 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 01.05.09, 13:47
          ok, napisz mi na pocztę, w której częścismile
          • alexandra74 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 01.05.09, 13:52
            o, a nazwisko mojego małżonka w bliskim sąsiedztwie naszego
            forumowego kolegiwink
            • liberum_veto Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 01.05.09, 19:20
              Aha, to jesteśmy w domu smile Wszystko się zgadza, celny strzał.
    • liberum_veto Pomóżmy Wiktorowi Juszczence! 19.04.09, 08:04
      Szczerze martwię się o naszego przyjaciela, prezydenta Ukrainy
      Wiktora Juszczenkę. Miłość potrafi ranić, szczególnie jeśli jest
      ślepa. Strona polska kierowana taką doń miłością, ostatnio co rusz
      wystawia go na trudną próbę. Niedawno prezydent Kaczyński zaciągnął
      go na uroczystości z okazji rocznicy masakry w Hucie Pieniackiej.
      Jak bardzo wstydził się tych obchodów Juszczenko, niech świadczy
      fakt, że oficjalna strona prezydenta Ukrainy do ostatniej chwili
      zapowiadała... “roboczą wizytę na Lwowszczyźnie” a po uroczystości
      wydała lakoniczny, niewiele mówiący komunikat. Ani słowa o
      pojednaniu i tym podobnych bzdetach… Ale cóż biedak mógł zrobić? Nie
      przyjechać – nieładnie, przyjechać – też źle, bo nie na takie
      klimaty panuje dziś moda na Ukrainie, szczególnie tej zachodniej.
      Dziś obwiesza się Lwów plakatami ku czci SS Galizien (która “broniła
      Ukrainy” w Hucie) a nie zawraca sobie głowy jej ofiarami.
      Teraz Juszczenkę czeka może i jeszcze gorsza próba ze strony
      miłującego go na zabój sąsiada. Nieświadomy chyba ukraińskich
      realiów i poglądów Juszczenki Katolicki Uniwersytet Lubelski
      zdecydował o przyznaniu mu doktoratu honoris causa z okazji 440-
      lecia unii lubelskiej. Cóż to za faux pas! Jakże ten biedny
      Juszczenko będzie musiał się nagimnastykować, by na własnym podwórku
      ukryć lub wytłumaczyć fakt przyjęcia tak wątpliwego zaszczytu! Wszak
      on, pilny uczeń tamtejszej nacjonalistyczno-komunistycznej
      historiografii, unię lubelską uznaje niechybnie za początek polskiej
      okupacji Ukrainy! Jakże mu przyjmować taki (dys)honor?
      Jest okazja, by pomóc Wiktorowi Juszczence. Środowiska kresowe i
      kombatanckie wystosowały list protestacyjny w sprawie przyznania mu
      honorowego doktoratu przez KUL. Treść listu publikuje na swojej
      stronie ks. Isakowicz-Zaleski, pod listem można się podpisywać. Kto
      wie, może dzięki temu uda się odwołać tę ambarasującą uroczystość.
      Wybawmy Wiktora Juszczenkę od kłopotu!
      65-lat-temu.salon24.pl/542370.html
      • chlop_z_witrylowa Re: Pomóżmy Wiktorowi Juszczence! 19.04.09, 08:26
        Szkodzić obecnie Juszczence przez ślepą nienawiść do kogo - ludzi
        wychowywanych w ZSRR, pociotków bohaterów bitwy pod Brodami? -
        przecież to nie ma sensu żeby uwybrzuszać się przed dziesiątą wodą
        po kisielu dawne bohatery, albo Juszczenko sam ich utemperuje i
        wpuści w kanał demokratycznego wygadania się, albo ... będzie bardzo
        źle !.
    • chlop_z_witrylowa 997 19.04.09, 10:34
      www.mmkrakow.pl/4594/2009/4/7/policja-bojka-na-siekiery-i-maczety-w-woli-duchackiej?category=997
      Bójka na siekiery i maczety w Woli Duchackiej. 7 kwietnia.

      ps. bandyci zadali sobie trudu przygotowań ...
      • liberum_veto protest z Lublina 20.04.09, 06:28
        Ciekawe, ale co to ma wspólnego z tematem wątku? Czyżbyś sugerował,
        że to jakieś ćwiczenia sympatyków prezydenta Juszczenki, w ramach
        przygotowań do obchodów rocznicy Unii Lubelskiej? wink
        www.lublin.koliber.org/?action=ArticleDisplayNews&data[Article][id]=9363
        Oświadczenie w sprawie nadania tytułu doktora honoris causa
        Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II prezydentowi
        Ukrainy Wiktorowi Juszczence
        Oddział Lubelski Stowarzyszenia KoLiber pragnie wyrazić swój
        sprzeciw wobec nadania tytułu doktora honoris causa Katolickiego
        Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II prezydentowi Ukrainy
        Wiktorowi Juszczence.
        Jesteśmy mieszkańcami Lublina, wśród nas są studenci i absolwenci
        Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Dlatego
        szczególnie zaskoczyła i zasmuciła nas informacja, iż władze tej
        szacownej uczelni, stanowiącej chlubę naszego miasta, chcą nadać
        tytuł doktora honoris causa Wiktorowi Juszczence, prezydentowi
        Ukrainy. Jest to osoba, która wielokrotnie wyrażała sympatię wobec
        środowisk związanych z szowinistyczną Organizacją Ukraińskich
        Nacjonalistów-Ukraińską Powstańczą Armią (OUN-UPA). To prezydentowi
        Juszczence ukraińscy nacjonaliści zawdzięczają obchody na szczeblu
        państwowym 65 rocznicy powstania UPA. Kilka miesięcy temu Wiktor
        Juszczenko relatywizował także w programie telewizyjnym ofiary rzezi
        wołyńskiej, w wyniku której z rąk ukraińskich szowinistów zginęło co
        najmniej kilkadziesiąt tysięcy Polaków.
        Z pewnością uhonorowanie głów pięciu państw, których współczesne
        terytoria należały w przeszłości do I Rzeczypospolitej byłoby
        wspaniałym i niewątpliwie bardzo medialnym elementem obchodów 440-
        lecia podpisania Unii Lubelskiej. Niestety, nie każda osoba
        zasługuje na uznanie, a pełnienie funkcji głowy państwa nie powinno
        być jedyną przesłanką do przyznania honorowego tytułu. Uhonorowanie
        osoby, która gloryfikuje zbrodniarzy nie przyniesie z pewnością
        chluby ani naszemu miastu, ani Katolickiemu Uniwersytetowi
        Lubelskiemu Jana Pawła II.
        Jednocześnie zachęcamy do poparcia Listu Otwartego do Jego
        Magnificencji Rektora KUL ks. prof. dr hab. Stanisława Wilka, pod
        którym podpisy zbiera na swojej stronie internetowej ks. Tadeusz
        Isakowicz-Zaleski: www.isakowicz.pl
        Piotr Dziedzicz
        Prezes Oddziału Lubelskiego
        Stowarzyszenia KoLiber
        • chlop_z_witrylowa Re: protest z Lublina 20.04.09, 06:44
          liberum_veto napisał:

          > Ciekawe, ale co to ma wspólnego z tematem wątku? Czyżbyś
          sugerował,
          > że to jakieś ćwiczenia sympatyków prezydenta Juszczenki,

          Ciekawe, sprawców jeszcze nie wykryto a ty wiesz kto to był ?
    • liberum_veto TVN24: Stanowcze weto Kresowiaków 22.04.09, 14:18
      Dobrze, że w tą akcję zaangażował się osobiście ks. Isakowicz-
      Zaleski. Ma on wybitną umiejętność mobilizowania opinii publicznej i
      czołowych mediów o zasięgu ogólnopolskim.
      www.tvn24.pl/12690,1596674,1,1,kresowiacy-przeciw-uczczeniu-prezydenta-ukrainy,wiadomosc.html
      Stanowcze weto wobec doktoratu honoris causa KUL dla Wiktora
      Juszczenki zgłosili kresowiacy. - Obdarzenie niezasłużonym
      zaszczytem człowieka dającego wielokrotnie wyraz swoim sympatiom
      wobec ukraińskiego ruchu szowinistycznego spod znaku OUN-UPA to
      błąd - napisali. KUL nie komentuje sprawy.
      Autorzy listu twierdzą, że uhonorowanie prezydenta
      Juszczenki „położy się cieniem na reputacji Katolickiego
      Uniwersytetu Lubelskiego, instytucji tak zasłużonej dla sprawy
      polskiej”. - Jest to poważny błąd, który – w przypadku realizacji
      zamierzeń – obdarzy niezasłużonym zaszczytem człowieka dającego
      wielokrotnie wyraz swoim daleko idącym sympatiom wobec ukraińskiego
      ruchu szowinistycznego spod znaku OUN-UPA, jak i korzystającego z
      politycznego poparcia działających współcześnie organizacji wprost
      odwołujących się do tradycji faszyzmu ukraińskiego – czytamy w
      liście.
      Jego sygnatariusze uważają, że doktorat h.c. dla Juszczenki będzie
      wynikiem poprawności politycznej, która prowadzi do "manipulowania
      historią, dzielenia polskich ofiar wedle politycznego kryterium, a
      mówiąc brutalniej wedle przydatności w grach i kalkulacjach
      politycznych”. - O jednych zbrodniach (Katyń, zbrodnie niemieckie)
      można mówić zawsze i wszędzie. O innych natomiast, zwłaszcza o
      zbrodniach szowinizmu ukraińskiego, milczą media, milczą władze -
      skarżą się kresowiacy.
      2,5 tysiąca podpisów
      Jak zaznaczono w nagłówku, list jest napisany m.in. w
      imieniu „rodzin około 200 tys. bestialsko pomordowanych Polaków, ok.
      80 tys. Ukraińców nieposłusznych wobec OUN/UPA lub solidarnych z
      Polakami, kilkudziesięciu tysięcy pomordowanych Żydów, Ormian,
      Czechów i Cyganów, 150 pomordowanych księży, zakonnic i zakonników
      rzymskokatolickich oraz kilkunastu księży greckokatolickich i
      prawosławnych wiernych przykazaniu nie zabijaj”.
      List umieszczony jest na stronie internetowej ks. Tadeusza
      Isakowicza-Zaleskiego, który wezwał do składania podpisów pod nim.
      Ksiądz zapewnia, że podpisało się już około 40 organizacji i 2,5
      tysiąca osób.
    • liberum_veto TVP: Doktorat dla Juszczenki w cieniu UPA 23.04.09, 12:55
      Przybierają na sile protesty wokół decyzji o przyznaniu doktoratu
      honoris causa Wiktorowi Juszczence. Na czele niezadowolonych jest
      ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Twarz lustracji w polskim Kościele
      grzmi, że w związku ze swoją gloryfikacją działań żołnierzy UPA
      ukraiński przywódca nie zasługuje na najważniejsze odznaczenie
      Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
      Ksiądz przypomina, że Juszczenko walczył o prawa kombatanckie m.in.
      dla żołnierzy UPA. W 64. rocznicę powstania ukraińskiej organizacji
      mówił z kolei, „że swoimi bohaterskimi czynami wpisała się złotymi
      zgłoskami do sławnej historii państwa ukraińskiego”.
      – To rękami jej żołnierzy zamordowano na Wołyniu co najmniej 100
      tys. Polaków, Żydów i Ormian – przypomina Isakowicz-Zaleski.
      – Wiktor Juszczenko fałszuje historię, gloryfikuje zbrodniarzy i
      przez to pokazuje, że można oddawać cześć tym, którzy mordowali
      Polaków – dodaje.
      www.tvp.info/wiadomosci/polska/doktorat-dla-juszczenki-w-cieniu-upa
    • liberum_veto Wprost: Kresowiacy przeciw uhonorowaniu Juszczenki 26.04.09, 10:56
      Pod listem widnieje wiele nazwisk. Jako pierwsze są nazwiska
      przedstawicieli organizacji: Kresowy Ruch Patriotyczny, Społeczna
      Fundacja Pamięci Narodu Polskiego, Klub Inteligencji Polskiej,
      Fundacja Polskie Gniazdo, Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu,
      Towarzystw Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w
      Olsztynie i Kędzierzynie-Koźlu.
      We wtorek na swoim blogu ks. Isakowicz-Zaleski napisał, że pod
      listem podpisało się już około 40 organizacji i 2,5 tysiąca
      osób. "Poza tym wciąż nie przepisane są na stronę internetową
      niezliczone listy z podpisami, które idą normalną pocztą" - czytamy
      na blogu.
      Wśród sygnatariuszy - jak pisze autor bloga - jest wielu pracowników
      nauki, duchownych i dziennikarzy, osoby z USA, Kanady, Wielkiej
      Brytanii. Wielu z nich to potomkowie pomordowanych przez UPA na
      Kresach, są też absolwenci,ádoktoranci, studenci, a także darczyńcy
      KUL.
      Wiktor Juszczenko ma otrzymać doktorat h.c. KUL w lipcu podczas
      głównych uroczystości związanych z 440. rocznicą Unii Lubelskiej.
      Według planów, zaproszeni mają być przedstawiciele państw, których
      obecne terytoria wchodziły niegdyś w skład Rzeczypospolitej Obojga
      Narodów - Polski, Litwy, Ukrainy, Łotwy, Estonii, Białorusi.
      Prezydenci Polski, Litwy, Ukrainy, Łotwy, Estonii oraz były
      przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi Stanisław Szuszkiewicz mają
      otrzymać doktoraty honorowe KUL.
      www.wprost.pl/ar/159263/Kresowiacy-przeciw-uhonorowaniu-Juszczenki/
    • batoh52 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 28.04.09, 10:43
      Spór o tytuł doktora honoris causa dla prezydenta Ukrainy

