jemejska
11.01.10, 23:25
Mam problem, mój syn ma teraz 10 miesięcy, jest niepełnosprawny, ma
rehabilitacje, wizyty u lekarza, nad wszystkim czuwam ja, jestem na
zwolnieniu, a niedługo mam zacząć urlop wychowawczy. Problem w tym, że mąż nie
jest w stanie zapewnić nam byt na tyle, żeby starczało do końca miesiąca. Ja
powinnam wrócić do pracy, bo i dla mnie czas działa na niekorzyść, pracuję
głównie w jęz. obcych, a wiadomo, co oznacza brak kontaktu z żywym językiem.
Na pracę w domu szans brak, dorywczej nie chcę. Widzę, że po roku siedzenia
cofam się nieodwracalnie. Do tego brak pracy bardzo źle działa na moją
samoocenę. Wszystko by było ok, ale prace, jakie znajduje, są na pełen etat.
8-16 lub 9-17. I co teraz? Mały powoli wychodzi na prostą, pieniędzy brak, a
ja nie wiem, co robić. Czy iść na pełen etat, wspomagając się babcią i
opiekunką (dyplomowana pielęgniarka). proszę, pomóżcie podjąć decyzję.