1 % podatku - na co ta kasa???

20.11.09, 22:12
Witam, sprawę mam następującą. Mam chorego synka, na którego ludzie wpłacali
swój 1 % podatku. Zebrano pewną kwotę, o której dowiedziałam się niedawno. I
teraz problem: z panią prezes żywcem nie mogę sie dogadać komunikatywnie. Nie
jest w stanie mi wytłumaczyć, jak tą kwotę, która jest na koncie
stowarzyszenia, moge wykorzystać na syna? potrzebowałam sprzętu rehabilit.,
zwrotu kosztów za drogie badania 9na faktury i rach., które kazano mi
zbierać). Ona na to owszem, ale po wypisaniu wielu podań, oświadczeń,
wysyłania tego po różnych miejscach w Polsce, jakieś tam plenum zadecyduje,
czy mi pomóc w ramach wydatków Stowarzyszenia, a nie tej uzbieranej kwoty.
Pytam więc, na co jest w końcu ta kasa??? Mam dosyć proszenia się, pisania
podań, przedstawiania dochodów itd. Przeczytałam ich statut, ale nic tam nie
ma na temat wykorzystania 1%.
Czy ktoś tutaj się na tym tworze cywilizacji zna?
    • tomekjot Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 21.11.09, 09:03
      Generalnie są spory czy opp może przekazywać zebrane w ten sposób środki na
      rzecz indywidualnych osób. Ja twierdze, że nie.
      • jemejska Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 21.11.09, 10:47
        Nie chodzi mi o to, zeby dostac pieniądze na własne konto - nie potrzebuje tego.
        Ale chciałabym, zeby takie stowarzyszenie zakupiło sprzet dla mojego syna, lub
        zeby mi pomogli przy zapłacie za drogie badania (ok. 1 tys. zł.) I to bez takiej
        papierologii.
        • dobrakobieta3 Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 21.11.09, 13:06
          Oj...
          1/ jak brzmi treść porumienia/umowy, jakie podpisałaś z tą konkretną
          fundacją/stowarzyszeniem w sprawie zbierania 1% na rzecz Twojego
          dziecka? W tym dokumencie powinny zostać określone, przed
          rozpoczęciem czegokolwiek, warunki późniejszego sposobu
          przekazywania/wydatkowania pieniędzy.
          2/ ta organizacja (jak domniemam) jest formą PRAWNĄ, więc - czy
          Tobie się to podoba czy nie - musi spełniać pewne wymogi i stosować
          procedury, aby jej się wszystko zgadzało księgowo, podatkowo,
          skarbowo, prawnie. Oni naprawdę nie mogą, prowadząc księgowość, dać
          komukolwiek pieniędzy ani zapłacić za rachunek, jeśli nie ma
          pokrycia w wielu innych dokumentach.
          Wbrew pozorom, to wcale zresztą nie jest jakaś straszliwie
          skomplikowania procedura:
          - jeśli miałaś subkonto z nazwiskiem swojego dziecka i na nim jest
          zgromadzona konkretna kwota, powinnaś dokonywać zakupów
          rzeczy/usług, dostarczać organizacji rachunki/faktury wystawione na
          tę organizację (ewent. z dopiskiem dla kogo była usługa). Na tej
          podstawie stowarzyszenie zwraca Tobie już poniesiony koszt lub płaci
          przelewem na konto z faktury.
          Natomiast każda organizacja ma prawo mieć własne wewnętrzne
          procedury (zatwierdzenie przez komisję/zarząd/radę), które Ty
          wcześniej powinnaś poznać.

          - jeśli pieniądze były zbierane do "jednego worka" czyli na jedno
          wspólne konto organizacji, oni decydują ile, kiedy i jak je wydasz.