      Wczoraj na spotkaniu z rektorem KUL księdzem Stanisławem Wilkiem płk Jan
      Niewiński, w imieniu kresowiaków wyraził sprzeciw wobec planów przyznania tytułu
      doktora honoris causa Wiktorowi Juszczence.

      Kresowiacy i rodziny ofiar pomordowanych w wyniku działalności UPA protestują
      odkąd uczelnia wystąpiła z pomysłem odznaczenia z okazji 440-lecia unii
      lubelskiej przedstawicieli wszystkich państw, które wchodziły w jej skład. Lista
      obejmuje prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkę, któremu organizacje kresowe
      zarzucają sympatyzowanie ze zbrodniarzami wojennymi. Na przedświątecznym
      spotkaniu z dziennikarzami rektor KUL powiedział, że tytuły nie honorują osób,
      ale narody, które reprezentują. Poszkodowani przez UPA podkreślają, że z
      Ukraińcami chcą żyć w przyjaźni.

      - Nie występujemy przeciwko Ukraińcom, ale przeciw Juszczence, który swoim
      dekretem zrównał zbrodniarzy z ofiarami. Aby być godnym tego tytułu powinien
      potępić UPA i przeprosić Polaków oraz Ukraińców, których ta organizacja
      mordowała – twierdzi Jan Niewiński, przewodniczący Kresowego Ruchu
      Patriotycznego, który przybył z listem protestacyjnym podpisanym przez 1519 osób.

      Spotkanie, w trakcie którego płk Niewiński usiłował wyperswadować rektorowi
      kandydaturę Juszczenki, trwało ponad godzinę. Nie padły żadne konkrety. Z
      odrębnym listem w swoim imieniu przybyła wnuczka Stanisława Wyspiańskiego,
      Dorota Wyspiańska-Zapędowska, w którym napisała, że z uwagi na pozytywny
      stosunek do UPA prezydent Ukrainy moralnie nie zasługuje na przyznawany mu
      tytuł. - W demokratycznym kraju każdy ma prawo protestować – skomentowała Beata
      Górka, rzeczniczka KUL. - Kresowiacy występują na rzecz dobra organizacji, którą
      reprezentują, co jest zrozumiałe.

      W połowie kwietnia przedstawiciele organizacji kresowych wystosowali do rektora
      KUL list otwarty, w którym wyrażali sprzeciw wobec kandydatury Wiktora
      Juszczenki do tytułu doktora honorowego KUL. List opublikował na swoim blogu
      ksiądz Isakowicz-Zaleski. Podpisało się pod nim 2,5 tysiąca osób i 40 organizacji.

      - Tego gestu nie można porównywać do np. listu biskupów polskich do niemieckich
      - komentuje plany KUL Szczepan Siekierka, przewodniczą-cy Stowarzyszenia
      Upamiętnienia Ofiar Ukraińskich Nacjonalistów. - Niemcy odcięli się od
      hitlerowców, a Juszczenko kontynuuje tradycję UPA - uważa.

      - Jestem optymistą i wierzę, że KUL odstąpi od swojego pomysłu. Jeżeli spotkanie
      nie przyniesie rezultatu, będziemy nadal zbierać podpisy, a gdy to zawiedzie –
      wyjdziemy na ulicę – zapowiedział płk Niewiński.

      Czy uczelnia odstąpi od swego pomysłu? Decyzja zapadnie być może podczas
      dzisiejszego posiedzenia Senatu KUL.

      Kurier Lubelski, 28 kwietnia 2009
    • liberum_veto Gazeta Wyborcza: Nie dla doktoratu Juszczenki 30.04.09, 13:05
      W promocję akcji protestacyjnej włączyła się już nawet Gazeta
      Wyborcza. Trochę nieśmiało, tylko w wydaniu lokalnym, ale zawsze smile
      wyborcza.pl/1,91446,6552795,Gazeta_Wyborcza_Lublin__Isakowicz_Zaleski__Nie_dla.html
      Tymczasem przeciwko doktoratowi dla Wiktora Juszczenki zaprotestował
      ks. Isakowicz-Zaleski - podaje lubelska Gazeta Wyborcza. Na swojej
      stronie umieścił apel do władz KUL, jego profesorów i studentów. -
      Mamy już 2,8 tys. podpisów poparcia pod listem. Oczekujemy, że
      uniwersytet wycofa się z zamiaru nadania doktoratu prezydentowi
      Juszczence - mówi ks. Isakowicz-Zaleski. - Doceniam dobre intencje
      KUL-u, ale uważam, że hurtowe nadawanie doktoratów jest decyzją
      nieprzemyślaną. Juszczenko gloryfikuje zbrodniarzy z UPA i SS-
      Galizien i to w sytuacji gdy tysiące pomordowanych na kresach
      Polaków spoczywa w bezimiennych grobach. Choćby rodzina i sąsiedzi
      mojego ojca ze wsi Korościatyn na Tarnopolszczyźnie. W lutym 1944 r.
      nacjonaliści z UPA wymordowali tam 170 osób. Na miejscu nie ma do
      tej pory żadnego upamiętnienia.
      Do rektora KUL ks. prof. Stanisława Wilka petycję z protestem
      przywiózł też Jan Niewiński, przewodniczący Kresowego Ruchu
      Patriotycznego (Przed dwoma laty stał na czele komitetu, który
      chciał w Warszawie postawić kontrowersyjny Pomnik Ofiar Ludobójstwa
      dokonanego przez OUN-UPA.
    • liberum_veto Jak to się robi w Ameryce? 06.05.09, 13:39
      Biskupi USA potępiają zaproszenie dla Obamy
      W kontekście bezmyślnej decyzji KUL o nadaniu doktoratów h.c. siedmiu politykom
      warto zapoznać się z informacją, która napłynęła z innego kontynentu. Co do
      sprawy aborcji, to warto przypomnieć, że jednym z laureatów katolickiej uczelni
      w Lublinie ma być obok Wiktora Juszczenki także Jose Barroso, przewodniczący
      Komisji Europejskiej, gorący zwolennik aborcji na życzenie. Warto tez zapoznać
      się z niektórymi fragmentami jego biografii. Cytuję za Wikipedią.
      Polityką zaczął zajmować się jeszcze jako student. Był członkiem maoistowskiego
      Rewolucyjnego Ruchu Portugalskiego Proletariatu, które uczestniczyło w rewolucji
      goździków obalającej w 1974 r. wojskową dyktaturę Salazara w Portugalii. W
      okresie przejścia do demokracji, zmienił poglądy na centrolewicowe: w grudniu
      1980 r. został członkiem centrolewicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), a od
      1999 r. jej przewodniczącym.
      Rodzi się pytanie, czy polscy biskupi wzorem amerykańskich bedą protestować
      przeciwko temu doktoratowi?
      (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski)
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1726&PHPSESSID=ae2f50978dba2478b2551b088158af1f
      USA: już 62 biskupów potępiło zaproszenie Obamy na katolicki uniwersytet
      Do 62 wzrosła liczba biskupów, którzy potępili zaproszenie Baracka Obamy na
      znany uniwersytet katolicki Notre Dame w amerykańskim stanie Indiana. Prezydent
      ma uczestniczyć tam 17 maja w uroczystości rozdania dyplomów, a przy okazji
      odebrać doktorat honoris causa w dziedzinie prawa przyznany mu przez władze
      uczelni. Przeciwko inicjatywie uniwersytetu zaprotestowało też już ponad 352
      tys. internautów.
      Oburzeni katolicy podkreślają, że katolicka uczelnia nie powinna honorować
      prezydenta, który prowadzi proaborcyjną politykę. Jako jeden z pierwszych
      skrytykował zaproszenie Obamy bp John D'Arcy – ordynariusz diecezji Fort
      Wayne-South Bend, w której leży miasto Notre Dame i uczelnia o tej samej nazwie.
      Oświadczył on, że nie przybędzie na uniwersytecką uroczystość. W ślad za nim
      poszli kolejni hierarchowie. Do zmiany decyzji wezwało władze uczelni
      Stowarzyszenie im. kard. Newmana. Pod petycją opublikowaną w internecie przez tę
      katolicką instytucję podpisało się już ponad 352 tys. ludzi.
    • batoh52 Juszczenkę nazwano nazistowskim bandytą 09.05.09, 12:54
      “Nacjonalistyczno-oligarchiczne władze na czele z prezydentem Juszczenką robią
      wszystko, aby zetrzeć z pamięci naszego narodu prawdę o heroicznym wyczynie
      radzieckich żołnierzy-wyzwolicieli, którzy złożyli swoje życia na ołtarze
      Wielkiego Zwycięstwa nad faszyzmem”. O tym oświadczył lider ukraińskich
      komunistów Petro Symonenko, zwracając się do weteranów Wielkiej Wojny
      Ojczyźnianej, weteranów Radzieckiej Armii i Marynarki Wojennej, weteranów tyłu.
      O tym ZAXID.NET poinformowano w biurze prasowym Komunistycznej Partii Ukrainy.

      Petro Symonenko podkreślił, że szczytem hipokryzji i podłości jest to, że
      prezydent Juszczenko jedną ręką kładzie kwiaty do grobów tych, którzy zginęli w
      walce z faszyzmem, a inną nagradza poddanych Hitlera. Robi zdrajców i
      nazistowskich sług bohaterami Ukrainy.

