venus99 27.08.09, 17:25 jak wyczytałem w Na zielonej Ukrainie Mokrzycki zaczął likwidować język polski w kościele katolickim we Lwowie.nowa odmiana księdza- patrioty?to jest doprawdy coś niewyobrażalnego. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
werch Re: dziwna polityka językowa abpa Mokrzyckiego 27.08.09, 18:45 Ale ty głupia jesteś, venus. A z jakiej racji miałby w kościele katolickim we Lwowie dominować język polski, skoro większość jego parafian to etniczni Ukraińcy? Przecież kościół katolicki nie jest polski, lecz powszechny, co Ci powie każdy ksiądz, działający na Ukrainie. Dawno się nie było w kraju znienawidzienia? Niestety, jakbyś się nie pieniła, fakty są niezaprzeczalne: ukrainizacja Ukrainy czyniona jest m.in. rękoma księży katolickich, których większość jest POlakami z Polski Odpowiedz Link
venus99 Re: dziwna polityka językowa abpa Mokrzyckiego 27.08.09, 21:18 i własnie o to mam pretensje do arcybiskupa.gdybyś potrafił czytać i był w stanie zrozumieć przeczytane tekstu to byś to wiedział. te problemy masz z głupoty czy nieuctwa? Odpowiedz Link
batoh52 Re: dziwna polityka językowa abpa Mokrzyckiego 27.08.09, 21:24 Normalne jest że wszędzie gdzie są polskie społeczności są też msze po Polsku, tak jest we Wiedniu, wszędzie. Na Ukrainie też tak powinno być Odpowiedz Link
liberum_veto Re: dziwna polityka językowa abpa Mokrzyckiego 30.09.09, 06:46 werch napisał: > A z jakiej racji miałby w kościele katolickim we Lwowie dominować > język polski, skoro większość jego parafian to etniczni Ukraińcy? I znów "rewelacje" z Radia Erewań... Zdecydowana większość katolików we Lwowie to "etniczni" Polacy lub Ukraińcy pochodzenia polskiego. "Etnicznych" Ukraińców można policzyć na palcach. www.rp.pl/artykul/20,303588_Jezyk_polski_znika_z_kosciola.html Św. Sobór Powszechny Watykański drugi (Konstytucja o św. Liturgii) wydał normy dotyczące używania języka w liturgii kościoła rzymskokatolickiego – są to języki narodowe (ojczyste), a nie język państwowy. Skoro już wówczas zauważono ważny element w stosowaniu języka ojczystego w ewangelizacji i głoszeniu słowa Bożego, zwracamy się do abp Mieczysława Mokrzyckiego i episkopatu Ukrainy o uszanowanie naszego prawa do modlitwy w języku narodowym. Prosimy o nie wprowadzanie „mieszanych rozwiązań”, ponieważ wprowadzanie języka „mieszanego” odbywa się ze szkodą dla powagi liturgii. Mimo, iż w większości parafii rzymsko-katolickich na Ukrainie przeważają ilościowo Polacy bądź Ukraińcy pochodzenia polskiego, obserwujemy ciągłą redukcję języka polskiego. Język polski zanika w kościele. Bardzo bolesny jest fakt, że przy wszelkich zmianach zwierzchnicy ignorują potrzeby wiernych. Powstaje nieodparte wrażenie, że jest to działanie celowe. Prosimy o to, aby o języku katechezy, wydawnictw, nabożeństw z udziałem dzieci i młodzieży mogli decydować rodzice, a nie wyłącznie księża i siostry. Odpowiedz Link
venus99 Re: dziwna polityka językowa abpa Mokrzyckiego 30.09.09, 07:28 oczywiście,że decyzje w sprawach językowych są celowe i świadome.jest wynik polityki watykańskich umizgów do Ukrainy i Rosji.jeszcze raz pokazano Polakom,ze są traktowani instrumentalnie ale ciemny lud(cytując klasyka) wszystko kupi. Odpowiedz Link