          Dogadaj się. Pzdr.
          • izasia Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 21.11.09, 15:06
            Moja córka ma subkonto w Fundaji Dzieciom Zdążyć z Pomocą i w
            momencie kiedy mam pieniążki na subkoncie u córy, wysyłam do
            Fundacji faktury, które brałam na Fundację z dopiskiem dla....tu
            nazwisko i imię córki.Panie pobierają pieniążki z subkonta córki i
            przesyłają je na moje konto.Prosto, sprawnie i ja jak do tej pory
            jestem bardzo zadowolona:-)
            • jemejska Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 06.12.09, 21:21
              Dzięki za informacje - szczególnie dobrejkobiecie. sporo mi to wyjaśniło.
              Problem w tym, że ja z tym stowarzyszeniem nie mam żadnej umowy. Panią prezes po
              prostu znałam wcześniej. Wiem, ze pieniądze na syna są zbierane na subkoncie. Na
              razie jestem na etapie rozmów, uzyskiwania odpowiedzi na tysiące pytań.
              Dobrakobieto, może powiesz mi, gdzie mogłabym o tym 1 % więcej poczytać? czy
              jest coś wiarygodnego w necie? czy tylko wewnętrzne ustalenia stowarzyszenia?
              • lil-a3 Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 07.12.09, 10:10
                tomekjot powiedział:
                "Generalnie są spory czy opp może przekazywać zebrane w ten sposób środki na
                rzecz indywidualnych osób. Ja twierdze, że nie". A jak myślisz , co to są cele
                statutowe? - to również głównie przekazywanie pieniędzy dzieciom, tylko akurat
                nie tym, których rodzice je zbierali. A co zrobiłbyś, gdyby wyłudzono od Ciebie
                pieniądze pod pozorem, że są zbierane dla Twojego dziecka? Gdybyś miał zaufanie
                do takiej pani prezes i aparatu biurokratycznego jej organizacji? Gdybyś
                otrzymywał półprawdy zamiast konkretnej informacji, co się stanie z pieniędzmi?
                Gdybyś nie podpisał żadnej umowy na ten temat, bo by ci jej nie dano? Dlaczego
                stwarzają wrażenie,że można zbierać na dziecko po to ,żeby potem te pieniądze
                całkiem albo prawie całkiem zabrać na cele statutowe , które są zapisane w
                sposób bardzo ogólny i mozna je różnie interpretować? Pieniądze zamiast trafić
                do Twojego dziecka, zostaną przekazane innemu/ innym dzieciom starych znajomych
                z organizacji? Kto przy zdrowych zmysłach zbierałby pieniądze na leczenie i
                rehabilitację i ulżenie w cierpieniu swojego dziecka, gdyby wiedział,że
                organizacja pozytku publicznego zamierza je podstępnie zagarnąć . Organizacja ta
                ma poparcie wśród paru wpływowych lekarzy, ma swoich prawników, ma różne
                zwolnienia podatkowe, dostaje nawiązki, nie ponosi kosztów sądowych, może się
                więc do woli procesować i trudno byłoby z nią wygrać.W mediach nie zwierzają
                się z takich praktyk. I najważniejszy jej atut - ma chorych podopiecznych ,
                niektórzy z biednych rodzin. To ,że potrafią sporo wydać na bankiet porządnie
                zakrapiany procentowymi drinkami, czystym alkoholem, wyszukanymi potrawami i
                inne niepotrzebne koszty już nikogo nie obchodzi. Dowiaduje się człowiek, kiedy
                w to wejdzie,na turnusie co wieczór do godzin nad ranem hałaśliwe rozmowy przy
                wódce, nie pozwalające chorym dzieciom na odpoczynek.Tzw "integracja".
                Jak czujesz,że nie oddadzą ci pieniędzy bo pójdą na inne sprawy oraz aby pomóc
                innym,ale nie Twojemu równie choremu dziecku,dla którego nawet w ich
                zaprzyjaźnionym szpitalu i nie znajdzie się miejsce na badanie, leczenie i
                rehabilitację to krew by cię zalała. Ale zwodzą cię kiedy zbierasz pieniądze i
                na reakcję, w postaci zmiany organizacj na uczciwą jest za późno. Twierdzę,że w
                majestacie prawa można dokonywać wyłudzeń, żeby zdobyć pieniądze dla swoich
                podopiecznych. Ale żeby wyszarpywać środki zbierane dla jednego ciężko chorego
                dziecka, żeby pomóc wyłącznie sobie i swojemu choremu dziecku oraz dzieciom
                swoich przyjaciół to już powinno być karane.
                Tomkujot -w tej organizacji te cele statutowe też sprowadzają się do pomocy
                dzieciom, tylko nie tym, na które pieniądze były zbierane. Człowiek dowiaduje
                się po czasie. Ustawodawca nie przewidział możliwości takich nadużyć?To też jest
                afera. Dlaczego nie zrobią ustawy wprowadzającej tzw konkretyzację środków z
                jednego procenta, po to żeby wspierać takie złodziejskie praktyki?
                • lil-a3 Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 07.12.09, 10:23
                  Przepraszam , miało być : "Dlaczego nie zrobią ustawy wprowadzającej tzw
                  konkretyzację środków z jednego procenta ? Rząd przestałby po zatwierdzeniu
                  takiej ustawy wspierać złodziejskie praktyki, wyłudzanie pieniędzy od ludzi ze z
                  góry powziętym takim zamiarem w majestacie prawa przez niektóre , mam nadzieję
                  nieliczne organizacje pożytku publicznego.
                  Czy organizacje pożytku publicznego nie dostrzegają,że takie praktyki
                  nielicznych, takie zmowy w celu oszukania kładą się cieniem na wszystkich
                  organizacjach tego typu?
                • dobrakobieta3 Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 07.12.09, 13:30
                  Do lil-a3...
                  Potoko słów kobiety, która zdała sobie sprawę, że sama jest winna
                  własnej niejasnej sytuacji...