      “Bezpośrednio prezydent Juszczenko jest wyrazicielem i przewodnikiem tych
      politycznych sił, które dziś żądają uznania wojaków OUN-UPA, uznać dywizji SS
      “Galicja”, która wchodziła w skład stałej armii hitlerowskiej, “bojownikami o
      wolność”. A weteranów Czerwonej Armii w składzie której heroiczni synowie
      ukraińskiego narodu zwyciężyli niemiecko-faszystowskie hordy, okupantami” -
      oświadczył lider KPU.

      Zwracając się do weteranów, Petro Symonenko wezwał wstrzymać się od udziału w
      tych przedsięwzięciach, w których będzie uczestniczyć Prezydent Juszczenko.

      www.zaxid.net/newspl/2009/5/8/153002/
      • stefka_z_kuzminy Re: Juszczenkę nazwano nazistowskim bandytą 09.05.09, 17:28
        batoh52 napisał:
        > oświadczył lider ukraińskich
        > komunistów Petro Symonenko, zwracając się do weteranów Wielkiej
        Wojny
        > Ojczyźnianej,


        warte jeden drugiego
    • ktos_021 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 12.05.09, 00:51
      "Organizacja Ukraińskich nacjonalistów zawsze była na czele walk o umacnianie narodowej idei. Wasze unikalne doświadczenie, umiejętność łączenia twardej postawy narodowej woli z giętkim konstruktywizmem i dzisiaj nie traci na aktualności, dlatego OUN może być chwalebnym przykładem dla wielu politycznych i społecznych sił Ukrainy"

      Tak pisał Wiktor Juszczenko w liście do OUN-owców. Takiego to "przyjaciela" Polska własnym staraniem posadziła na kijowskim tronie

      Dodajmy, "przyjaciel" ten, nie kryjący sympatii do upowskich rzeźników, winnych bestialskich zbrodni na setkach tysięcy Polaków ma zostać odznaczony przez KUL w Lublinie honorowym tytułem doktora "honoris causa".sad Wstyd i hańba!
      Nie ma się co dziwić, że nie milkną protesty wobec autorów tak idiotycznych pomysłów.
      Np. Towarzystwo Miłosników Wołynia i Polesia z Olsztyna tak pisze m.in. do rektora KUL:

      My, dawni mieszkańcy Wołynia i Małopolski Płd.-Wsch. zachowujacy od 65 lat obraz kilkuset tysięcy naszych braci pomordowanych przez, lub ikaleczonych przez fizycznie i psychicznie przez odczłowieczoną część narodu ukraińskiego zorganizowanego w OUN-UPA, mając na względzie ocalenie ich pamięci i prawdy o dokonanym ludobójstwie protestujemy i stawiamy wniosek przeciwko planowanemu nadaniu tytułu "Doktor honoris causa" prezydentowi Ukrainy, Wiktorowi Juszczence.
      Sam zamysł nadania tak zaszczytnego tytułu osobie, nie spełniającej warunków przy tego rodzaju odznaczeniach, godzi bolesnie w odzczucia wielomilionowego społeczeństwa polskiego, pochodzącego, lub powiązanego z Kresami.
      Jednocześnie, jesteśmy tego świadomi- zamierzone przyznanie przez KUL, wspomnianego doktoratu, W. Juszczence, stanowić będzie o historycznym błędzie, który poważnie zaciąży na na reputacji tak zasłużonej dla kraju uczelni, bowiem akt tłumaczony będzie jak akt uznania dla pogrobowców OUN-UPA. Przypominamy, że W. Juszczenko, który nie ma nawet poparcia we własnym kraju /zaledwie 2,4%/ związał się i uzależnił bez reszty od sił nacjonalistycznych, których działalność była oparta na zwyrodniałej, antypolskiej ideologii doncowskiej, zakładającej "oczyszczenie" państwa ukraińskiego z tzw. "czużyńców", a głównie z Polaków. Otoczony i wspomagany przez bogatą diasporę ukraińską w Kanadzie i wspierany przez nacjonalistów lwowskich, walczy o "dobre imię" byłych morderców i wspomaga ich przez relatywizowanie zbrodni szermując stale hasłem; "musimy sobie wybaczyć", co ma oznaczać, że winy są równe po obu stronach. Nie gardzi także zwykłymi kłamstwami, z których jedno, użyte podczas wystapienia w programie telewizyjnym ICTV "Wolność słowa" w dniu 1 grudnia 2008r. budzi zdumienie. Jak bowiem rozumieć ni to pytanie ni stwierdzenie; "Gdzie więcej zgineło, czy w rzezi wołyńskiej (tzn. Polaków) czy w operacji "Wisła"? (tj. Ukraińców). Pytanie takie świadczy nie tylko o zakłamaniu, ale i o złej woli, ale przede wszystkim o naigrywaniu się ze 150 tys. pomordowanych Polaków, którym przeciwstawia się kilkudziesięciu zmarłych ukraińskich przesiedleńców w trakcie transportu, w głąb państwa polskiego.
      Już te, przytoczone argumenty, powinny wpłynąć na jego Magnificencję, by odstąpił od zamiaru nadania W. Juszczence zaszczytnego tytułu "doktora honoris causa".
      Gdyby jednak podane argumenty, w dalszym ciągu nie stanowiły dla Jego Magnificencji dostatecznej podstawy do uznania naszego wniosku, pozwalamy sobie przypomnieć, że odznaczenie W. Juszczenki tak zaszczytnym tytułem stanowić będzie o sprzeniewierzeniu się świetej pamięci 120 kapłanów zamordowanych przez banderowców, często u stup ołtarzy, w trakcie pełnienia bożej posługi.
      Ofiary nie zostały zapamiętane i uczczone. Po prostu o nich zapomniano, ulegając naszym nieszczęsnym politykom i ich, co nie ma nic wspólnego z głoszonymi w naszej katolickiej wierze, nakazami moralnymi. chęciom zażywania "świętego spokoju".
      A jeśli ktoś o nich pamięta, to przede wszystkim my, Kresowianie. To dzięki nam ozywa prawda tamtych czasów, a ożywa gwałtowniej przy okazji przy okazji jakiegoś "wydarzenia". Smutne w tym przede wszystkim jest to, że takim "wydarzeniem" staje się zamierzone uhonorowanie prezydenta Ukrainy, człowieka, który reprezentuje, wsteczne, antypolskie siły, odpowiedzialne za "zbrodnię stulecia" na Narodzie Polskim - nagrodą - tytułem "doktora honoris causa" znanej polskiej uczelni. (...)

      do wiadomości:

      Kuria Biskupia w Lublinie i Episkopat Polski.

      Jeśli KUL nie wycofa się z tego nadzwyczaj głupiego pomysłu przewiduje się inne, bardziej drastyczne formy protestów.