liberum_veto Re: dziwna polityka językowa abpa Mokrzyckiego 05.10.09, 07:26 Nie wiem, czy za ten konkretny incydent nalezy obarczać odpowiedzialnością hierarchię Watykanu, a nawet arcybiskupa Mokrzyckiego. Wygląda mi to raczej na przykład nadgorliwości i opacznie rozumianej misji Kościoła ze strony lokalnego proboszcza. Któremu się wydaje, że wie lepiej, co jest dobre dla wiernych, niż oni sami. www.rp.pl/artykul/20,303588_Jezyk_polski_znika_z_kosciola.html Ks. prof. Roman Dzwonkowski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który badał problematykę używania języka polskiego za granicą, krytykuje księży rezygnujących na Ukrainie z liturgii po polsku. – Niestety mamy tu do czynienia z klerykalizmem. Polega on na tym, że księżom wydaje się, że wiedzą lepiej, czego chcą wierni – ocenia ks. Dzwonkowski. Proboszcz lwowskiej katedry twierdzi, że tamtejsi Polacy są przewrażliwieni. – Użycie języka ukraińskiego podczas czytań miało charakter incydentalny. Czy będzie to kontynuowane, zależy od tego, co postanowi ksiądz arcybiskup Mokrzycki – mówi „Rz” ks. Wiktor Antoniuk. Odpowiedz Link
liberum_veto Język polski znika z kościoła [Rz] 29.09.09, 07:04 Wierni ze Lwowa protestują przeciw liturgii po ukraińsku. Jedynym łącznikiem z Polską pozostaje Kościół – mówią i proszą metropolitę lwowskiego o interwencję www.rp.pl/artykul/20,303588_Jezyk_polski_znika_z_kosciola.html Barbara Pacan, jedna z inicjatorek protestu, zaznacza, że nie ma nic przeciwko językowi ukraińskiemu. Tłumaczy jednak, że lwowska katedra łacińska była jednym z dwóch kościołów rzymskokatolickich, których nie zamknięto, gdy Polska utraciła Lwów. – Przez cały okres komunizmu modlono się tutaj po polsku. To Polacy przechowali wiarę rzymskokatolicką we Lwowie – mówi Pacan. Dodaje, że w mieście nie ma zapotrzebowania na msze rzymskokatolickie po ukraińsku. – W kościele św. Antoniego ksiądz wprowadził mszę w tym języku, ale z niej zrezygnowano, bo przychodziło coraz mniej ludzi – argumentuje lwowianka. – W całej sprawie głównie chodzi o to, że już za chwilę z powodu działalności Kościoła katolickiego Polacy przestaną istnieć na terenie Ukrainy. Brzmi to trochę dramatycznie, ale na wielu terenach jedynym łącznikiem z ojczyzną pozostaje Kościół. Przez cały okres powojenny Polacy pozbawieni byli szkolnictwa polskiego i dostępu do polskiej kultury – mówi lwowianka Beata Kost. Według niej księża zabiegają o pieniądze z Polski, ale potem niewiele dla rodaków robią. – Podam przykład. W parafii w Połonnem za pieniądze wspólnoty polskiej ksiądz wyremontował salkę, w której miało się odbywać nauczanie w języku polskim. Ale potem nie udostępnił jej nauczycielce – opowiada Kost. Ks. prof. Roman Dzwonkowski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który badał problematykę używania języka polskiego za granicą, krytykuje księży rezygnujących na Ukrainie z liturgii po polsku. – Niestety mamy tu do czynienia z klerykalizmem. Polega on na tym, że księżom wydaje się, że wiedzą lepiej, czego chcą wierni – ocenia ks. Dzwonkowski. Odpowiedz Link
venus99 Re: Język polski znika z kościoła [Rz] 29.09.09, 07:52 pozostaje faktem,że kościół reprezentuje i realizuje interesy Watykanu a nie Polski.najwyższa pora żeby ta prawda dotarła do wszystkich.bardzo proszę uczestników tego forum o rozpowszechnianie tego problemu wszędzie. Odpowiedz Link
tomekk46 Re: Język polski znika z kościoła [Rz] 30.09.09, 16:34 a kogo interesy ma reprezentowac?srodowisk kresowych?katolicki=powszechny.to nie jest kosciol polski tylko ogolnoswiatowy. a jak wiesz kosciol musi sie rozwijac miec nowych wiernych-a polacy na ukrainie to w wiekszosci starszi ludzie wiec msze sa po ukrainsku zeby przyciagnac mlodych ukraincow. Odpowiedz Link
