lil-a3
13.11.09, 12:13
Witam i proszę o odpowiedź eksperta. Opieka gminna od mniej więcej 2007 roku
płaciła za mnie składki emerytalne do ZUS-u jako ,że moje dorosłe dziecko
posiadające rentę socjalną od paru lat ,w roku 2006 jeszcze bardziej się
rozchorowało, otrzymało na komisji znaczny stopień niepełnosprawności, a ja
musiałam poświęcić mu swoje 24 godziny czasu na dobę. Płacili składki na ZUS,
mimo że dochód naszej rodziny przewyższał ustalony próg i z tego powodu nie
otrzymywałam świadczenie pielęgnacyjnego. Teraz mi to zabrano, płacenie za
mnie składek na ZUS ponoć było pomyłką. Czy tak jest istotnie? Wcześniej w
urzędowych pismach podkreślano,że mimo iż dochód naszej rodziny przekracza
ustalony próg dochodowy i nie otrzymuję świadczenia pielęgnacyjnego, gmina
płaci za mnie składki do ZUS, bo nie mogę podjąć pracy w obecnej sytuacji.
Przy tych wydawanych okresowo decyzjach zawsze podawali podstawę prawną. Przy
ostatniej decyzji odmownej również. Ale ja nie za bardzo znam się na
interpretacji przepisów. Czy była jakaś nowelizacja , która definitywnie
zmieniła moją sytuację? Sprawa pilna od wczoraj mam 14 dni na odwołanie się
od decyzji, czy warto, czy można? Czy dać sobie i urzędnikom spokój?
Pozdrawiam, ania.