    • liberum_veto Juszczenko patronuje zbrodniarzom 20.05.09, 17:02
      Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy, który być może otrzyma latem
      tytuł doktora honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
      Jana Pawła II, patronuje przedsięwzięciom gloryfikującym zbrodniczą
      organizację - Ukraińską Powstańczą Armię. Napisał wstęp do albumu z
      fotografiami członków tej nacjonalistycznej formacji, gdzie pomija
      się temat jej odpowiedzialności za zbrodnie na ludności polskiej na
      Kresach. Oburzone tą sytuacją są organizacje kresowe, które
      wielokrotnie wysyłały listy protestacyjne do władz uczelni. Nie
      doczekały się do tej pory odpowiedzi. Ostateczna decyzja w tej
      sprawie ma zapaść na dwóch kolejnych posiedzeniach Senatu KUL.
      "UPA - historia niepokornych" - taki tytuł w tłumaczeniu na język
      polski nosi album fotograficzny upamiętniający członków tej
      organizacji wydany przez Ukraiński Instytut Narodowej Pamięci.
      Znajdziemy tam wiele fotografii i odznak członków tej formacji
      poprzedzonych słowem wstępnym prezydenta Ukrainy. Przemilcza się
      natomiast informację o "dorobku" jednostek OUN-UPA, jakim było
      wymordowanie ponad 200 tys. polskiej ludności cywilnej na Kresach i
      w Małopolsce Wschodniej. Niestety, napisanie wstępu do tego typu
      publikacji sławiącej morderców nie jest czymś wyjątkowym w
      dotychczasowym zachowaniu prezydenta Juszczenki. Nie kto inny
      przecież, ale właśnie ten prezydent odznaczył pośmiertnie dowódcę
      UPA i hauptmanna SS Romana Szuchewycza najwyższą nagrodą państwową -
      Orderem Bohatera Ukrainy.
      Sytuacją wsparcia swoim autorytetem, jako głowy państwa
      ukraińskiego, inicjatyw gloryfikujących ludobójczą działalność UPA
      są zbulwersowane - zresztą nie pierwszy już raz - środowiska
      kresowe. - Trudno nawet to komentować. W liście protestacyjnym do
      rektora KUL na temat przyznania tytułu honoris causa Wiktorowi
      Juszczence wszystko wyjaśniliśmy. Można tylko krótko powiedzieć, że
      jest to postać niegodna takiego uhonorowania - oznajmia pułkownik
      Jan Niewiński, przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego.
      Jego zdaniem, prezydent Ukrainy postępuje skandalicznie, ponieważ
      nie wyciągnął żadnych wniosków z doświadczeń II wojny światowej. -
      Termin przyznania doktoratu był ustalony na 1 lipca. My jako KRP i
      kilka innych organizacji wystosowaliśmy protest do uniwersytetu.
      Mamy kilka tysięcy podpisów wyrażających sprzeciw, zawiozłem pismo
      do rektora KUL i na ten temat z nim rozmawiałem. Przyrzekł, że
      rozważy tę sprawę jeszcze raz, ale decyzji jeszcze nie podjęto -
      zaznacza pułkownik Niewiński.
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090520&id=po01.txt
    • liberum_veto kolejna walka pułkownika 27.05.09, 09:08
      Mimo słusznego wielu (89 lat) Jan Niewiński zainicjował kolejną
      akcję - protest przeciwko nadaniu przez Katolicki Uniwersytet
      Lubelski doktoratu h.c. Wiktorowi Juszczence. W chwili, gdy oddaję
      ten artykuł do druku, pułkownik wyjeżdża do rektora uczelni, aby
      wręczyć mu osobiście protest z 1500 podpisami. Jest to pierwsza
      część, zebrana zaledwie w tydzień. Inne podpisy spływają lawinowo,
      nawet z Kanady i USA. Wśród sygnatariuszy są przedstawiciele
      wszystkich organizacji kresowych i kombatanckich, w tym prezes
      Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Czesław Cywiński, który
      niezależnie od tego wysłał do rektora osobny list w imieniu całego
      stowarzyszenia, liczącego 25 tys. członków. Wiele podpisów pochodzi
      od pracowników naukowych. Protest podpisali m.in. profesorowie
      Andrzej Pisowicz i Bogumił Grott z Uniwersytetu Jagiellońskiego,
      Bogusław Krasnowolski i Jerzy Kowalczuk z Krakowa, Mirosław
      Dakowski, Boleslaw Kulczycki, Krystyna Kamieńska-Trela, Józef
      Wysocki z Wrocławia, Ryszard Szawłowski i Józef Czerwiński z
      Warszawy, Czesław Partacz z Koszalina, Włodzimierz Waliszewski i
      Tadeusz Gerstenkorn z Łodzi, Marian Malikowski z Rzeszowa, Rafał
      Łętocha z PWSZ w Oświęcimiu oraz - uwaga! - ks. dr hab. Piotr
      Tomasik z Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego i dr hab. Marta
      Leśniakowska z Papieskiej Akademii Teologicznej. Są też podpisy
      wielu doktorów, doktorantów i studentów z różnych uczelni, w tym, co
      warto podkreślić, z KUL. Podpisali także dwaj europosłowie: dr
      Andrzej Zapałowski z Przemyśla i Sylwester Chruszcz z Wrocławia.
      Ogromna liczba podpisów pochodzi jednak od ocalałych Kresowian,
      którzy przy podpisach dodają wstrząsające dopiski "ocalałem z
      płonącej stodoły w Hucie Pieniackiej" lub "jestem rodem z Głęboczka,
      wsi wymordowanej i doszczętnie spalonej przez UPA, w lipcu 1943
      roku".
      Jak zachowają się władze KUL, który dumnie nosi imię Jana Pawła II?
      Czy pozostaną głuche i obojętne? Czy też przypuszczą atak
      personalny, tak jak to w telewizyjnej "Panoramie" uczynił już jeden
      z prorektorów? W drugi dzień świąt rektor uczelni apelował we
      wszystkich kościołach o datki pieniężne. Od tego, czy władze
      wsłuchają się w głos protestujących, zależy los tych datków. Kto
      bowiem z szanujących się osób będzie chciał łożyć na uczelnię, która
      dla doraźnych korzyści gloryfikuje tych, którzy gloryfikują
      zbrodniarzy wojennych?
      Panie Pułkowniku, dużo zdrowia i siły, bo to jednak walka
      nieostatnia!
      ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Gazeta Polska, 29 kwietnia 2009 r.
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=1706
    • liberum_veto skarga na KUL w Watykanie 28.05.09, 13:04
      Podjęta została decyzja, że skarga na Katolicki Uniwersytet Lubelski
      w sprawie nadania doktoratu h. c. Wiktorowi Juszczence zostanie
      wysłana do ksiedza kardynała Zenona Grocholewskiego, prefekta
      Kongregacji Wychowania Katolickiego. Kongregacja ta zajmuje się
      całokształem katolickiego systemu wychowania i oświaty, w tym też
      uniwersytetami katolickimi. Kopie skargi, jak i kopie protestu z
      podpisami kilku tysięcy osób zostaną rozesłane do innych
      uniwersytetów katolickich.
      Nadal także zbierane są podpisy pod protestem. Dlatego też
      wszystkich Czytelników i Internautów proszę o pomoc w zbieraniu
      dalszych podpisów, które należy wysyłać na e-mail:
      tadeusz@isakowicz.pl Każdy podpis jest cenny.
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1789
    • liberum_veto Fałsz na KUL-u 29.05.09, 07:10
      Niestety, w podtrzymywaniu fałszywych legend ma swój udział w
      ostatnim czasie także Katolicki Uniwersytet Lubelski, który ubzdurał
      sobie doktorat honoris causa dla gloryfikatora banderowców i
      esesmanów. Nic chcę tu po raz kolejny pisać o poczynaniach Wiktora
      Juszczenki, który zawiódł nadzieje nie tylko swoich rodaków (obecnie
      poparcia dla niego spadło do 2 proc.), ale i Europy. Chcę jedynie
      zwrócić uwagę, że sama data wręczenia doktoratu została fatalnie
      wyznaczona. Jest to bowiem rocznica zawarcia unii lubelskiej, tej
      unii, która była korzystna dla Polaków, a zła dla Ukraińców. Ziemie
      bowiem tych ostatnich, w tym Wołyń i Zaporoże, za jednym
      pociągnięciem pióra przerzucono z Litwy do Polski. Gdyby więc
      ukraiński prezydent odebrał w tym dniu laur od polskiego
      uniwersytetu, to tak jakby polski prezydent w rocznicę pierwszego
      rozbioru odbierał laur od uniwersytetu w Wiedniu. Prawdopodobnie
      wkrótce nacjonaliści ukraińscy zorientują się w pułapce zastawionej
      przez KUL i będą usilnie prosić Juszczenkę, aby tego dnia w Lublinie
      się nie pokazywał.
      W uzupełnieniu ostatniego felietonu dodaję, że rektor KUL, ks. prof.
      Stanisław Wilk, salezjanin, w końcu raczył przyjąć płk. Jana
      Niewińskiego, lecz jeszcze tego samego dnia zapowiedział, że nie
      wycofa się ze swego szalonego pomysłu, a potem obraził rodziny
      pomordowanych Kresowian, zarzucając im, że "sycą się żądzą zemsty".
      Po takich słowach św. Jan Bosko, założyciel salezjanów, chyba
      przewracał się w grobie.
      ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Gazeta Polska 6 maja 2009
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=1725
    • liberum_veto Dziennik Polski: Kresowianie poskarżą się na KUL 02.06.09, 06:56
      KONTROWERSJE. Nadanie doktoratu honorowego KUL prezydentowi Ukrainy
      Wiktorowi Juszczence jest już niemal przesądzone. Kresowianie,
      których protesty nie przynoszą w tej sprawie skutku, zamierzają
      poskarżyć się na uczelnię w Watykanie.
      Senat uniwersytetu decyzji jeszcze nie podjął, ale trwają
      przygotowania do uroczystości, podczas której i inne głowy państw
      (m.in. prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii) miałyby otrzymać
      wyróżnienia. Zaplanowano ją na 1 lipca, w trakcie obchodów 440.
      rocznicy Unii Lubelskiej. Informacja o doktoracie dla prezydenta
      Juszczenki wywołała protesty kresowian, którzy apelują do władz KUL,
      by wycofały się z pomysłu.
      - Juszczenko gloryfikuje zbrodniarzy z UPA - twierdzi ks. Tadeusz
      Isakowicz-Zaleski, autor książki "Przemilczane ludobójstwo na
      Kresach". - Ukraiński polityk napisał wstęp do albumu z fotografiami
      członków UPA - wskazują organizacje kresowe. Ich działacze
      zdecydowali, iż skargę na Katolicki Uniwersytet Lubelski wyślą do
      księdza kardynała Zenona Grocholewskiego, prefekta Kongregacji
      Wychowania Katolickiego w Watykanie.
      Kopie skargi i kopie protestu z podpisami kilku tysięcy osób zostaną
      też rozesłane do innych uniwersytetów katolickich - poinformował nas
      ks. Isakowicz-Zaleski. Nadal zbierane są podpisy pod tym protestem.
      Władze KUL protestów dotąd nie komentowały. Rektor uczelni ks. prof.
      Stanisław Wilk tłumaczył natomiast dziennikarzom, że tytuły będą
      uhonorowaniem nie tyle konkretnych osób, co przede wszystkim
      narodów, które stanowiły kiedyś Najjaśniejszą Rzeczpospolitą Obojga
      Narodów.
      Dodajmy, że upamiętnianie ofiar rzezi na Wołyniu to wciąż drażliwa
      sprawa w stosunkach polsko-ukraińskich. Niedawno reprezentant MSZ i
      sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa wycofali się z
      udziału w konferencji zorganizowanej przez rzecznika praw
      obywatelskich, poświęconej upamiętnianiu polskich ofiar zbrodni
      wołyńsko-małopolskiej w 1943 r. Jednym z powodów tej decyzji był,
      jak wynikało z nieoficjalnych informacji, udział w niej ks.
      Isakowicza-Zaleskiego. (EŁ)
      www.dziennik.krakow.pl/Artykul.100+M5694f653e48.0.html
    • liberum_veto Juszczenko doktorem honoris causa KUL 05.06.09, 15:55
      Wczoraj Senat Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II zdecydował o
      przyznaniu honorowych doktoratów prezydentom Polski, Ukrainy, Litwy, Łotwy,
      Estonii oraz byłemu przewodniczącemu Rady Najwyższej Białorusi. Tym samym władze
      KUL zignorowały starania środowisk kresowych dążących do zablokowania przyznania
      tego tytułu prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence znanemu z gloryfikowania
      organizacji OUN-UPA odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Kresach.
      Jak poinformowała nas Beata Górka, rzecznik prasowy KUL, senat uczelni podjął
      uchwały o nadaniu tytułów doktora honoris causa KUL Valdasowi Adamkusowi,
      Toomasowi Hendrikowi Ilvesowi, Wiktorowi Juszczence, Lechowi Kaczyńskiemu,
      Stanisławowi Szuszkiewiczowi i Valdisowi Zatlersowi na nadzwyczajnym posiedzeniu
      4 czerwca 2009 roku.
      W oświadczeniu rektora oraz senatu KUL stwierdzono, że doktoraty zostały
      przyznane z okazji jubileuszu 440. rocznicy zawarcia Unii Lubelskiej.
      "Głęboki sens moralny i polityczny realizm Unii Lubelskiej potwierdziły stulecia
      wspólnego bytowania narodów składających się na Rzeczpospolitą: Polaków,
      Litwinów, Rusinów, Estończyków, Łotyszy, ale też Żydów, Tatarów, Niemców i
      innych nacji, które znajdowały tu przestrzeń wolności, tolerancji i względnego
      dobrobytu, opartego na zgodzie i braterstwie" - stwierdzono w oświadczeniu.
      Zamiar wyróżnienia doktoratem honoris causa Wiktora Juszczenki wywołał duże
      poruszenie w środowiskach Kresowian. Juszczenko od lat gloryfikuje
      odpowiedzialną za ludobójstwo Polaków na Kresach Ukraińską Armię Powstańczą,
      uczestniczy w odsłanianiu pomników zbrodniczych przywódców ukraińskich
      nacjonalistów. Kresowianie podkreślają, że to za jego kadencji Ukraina
      drastycznie ograniczyła możliwość upamiętniania zbiorowych mogił Polaków
      zamordowanych na Kresach. Przedstawiciele środowisk kresowych zapowiadają masowe
      protesty przeciwko przyznaniu doktoratu tak kontrowersyjnemu politykowi.
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090605&id=po63.txt
      • werch Pogratulować KUL-owi 05.06.09, 17:06
        Pozostaje tylko pogratulować KUL-owi mądrości nieulegania słabościom, którymi
        przepełnieni są nienawistnicy, pyszałkowato zwący się chrześcijanami!

        Zainteresował mnie fragment artykułu w Naszym Dzienniku (tutejsi forumowicze
        wymawiają to jako Nasz Dzjennik) mówiący o uczestniczeniu Juszczenki w
        odsłanianiu pomników zbrodniczych przywódców ukraińskich
        nacjonalistów.
        Puszukał ja wjenc w internetu, wpisując w wyszukiwarku frazu:
        Ющенко відкрив пам'ятник (Juszczenko odsłonił pomnik) i zubaczył, że Juszczenko
        brał udział w udsłunięcju jednego (1) pomnika żołnierzy UPA. Było to w 2002 roku.
        Jesli wienc Nasz Dzjennik chce byc' gazetu uczciwu, to powinien tak napisac':

        Juszczenko od lat gloryfikuje odpowiedzialną za ludobójstwo Polaków na Kresach
        Ukraińską Armię Powstańczą, oraz uczestniczył w odsłonięciu jednego pomnika
        zbrodniczych (nie przywódców ukraińskich nacjonalistów), lecz żołnierzy - i nie
        Ukraińskiej Armii Powstańczej, lecz Ukraińskiej Powstańczej Armii, bo taka
        terminologia przyjęta jest w Polsce.
        No, ale Nasz Dzjennik pisany jest wcjąż na Kresu Wschodnim, więc polskiej
        terminologii znac' nie mus'i.