                  Nie, nie jest tak, że wszystkie albo nawet większość ngo ma w celach
                  statutowych zbieranie pieniędzy dla dzieci, jakichkolwiek. Nie masz
                  pojęcia o rozpiętości tematów, którymi zajmują sę ngo w Polsce, więc
                  proponuję jednak nie drążyć tego wątku i nie wydawać opinii.

                  Jak znam życie to jednak Ty się zgłosiłaś to tej "swojej" fundacji i
                  poprosiłaś o założenie subkonta a nie fundacja do Ciebie, więc
                  twierdzenie o wyłudzeniu zakrawa na pomówienie... Zero argumentów.

                  Gdybyś sama poprosiła o umowę - musiałabyś ją otrzymać albo
                  odmówiłabyś współpracy. Zdecydowała się sama na coś innego, więc
                  czyja to była decyzja jeśli nie Twoja...?

                  Już Ci to chyba proponowałam: załóż własne stowarzyszenie/fundację i
                  zbieraj ten nieszczęsny 1% na siebie samą. Będziesz miała jasność i
                  dowolność - aż do pierwszej kontroli...
                  Umówmy się: poszłaś do tej czy innej fundacji, ponieważ na jej marce
                  i "biurokratycznym systemie" chciałaś coś jednak zyskać. Sama, na
                  prywatne konto, nie uzyskałabyś żadnych wpłat. Może więc warto się
                  zastanowić nad tym, co piszesz?

                  Wszystkie pieniądze wpływające na konto orgnizacji należą do tejże
                  organizacji, która suwerennie decyduje, kiedy, na co i ile wydać. TE
                  PIENIĄDZE BYŁYBY TWOJE, GDYBY WYLĄDOWAŁY NA TWOIM KONCIE - ale tak
                  nie jest.

                  I przestań już powoływać się na te zakrawające o mafię wpływy
                  znanych lekarzy i innych dziwnych person, bo to już nawet nie jest
                  niesmaczne...

                  A dla Twojej wiadomości: jest nadzieja, że niebawem w ogóle nie
                  będzie można przekazywać 1% ze wskazaniem na rzecz konkretnej osoby
                  czy celu, wpłacając jakiejś organizacji. Bo właśnie ta niejasna
                  możliwość spowodowała obecne niedomówienia i kłopoty. Tego nie da
                  się tak prowadzić i nie powinno się w ogóle do tej personalizacji
                  dopuszczać. To właśnie prowadzi do nadużyć i wypacza sens działania
                  ngo na rzecz dobra szerszej grupy ludzi.

                  Już mówiłam: zmień, kobieto, fundację albo załóż własną. Będzie o
                  wiele lepiej dla wszystkich.
                  A jeśli masz tak poważne zarzuty do obecnej - podaj nazwę, nazwiska
                  i zrób o tym program w tv. Obgadywać anonimowo zawsze jest łatwo.
                • tomaszjedrzejewski Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 07.12.09, 18:38
                  Tomkujot -w tej organizacji te cele statutowe też sprowadzają się do pomocy
                  > dzieciom, tylko nie tym, na które pieniądze były zbierane.

                  Ale opp nie moze faworyzować nikogo, tym bardziej swoich członków (w tym dzieci
                  rodziców na rzecz których prowadzi subkonta).


                  A co zrobiłbyś, gdyby wyłudzono od Ciebie
                  > pieniądze pod pozorem, że są zbierane dla Twojego dziecka?

                  To jest niemożliwe, nie muszę przekazywać przez opp swoich pieniędzy na rzecz
                  mojego dziecka (to mi wygląda na pralnie brudnych pieniędzy)

                  Dlaczego nie zrobią ustawy wprowadzającej tzw konkretyzację środków z
                  > jednego procenta, po to żeby wspierać takie złodziejskie praktyki?

