mat.an
10.05.11, 12:25
Interesuje mnie taki problem: czy osoby niepełnosprawne aktywne społecznie i zintegrowane ze środowiskiem ludzi zdrowych (mające np. zdrowych przyjaciół, partnerów życiowych, chobby, które dzielą ze zdrowymi) łatwiej znajdują pracę, częściej zdobywają samodzielność, czy może raczej praca jest podstawą do integracji.
Jestem ON od zawsze, moje kalectwo jest z tych widocznych i pod wieloma względami mnie ogranicza. Mimo to dzięki (tak mi się wydaje:)) mądremu wychowaniu i nie trzymaniu mnie ,,pod kloszem" przez Rodziców zawsze miałam wielu kolegów i przyjaciół, wyszłam za mąż, urodziłam dziecko, skończyłam jedne studia, teraz kończę drugie, pracuję i realizuję się twórczo. Mam 38 lat i mimo marnego zdrowia (stan po wycięciu płuca, astma, problemy z sercem) i, co tu dużo mówić, zdeformowanego wyglądu (mam dużą skoliozę) jestem zadowolona ze swego życia. Zastanawia mnie jak duży wpływ na to mieli ludzie, których szczęśliwie miałam lub mam wokół siebie, a na ile to kwestia charakteru. Zastanawiam się też, jak osoby takie jak ja, niby ON, a tak naprawdę radzące sobie w życiu często lepiej niż niejeden zdrowy (nie jestem przecież wyjątkiem, znam takich, którym to wychodzi jeszcze fajniej niż mnie) mogłyby pomóc się ,,pozbierać" tym którzy tego potrzebują.