        Ale się qrde usmjałem!
        • batoh52 Re: Pogratulować KUL-owi 05.06.09, 17:55
          Skandaliczna decyzja, KUL pokazał że kpi z katolickich wartości i pluje na grób
          swojego rektora Mieczysława Alberta Krąpca, którego rodzina zginęła z rąk UPA.
          Czas Juszczenki dobiega końca na szczęście, 2% poparcia dla banderowca.
          • werch Re: Pogratulować KUL-owi 05.06.09, 21:46
            Czy mógłby kolega zapodać definicję "wartości katolickich"? Czy oznaczają one
            np.obronę wartości głoszonych przez Kościół Katolicki? Może są to przykazania,
            takie jak "kochaj bliźniego swego jak siebie samego"?
            • stefka_z_kuzminy Re: Pogratulować KUL-owi 06.06.09, 09:36
              werch napisał:
              > "kochaj bliźniego swego jak siebie samego"?

              Słusznie, najpierw miłość własna później bliźniego, gdyby było
              odwrotnie po ciosie siekierą od banderowca nie byłoby o czym nawet
              wspominać.
        • liberum_veto Juszczenko na odsłonięciu pomnika Kłyma Sawura 07.06.09, 20:35
          werch napisał:

          > Zainteresował mnie fragment artykułu w Naszym Dzienniku (tutejsi
          > forumowicze wymawiają to jako Nasz Dzjennik) mówiący o
          > uczestniczeniu Juszczenki w odsłanianiu pomników zbrodniczych
          > przywódców ukraińskich nacjonalistów.

          Wszystko się zgadza, ironia zupełnie nie na miejscu. Świadczy o twojej
          ignorancji i nędzy moralnej. Juszczenko uczestniczył np. w odsłonięciu pomnika
          Kłyma Sawura, kata ludności polskiej na Wołyniu.

          Prezydent Wiktor Juszczenko znany jest jako zagorzały zwolennik uznania band UPA
          za wojsko narodowo-wyzwoleńcze, oraz jako ten, dla którego dzieje nacjonalizmu
          ukraińskiego stanowią chwalebny wycinek historii Ukrainy. Z jego ust, nawet
          podczas wspólnych polsko-ukraińskich uroczystości, nie padły nigdy słowa
          potępienia OUN-UPA, czy ideologii Doncowa i Bandery jako takiej. W ocenie
          historii stosunków polsko-ukraińskich Wiktor Juszczenko głosi zasadę
          równorzędności krzywd i odpowiedzialności. Z punktu widzenia wiedzy
          historycznej, jest to stanowisko nie do przyjęcia. Oto kilka przykładów działań
          i kilka cytatów wystąpień prezydenta Ukrainy:
          - Obchody 60. rocznicy powstania UPA (2003 r.). Wzięli w nich udział m.in. były
          premier Wiktor Juszczenko i była wicepremier Julia Tymoszenko. W obecności
          Juszczenki odsłonięto pomnik kata Wołynia "Kłyma Sawura" (Dmytro Kłaczkiwśkij).
          ("Echo Wołynia", Andrij Jakowlenko, portal "From-UA.com" z 17 VIII 2004)
          www.jednodniowka.pl/news.php?readmore=152
    • klamstwo_pawlokomskie Z pozdrowieniami dla księdza rektora KUL 06.06.09, 00:43
      Życzymy samych, równie udanych doktorantów:

      www.youtube.com/watch?v=izBrWE9bwy0&feature=related
      www.youtube.com/watch?v=MlAJS5OGCXg&NR=1
      www.youtube.com/watch?v=ibS6H2nWzo4

      www.youtube.com/watch?v=f03A5-8WZbo
      www.youtube.com/watch?v=DPlJAyBlIEE&feature=related
    • klamstwo_pawlokomskie Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 07.06.09, 11:53
      Zapowiada się gorący początek lipca w Lublinie:

      "W kuluarach natomiast organizacje kresowe ustalały kolejne akcje protestacyjne,
      a tym też w Lublinie w dniu 1 lipca br., czyli w dniu przyjazdu Juszczenki na KUL."
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1820
      To właściwa droga. Publiczne protesty w obecności Kaczora i jego "uhonorowanego"
      kumpla zapewne wywołają spory oddźwięk. I o to również chodzi. Minione lata
      pokazały, że grzecznością i układnością niczego się nie osiągnie.



      • batoh52 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 07.06.09, 15:13
        Dokładnie, w Polsce można coś zdziałać tylko awanturą. Merytoryczną dyskusją na
        poziomie (np. konferencjami) nic się nie wskóra.
        • rom-baz Re: Unia Lubelska 16.06.09, 04:02
          to kolejna zbrodnia na narodzie ukrainskim.Krwawi okupanci
          ukrainskich ziem w wyniku tej zbrodniczej zmowy znalezli sie w
          Kijowie i jeszcze dalej,aby budowac Wielka Polske,Katolickie Panstwo
          Narodu Polskiego.
          Wierze,ze dostojnicy KUL-u wyciagna jedynie sluszny
          wniosek.Przeprosza narod ukrainski za ta zbrodnie i za pokute
          krzyzem troche poleza przed wielkim oltarzem.
          • rom-baz Re: Unia Lubelska 16.06.09, 04:48
            Pytanie:czy z ta banda "kresowiakow" z oszolomem w sutannie
            Zaleskim,mogl Ukrainiec zyc na Ukrainie od Srebrnego Sanu po
            kwitnacy Krym i wspolnie budowac zjednoczone suwerenne panstwo
            ukrainskie?.
            Ja twierdze ze nie i dodaje: OUN powolala bohaterska UPA o kilka
            wiekow za pozno.Krwawym okupantom polskim kres na kresach powinien
            nastac kilka wiekow wczesniej.

            • bastion44 Re: Unia Lubelska 16.06.09, 05:03
              Romcio a Ty dalej swoje dyrdymałki prawisz od samego rana.Daj sobie spokój z tymi bzdurami rodem z bajkopisów.Kilkanaście dni temu też żeś swoje dyrdymałki zaczął wykładać na rzeszowskim forum i zostałeś zagnany w kozi róg.Więc idż spać,bo jutro czeka Cię znów dzień pracy w amerykańskim szambie.
              • rom-baz Re: Unia Lubelska 16.06.09, 12:52
                Wierze w madrosc dostojnikow KUL-u i wzorem biskupow polskich
                powiedza sakramentalne "przepraszamy i prosimy oprzebaczenie",a
                narod ukrainski ustami prezydenta odpowie tym samym.
                Bedzie to zwyciestwo prawdy nad podlosciami gloszonymi przez
                odwetowcow "kresowian" z szambonurkiem w sutannie Zaleskim w roli
                glownej.
              • rom-baz Re: Unia Lubelska 16.06.09, 12:56
                A na scianie kosciola w Stalowej Woli nazwiska krwawych zbirow
                polskich wisza.Hanba.


                bastion44 napisał:

                > Romcio a Ty dalej swoje dyrdymałki prawisz od samego rana.Daj
                sobie spokój z ty
                > mi bzdurami rodem z bajkopisów.Kilkanaście dni temu też żeś swoje
                dyrdymałki za
                > czął wykładać na rzeszowskim forum i zostałeś zagnany w kozi
                róg.Więc idż spać,
                > bo jutro czeka Cię znów dzień pracy w amerykańskim szambie.
            • mariusz-janowski A jakby zacierano holokaust? 04.07.09, 02:36
              Czy jeśli zamazywano by pamięć o holokauście to pisałbyś o obłąkanym rabinie?

              Myślę że nie.

              Zbrodnia to zbrodnia. A nazizm ukraiński to także nazizm.

              I nie wysmętniaj się drugim razem.

              Jak wielu z was krzyczało WOLNY TYBET !!!
              Kiedy mordowano Tybetańczyków ale teraz już o tym zapomnieliście, TiVi sprzedała
              newsa a wy się wywnętrzyliście i czekacie na inny temat który WAS wzruszy jak "M
              jak miłość"...


              PAMIĘTAJMY O ZGŁADZONYCH RODAKACH - zginęli tylko za to że byli Polakami jak
              większość ludzi na tym forum !!!
    • liberum_veto Będzie protest w Lublinie 1.07. 17.06.09, 21:55
      1 lipca w Lublinie kresowianie będą protestować przeciwko nadaniu
      przez Katolicki Uniwersytet Lubelski tytułu doktora honoris causa
      prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence. Kresowianie sprzeciwiają
      się uhonorowaniu przywódcy stawiającego pomniki ukraińskim
      nacjonalistom i faszystom.
      Decyzja o proteście zapadła wczoraj w Zamościu - poinformował ksiądz
      Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który dziś w Ostrowcu Świętokrzyskim
      promował swoją najnowszą książkę i wygłosił prelekcję na
      temat "Przemilczane ludobójstwo na Kresach". W jego ocenie,
      wyróżniając Juszczenkę, KUL popełnia wielki błąd. Jak wyjaśnił
      ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, wręczenie prezydentowi tytułu
      doktora honoris causa, doprowadzi do pogorszenia stosunków polsko-
      ukraińskich.
      Ksiądz Isakowicz-Zaleski zapowiedział swój udział w
      antyjuszczenowskiej manifestacji w Lublinie. W jej trakcie ma zamiar
      publicznie odczytać nazwiska 180 księży katolickich zamordowanych
      przez ukraińskich nacjonalistów.
      Duchowny wyjaśnia, że jest to jego obowiązek. Jak dodał, Kościół
      katolicki beatyfikuje księży pomordowanych przez Niemców,
      zapominając o księżach zamordowanych w barbarzyński sposób przez
      nacjonalistów ukraińskich.
      Powołując się na prace wielu historyków ksiądz Tadeusz Isakowicz-
      Zaleski twierdzi, że w latach 1939-1947 Ukraińcy wymordowali około
      200 tysięcy Polaków. W większości były to kobiety i dzieci. Jego
      zdaniem, ukrywanie prawdy o masowych mordach wbrew intencjom
      polskich polityków nie przyczyni się do poprawy stosunków z Ukrainą
      ale przyniesie odwrotny efekt.
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Bedzie-protest-przeciwko-uhonorowaniu-Juszczenki-przez-KUL,wid,11223218,wiadomosc.html
      • ktos_021 Profanacja polskiego szkolnictwa wyższego 17.06.09, 22:58
        liberum_veto napisał:
        1 lipca w Lublinie kresowianie będą protestować przeciwko nadaniu
        > przez Katolicki Uniwersytet Lubelski tytułu doktora honoris causa
        > prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence.

