dylemat - praca a niepełnosprawne dziecko!!!

11.01.10, 23:25
Mam problem, mój syn ma teraz 10 miesięcy, jest niepełnosprawny, ma
rehabilitacje, wizyty u lekarza, nad wszystkim czuwam ja, jestem na
zwolnieniu, a niedługo mam zacząć urlop wychowawczy. Problem w tym, że mąż nie
jest w stanie zapewnić nam byt na tyle, żeby starczało do końca miesiąca. Ja
powinnam wrócić do pracy, bo i dla mnie czas działa na niekorzyść, pracuję
głównie w jęz. obcych, a wiadomo, co oznacza brak kontaktu z żywym językiem.
Na pracę w domu szans brak, dorywczej nie chcę. Widzę, że po roku siedzenia
cofam się nieodwracalnie. Do tego brak pracy bardzo źle działa na moją
samoocenę. Wszystko by było ok, ale prace, jakie znajduje, są na pełen etat.
8-16 lub 9-17. I co teraz? Mały powoli wychodzi na prostą, pieniędzy brak, a
ja nie wiem, co robić. Czy iść na pełen etat, wspomagając się babcią i
opiekunką (dyplomowana pielęgniarka). proszę, pomóżcie podjąć decyzję.
    • gruchotka Re: dylemat - praca a niepełnosprawne dziecko!!! 15.01.10, 16:18
      Witaj!
      Piszesz, że Twój synek ma 10 m. i wychodzi na prostą, do tego masz babcię i możliwość zatrudnienia opiekunki, to nie zastanawiałabym się nad podjęciem pracy. Nie każdym niepełnosprawnym dzieckiem chce się się zajmować rodzina, czy nawet opiekunka, nawet dyplomowana za porządne wynagrodzenie /piszę z autopsji/.
      Możesz zgodnie z przepisami 'iść' na urlop wychowawczy i podjąć zatrudnienie u obecnego lub innego pracodawcy. Jeżeli praca nie koliduje z opieką nad dzieckiem, a nigdzie nie jest powiedziane, czy na cały etat, czy mniej.
      Ma dwoje niepełnosprawnych dzieci (fizycznie i umysłowo) i udało mi się przez dwa lata pracować zawodowo, godząc to z rehabilitacją 5 razy w tygodniu. Praca była na 1/2 etatu i niepopłatna, ale pozytywnie wpływała na moją 'psyche'.
      Skoro już czujesz się na marginesie, to niestety pisząc z doświadczenia wiem, że z biegiem czasu Twoja samoocena będzie się pogarszać.
      I jak wcześniej napisałam, skoro czujesz się niepewnie, to może zacznij urlop wychowawczy i podejmij pracę, jak się okaże, że nie dajesz rady, lub praca za bardzo koliduje z opieką nad dzieckiem, zostanie Ci wychowawczy.
      To takie, moje szybkie spostrzeżenia na Twój post.
      Pozdrawiam :)
      • jemejska Re: dylemat - praca a niepełnosprawne dziecko!!! 15.01.10, 22:24
        Dzięki, tego właśnie oczekiwałam. jednej, ale sensownej rady.
        Życzę Ci powodzenia, a sama zabieram się za szukanie - najpierw na 1/2 etatu, na
        spokojnie, potem zobaczymy :)
        Pozdrawiam
    • mama-008 Re: dylemat - praca a niepełnosprawne dziecko!!! 22.01.10, 12:34
      witaj
      miałam identyczną sytuację jak Ty...
      byłam z synkiem rok(wychowawczy). Rok rehabilitacji, wizyt u
      specjalistów itp
      po roku chciałam (i musiałam) wrócić do pracy.
      na szczęście synkiem zajeli sie moi rodzice i nadal jeżdza z nim na
      rehab. (synek ma zD więc póki nie zacznie chodzić musi ćwiczyc)
      do tego dochodzą rozne wizyty(juz nie tak czeste jak w 1 roku zycia)
      ale na szczescie mam wyrozumiałego szefa i pozwala mi przyjsc
      pozniej do pracy (np o godz góra dwie) albo wyjsc wczesniej z pracy -
      zdarza sie co prawda to żadko bo wykupilam dziecku abonament w
      pracy w klinice medycznej i zazwyczaj sa to wizyty pozno
      polopudniowe wiec jezdzimy z syniek na nie z mezem po pracy.

      wiele razy zastanawialam sie co robic bo wiadomo ze jak syn bedzie
      przy mnie bede najspokojniejsza a nieżeli z dziadkami - wiadomo ze
      matka wie najlepiej!;-) ale z czasem przekonałam sie ze moi rodzice
      super sobie radzą.

      mysle ze predzej czy pozniej i tak bym wrocila do pracy bo rok
      spedzony z dzieckiem głownie u lekarzy i na cwiczeniach nie wpływa
      dobrze i trzeba sie ze tak powiem "odmóżdżyć" wyjsc do ludzi zajac
      sie praca a nie cofac...

      po co naszym dzieciom nieszczesliwe mamy?

      jesli masz okazje powortu do pracy - spróbuj,choćby na pół etatu!
      powodzenia:-)
      • jemejska Re: dylemat - praca a niepełnosprawne dziecko!!! 27.01.10, 20:09
        problem jest tylko taki, że ja za opiekę muszę zapłacic. Nie mam rodziny, a to
        ogromna różnica. Ale dzięki za radę i dodanie otuchy :)
        • piesfafik Re: dylemat - praca a niepełnosprawne dziecko!!! 27.01.10, 23:00
          Mam niepelnosprawna corke (juz dorosla) i zawsze pracowalam. Nie mielismy nigdy
          rodziny pod bokiem, wiec polegalismy na sobie, opiekunkach, przedszkolach itp.
          Poracowalam na ogol na pelen etat ale najbardziej komfortowo psychicznie czulam
          sie kiedy przez jakis czas pracowalam na pol. Na wszystko mialam czas i nie
          mialam wyrzutow sumienia ze cos zaniedbuje. Moze sprobuj tego na poczatek.
          • penelopa40 Re: dylemat - praca a niepełnosprawne dziecko!!! 29.01.10, 09:36
            witaj, ja co prawda nie mam niepelnosprawnego dziecka, ale tak z
            życiowego doświadczenia powiem: idź do pracy, spróbuj jakos wszystko
            pogodzić... w ostatetczności zawsze możesz zrezygnować... a jeśli
            nie spróbujesz będziesz miała o to do siebie pretensje...
            życzę wszystkiego co najlepsze a przede wszystkim zdrowia dla
            dziecka...
            • dokaweja Re: dylemat - praca a niepełnosprawne dziecko!!! 29.01.10, 20:49
              jemejska Stoję przed podobnym dylematem. Ja już tak 3ci rok zaczynam,
              jako kierowca dziecka na rehabilitację, szpitale i coraz wyraźniej widzę, że to
              musi się niebawem skończyć (dla mojego i dziecka dobra :-) ) Życzę podjęcia
              słusznej decyzji ;-)
Pełna wersja