wojciechkaniuka
28.08.10, 16:19
Witam.
Chciałbym podyskutować o czymś, co - jak sądzę - nie jest obce większości osób niepełnosprawnych: o codziennej monotonii, która nam doskwiera, której przeważnie towarzyszy nuda i samotność.
Zacząłem ją odczuwać od momentu, kiedy skończyłem studia. Codziennie wstaję rano i zaczynam swoją sześciogodzinną pracę (oczywiście w formie telepracy). Ćwiczenia, obiad, odpoczynek i znów Internet, w którym - co dziwne - nie mogę ostatnio znaleźć niczego dla siebie. Przeważnie ląduję na portalu randkowym, gdzie szukam szczęścia, jeśli nie resztek nadziei na cokolwiek. Dzień kończę z TV w łóżku - głównie z TVN 24. Moje życie towarzyskie ogranicza się do spotkań rodzinnych, które czasami bawią, a często nudzą i irytują.
A chciałoby się inaczej. Chciałoby się wyjść z domu na jakąś imprezę, spotkanie czy nawet głupi spacer. Wyjechać gdzieś samemu na dłużej, "odciąć się" od pępowiny rodziców. Tylko jak to zrobić, gdy jest się osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym - mającą Dziecięce Porażenie Mózgowe (cztero-kończynowe), niewyraźną mowę - i potrzebuje się stałej kompleksowej opieki?
Jestem ciekawy, jak to jest u Was. Czy też cierpicie na monotonię życia codziennego? Co Was najbardziej denerwuje, smuci, cieszy? Czy chcielibyście zmian - jeśli tak, to jakich? A może macie jakieś vademecum na powyższe - myślę, że nie tylko moje - problemy?
Szczerze zachęcam do dyskusji i pozdrawiam.
Wojtek
-----------------------------------------------------
Wojciech Kaniuka - Autopromocja
www.wojciechkaniuka.lt.pl