        Tylko tak! Dość grzeczności; pora na zgniłe jaja.smile
        • liberum_veto hańba i polityczna głupota 18.06.09, 07:02
          Jeżeli KUL nada doktorat honoris causa nacjonaliście Wiktorowi
          Juszczence, to polscy patrioci powinni zaprzestać finansowania tej
          uczelni
          W czasie sesji wiele osób wypowiadało się przeciwko decyzji senatu
          KUL o nadaniu doktoratu h.c. nacjonaliście Wiktorowi Juszczence.
          Nazywano to hańbą i polityczną głupotą. Wyrażono też oburzenie z
          powodu oskarżeń ze strony ks. rektora Stanisława Wilka. Kresowianie
          ustalali kolejną akcję protestacyjną, która odbędzie się w Lublinie
          1 lipca br., czyli w dniu przyjazdu wielbiciela UPA i SS na KUL.
          Niektórzy wzywali do bojkotu finansowego uczelni. Powoływano się
          tutaj na precedens, który niedawno zaistniał w USA, kiedy to wielu
          katolików amerykańskich odmówiło dawania składek na uniwersytet
          Notre Dame za nadanie doktoratu h.c. Barackowi Obamie, zwolennikowi
          aborcji, przez co uczelnia straciła miliony dolarów. Do
          organizatorów protestu wpłynęło wiele listów od studentów i
          doktorantów KUL, którzy wstydzą się za władze uczelniane. Wstydzą
          się także za tych swoich profesorów, którzy na wykładach są
          bardzo "bohaterscy", krytykując, kogo się da, ale w życiu publicznym
          chowają głowę w piasek. Nawiasem mówiąc, protest przeciwko
          doktoratowi podpisało wielu profesorów i doktorów z różnych uczelni,
          ale z kadry naukowej KUL odwagę miał tylko ks. prof. dr hab. Roman
          Dzwonkowski, wybitny specjalista od historii Kościoła katolickiego
          na Wschodzie.
          ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Gazeta Polska 17 czerwca 2009
          www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=1853
          • wie-kto Juszczenko kontra Naczelny Rabin Ukrainy 18.06.09, 13:49
            Oto wypowiedź Naczelnego Rabina Ukrainy (Yaakov Dow Blayh) z 14
            lipca 2007 w sprawie heroizacji OUN-UPA:

