Buspas a niepełnosprawni

06.05.10, 15:34
W Warszawie jakiś czas temu wprowadzono buspasy. Oprócz komunikacji miejskiej i pojazdów uprzywilejowanych, prawo jeżdżenia buspasem dostały też taksówki.

Rozumiem, że buspas ma zachęcić ludzi do rezygnacji z poruszania się samochodem na koszt komunikacji miejskiej. Ale są osoby, które samochodem poruszają się ze względów zdrowotnych. I stoją w kilometrowych korkach.

Wg moich informacji można oznakowanym samochodem wjechać w ulicę z zakazem ruchu, ale buspasem nie można.
Warto by to zmienić...
    • dobrakobieta3 Re: Buspas a niepełnosprawni 06.05.10, 19:46
      Ale dlaczego...?
      Czym się różni kierowca niepełnosprawny siedziący w aucie od
      kierowcy sprawnego siedzącego w aucie...?
      Jeżeli ON nie czuje się na tyle dobrze, aby stać w korku (w roli
      kierującego pojazdem), lepiej niech prowadzi ktoś inny.

      I mówię to z pozycji niepełnosprawnekierowcy, żeby nie było - nie
      przeginajmy z tymi przywilejami, jeśli ma być sprawiedliwie.
      • jayamez Re: Buspas a niepełnosprawni 07.05.10, 18:20
        > Czym się różni kierowca niepełnosprawny siedziący w aucie od
        > kierowcy sprawnego siedzącego w aucie...?

        Np. tym ze moze sie spieszyc na zabieg do szpitala i kierowca sprawny, ktory
        spieszy sie np. na spotkanie w firmie moze pojechac autobusem - do tego zacheca
        go buspas - a nie pelnosprawny ma swoj oznakowany samochod. Wczesniej jechal
        troche szybciej, bo byly np. 3 pasy na ulicy, teraz sa 2 + buspas, wiec
        niepelnosprawny jezdzacy wlasnym wozem na zabiegi stoi w korku, a opcji
        pomkniecia szybciej buspasem w autobusie nie ma. To moze by tak wpuscili go na
        ten buspas?
        • dobrakobieta3 Re: Buspas a niepełnosprawni 07.05.10, 21:29
          Wybacz, ale ani jeden podany argument nie jest przekonujący. Mało
          tego, większość jest mocno naciągana lub/i może dotyczyć równie
          dobrze:
          - matki jadącej z dzieckiem lub starszą babcią do lekarza/na zabieg
          - osoby spieszącej się na pogrzeb
          - kogoś, kto ma wyznaczony akurat dziś o konkretnej godzinie bardzo
          ważny egzamin w miejscu, gdzie nie dojeżdża autobus i tysiące innych.

          No i kto będzie, do licha, weryfikował, czy akurat ten kulawy jedzie
          na zabieg czy na randkę, na zakupy lub tylko tak sobie miasto
          pooglądać???? Słabo to widzę.
          Buspas służy transportowi zorganizowanemu i tego się trzymajmy. I
          przestańmy już rozdawać lub wymyślać te cudaczne przywileje dla ON,
          bo sami sobie robimy wrogów a i tak nie skorzystają z tego ci
          najbardziej wskazani.
          Natomiast samochodu już od dawna rzadko są znakowane - nawet znaczek
          trudno kupić. I nie mają one mocy sprawczej (do tego służy karta).
      • caaay Re: Buspas a niepełnosprawni 13.05.10, 16:32
        > Czym się różni kierowca niepełnosprawny siedziący w aucie od
        > kierowcy sprawnego siedzącego w aucie...?

        Tym, że sprawny ma autobus, a dla niepełnosprawnego to czasami jedyna możliwość
        dotarcia do pracy/lekarza.
        Popatrz na autobusy i pomyśl sobie, że wsiadasz tam na wózku.
        • dobrakobieta3 Re: Buspas a niepełnosprawni 13.05.10, 19:46
          caaay, ale ja nie zabraniam niepełnosprawnym prowadzenia samochodu
          czy korzystania z niego, ale nie zgadzam na przywilejowanie ich
          względem innych kierowców aut osobowych.
          Nie wydaje Ci się, że dopuszczanie takich wyjątków wynosiłoby ich
          (ON) ponad pozostałych użytkowników dróg? Już powiedziałam -
          ponieważ nie sposób rozstrzygnąć, które i czyje potrzeby są
          ważniejsze, dajmy spokój.

          A powyższe stanowi mój prywatny wniosek z obserwacji masy
          podopiecznych i znajomych ON (bo i sama nią jestem), nadużywających
          nagminnie ulgi i przywilejów.
Pełna wersja