no_passaran Re: Język polski znika z kościoła [Rz] 01.10.09, 18:28 Młodych Ukraińców te msze na pewno nie przyciągną, a starszych Polaków mogą zniechęcić do Kościoła. Chodzi zresztą nie o msze w języku ukraińskim (te popieram), ale o jakieś przedziwne msze w języku polskim, z elementami liturgii w języku ukraińskim. Ni przypiął, ni przyłatał. Kościół katolicki wziął się do nauczania Polaków na Ukrainie języka ukraińskiego??? www.rp.pl/artykul/20,303588_Jezyk_polski_znika_z_kosciola.html Mieszkający na terenie Lwowa i zachodnich województw obecnej Ukrainy Polacy przywiązani są do rodzimych tradycji, obrządku, również do swego języka ojczystego – w którym od wieków modlą się w świątyniach. W wielu regionach Ukrainy wprowadzenie czytań w języku ukraińskim było pierwszym krokiem do wprowadzenia ukrainizacji wiernych i uniemożliwienia głoszenia słowa Bożego w języku polskim. Język polski w wielu parafiach zamieszkiwanych przez Polaków jest praktycznie nieużywany, księża posługują się „surżykiem” - mieszanką języków polskiego i ukraińskiego. Taka sytuacja ma też miejsce od pewnego czasu w Katedrze Łacińskiej we Lwowie, gdzie pracują kapłani o żenującej sprawności językowej, niektórzy z księży mają problem z wysławianiem się w obydwu językach. Jest to proces groźny i niebezpieczny, wiernych uwstecznia, a kapłanów utwierdza w przekonaniu, że ich znajomość języka jest wystarczająca. Odpowiedz Link
liberum_veto Ukrainizacja Polaków przez KRK na Ukrainie 01.08.10, 10:56 Mocno zaprawiony polonofobią ukraiński nacjonalizm zaczyna zdobywać coraz silniejszą pozycję nie tylko w Cerkwi greckokatolickiej i Cerkwi Prawosławnej Kijowskiego Patriarchatu, ale także w Kościele rzymskokatolickim. Dla Polaków, którzy chcą w nim pielęgnować swoją narodową tożsamość, język i wiarę, jest coraz mniej miejsca. Są spychani na margines, jako balast utrudniający szybką ukrainizację Kościoła i jego zakorzenienie w masach. O nastrojach jakie panują wśród wiernych w tej materii najlepiej świadczy dyskusja jaka po odpuście w Sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej wybuchła na forum internetowym czasopisma "Credo", należącym do diecezji kamieniecko-podolskiej. Po zakończeniu religijnych uroczystości, ordynariusz kamieniecki bp Leon Dubrawski, czyli gospodarz uroczystości, poprosił Konsula Generalnego RP z Winnicy Krzysztofa Świderka, by powiedział kilka słów do zebranych Polaków. Ten uczynił to zaczynając od słów: "Konsul powinien być tam, gdzie jest jego naród". Wystąpienie konsula do żywego zabolało ukraińskich pielgrzymów, którzy przybyli do Latyczowa zapewne nie z pobudek religijnych, ale politycznych. Przy czym ich krytykę wywołała nie treść przemówienia konsula, ale sam fakt jego obecności. Od lektury komentarzy zamieszczonych na przywołanym wcześniej portalu włos się dosłownie jeży na głowie. Oto niektóre z nich: "co taki szanowny pan konsul robi na odpuście ukraińskich rzymo- katolików???", "...Przykro było słuchać nacjonalistyczno- patriotycznej polskiej przemowy na święcie ukraińskich rzymo- katolików", "Ukraina jest państwem monoetnicznym", "Pięć dni iść, żeby wysłuchać przemowy w niezrozumiałym języku", "...Dlaczego w Kościele rzymo-katolickim jeszcze istnieje polski patriotyzm? Czy my nie wykonujemy czyjegoś zamówienia?", "Większość wiernych Kościoła rzymsko-katolickiego jest