            "Jakie jest Pana stanowisko w sprawie Roman Szuchewycza? (pytanie
            dziennikarza)
            Nie mam stanowiska w sprawie Szuchewycza, podobnie jak Szuchewycz
            nie ma żadnego stosunku do mnie. Ja nie przyjaźniłem się z nim i nie
            przyjaźnię, ale z panem Stefanem Banderą mam bardzo dobre stosunki.
            Ja mam na myśli pana Stefana Banderę, redaktora gazety Kyiv Post,
            który jest wnukiem pana Stefana Bandery. To jest pytanie, na które
            powinni odpowiedzieć historycy, a nie politycy.Wiecie, dla mnie
            bardzo interesująca jest rola Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, która
            już niczym innym się nie zajmuje, tylko Szuchewiczem i historią
            Ukrainy.
            Rozumiem, że dzisiejsza młodzież ukraińska nie jest wychowana w
            duchu patriotycznym i koniecznie trzeba wskazać im jakichś
            bohaterów, którzy oddali swoje życie dla niepodległości Ukrainy.
            Ale czy tymi bohaterami powinni być Szuchewicze albo Gruszewscy ? -
            mówię to bardzo poważnie.
            Wielokrotnie proponowaliśmy zorganizowanie międzynarodowego forum
            historyków, którzy badali problem z UPA, UNA-UNSO (wydaje się, Rabin
            ma na myśli OUN-UPA - autor-dziennikarz). Dla mnie osobiście nie ma
            tu żadnych wątpliwości, problem nie istnieje, ponieważ wszyscy
            wiemy, że Żydzi ginęli z rąk Ukraińców.
            Czy te struktury prowadziły zorganizowaną politykę przeciwko
            Żydom? Wiem, że tak było. I żadne SBU nie może mi powiedzieć
            czegokolwiek innego, bo moja rodzina mieszkała na Ukrainie.
            Wszystko wiem z pierwszej ręki, od własnych krewnych, a nie od
            żadnych komunistów lub Rosjan."
            A co stwierdził prezydent Juszczenko w tej sprawie ?
            W listopadzie 2007 roku podczas oficjalnej wizyty Prezydenta Ukrainy
            w Izraelu Wiktor Juszczenko nieoczekiwanie obwieścił, że OUN i UPA w
            żaden sposób nie prowadziły antysemickiej działalności i że
            statutowe dokumenty tych organizacji nie zawierają żadnych
            antysemickich ustaleń. “Żadne archiwum nie potwierdza dzisiaj ani
            jednej akcji typu egzekucyjnego (karnego) przeciwko Żydom, w której
            braliby udział bojownicy UPA lub inne podobne organizacje” –
            oznajmił szef państwa ukraińskiego. “Rozumiem, że wiele działań
            propagandy sowieckiej nabrało siły stereotypu, ale my mamy prawo
            mówić, że prawda jest inna.”
            Przyczyny tak kategorycznego stwierdzenia ukraińskiego prezydenta są
            zrozumiałe. Na Ukrainie obecnie dokonuje się proces konstruowania
            nowej świadomości narodowej, w ramach którego członkowie OUN i UPA
            zostali ogłoszeni bohaterami narodowymi. Przecież bohaterowie
            narodowi nie mogą być zamieszani w przestępstwa przeciwko ludzkości.
            Czy władze KUL tego nie wiedziały ?
            • wie-kto Kwestia żydowska w OUN-UPA -1 18.06.09, 13:53
              Artykuł “Kwestia żydowska w OUN-UPA”
              W listopadzie 2007 roku podczas oficjalnej wizyty Prezydenta Ukrainy
              w Izraelu Wiktor Juszczenko nieoczekiwanie obwieścił, że OUN i UPA w
              żaden sposób nie prowadziły antysemickiej działalności i że
              statutowe dokumenty tych organizacji nie zawierają żadnych
              antysemickich ustaleń. “Żadne archiwum nie potwierdza dzisiaj ani
              jednej akcji typu egzekucyjnego (karnego) przeciwko Żydom, w której
              braliby udział bojownicy UPA lub inne podobne organizacje” –
              oznajmił szef państwa ukraińskiego. “Rozumiem, że wiele działań
              propagandy sowieckiej nabrało siły stereotypu, ale my mamy prawo
              mówić, że prawda jest inna.”
              Przyczyny tak kategorycznego stwierdzenia ukraińskiego prezydenta są
              zrozumiałe. Na Ukrainie obecnie dokonuje się proces konstruowania
              nowej świadomości narodowej, w ramach którego członkowie OUN i UPA
              zostali ogłoszeni bohaterami narodowymi. Przecież bohaterowie
              narodowi nie mogą być zamieszani w przestępstwa przeciwko ludzkości.
              Nic dziwnego, że oskarżenia OUN – UPA o udział w likwidowaniu Żydów
              są gniewnie odrzucane przez probanderowsko nastawionych historyków
              ukraińskich. “Rozpatrując zagadnienie stosunków ukraińsko –
              żydowskich w XX wieku, jakikolwiek badacz styka się z problemem
              stosunku Żydów do narodowo-wyzwoleńczego ruchu ukraińskiego.
              Zazwyczaj obraz tego zagadnienia budowany jest na fundamencie
              stereotypów propagandy sowieckiej: pogromy, ukraińscy nacjonaliści
              to antysemici, udział ukraińskich policjantów w Holokauście i t. d.
              Jednak obiektywny badacz nie może nie zauważyć, że takie
              przedstawienie problemu jest zupełnie nie uprawnione” – twierdzi, na
              przykład Aleksander Gołun i Aleksander Wołk. [1]
              Jest to oświadczenie wystarczające mocne. Ale cóż, przyjmiemy
              wyzwanie i spróbujemy rozpatrzeć zagadnienie o stosunku
              nacjonalistów ukraińskich do Żydów i o uczestnictwie Żydów w
              Ukraińskiej Powstańczej Armii.
              Wspólnicy nazistów
              Związek ukraińskich nacjonalistów z niemieckimi organami wywiadu nie
              jest dla nikogo tajemnicą od czasów procesu w Norymberdze. Co
              najmniej od 1938 roku służby specjalne III Rzeszy zasilali
              ukraińskie nacjonalistyczne ugrupowania, mając nadzieję wykorzystać
              je do destrukcyjnej działalności najpierw przeciwko Polsce, a potem
              przeciw ZSRR.
              Przed kampanią przeciwko Polsce Abwehra otrzymała jednoznaczne
              zadanie: wykorzystać ukraińskich nacjonalistów do wywołania
              powstania w Polsce, “mającego na celu niszczenie Polaków (chodziło o
              polską inteligencję) i Żydów w Polsce. O tym osobiście mówił
              Ribbentrop Canarisowi.” [2]
              Jak widzimy, kierownictwo nazistowskie nie miało żadnych wątpliwości
              co do gotowości podlegających im ukraińskich nacjonalistów do
              realizowania przez nich antyżydowskich pogromów. I kierownictwo
              Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, i szeregowi jej członkowie
              wyznawali zdecydowanie antysemickie poglądy.
              W maju 1941 roku, bezpośrednio przed niemieckim wtargnięciem w
              granice Związku Radzieckiego, OUN (b) opracowała nowy plan
              powstania – instrukcję “Walka i działalność OUN w czasie wojny”.
              Zgodnie z 16 punktem rozdziału “Wytyczne na pierwsze dni
              organizowania państwa”, pryncypia polityki OUN co do stosunku do
              mniejszości narodowych przedstawiały się następująco:
              “Mniejszości narodowe dzielą się na:
              аwink przyjazne nam, to znaczy członkowie wszystkich ujarzmionych
              narodów;
              b) wrogie nam, Moskale, Polacy, Żydzi;
              c) mające jednakowe prawa z Ukraińcami, oni mogą wrócić do swojej
              ojczyzny.
              d) niszczone w walce, oprócz tych którzy przestrzegają porządku:
              przesiedlenie na ich ziemie, niszczyć przede wszystkim inteligencję,
              której nie wolno dopuszczać do jakichkolwiek państwowych instytucji,
              w ogóle należy uczynić niemożliwym pojawienie się inteligencji, to
              jest uniemożliwić dostęp do szkół i t. d. Na przykład tak zwanych
              polskich rolników należy asymilować, uświadamiając ich, tym bardziej
              w te gorące, przepełnione fanatyzmem czasy, że są Ukraińcami, tylko
              obrządku łacińskiego, przymusowo spolonizowani. Przywódców niszczyć.
              Żydów izolować, usuwać z państwowych instytucji, aby uniknąć
              sabotażu, tym bardziej Moskali i Polaków. Gdyby zaszła absolutna
              konieczność pozostawić w aparacie gospodarczym Żyda, postawić przy
              nim naszego milicjanta i likwidować za najmniejszą przewinę.
              Kierownikami poszczególnych urzędów mogą być tylko Ukraińcy, a nie
              obcokrajowcy – wrogowie. Asymilacja Żydów jest wykluczona.” [3]
              Następny, 17-ty punkt rozdziału wyjaśniał: “Nasza władza powinna być
              straszna dla jej przeciwników. Terror dla obcokrajowców – wrogów i
              własnych sprzedawczyków.” [4]
              Te antysemickie plany nacjonaliści ukraińscy zaczęli wcielać w życie
              od pierwszych dni agresji Niemiec na Związek Radziecki.
              Już wczesnym rankiem 30 kwietnia do opuszczonego przez sowieckie
              wojska Lwowa wkroczył sformowany przez Abwehrę pododdział ukraiński –
              rozpoznawczo-dywersyjny batalion “Nachtigal”. Nacjonaliści
              zorganizowali w mieście okrutną rzeź żydowskiej i polskiej ludności.
              Dzisiaj historycy ukraińscy próbują zanegować ten fakt, obwiniając o
              organizację pogromu postępującą za wojskami specgrupę “S”. Jednak
              badania niemieckich specjalistów wykazały, że grupy specgrupy “S”
              weszły do Lwowa dopiero 2 lipca. [5]
              A w dzień rzezi, 30 kwietnia, szef najbardziej wpływowej frakcji OUN
              Stepan Bandera zwrócił się do swoich stronników z nie wymagającym
              żadnego komentarza hasłem:
              “Narodzie ! Wiedz ! Moskwa, Polska, Węgrzy, Żydostwo to Twoi
              wrogowie. Niszcz ich ! Lachów, Żydów, komunistów zniszcz bez
              miłosierdzia !” [6] Kilka dni później z podobnym apelem wystąpił
              Andriej Mielnik. “Śmierć żydowskim sługusom – komuno-bolszewikom !” –
              było stwierdzone w jego wezwaniu. [7]
              Jak widzimy, kierownictwa konkurujących ze sobą frakcji ukraińskich
              nacjonalistów były jednomyślne w jednym: w realnym wspieraniu
              przeprowadzanej przez nazistów likwidacji żydów. Okrutne mordowanie
              przez nacjonalistów ukraińskich Żydów i Polaków już latem 1941 roku
              zdarzało się wszędzie; czasami Niemcy byli zmuszeni powstrzymywać
              swoich “sojuszników”. We wsi Turbow nacjonaliści wyrżnęli wszystkich
              mężczyzn Żydów (temu Niemcy nie sprzeciwiali się), i chcieli spalić
              żywcem pozostałe kobiety i dzieci (tego jednak Niemcy, nie
              wytrzymując, zabronili). [8]
              Uciekających z miast Żydów także likwidowali. Żołnierz
              batalionu “Nachtigal” zapisał w dzienniku: “ W czasie naszego
              przemarszu… w dwóch wioskach zastrzeliliśmy wszystkich opierających
              się Żydów… Zastrzeliliśmy wszystkich napotkanych tam Żydów.” [9]
              Aleksander Gołun i Aleksander Wołk udziałowi OUN w Holokauście
              uparcie zaprzeczają: “ W ogólności rzecz polega na różnych
              incydentach, a nie na zaplanowanym uczestnictwie w ludobójstwie.”
              Jednak w rzeczywistości jest zupełnie przeciwnie: przykłady
              bezpośredniego udziału nacjonalistów ukraińskich w likwidowaniu
              Żydów latem – jesienią czterdziestego pierwszego roku można
              przytaczać bardzo długo.
              To nie były incydenty – to było ludobójstwo.
              “Żydzi – na hak !”
              Bardzo szybko, jednakże, ukraińscy nacjonaliści zauważyli, że
              naziści nie uważają ich za sojuszników i nie maja zamiaru
              przekazywać im władzy nad “oswobodzoną Ukrainą”. I wtedy hasła OUN
              zmieniły się. Zgodnie z niemieckimi dokumentami, nowe hasło
              nacjonalistów brzmiało tak: “Niech żyje niezależna Ukraina bez
              Żydów, Polaków i Niemców. Polacy za San, Niemcy do Berlina, Żydzi na
              hak !” [10]
              Jak widzimy, przejście nacjonalistów do opozycji przeciwko okupantom
              niemieckim nie wpłynęło na ich skrajnie negatywny stosunek do Żydów.
              Metody rozwiązania kwestii żydowskiej n
              • wie-kto Re: Kwestia żydowska w OUN-UPA -2 18.06.09, 13:55
                Jakkolwiek to trudne do zrozumienia, spostrzeżenie to odpowiadało
                rzeczywistości: w drukowanej propagandzie nacjonalistów w latach
                1943 – 1945 (czasopisma “Do broni” i “Powstaniec”wink nie znajdujemy
                bezpośrednich antysemickich wypadów.
                To wydarzenie można byłoby interpretować jako świadectwo tego, że
                kierownictwo OUN jednak odcięło się od swoich poglądów na Żydów jako
                głównych wrogów ukraińskiego nacjonalizmu. Można by – gdyby nie masa
                świadectw o tym, że podejście nacjonalistów do kwestii żydowskiej
                nie zmieniło się. Znikając z drukowanej propagandy antyżydowska
                tematyka po dawnemu istniała w propagandzie ustnej. W 1943 roku , w
                czasie żałośnie znanego ukraińsko – polskiego konfliktu na Wołyniu,
                propagandyści OUN -UPA wzywali do zniszczenia nie tylko miejscowej
                polskiej ludności, ale i Żydów. “Duchowny powiedział: “Bracia i
                siostry, nadszedł czas, kiedy możemy zemścić się na Polakach, Żydach
                i komunistach” – wspominał jeden z naocznych świadków. Takie same
                hasła znajdujemy w doniesieniach, dostarczanych do ukraińskiego
                sztabu ruchu partyzanckiego przez sowieckich partyzantów: “Na
                zebraniach wiejskich wzywają do zniszczenia komunistów, Żydów i
                Polaków.”[12]
                Należy także przypomnieć, że Ukraińska Powstańcza Armia w znacznym
                stopniu składała się z kadry dowódczej i żołnierzy zorganizowanej
                przez Niemców ukraińskiej policji pomocniczej. Wczesną wiosną całe
                pododdziały ukraińskiej policji uciekły do lasu, stając się kośćcem
                UPA. Stopień zorganizowania tej ucieczki a także jej następstwa,
                nasuwają domysł o wielkiej i skutecznej operacji niemieckich służb
                specjalnych. Dla naszego zagadnienia jednak istotne jest to, że
                trzon UPA składał się z ludzi, całkiem niedawno uczestniczących w
                antyżydowskich akcjach. I swojego stosunku do Żydów oni nie
                zmienili. Kiedy dowódca sowieckiego oddziału partyzanckiego Jan
                Nalepka próbował prowadzić rozmowy z przedstawicielami UPA, otrzymał
                następującą odpowiedź: “Jeżeli usuniecie najpierw wszystkich swoich
                Żydów, wtedy będziemy z wami prowadzić rozmowy.” [13]
                Równolegle z rzezią Polaków na Wołyniu przebiegało niszczenie Żydów,
                jeszcze pozostających na kontrolowanych przez nacjonalistów
                terytoriach. Jak zanotowano w sztabie partyzanckim, “wg znajdujących
                się w naszym posiadaniu oficjalnych dokumentów SB UPA (Służby
                Bezpieki), nacjonaliści na bezpośredni odgórny rozkaz likwidują
                polską i żydowską ludność.” [14]
                O prawdziwości tej informacji można sadzić, w szczególności, po
                losie tych nielicznych Żydów, którym udało się zbiec z położonych na
                Zachodniej Ukrainie gett. W lasach nie czekało ich ocalenie, lecz
                śmierć. Zbiegowie z getta w Tuczynie, kilka setek Żydów mogło
                przetrwać zimę, “ale warunki życia w przeciągu kilku miesięcy w
                lesie, gdzie w sąsiedztwie stacjonowały lub przechodziły bandy
                pseudo – partyzantów, grabieżców i formacje UPA, okazały się zgubne
                dla prawie wszystkich uciekinierów.” [15] W rezultacie na terenie
                Zachodniej Ukrainy przeżyło bardzo mało Żydów – i przyczyną tego
                były działania ukraińskich nacjonalistów.
                Wiedząc to wszystko, o czym powiedziano dotychczas, nietrudno
                zrozumieć, że zaniechanie drukowania antyżydowskiej propagandy było