                  Od wspierania indywidualnych osób są odpowiednie zapisy w K.C

                  PS. również na www.ngo.pl proponowałem malkontentom założenie własnej fundacji



              • dobrakobieta3 Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 07.12.09, 13:19
                Do jemejska.
                Jedyne miejsce, gdzie "w kupie" znajdziesz najwięcej na temat 1% to
                www.ngo.pl - jest duży odnośnik, naprawdę warto z uwagą poczytać. W
                razie wątpliwości proponuję zadzwnonić do www.boris.org.pl - na
                stronie znajdziesz numery; na pewno odpowiedzą na każde pytanie.

                Nie oceniam, ale - wybacz - nie rozumiem, jak można zajmować się
                zbieraniem PIENIĘDZY, do tego NA WŁASNE DZIECKO i robić to tylko na
                ładne oczy, bo "panią prezes po prostu znałam wcześniej"... Ani Ty
                nie powinnaś tego tak nieformalnie załatwiać, ani tym bardziej ta
                pani prezes - przecież ona, tak naprawdę, prowadzi firmę i musi mieć
                wszystko w papierach. Ty mogłaś nie wiedzieć, ale jej, moim zdaniem,
                nic nie tłumaczy, że wykorzystała Twoją niewiedzę.
                Moim zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, ale stosowną
                umowę/porozumienie o użyczeniu subkonta na rzecz Twojego dziecka
                podpisać nawet dziś - muszą mieć taki wzór. Zapoznaj się i
                ewentualnie zmień wg własnych potrzeb. Pamiętaj: będziesz mogła z
                subkonta korzystać tylko i aż w tym zakresie, jaki określą to zapisy
                umowy. Jeśli o czymś zapomnisz, później obydwie strony będą miały
                związane ręce i pewnych rzeczy nie będzie można zakupić lub
                zrealizować, bo nie będą widniały w dokumencie. Niestety, tak to
                działa.

                Pozdrawiam,
                • lil-a3 Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 08.12.09, 04:52
                  Mam nadzieję, że moje słowa będą stanowiły dostateczne ostrzeżenie dla ludzi i
                  100 razy się zastanowią, zanim przystąpią do organizacji tego typu. Chociaż to
                  może być trudne, kiedy znajdą się w obliczu tragedii swojego dziecka,
                  przeżywając szok, załamanie trafią na taką panią prezes z odpowiednimi
                  umiejętnościami przekonywania.
                  Polemizować dla samej polemiki nie zamierzam, jest to w wykonaniu moich
                  przedmówców pana Tomka i pani "dobrej" próba dyskredytacji mojej osoby, która
                  przypomina przedrzeźnianie się dzieci w przedszkolu. "Odwracanie kota ogonem".
                  Szkoda z wami gadać, wasze argumenty znam, nie są one tu na miejscu...czysta
                  demagogia. Sedno sprawy jest w tym, że ustawodawca, przychylając się do próśb
                  rodziców i dając możliwość zbierania na dziecko 1% , nie dopracował szczegółów,
                  to stwarza pole do tego typu nadużyć.
                  Na dalsze "polemiki" nie odpowiadam, nie o to chodzi.
                • jemejska Re: 1 % podatku - na co ta kasa??? 12.12.09, 21:39
                  witaj,
                  sprawę już wyjaśniłam. nie było tak źle, jak myślałam, po prostu sporo
                  niedomówień. Umowę jednak mam ze stowarzyszeniem, tylko mój szanowny małżonek,
                  który pojechał po sprzęt, powiedział mi o tym tydz. temu, jak opowiedziałam mu o
                  twoim poście :)
                  co do znajomości z panią prezes nie myśl, że jest to dobra znajomość, pracowałam
                  w biurze, w którym zamawiała pewne usługi i stąd ją znałam, ona mnie ledwo
                  pamięta. Dla mnie było to jedyne stowarzyszenie, nie tak obce, jak inne.
                  pieniędzy nie zbieram na "ładne oczy" - mój syn ma subkonto, na które wpłacane
                  są pieniądze - stąd też orientowałam się, jaka to kwota. Nie należę do ludzi,
                  którzy coś "załatwiają" - mnie satysfakcjonują czyste zasady gry, a w tym
                  momencie tylko takie, jeżeli chodzi o moje dziecko.

                  Myślę, że zbyt surowo mnie oceniłaś.
                  pozdrawiam i dziękuję za pomoc.
Pełna wersja