ukraińskimi patriotami, dlaczego Polacy nie mogą tego zrozumieć, że tu mieszkają Ukraińcy i nie chcą zostawić nas w spokoju". Język polski w odwrocie To tylko próbka komentarzy zamieszczonych na portalu. Zauważywszy, że dostęp do Internetu jest na terenie diecezji kamieniecko- podolskiej utrudniony ze względu na jej cywilizacyjne zapóźnienie oraz fakt, że posługują się nim ludzie młodzi, zamieszkujący duże centra, trzeba przyjąć, że oddają one głosy młodej katolickiej ukraińskiej elity. Elity która z wolna nadaje ton Kościołowi rzymskokatolickiemu na Ukrainie. Elita ta nie spadła oczywiście z nieba. Jest produktem określonych czynników. Powstała przede wszystkim na skutek oddziaływania środowiska, szkoły, środków masowego przekazu. W wolnej Ukrainie patriotyczne wychowanie Ukraińców zaczęło odbywać się według dwóch pokrewnych schematów "banderowskiego" na zachodniej Ukrainie i "hajdamackiego" na środkowej i wschodniej. Oba były pokrewne i różniły się detalami. Opierały się na micie trzech wrogów: Lacha, Żyda i Kacapa. Żyd z oczywistych przyczyn został w nim wyciszony, ale Lach i Kacap pozostali. Wystarczy przejrzeć ukraińskie podręczniki historii by się o tym przekonać. Ukraińskie dzieci uczyły się z nich, że Polacy to najeźdźcy, którzy przez kilkaset lat okupowali ziemie ukraińskie i ciemiężyli ukraiński lud. Państwo monoetniczne Władze ukraińskie nie ukrywały też, że dążą do budowy państwa monoetnicznego, w którym mniejszości powinny być jak najsilniej zintegrowane z ukraińską większością. Wywierały też nacisk na Kościół ukraiński, by jednoznacznie opowiedział się, czy chce być polski czy ukraiński, czyli czy chce być z narodem ukraińskim czy polskim. Wszystko to spowodowało, że wewnątrz kościoła rzymskokatolickiego powstała określona atmosfera sprzyjająca jego odpolszczaniu i odcinaniu się od polskich korzeni. Wielu księży pochodzących z polskich rodzin i wykształconych w seminariach na Ukrainie zaczęło uważać się za Ukraińców. W tym duchu zaczęli oddziaływać na wiernych, zwłaszcza tych młodych - że najlepiej dla nich będzie jeśli pozbędą się polskiego grobu. Tylko Polacy pochodzący z najtwardszych polskich rodzin nie ulegali tej pedagogice. Ich los jest jednak przesądzony. W całym Kościele rzymskokatolickim na Ukrainie katechizacja odbywa się praktycznie po ukraińsku. Tylko w niektórych parafiach ostały się jeszcze grupy, w których nauka religii jest prowadzona w języku polskim. To sprawi, że za kilkanaście lat Polaków na Ukrainie już nie będzie. Starzy wymrą, a młodzi ulegną całkowitej ukrainizacji. Swoistym paradoksem jest to, że szansę na ocalenie swojej narodowej tożsamości mają tylko ci Polacy, którzy trzymają się od Kościoła rzymskokatolickiego jak najdalej. Paradoksem jest też fakt, że w ukrainizacji Polaków na Ukrainie duży udział mają też księża z Polski, którzy owładnięci "misyjnym szałem" duszpasterstwo wśród rodaków uparli się prowadzić tylko po ukraińsku. Niektórzy, przyjeżdżając na Ukrainę, wręcz popisują się znajomością ukraińskiego. Zdumienie przeżył m.in. kilka miesięcy temu bp Leon Dubrowski, gdy ksiądz z Polski, chcący pracować w jego diecezji, zaczął do niego mówić po ukraińsku. Biskup kazał swojemu współpracownikowi delikatnie zwrócić mu uwagę, że choć urodził się na Ukrainie to umie po polsku i tym językiem w kontaktach z Polakami się posługuje. Marek A. Koprowski www.kresy.pl/zycie-duchowe?zobacz/polski-konsul-obraza Odpowiedz Link