                podyktowane dążeniem ukraińskich nacjonalistów, aby w oczach
                światowej społeczności prezentować się bardziej przyzwoicie.
                Antysowiecka działalność OUN -UPA była prowadzona pod wzniosłym
                hasłem “Wolność narodom, wolność człowiekowi”, lecz informacja o
                masowym wyniszczaniu przez nich Żydów nieuchronnie obnaża kłamliwość
                takich haseł. Dokładnie dlatego propaganda UPA uporczywie zwalczała
                stwierdzenia o udziale nacjonalistów w Holokauście. W czasie rajdu
                do Słowacji propagandyści biorących w nim udział pododdziałów
                ogłaszali: “W całej naszej literaturze politycznej, podziemnej
                prasie i w proklamacjach ani teraz, ani w czasie niemieckiej
                okupacji daremnie będziecie szukać choćby słowa przeciwko Żydom.
                Takie oskarżenia – to czysty wymysł i kłamstwo.” [16] Jednak właśnie
                podobne oświadczenia propagandzistów UPA były szczerym łgarstwem.
                Rozziew pomiędzy słowami i czynami ukraińskich nacjonalistów
                znajduje dobre odzwierciedlenie w meldunku, przekazanym do
                ukraińskiego sztabu partyzanckiego przez dowódcę działającego na
                Wołyniu wielkiego sowieckiego zgrupowania partyzanckiego
                Fiedorowa: “Nacjonaliści w swoich drukach propagandowych piszą i
                oskarżają naród rosyjski o dzikość i ciemnotę. Jednocześnie w swoich
                licznych ulotkach zwracają się do wszystkich narodów zachodu i
                wschodu z wezwaniem do budowania swoich niepodległych państw
                narodowych. Razem z tym prowadzą dziką nieokiełznaną krwawą
                rozprawę, likwidując zupełnie całą polską i żydowską ludność, a
                także wszystkich, niezależnie od narodowości, sprzyjających władzy
                radzieckiej i pomagających partyzantom. Palą, zabijają, rąbią
                toporami.” [17]
                Wielka szkoda, że dzisiaj tej oczywistej dla wtedy żyjących świadków
                zasadniczej różnicy pomiędzy propagandowymi oświadczeniami
                ukraińskich nacjonalistów a ich krwawą działalnością nie życzą sobie
                widzieć niektórzy politycznie zaangażowani historycy.
                Żydzi w UPA
                Na tle przedstawionych powyżej faktów paradoksem może wydawać się
                to, że informacja o udziale Żydów w UPA nie okazuje się czystą
                nieprawdą. W swoich wspomnieniach naczelnik SB OUN Mykoła Łebedź
                pisze: “Większość lekarzy UPA była Żydami, których UPA uratowała od
                likwidacji przez hitlerowców. Lekarze – Żydzi byli uważani za
                pełnoprawnych obywateli Ukrainy i dowódców – oficerów ukraińskiej
                armii. Tu koniecznie należy podkreślić, ze oni wszyscy rzetelnie
                wypełniali swoje ciężkie obowiązki, pomagali nie tylko żołnierzom,
                lecz także ludności, dokonywali objazdu terenu, organizowali
                szpitale polowe i szpitale w zamieszkanych miejscowościach. Nie
                porzucali bojowych szeregów w ciężkich sytuacjach nawet wtedy, gdy
                mieli możliwość przejścia do czerwonych. Wielu z nich poległo
                żołnierską śmiercią w walce za te ideały, za które walczył cały
                naród ukraiński.” [18]
                Słowa te można byłoby nazwać zwyczajnym łgarstwem, gdyby nie
                znajdowały potwierdzenia w sowieckich dokumentach. 30 października
                1943 roku komisarz i dowódca działającego na Wołyniu partyzanckiego
                zgrupowania Begma zawiadomił ukraiński sztab
                partyzancki: “Nacjonaliści w Dąbrowicy zmobilizowali wszystkich
                krawców do przygotowania ciepłej odzieży na zimę. Według ostatniego
                rozporządzenia sztabu nacjonaliści obecnie przyjmują do siebie
                wszystkich za wyjątkiem Polaków. Obecnie wśród nacjonalistów
                znajduje się wielu Żydów, szczególnie lekarzy.” [19]
                Przyczyny, dla których ukraińscy nacjonaliści zaczęli przyjmować do
                siebie Żydów, były w szczególności pragmatyczne i nigdy nie były
                przez kierownictwo UPA skrywane. Wołyń był zacofaną rolniczą krainą,
                większość ludności stanowili chłopi – rolnicy. Aż do II Wojny
                Światowej około jednej trzeciej ludności stanowili elementarni
                analfabeci, a rzemieślników i lekarzy było nadzwyczajnie mało. [20]
                Właśnie ten deficyt nieodzownych specjalistów zmusił dowództwo UPA
                do przyjmowania do siebie Żydów.
                Jednak nie należy przypuszczać,że nacjonaliści, chociaż przymuszeni
                koniecznością, postąpili wbrew swoim zwyczajom (“przydusili gardło
                własnej pieśni”wink. W sprawozdaniu referenta Służby Bezpieczeństwa
                OUN, przechwyconym przez sowieckich partyzantów, wyczerpująco
                scharakteryzowana jest bieżąca polityka nacjonalistów: “Wcześniej SB
                wydała rozkaz – wszystkich Żydów nie będących specjalistami
                potajemnie zlikwidować, aby Żydzi i także nasi ludzie o tym nie
                wiedzieli, a rozpuszczać propagandę, że uciekli do bolszewików.” [21]
                Jak widać, Żydzi – nie specjaliści byli od razu skrycie likwidowani.
                Specjaliści żyl
                • wie-kto Re: Kwestia żydowska w OUN-UPA -3 18.06.09, 15:51
                  Jak widać, Żydzi – nie specjaliści byli od razu skrycie likwidowani.
                  Specjaliści żyli dalej, ale przy nadejściu Armii Czerwonej ich także
                  zabijano. Na korzyść tego przypuszczenia świadczy następująca
                  okoliczność. W 1944 roku , spodziewając się nadejścia Armii
                  Czerwonej, banderowcy zorganizowali w kontrolowanych przez siebie
                  rejonach czystkę, likwidując podejrzanych. Pierwszymi ofiarami
                  czystki dokonywanej przez ukraińskich nacjonalistów stali się byli
                  jeńcy wojenni, przechowywani na wsiach. Niektórzy z nich byli
                  wypuszczeni z obozów w czterdziestym pierwszym, niektórzy zbiegli –
                  jednak w każdym przypadku ci ludzie mogli znać system i metody
                  działania banderowskiej organizacji. Dlatego krajowe kierownictwo
                  OUN rozkazało zlikwidować wszystkich. “Zabójstwa miały najbardziej
                  bestialski charakter – pisze historyk Aron Szneer. – Tylko w jednym
                  Goszczańskim rejonie Równieńskiego powiatu było zamęczonych z
                  zamordowanych 100 jeńców.Trupy zabitych, w wielu przypadkach i
                  żywych ludzi z przywiązanymi do szyi kamieniami, banderowcy wrzucali
                  do rzeki Horyń. W ten sposób zostały zlikwidowane tysiące jeńców,
                  żołnierzy i oficerów Armii Czerwonej, w tej liczbie pochodzący z
                  wschodnich rejonów Ukrainy.” [22]
                  Trudno uważać, że likwidując swoich rodaków – Ukraińców tylko z
                  powodu podejrzenia o ewentualna współpracę w przeszłości z
                  Sowietami, nacjonaliści mogliby oszczędzić znienawidzonych przez
                  siebie Żydów. Wystarczającym opisem losu Żydów pozostających w UPA
                  okazuje się następująca historia, opowiedziana przez jednego z cudem
                  ocalonych zbiegów z gett Zachodniej Ukrainy.
                  ‘ “W czasie ucieczki do lasu i likwidacji obozu Kurowice
                  niektórzy “wolni” Żydzi nawiązali styczność z ukraińskim podziemiem,
                  banderowcami, i zaczęli z nimi współpracować. Inicjatywa była
                  podtrzymywana przez banderowców, którzy byli zainteresowani pracą
                  żydowskich specjalistów. Licznym lekarzom i technikom z obozu w
                  Kurowicach banderowcy proponowali pomoc w uwolnieniu.
                  Doktor Skoropadski i doktor Kalfus zgodzili się i poszli do
                  banderowców. Skoropadski, sprawiedliwy i naiwny człowiek, wierzył
                  przedstawicielom ukraińskich nacjonalistów, że nie stanie się mu
                  krzywda. On był przez długi czas przy nich i niósł pomoc medyczną
                  rannym i chorym.
                  Do doktorów Skoropadskiego i Kalfusa ukraińscy nacjonaliści
                  dołączyli także jednego stomatologa. Jemu udało się zbiec w dniu
                  wielkiej rosyjskiej ofensywy – 22 czerwca 1944 roku uciekł w pola i
                  kiedy nadszedł oddział Rosjan, wyszedł ze swojego ukrycia z
                  podniesionymi rękami i stanął przed nimi. Opowiedział nam później,
                  że ukraińscy nacjonaliści jeszcze przed nadejściem Rosjan zabili
                  doktora Skoropadskiego i doktora Kalfusa, bo ostatnio zbyt wiele
                  wiedzieli.” [23]
                  Mity i rzeczywistość
                  Kończąc rozpatrywanie tematu “Żydzi w UPA”, można wyciągnąć
                  następujące wnioski.
                  1.Od początku II Wojny Światowej ukraińscy nacjonaliści kierowali
                  się zdecydowanie antysemickimi poglądami i brali bezpośredni udział
                  w Holokauście.
                  2.Utworzenie nielegalnej Ukraińskiej Powstańczej Armii i
                  zapotrzebowanie na wykwalifikowaną siłę roboczą – rzemieślników i
                  medyków – zmusiły kierownictwo nacjonalistów do wykorzystywania w
                  tych celach Żydów.
                  3.Jednocześnie kontynuowane było masowe likwidowanie Żydów nie
                  będących fachowcami, w tej liczbie także tych, którzy wstąpili do
                  UPA. W przededniu wkroczenia Armii Czerwonej Żydzi – specjaliści
                  także byli likwidowani.
                  Jak widać, obecność Żydów w UPA nosiła wymuszony i lokalny
                  charakter. Co się tyczy ukraińskich nacjonalistów, to należy jeszcze
                  raz przypomnieć, że i kierownictwo UPA, i szeregowi członkowie tych
                  formacji byli antysemitami i brali aktywny udział w Holokauście. To
                  nie “stereotypy sowieckiej propagandy”, na które gniewnie powołują
                  się Aleksander Gołun i Aleksander Wołk. To są fakty, których nie
                  może nie zauważyć żaden obiektywny badacz.
                  Aleksander Djukow – historyk rosyjski
                  ___________________________________________________________
                  1. Gołun А., Wołk А. Żydzi w walce o niepodległą Ukrainę // Korzenie
                  (Kijów – Moskwa). 2005. N25. s. 133.
                  2. Proces w Norymberdze: Zbiór materiałów. М., 1990. Т. 4. s. 181.
                  3. CZDАWОW. F. 3833. Оp. 2. D. 1. L. 38.
                  4. Tamże.
                  5. Heer H. Blutige Ouverture: Lemberg, 30 Juni 1941: Mit dem
                  Einmarsch der Wehrmachttruppen beginnt der Judenmord // Der Zeit.
                  2001. N26.
                  6. CZDАWОW. F. 3833. Оp. 1. D. 63. L. 12; D. 42. L. 35; Оp. 2. D.
                  18. L. 87.
                  7. CZDАWОW. F. 3833. Оp. 1. D. 74. L. 24.
                  8. Altman I. A. Ofiary nienawiści: Holokaust w ZSRR, 1941 – 1945 .
                  М., 2002. s. 223.
                  9. Patryljak I. K. Legiony Ukraińskich Nacjonalistów, 1941 – 1942:
                  Historia powstania i działalności. Kijów, 1999. s. 26.
                  10. Litopis Ukraińskiej Powstańczej Armii. Toronto, 1991. Т. 21. s.
                  185.
                  11. Tamże. s. 188.
                  12. Litopis UPA. Nowa seria. Kijów; Toronto, 2002. Т. 4. s. 62.
                  13. Tamże. s. 103.
                  14. Tamże. s. 125.
                  15. Berensztein L. E., Jelizawiecki S. J. Żydzi – bohaterowie Ruchu
                  Oporu w podziemnej i partyzanckiej walce przeciwko nazistowskim
                  okupantom na Ukrainie, 1941 – 1945. Tel – Awiw, 1998. s. 44.
                  16. Wiatrowicz W. Rajdy UPA na terenach Czechosłowacji. Toronto;
                  Lwów, 2001. s. 55.
                  17. Litopis UPA. Nowa seria. Т. 4. s. 130.
                  18. Łebedź М. Ukraińska Powstańcza Armia, jej geneza, rozwój i
                  działalność w wyzwoleńczej walce ukraińskiego narodu za ukraińskie
                  niepodległe zjednoczone państwo. Drohobycz, 1993. Kn. 1. s. 69.
                  19. Litopis UPA. Nowa seria. Т. 4. s. 107.
                  20. Tamże. Т. 2. s. 41; Т. 8. s. 397.
                  21. Tamże. Т. 4. s. 126.
                  22. Szneer А. Niewola: Sowieccy jeńcy w Niemczech, 1941 – 1945. М.;
                  Jerozolima, 2005. s. 204.
                  23. Yones E. Die Strasse nach Lemberg: Zwangsarbeit und Widerstnd in
                  Ostgalizein, 1941 – 1944. Frankfurt/Main, 1999. S. 111 – 112.
                  www.inosmi.ru/translation/239492.html
                  • wie-kto Re: Kwestia żydowska w OUN-UPA - między 1 a 2 18.06.09, 15:55
                    “Żydzi – na hak !”
                    Bardzo szybko, jednakże, ukraińscy nacjonaliści zauważyli, że
                    naziści nie uważają ich za sojuszników i nie maja zamiaru
                    przekazywać im władzy nad “oswobodzoną Ukrainą”. I wtedy hasła OUN
                    zmieniły się. Zgodnie z niemieckimi dokumentami, nowe hasło
                    nacjonalistów brzmiało tak: “Niech żyje niezależna Ukraina bez
                    Żydów, Polaków i Niemców. Polacy za San, Niemcy do Berlina, Żydzi na
                    hak !” [10]
                    Jak widzimy, przejście nacjonalistów do opozycji przeciwko okupantom
                    niemieckim nie wpłynęło na ich skrajnie negatywny stosunek do Żydów.
                    Metody rozwiązania kwestii żydowskiej na Ukrainie, wysuwane przez
                    nacjonalistów, były nie mniej radykalne, niż metody nazistów.
                    Możliwe, że metody OUN były dużo bardziej radykalne – przecież
                    hasło “Żydzi na hak” było wysunięte wcześniej, niż odbyła się słynna
                    konferencja w Wansee, która zadecydowała o “ostatecznym rozwiązaniu
                    kwestii żydowskiej.”
                    Tym niemniej, na początku 1942 roku niemieckie służby specjalne
                    odnotowały zadziwiające zjawisko: ukraińscy nacjonaliści zwinęli
                    swoją antysemicką propagandę. [11]
                    Jakkolwiek to trudne do zrozumienia, spostrzeżenie to odpowiadało
                    rzeczywistości: w drukowanej propagandzie nacjonalistów w latach
                    1943 – 1945 (czasopisma “Do broni” i “Powstaniec”wink nie znajdujemy
                    bezpośrednich antysemickich wypadów.
              • liberum_veto UPA zabijała także Żydów 21.06.09, 07:22
                UPA zabijała także Żydów 2009-06-20
                Dla władz KUL być może jest obojętne, że Wiktor Juszczenko
                gloryfikuje morderców Polaków i Ormian, bo narody te nie są objęte
                europejską "poprawnością polityczną". Dla władz, a zwłaszcza dla
                wielkiego kanclerza Józefa Życińskiego, nie powinno być obojętne, że
                kandydat do tytułu doctora h.c. gloryfikuje także katów narodu
                żydowskiego i czynnych uczestników Holokaustu. Jeżeli więc otrzyma
                on ten tytuł, to uczelnia może być posądzona o antysemickość, a to
                oznacza szlaban dla zagranicznych dotacji.
                Poniższy artykuł nadesłany przez jednego z internautów wart jest
                uważnego przeczytania.
                www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1865&PHPSESSID=ac4fd127183d4b0843ad109e2ef98ab3
                Artykuł w wersji oryginalnej:
                'Еврейский вопрос' для ОУН-УПА ("Газета 2000", Украинаwink
                Александр Дюков, 09 февраля 2008
                www.inosmi.ru/translation/239492.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka